Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Jak mam sobie z tym poradzić?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
683 odpowiedzi w tym temacie

#541 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 07 stycznia 2012 - 22:36

Uwazacie ze powinnam z nim o tym porozmawiac czy poczekac na rozwoj wydarzen?

m

rozmawiac, bo on moze nadal cie uwazac za kolezanke , z która sie tylko całuje; a skoro ty nic nie reagujesz to znaczy , ze ten uklad ci odpowiada . jesli chcesz wiedziec na czym stoisz to konieczna jest rozmowa. my kobiety zazwyczaj do tekiego zachowania przypisujemy drugie dno, faceci czesto traktuja na zasadzie bylo milo i tyle , koniec kropka.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#542 chocolate

chocolate
  • Użytkownik
  • 214 postów

Napisano 08 stycznia 2012 - 14:51

Dzięki dziewczyny za radę:) ale ludzie się chyba nie zmieniają:) Byliśmy razem na imprezie wczoraj i koleżanka wyciągnęła mnie na parkiet na jedna piosenke:) Kiedy wróciłam do niego to uśmiechnał się do mnie i poszedł tańczyć do jakiś dziewczyn a jak się zapytałam później czemu to zrobił to powiedział że za to że poszłam tańczyć z koleżankom..Czuję się jak z gimnazjum.. Czy taki facet może się zmienić?
..gdy jest bardzo smutno, to kocha sie zachody słońca..

#543 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 08 stycznia 2012 - 16:18

Kiedy wróciłam do niego to uśmiechnał się do mnie i poszedł tańczyć do jakiś dziewczyn a jak się zapytałam później czemu to zrobił to powiedział że za to że poszłam tańczyć z koleżankom

Sama widzisz, że nie zmienił się ;-) Daj sobie spokoj ;-)

Czy taki facet może się zmienić?

Nie, nie zmieni się, dałaś mu szansę a on znow Cię zawiodł, nie liczyłabym na poprawę.

Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 


#544 patrisha

patrisha
  • Użytkownik
  • 1 postów

Napisano 20 stycznia 2012 - 02:28

poznalam fajnego chlopaka spotkalismy sie kilka razy mowi ze mu zalezy i chce dalej kontynuowac ta znajmosc , ale gdy ja nie napisze pierwsze do niego to on sie nie odezwie , spotkania tez nie zaproponuje pierwszy wszystko ja musze miec na glowie , gdy mu powiedzialam ze jezeli nie chce to zeby mi powiedzial to a on ze gadam glupoty ze chce , ale dalej to samo , zawsze ja pierwsza ... co mam zrobic zeby bylo na odwrot? bo mam wrazenie ze jestem nachalna ...chce zeby to on sie postaral troche wykazal troche inicjatywy ze swojej strony? dodam ze bedziemy sie widziec w sobote na imprezie ale nie idziemy tam razem , i niewiem jak sie zachowac w obec niego? <bezradny></span>

#545 miminka_

miminka_
  • Użytkownik
  • 1 postów

Napisano 30 stycznia 2012 - 17:04

Hej! mam wielki problem.. jestem z facetem 5 lat, zaręczyliśmy się było wspaniale. Ale mam problem.. ja chyba jestem z nim z przyzwyczajenia.. Nic do niego nie czuję, wiem że On mnie kocha bardzo, ale ja się męcze.. co mam robić? zniszczę Go jak rozstanę się z Nim. Mam z Nim być i się męczyć, ale uszczęśliwić Go czy pogadać z Nim? Nie wyobrażam sobie jakbym mogła Mu powiedzieć, że już nie chce z Nim być:( zniszczę Go takimi słowami wiem o tym, ale z drugiej strony źle mi z tym, że Go oszukuje.

#546 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 30 stycznia 2012 - 17:15

Nie oszukuj go. To najlepsze go możesz zrobić.

Tylko upewnij się, że go nie kochasz. Bo powrót do niego po niedługim czasie to była by siara.

#547 Olenka

Olenka

    Yeah!

  • Użytkownik
  • 8 138 postów

Napisano 30 stycznia 2012 - 17:51

Bo powrót do niego po niedługim czasie to była by siara.

Siara ? :lol:


Powrót pewnie byłby wręcz niemożliwy.
I zgadzam się, lepiej go nie oszukuj, bo w ten sposób sama siebie oszukujesz i zepsujesz sobie życie.
Weźmiecie ślub, potem dzieci i rozwód. Więc jaki w tym sens ? <bezradny></span>

Mówiąc mu prawdę jak najszybciej zrobisz mu przysługę, bo nie będziesz musiała dłużej okłamywac ani jego, ani siebie...
“We all have two lives. The second one starts when we realize that we only have one”

#548 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 30 stycznia 2012 - 17:56

Bo powrót do niego po niedługim czasie to była by siara.

Siara ? :lol:


Powrót pewnie byłby wręcz niemożliwy.

Obstawiam, że jakby bardzo kochał to by dał szansę powrotu. Różni są faceci.

#549 Lady Di

Lady Di
  • Użytkownik
  • 1 800 postów

Napisano 30 stycznia 2012 - 17:57

ja chyba jestem z nim z przyzwyczajenia..

Jeśli tak jest to lepiej powiedzieć mu prawde , bo potem małżeństwo może was zniszczyć oboje...

#550 syrenka25

syrenka25
  • Użytkownik
  • 64 postów

Napisano 12 lutego 2012 - 17:29

Hej.Jestem z facetem od ponad miesiąca, ale znamy się 4 miesiące.Na początku spotykaliśmy się na mieście, chodziliśmy na spacery na coś do jedzenia.Bardzo się wtedy o mnie starał, spotykaliśmy się prawie codziennie.Zawsze po mnie przyjeżdżał i odwoził do domu.Dosyć szybko poznałam jego znajomych.Już po tygodniu poznałam prawie całą jego rodzinę.Po miesiącu pierwszy raz zostałam u niego na noc, ale tylko spaliśmy nic więcej on wiedział, że nie jestem jeszcze gotowa na seks uszanował to.
Niestety potem pokłóciliśmy się i mieliśmy przerwę 2 miesięczną.Niedawno wróciliśmy do siebie, ale coś się zmieniło w jego zachowaniu, już nie chciał się spotykać codziennie, bo mówił, że w tygodniu nie ma czasu, rzadko teraz do mnie smsy piszę.Jakiś czas temu miał wyłączony tel przez kilka dni wyjaśnił, że nie mógł znaleść tel przez kilka dni( dla mnie to dziwne że nie mógł go znaleść przez kilka dni).

Chce żebym do niego przyjeżdżała na weekendy i nocowała u niego, wspominał coś o seksie, że chciałby się ze mną kochać ja mu mówiłam ze nie jestem na to gotowa.Kilka dni temu chciałam żeby do mnie przyjechał, ale on powiedział, że woli jak ja do niego przyjeżdżam, bo u mnie nie ma warunków na nocowanie.Mieszkam z rodzicami.Nie wiem czy nadal mu na mnie zależy, bo inaczej by do mnie przyjechał na te pare godzin.Postanowiłam, że za tydzień do niego pojade i pogadam z nim w cztery oczy.Mam nadzieję, że dojdziemy do jakiegoś porozumienia.A jeśli nie (mimo że go kocham) odejdę od niego. Bo nie mam zamiaru tylko ja się starać.Po co mam być z nim jeśli mu nie zależy.


Co o tym myślicie? proszę o szczerze odp.Może mi coś doradzicie.

Jeśli macie jakieś jeszcze pytania odp na nie.
Dołączona grafika I like to feel your heart beat

#551 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 12 lutego 2012 - 19:20

Kolesiowi za bardzo się spieszy... Może jestem dziwna, ale mam wrażenie, że jemu o jedno chodzi.

Zostawanie na noc u Ciebie nie jest po jego myśli, bo jest rodzinka, która na pewno by mu przeszkodziła. A jemu nie zależy na byciu z Tobą, tylko prawdopodobnie na seksie. Co zresztą Ci powiedział.

Ja bym sobie odpuściła, bo z Twojego opisu wnioskuję, że mu chyba jakoś przeraźliwie bardzo na Tobie nie zależy. Zresztą to widać po chłopaku, czy jest dobry. Jak ktoś się zna na ludziach to go przejrzy ;)

#552 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 12 lutego 2012 - 19:45

Ja bym sobie odpuściła, bo z Twojego opisu wnioskuję, że mu chyba jakoś przeraźliwie bardzo na Tobie nie zależy. Zresztą to widać po chłopaku, czy jest dobry. Jak ktoś się zna na ludziach to go przejrzy ;)


Wisienkowa, ja na początek jednak proponowałabym Ci prześledzić wszystkie posty syrenki ;-)

#553 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 12 lutego 2012 - 20:08

Marzycielka24, przeczytałam. I stwierdzam, że autorka trochę wyolbrzymia problemy. Pyta o rzeczy oczywiste, albo takie o które się nie pyta. I kolejny raz pisze o tym samym. <bezradny></span>

#554 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 13 lutego 2012 - 21:16

Jeśli nie jesteś na to gotowa znajdź sobie chłopaka który będzie miał podobny stosunek do tego jak Ty, który pozwoli Ci dojrzeć do tej bliskości . A jeśli zmiana chłopaka nie wchodzi w gre , pamiętaj że nie możesz myśleć tylko o sobie.

#555 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 15 lutego 2012 - 19:16

pamiętaj że nie możesz myśleć tylko o sobie

co konkretnie masz na myśli?
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#556 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 15 lutego 2012 - 21:34

co konkretnie masz na myśli?

dziewczyna zostaje u niego na noc... oboje są dorośli , chłopak się nakręca choć nie musi nawet jej dotykać...A doskonale wiemy jak działają mózgi facetów ... nie dziwię mu się że się wkurza. Choć nie oznacza to że zostanie na noc= się sex ...

#557 malutka316

malutka316
  • Użytkownik
  • 218 postów

Napisano 22 lutego 2012 - 13:20

Mam pytanie. Co uważacie o poświęceniach w związku.? Co może być poświęceniem a co raczej nie. Bo ostatnio mój chłopak powiedział, że nie potrafię się dla niego poświęcić kiedy nie chciałam zostać u Niego na noc. Myślę, że przesadził. Tego chyba nie powinno się ocenić w kategorii poświęcenia. Chyba że to ja czegoś nie rozumiem..
`Ludzie wybierają to co przyjemniejsze dlatego piją kawę z mlekiem, wódkę z sokiem oraz kochają ciałem a nie duszą!`

#558 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 22 lutego 2012 - 13:46

Dla mnie w związku nie powinno być poświęceń, jedynie wychodzenie sobie naprzeciw.

. Bo ostatnio mój chłopak powiedział, że nie potrafię się dla niego poświęcić kiedy nie chciałam zostać u Niego na noc.

Strasznie to egoistyczne z jego strony i mi się kojarzy z nastolatkowymi "dowodami miłości". :-/ Dobrze zrobiłaś. Poświęcenie poświęceniem- trzeba iść na kompromisy, ale nie może być tak, że chłopak tupnie nóżką "bo Ty się dla mnie nie poświęcasz" i Ty się ugniesz. W ogóle co to za argument "bo Ty się nie poświęcasz"? :roll: To niech tym razem on się "poświęci" i grzecznie odprowadzi Cię do domu? :-P

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#559 malutka316

malutka316
  • Użytkownik
  • 218 postów

Napisano 22 lutego 2012 - 14:54

[/b]Aspirynkaa[/b], dziękuje. Potrzebowałam potwierdzenia, że dobrze zrobiłam.. Bo też sądzę, że to kwestia chęci i wyboru czy chce spać u kogoś.

I jakoś nie mogę przemówić mu do rozsądku, że to nie fer z takimi argumentami..;/
`Ludzie wybierają to co przyjemniejsze dlatego piją kawę z mlekiem, wódkę z sokiem oraz kochają ciałem a nie duszą!`

#560 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 26 lutego 2012 - 12:57

e nie potrafię się dla niego poświęcić kiedy nie chciałam zostać u Niego na noc.

jak jest taki cwany to moze niech on sie poswieci i pozwoli ci wrocic do domu a nie na noc u niego zostawac.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 






Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych