Jak mam sobie z tym poradzić?
#601
Napisano 09 października 2012 - 22:06
#602
Napisano 09 października 2012 - 22:13
i broń boze ogladania wspólnych zdjęć
#603
Napisano 10 października 2012 - 21:36
#604
Napisano 13 października 2012 - 23:20
to odwiedz bibliotekeeh no niestety nie zawsze jest z kim każdy w tygodniu ma swoje sprawy, swoje życie i zazwyczaj muszę sobie radzić sama
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#605
Napisano 04 listopada 2012 - 13:25
Jakiś miesiąc temu byłam na zdjęciu szwów i chirurga onkologa. Niestety mojego lekarza, który jest wspaniałym człowiekiem nie było w poradni. Nie wiedziałam o tym. Przyszłam zakatarzona, bez makijażu, zaspana. Okazało się, że jest jakiś inny lekarz w zastępstwie, w tym problem, Z rejestracją łączą się dwa gabinety. Weszłam do jednego, obok był lekarz zajmował się biopsja piersi pacjentki. Zajęła się mną pielęgniarka. Położyłam się, rozebrałam (znamię miałam w miejscu intymnym) i pielęgniarka zaczęła zdejmowanie szwów. W tej chwili wszedł ten nowy lekarz. Nie odpowiedział na moje dzień dobry. Powiedział "O wow", po chwili "oj"był zawstydzony, co mnie dziwi. Podszedł, spojrzał na moje krocze i wyszedł do gabinetu obok. Za chwilę wrócił po niby krzesełko (byłam w gabinecie obok, wcześniej i z tego co pamętam tam był komplet siedzeń). Dwa razy wracał z tym krzesłem. Ja za każdym razem się podnosiłam w czasie zabiegu i próbowałam się zakryć, bo nie wiedziałam, czy to lekarz, czy ktoś inny, Za każdym razem się uśmiechał. Pięlgniarka kazała mi po zabiegu zaraz szybciutko zejść i się nie ociągać. Byłam w szoku, na poprzednich wizytach, była miła i wręcz przetrzymywała mnie rozmową. On znowu wszedł. Stałam na ziemi i probowałam założyć majtki. Znowu się szczerzył i spojrzał na mnie od góry do dołu. Przeczytał wyniki badań i cały czas się szczerzył. Zapytał czy jestem zadowolona cały czas się szczerząc i wyszedł. Pielęgniarka nie chciała odpowiedzieć na pytania dot. pielęgnacji rany. Zdawkowo coś powiedziała. Stałam pomiędzy nią i drzwiami, a ona przybliżała się w stronę drzwi. Złapała mnie za ramię i lekko pchała. Ledwo zdarzyłam wziąć kartkę z wynikami badań. Chciałam się pożegnać z lekarzem i jeszcze raz go zobaczyć. Nie powiem, że mi się nie spodobał. Przystojny, wiele dobrego o nim słyszałam. Chociaż zniesmaczył mnie ten komentarz, zamiast dzień dobry. Pacjentki go chwalą za podejście, nawet w dotykaniu piersi. Jest taktowny grzeczny, a tu nagle takie coś.. Niestety nie wiem, czy jest żonaty. Nie nosi nigdy obrączki, nawet na konsultacjach. Nie mogę przestać myśleć o jego uśmiechu, zauroczyłam się chyba. To już się ciągnie jakiś czas. Pomyślałam nawet, żeby bez podtekstów zaprosić go na kawę w ramach podziękowania za leczenie ale tylko wtedy kiedy będzie nam się miło rozmawiało w czasie wizyty. Zostały mi jeszcze dwie wizyty i usunięcie znamienia, na szczęście na szyi
[ Dodano: 2012-11-04, 14:24 ]
nie zdarzyłam dodać pytania. moja pytanie , to czy dobrze widzę tą sytuację i czy ta kawa to nie przesada. Boję się plotek. Może tam będę kiedyś pracować...Proszę o pomoc
#606
Napisano 04 listopada 2012 - 22:04
#607
Napisano 05 listopada 2012 - 20:55
Mogłabym jeszcze wymysleć wizytę w jego prywatnym gabinecie chorób piersi (tam jest sam), ale sam pomysł brzmi beznadziejnie.
Raczej nic ich nie łączy. Nie wiem na prawdę, czy ten lekarz nie ma żony.
#608
Napisano 05 listopada 2012 - 21:23
moze jest zajety , albo nie łączy pracy z zyciem prywatnymPodobnie też z praktyntkami. jest miły, wymagjący, ale nie wdaje się w żadne kontakty
nie wiem czy jestes smiała czy raczej nie , ale jak cie zjada ciekawosc to spróbuj zartem go wybadać . np zapytaj czy jego drugiej polowie nie przeszkadza , ze tak blisko poznaje pacjentki ; a jak bys była pewna ze jest wolny to mozesz rzucic żartem ; ze większość ludzi inaczej zaczyna znajomośc inaczej a on juz cie widział nago od pasa w dól.
trudno czlowieka wybadac i to z opisu drugiej osoby , ale mnie on nie przypadl do gustu
bez wybadania go to taka forma moim zdaniem nie jestdobrym pomysłem.później maila z zaproszeniem na kawę,
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#609
Napisano 05 listopada 2012 - 21:51
Kazdy ma swój gust, uwazam, że nie zachował sie jeszcze skandalicznie, ale masz rację z drugiej strony nie zachował się tak jak powinien. Nie wziął pod uwagę, co ja mogę poczuć.
#610
Napisano 05 listopada 2012 - 21:58
Dokładnie, bo nie wiesz tak naprawdę co on tam sobie myśli w tej swojej lekarskiej główce...bez wybadania go to taka forma moim zdaniem nie jestdobrym pomysłem
#611
Napisano 05 listopada 2012 - 22:08
Zmyliło mnie też to, że tak się zachowywał, a ma opinie świętego człowieka. Na dziewczyny w moim wieku to jeszcze działa, tzn. takie zachowanie starszego faceta wobec nas.
[ Dodano: 2012-11-06, 20:18 ]
nie muszę dodawać, że wychowalam się bez taty i szukam bezpieczeństwa w starszych facetach (choć nie w az tak starszych
dlatego pewnie mnie tak zamuliło..
#612
Napisano 08 listopada 2012 - 11:32
#613
Napisano 08 listopada 2012 - 15:41
A może po prostu dziewczyna zagadała co tam u niego słychać? bez żadnych podtekstów?w pewnym momencie słyszę ,że dostał wiadomość na fb i chwilę pisał z kimś.
#614
Napisano 08 listopada 2012 - 16:08
WłaśnieA może po prostu dziewczyna zagadała co tam u niego słychać? bez żadnych podtekstów?
nie podejrzewaj go od razu z góry za wszystko :-> niedawno sie poznaliście i poznajecie się nadal, daj temu czas
Keep calm and become a doctor
// Mission completed
#615
Napisano 08 listopada 2012 - 21:20
Melodia19 znjaoma od roku spotyka sie z nowym facetem , ale z byłym na swietny kontakt potrafia co dzien do siebie dzwonić , ale sa tylko przyjaciólmi , rozstali sie w zgodzie wiec nie maja problemu aby sie kontaktowac.
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#616
Napisano 11 listopada 2012 - 11:55
Podobanie, podobaniem.
chyba tak, chociaż jakoś to tak mnie męczy jeszcze ta sprawa. Nie chodzi mi o romans, tylko zwykłe poznanie jako człowieka. Nie wiem, może jestem zbyt otwarta.
#617
Napisano 13 listopada 2012 - 13:46
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt
#618
Napisano 19 listopada 2012 - 18:15
#619
Napisano 22 listopada 2012 - 11:46
#620
Napisano 22 listopada 2012 - 17:37
Zrobiło mi się smutno
Trzeba bylo nie dac po sobie tego znac.
ostatnio często się spotykaliśmy(miał urlop 2 tyg.)
Musisz tak planowac wasze spotkania zeby to On zachodzil w glowe kiedy znajdziesz dla niego czas
Codzienne widywanie sie nie jest dobrym pomyslem. Obie strony musza sie za soba steskniac.
U was role sie odwrocily i to On ustala kiedy sie widzicie, a Ty zachodzisz w glowe od razu co jest nie tak
może już mu się znudziłam.Co myślicie. A może przesadzam, może chce odpocząć?
Zajmij sie soba. Chce odpoczac to niech odpoczywa
Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Jakie rośłiny do ogrodu w szeregowcu |
|
|
|
Jak dbacie o twarz |
|
|
|
Jak ustalić numer księgi wieczystej po adresie lub numerze działki? |
|
|
|
Siłownia. Jak sie ubrać? |
|
|
|
Konsolidacja wszystkich rat w jedną niższą – jakie banki warto sprawdzić? |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych
















