Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Jak mam sobie z tym poradzić?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
683 odpowiedzi w tym temacie

#21 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 28 września 2007 - 16:34

a może jeszcze poczekać?

nie za bardzo wiem na co chcesz czekać
Czy na to az Cie uderzy :?:


Czy na to , że jednak się zmieni :?:

Czy też na to aby upewnic sie ja kie relacje wiąża Cie teraz z B.J :?:

Jestes młodziutka i Twoje decyzje przez najbliższych w pierwszym odruchu mogą byc , że to dziecinne i nie przemyslane,ale jak zrozumieją to na pewno Ci pomogą
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#22 KaRo

KaRo
  • Użytkownik
  • 5 postów

Napisano 28 września 2007 - 20:49

on mnie nie uderzy bo wie ze wtedy ja go wyrzucę z domu i bedzie musiał zmagać sie ze złą opinią u kolegów, sąsiadów i wrocić do mamusi co w moim mniemaniu jest poniżające dla faceta. Poza tym on trzyma sie zasady że kobiet nie powinno sie bić. Tego wszystkiego co napisalam wcześniej nie mam codziennie oczywiście ale w miesiącu troche sie tego nazbiera.
Myślę że B.J niczego nie zacznie jeśli będę w związku małżeńskim, nie wiem czy zaczeka aż zbiorę w sobie siły na rozwód i będe wolna. Zastanawiam sie czy wprost go o to nie zapytać? ale nie wiem ile to wszystko jeszcze potrwa??? JAk zebrać w sobie tę siłę by walczyć???

#23 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 28 września 2007 - 21:52

po pierwsze...

Ja chcialabym rozwodu ale nie mam narazie tyle siły w sobie... jestem tym wszystkim potwornie zmęczona..

nigdy nie będziesz miała wystarczająco dużo siły na rozwód... a zmęczenie nie ustąpi tylko będzie się gromadziło i będzie Ci coraz ciężej...

po drugie...

Myślę że B.J niczego nie zacznie jeśli będę w związku małżeńskim, nie wiem czy zaczeka aż zbiorę w sobie siły na rozwód i będe wolna. Zastanawiam sie czy wprost go o to nie zapytać?

jak już pisałam, sądzę, że nie powinnaś teraz myśleć o B.J. tylko o rozejściu się z mężem, który ani nie jest dobrym mężem ani ojcem i którego nie kochasz....

#24 Jewel

Jewel
  • Użytkownik
  • 3 742 postów

Napisano 28 września 2007 - 22:05

Powiem szczerze, że nie wyobrażam sobie takiej sytuacja. Strasznie ciężki orzech do zgryzienia. Ja myślę, że nic już nie zrobisz- w sumie zrobiłaś to z premedytacją a konsekwencją jest zostanie przy dziecku. Jeśli odejdziesz, zranisz dużo osób. Zacznij dostrzegać w swoim mężu swojego męża i spróbuj go pokochać, próbowałaś ??
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"

#25 Guest_niki_*

Guest_niki_*
  • Gość

Napisano 28 września 2007 - 23:39

mam pewien problem, rozstalismy sie w sumie miesiac temu, praktycznie jak sie rozstalismy, to w tym samym dniu zaczal byc z inna dziewczyna ktora mu sie podbala. teraz mam wrazenie ze mydli mi oczy, bo mowi ze teskni, wydzwania do mnie, ale twierdzi ze nie potrafi sie na zadna z nas zdecydowac. boi sie ktorakolwiek z nas zranic. smieszy mnie to ze z dziewczyna jest nie cały miesiąc, ze mna był ponad 5 lat i boi się , że ją zrani.ciagle mi mowi, że ma wątpliwości i żebym poczekała. ale na pytanie na co nie odpowiada. jestem totalnie już zmęczona psychicznie, nie jestem w stanie jeść, bo ciągle się denerwuję, szczegolnie po kazdym jego telefonie. rozsadek mi mowi" daj sobie spokoj", ale nie potrafie sie wylaczyc. kurcze staralismy sie o dziecko, mielismy plany na przyszlosc, a jemu tak latwo było to przekreslic i teraz wydaje mi sie ze chce nas obie, zeby sobie nie zamykac zadnej z drog, gdyby z ktoras nie wyszlo. tylko ze mi to powiedzial o swoich obawach, a jej nie mowi, bo chyba chce ja chronic. chce sie z tego wyleczyc, z tego chorego zwiazku. a nie wiem juz jak sie skutecznie odciac i przestac myslec i zadreczac sie

#26 Jewel

Jewel
  • Użytkownik
  • 3 742 postów

Napisano 29 września 2007 - 08:06

Nikusia może to przykre ale jak dla mnie koleś jest spalony. Po pierwsze jak można spotykać się z kimś po takim okresie, no jak? Czy Ty byś mogła zaraz po zerwaniu pchać się w nowe związki. Ja nie skoro kochałam tamtą dziewczynę ?? Mam wrażenie, że on chce dwie pieczenie na jednym ogniu upiec. Najbardziej jednak mnie zdziwiło i wkurzyło to, że on ma jakieś dziwne rozterki- ta czy ta zważywszy na to, że z Tobą był 5 lat a z nią tylko miesiąc. 5 lat a miesiąc- Qrcze chyba jakaś różnica jest. Ehh tutaj nie ma co porównywać. Niki dla mnie podstawowym błędem w związkach z takim stażem jest to, że u Was przez te lata nic się nie zmieniało. Cały czas były relacje chłopak- dziewczyna. To takie zmęczenie materiału. Wtedy wkrada się nuda a trzeba non stop iść w życiu do przodu, co jakiś czas jakieś kroki. Mieszkaliście razem? Rozmawialiście o ślubie?

Nie wiem teraz co zrobić, zależy jak Ty na to patrzysz ale chłopak dla mnie jest krętacz i tyle. Może powiedzieć mu żeby wrócił ale pod Twoimi warunkami i nie będziesz na nic czekać czy po prostu go skreślasz i mówisz, że ma Ci dać spokój.

Jak Ty osobiście czujesz?
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"

#27 Guest_niki_*

Guest_niki_*
  • Gość

Napisano 29 września 2007 - 08:16

dałam mu do zrozumienia zeby wybral ta dziewczyne, bo ja sie nie chce bawic w taki zwiazek. wiem, ze gdybysmy wrocili, to kontrolowalabym go na kazdym kroku, pewnie szperala po rzeczach i sprawdzala czy wykasowal z nia zdjecia. nigdy nie bylabym pewna czy jest tak, gdzie mówi, ze idzie. czuje sie wykorzystana, bo mysle , że u niego działa to na zasadzie " psa ogrodnika", zaczelam sie umawiac z facetami, poki co po kolezensku. teraz jego głównym dylematem jest to, czy się z ktoryms przespalam. Ja sie nie chce pchac w nowy zwiazek, bo nie chce tego robic, zeby odreagowac czy sie zemscic.

a co do naszych planów? były dość ogolne i mało konkretne. mieszkalismy razem, probowalismy, żebym zaszla w ciąże, ale ślubu on się chyba bał. jesli chodzi o zareczyny to zawsze szkoda mu było kasy na pierścionek, bo to przecież dużo kosztuje, co nie przeszkadzało kupic nowych felg itp.

naprawde czuje, że najlepiej byłoby się od niego odciać, ale mimo prob, on dalej dzowni i gada jak to chcial uslyszesc moj glos i dlaczego jestem dla niego wredna

#28 Jewel

Jewel
  • Użytkownik
  • 3 742 postów

Napisano 29 września 2007 - 08:26

naprawde czuje, że najlepiej byłoby się od niego odciać, ale mimo prob, on dalej dzowni i gada jak to chcial uslyszesc moj glos i dlaczego jestem dla niego wredna


Szczerze, nie rozumiem tego podejścia nic a nic. Niby jest z dziewczyną a dzwoni i jęczy Tobie w słuchawce. Może ten chłopak się powoli miarkuję, że zrobił źle :shock:

Jedno jest pewnie, postepujesz jak dla mnie honorowo- uważam że do tej samej rzeki nie wchodzi się dwa razy a odgrzewane jedzenie smakuje gorzej. Jak do niego wrócisz to co się zmieni- nic. Dalej zamieszkanie ze sobą i życie się będzie toczyć swoim rytmem. Jeśli jednak myślisz o tym aby wrócil do Ciebie- teraz póki minęło w miare mało czasu i tak nie rozpali się to uczucie, nie będą mieli jeszcze wspólnych wspomnień to zmień zasady i tyle. Powiedź mu, że może wrócić ale na Twoich zasadach, czyli to co chcesz typu zaręczyny- cokolwiek.
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"

#29 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 29 września 2007 - 21:00

naprawde czuje, że najlepiej byłoby się od niego odciać, ale mimo prob, on dalej dzowni i gada jak to chcial uslyszesc moj glos i dlaczego jestem dla niego wredna

najważniejsze w tym momencie jest to, czego TY chcesz. więc najpierw musisz odpowiedzieć sobie na to pytanie. czy chcesz być z NIm? czy Go kochasz? jeśli nie, to mu to jasno i klarownie powiedzieć i nie przejmować się za bardzo jego telefonami, miałczeniem, że tęskni itd. On bardzo Cię zranił, więc nie ma co teraz go żałować. jeśli natomiast odpowiesz sobie twierdząco - to wtedy sprawa jest trudniejsza. bo po pierwsze ON musi sie okreslić. zerwać kontakty z tą drugą. Tobie też nie będzie łatwo na nowo zaufać - a życie o jakim piszesz

kontrolowalabym go na kazdym kroku, pewnie szperala po rzeczach i sprawdzala czy wykasowal z nia zdjecia. nigdy nie bylabym pewna czy jest tak, gdzie mówi, ze idzie.


bardzo szybko zmęczyłoby i Ciebie i jego.

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#30 oOmikuniaOo

oOmikuniaOo
  • Użytkownik
  • 430 postów

Napisano 04 października 2007 - 16:23

KaRo jej to naprawde bardzo niedojrzałe... jak mogłaś dopuścić umyślnie do tego abu zajść w ciąże z człowiekiem którego nie kochasz!!! biedne maleństwo,, masz 19 lat... kurcze.. nie wiem co napisać :-( dla mnie to szok... ten kolega (twój mąż) wie co czujesz?? przecież tak nie można... grać na uczuciach innych... dla mnie to głupie.. :-? niestety nie powiem ci co robić bo sama pewnie bym nie wiedziała... trzeba było myśleć o tym wcześniej... :-(
Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...

#31 gosienka90

gosienka90
  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 07 września 2008 - 16:04

opowiem wszystko od poczatku.. mialam przyjaciela, jednak on chcial czegos wiecej. ja wybralam przyjazn a on zaczal spotykac sie z moja kolezanka. wtedy jednak poczulam cos do niego, zostawil ja i bylismy ze soba. to bylo jak bajka, wiedzialam ze naprawde kocham. to byl dosc burzliwy zwiazek - klocilismy sie. glownie o ta kolezanke- przychodzila do niego mowila ze go nadal kocha, pociela sie zeby do niej wrocil.. no i poklocilismy sie pewnego dnia tak ze juz do siebie nie wrocilismy. o glupote. zrozumialam wtedy ze wogole mu na mnie nie zalezalo. a po tygodniu on wrocil do niej. byli szczesliwi a ja patrzac na nich rozpaczalam.. caly czas liczylam ze wroci.. ponad miesiac pozniej spotkalismy sie przypadkiem, poszlismy razem sie napic i skonczylo sie tak ze wyladowalismy w lozku.. zdradzil ja . pozniej od czasu do czasu gadalismy i zdradzil ja ze mna jeszcze 2 razy w przeciagu nastepnych 1,5 miesiaca. wiedzialam ze do mnie nie wroci mowil ze ją kocha ale chcialam go miec tylko dla siebie chociaz ta jedna noc.. wiem ze on jej nie zostawi, to jest bez sensu jak sie odkochac? kiedy widze ich razem nie moge tego wytrzymac..

#32 Sandy

Sandy
  • Użytkownik
  • 199 postów

Napisano 07 września 2008 - 16:12

Aleś wymyśliła :-/
trudno stało się,zapomnij o nim
nie kocha jej,Ciebie tez nie więc odpuśc go sobie,powiedz sobie tak,że skoro mówi że ją kocha to z Tobą będzie tak samo,tamta jest głupia że za nim latała, a Ty tylko chciałaś sie pobawić ale tak się nie robi.Nie chciałabym być z facetem który ma taka przyjaciółke i jest tak niezdecydowany.
Mam takiego kolegę,dokładnie taka sama sytuacja była,tamtą nib kochał a zdradzał wiele razy,skończyło sie tak że ma teraz dziewczynę z zupełnie innego miasta,ale wiele czasu musiało minąć zanim dał spokój tamtym,ale podobno czasami do nich pisze na gg żeby powspominać albo poprzestawiac w głowie znowu,trzymaj sie od niego z daleka.
Poznasz kogoś kto nie jest w to zamieszany i bedzie dobrze.

#33 gosienka90

gosienka90
  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 07 września 2008 - 16:16

ona o niczym nie wie, a ja probuje tak zapomniec juz od miesiecy i nie wychodzi :(

#34 blondynka

blondynka
  • Użytkownik
  • 129 postów

Napisano 07 września 2008 - 16:24

Ojej jak można kochać faceta,który zdradza swoja dziewczynę?????????????????
Przecież jak ją zdradza to Ciebie może z nią zdradzać.
Nie będę komentować Twojego zachowania,bo tego nie rozumiem,ale ja bym sobie spojrzeć w lustro nie mogła,ale Twoja sprawa.
Po prostu się z nimi nie spotykaj i nie idealizuj go,bo bez urazy,ale jesteś ślepa,jak podoba Ci się zdradzający chłopak.

#35 Sandy

Sandy
  • Użytkownik
  • 199 postów

Napisano 07 września 2008 - 16:30

Podobało Ci się bo były emocje ,sama sytuacja była taka jaka była,on i ty byliście wczesniej razem on potem z nią ty o tym wiedziałaś i dlatego mocniej to odczułaś ale wierz mi że może być równie fajnie ale w innym układzie i nie z zajętym chłopakiem który niczym nie różni sie od tych zdarzdających na prawo i lewo a nawet jest gorszy bo robi to z kolezanką dziwczyny,czy tam chodzi z nimi na zmianę bo kocha z a tydzień drugą.Założę się że jakbys się do niego odezwało byłoby to samo,z Tobą może sie bzykac bo ma senstyment a jej nie kocha ale boi się zostać sam,a skoro wie że z Tobą może to robić a raz go odrzuciłaś więc ma uraz i takie koło.
Teraz bilans zysków i strat; tamta panna kocha go naprawde ale jest naiwna i pewnie by mu wybaczyła ale kiedyś przejrzy na oczy i zostanie z niczym,on bedzie miał sprany mózg i znajdzie sobie jeszcze inną,a Ty co z tego masz albo mogłabys mieć?
Nawet jakbyście do siebie wrócili to nie bałabyś się że z=skoro z Toba robiła takie rzeczy to z Twoimi kolezankami nie robi? albo z tą z która jest teraz bo tak raz na zawsze to się nie rozejdą

[ Dodano: 2008-09-07, 17:31 ]
a poza tym on wyczuł że sie za nim uganiacie, dowartościowuje się tym i wie że owinal was sobie wokół palca

#36 gosienka90

gosienka90
  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 07 września 2008 - 16:40

ja sie do niego nic pierwsza nie odzywam , chce zeby myslal ze nnic juz mi nie zalezy..a tymczasem walcze z soba zeby naprawde tak bylo, zeby przy najblizszej takiej okazji moc mu powiedziec zeby szedl sobie do niej..

#37 EveC

EveC
  • Użytkownik
  • 115 postów

Napisano 07 września 2008 - 17:18

ja myślę, że on stał się Twoja obsesją. jakby był sam łatwiej byłoby Ci o nim zapomnieć, a tak boli Cię myśl ,że straciłaś go na rzecz innej, a te sypianie z nim to poświadomie rewanż na niej, przez chwilę Ty go masz, ja bym się zastanowiła. poszukaj fajnego faceta , dla mnie facet który zdradza od razu jest skreślony, może i nie jest Ci łatwo o nim zapomneć, ale chyba warto co? nie lepiej stworzyć fajny związek z wartościowym facetem?
Dołączona grafika

#38 gosienka90

gosienka90
  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 07 września 2008 - 17:27

Eva pewnie masz racje.. bo cala ta nienawisc zywie do niej a nie do niego chociaz to on mnie zranil.. spotykam sie teraz z jednym i mam nadzieje ze dzieki niemu zapomne jednak caly czas byly mi siedzi w glowie

#39 EveC

EveC
  • Użytkownik
  • 115 postów

Napisano 07 września 2008 - 17:34

daj sobie trochę czasu :-) zobaczysz w końcu zapomnisz, a to że się z kimś spotykasz to duży krok na przód, musisz być cierpliwa...a wtedy minie ci złość, to uczucie do Niego i cała ta obsesja
Dołączona grafika

#40 Kahela

Kahela
  • Użytkownik
  • 5 351 postów

Napisano 07 września 2008 - 17:36

ja wybralam przyjazn a on zaczal spotykac sie z moja kolezanka. wtedy jednak poczulam cos do niego, zostawil ja i bylismy ze soba................. no i poklocilismy sie pewnego dnia tak ze juz do siebie nie wrocilismy..................a po tygodniu on wrocil do niej..................... ja patrzac na nich rozpaczalam.....................chcialam go miec tylko dla siebie.................... jak sie odkochac? kiedy widze ich razem nie moge tego wytrzymac..


No i wszystko w temacie.
Sorry za szczerość, ale jak dla mnie nie kochasz go, tylko gul Ci śmiga, że wybrał inną...

Jak już zostawi ją definitywnie, to pewnie Ty zostawisz jego i będzie koniec historii... <bezradny></span>
Do dupy było w Peru...więc wróciłam... :-D





Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych