Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Dziecko z Zespołem Downa


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
27 odpowiedzi w tym temacie

#1 Kala1702

Kala1702
  • Użytkownik
  • 2 113 postów

Napisano 26 października 2013 - 15:51

Miałam już dawno otworzyć taki temat ale jakoś zawsze zapominałam albo nie miałam wystarczająco czasu bądź natchnienia.

 

Jaki macie stosunek do tych dzieci? I jak byście się zachowały gdybyście usłyszały od lekarza że być może wasze dziecko urodzi się z Zespołem Downa?

Ostatnio czytałam kilka artykułów na ten temat. W jednym kobieta opowiadała o swoim życiu z takim dzieckiem, o przeżyciach, w drugim kobieta będąca w ciąży z takim dzieckiem  ubolewała że nie chcą wyrazić zgody na aborcję, a ona sama jak to powiedziała ,brzydzi się' osób dotkniętych tą chorobą. Czy nasze społeczeństwo jest na tyle nietolerancyjne albo na tyle ,bezduszne', że kobiety nie chcą urodzić takiego dziecka bo się po prostu go wstydzą ? Bo co powiedzą inni ? 


"...Nie każda sytuacja, która wydaje się być beznadziejna jest nią w rzeczywistości..."

#2 iwonaryki

iwonaryki

    Prawdziwa miłość , nie zna granic .

  • Użytkownik
  • 1 560 postów
  • Lokalizacja..
  • Wzrost:170
  • Włosy:Są jakie są :-p
  • Stan:Żoneczka.
  • Partner:Mój kochany Mąż :*
  • Nastrój:Zakochana
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 26 października 2013 - 17:14


Jaki macie stosunek do tych dzieci? I jak byście się zachowały gdybyście usłyszały od lekarza że być może wasze dziecko urodzi się z Zespołem Downa?
 

 

Ja uważam że każde dziecko zasługujena miłość , ja to bym takie dziecko kochała z całych sił wiem co to jest za choroba,  i wiem że takim dzieckiem do samej starości trzeba się zajmować , ja na ulicy widziałam ostatnio śliczną małą dziewczynkę z zespołem Downa i niczym się nie różniła , od innych dzieci wiadomo że o takie bardziej trzeba się troszczyć , dbać itp .. każde dziecko powinno być kochane  ... 


Użytkownik iwonaryki edytował ten post 26 października 2013 - 17:15

Synek 13 lat , córeczka 7 lat , córeńka 6 lat .
[*]Nasz aniołek 04.06.2016r.[*]9tc
iv09vcqgirxd72tg.png
28.09.2013r. Ślub Cywilny ❤❤❤ .
26.11.2017r . Ślub Kościelny ❤❤❤.

#3 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 26 października 2013 - 18:10

@iwonaryki,popieram wypowiedź.Każde dziecko zasługuje na miłość i każde powinno być kochane.Mimo,że takie dzieci potrzebują więcej uwagi i więcej troski.Powinniśmy kochać je na równi ze zdrowymi dziećmi.

 

Dla mnie to jest nie pojęte,jak można sie brzydzić czyjąś chorobą,czyims nieszczęściem.Bo to jest nieszczęscie.Kala1702,czy Ci ludzie nie mają serc?W głowie mi sie to nie mieści.

Ja bym na pewno nie wstydziła sie takiego dziecka.


Użytkownik viola edytował ten post 26 października 2013 - 18:18


#4 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 26 października 2013 - 18:19


Jaki macie stosunek do tych dzieci?

normalny. Pracowałam pare lat z dzieciaki z zespołem Downa. Do tej pory je widuje, pamietaja Pania Age :-)

swietny mialam z nimi kontakt, dzieciaki pelne zycia i radosci

 

 

 

 


I jak byście się zachowały gdybyście usłyszały od lekarza że być może wasze dziecko urodzi się z Zespołem Downa?

urodziłabym

 

 

 

 

 


Czy nasze społeczeństwo jest na tyle nietolerancyjne albo na tyle ,bezduszne

nie jestem do konca pewna czy to bezdusznosc. Nie bede sie wypowiadac w imieniu tych kobiet ,nie wiem co im siedzi w głowie, w sercu,  moze poprostu to strach przed nieznanym, obawa ze sobie nieporadza, nie podołaja,  moze troche wstyd przed innymi 

Kiedy pracowalam z takimi dzieciakami rozmawiałam nie raz z ich rodzina. Opowiadali o trudach , ale i o radosciach. Jedna kobieta powiedziala ze nie wyobraza sobie zycia bez swojej cory.. Taka jaka jest jest piekna i wyjatkowa dla niej.

Pamietam ze Maciek uwielbiał muzyke i byl w tym dobry, Paula - ladnie rysowała i ciagle sie smiała.Moge smiało powiedziec ze kochałam ta prace...

 

 

 

@Kala1702   akurat dzis rozmawiałam z mezem o tym. Znaczy wspominałam mu moja prace z dzieciakami :-)


Użytkownik Sajuri edytował ten post 26 października 2013 - 18:20

Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#5 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 27 października 2013 - 15:23

Dla mnie to trochę trudny temat...

Ja mam właśnie małe uprzedzenie do niepełnosprawnych :(

Walczę z tym, ale no cóż... Chyba za mało z nimi przebywam.

 

Pewnie bym urodziła, bo nie popieram aborcji poza tym to MOJE dziecko.

Jestem w tym egoistką i pewnie bym je kochała bez względu na wszystko.



#6 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 27 października 2013 - 16:18

A na podstawie jakich badań można stwierdzić , że dziecko urodzi się z zespołem Downa?

Robi się jakies specjalne badania ?


iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#7 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 27 października 2013 - 17:48

@Melodia19  w chyba 12 tygodniu ciazy  robi sie ( znaczy nie musisz, mozesz, ja miałam, a pozniej jeszcze w 20 tyg. ciazy, chyba 100zł od takiego usg, albo 200zł...nie pamietam...)  badanie usg tylko takie dokladniejsze 

gdzie badaja tzw. przeziernosc fałdu karkowego, zwiekszona swiadczyc moze wlasnie m.in. o zespole Downa ale tez zespole Turnera

To tak w telegeraficznym skrocie , na necie wiecej znajdziesz


Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#8 Kala1702

Kala1702
  • Użytkownik
  • 2 113 postów

Napisano 27 października 2013 - 17:55

@Melodia19 Badania prenatalne wykazują ewentualne choroby genetyczne płodu 


"...Nie każda sytuacja, która wydaje się być beznadziejna jest nią w rzeczywistości..."

#9 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 28 października 2013 - 09:52

ja się zastanawiam nad takim badaniem ale nie wiem czy będę robiła...mała szansa na chore dziecko ...

A tak poza tym gdybym się dowiedziała że np .urodzę dziecko z downem to (wiem że mnie zaraz tu nawtykacie) rozważałabym pewnie aborcję ale to na chwilę obecną nie wiem jak bym się zachowała gdybym jednak miała takie dziecko pod serduchem...



#10 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 28 października 2013 - 11:36

ja się zastanawiam nad takim badaniem ale nie wiem czy będę robiła...mała szansa na chore dziecko ...

 

 

 

rozważałabym pewnie aborcję

 To tym bardziej nie wiem dlaczego nie zrobisz sobie badań prenatalnych. To, że jesteś młoda nie znaczy, że nie masz szans na urodzenie takiego dziecka. Oczywiście życzę dużo zdrowia dla Twojego maluszka, chodzi mi o to że zawsze jakaś szansa jest, a więc lepiej się przebadać.


<ookk>


#11 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 28 października 2013 - 11:56

Jaki macie stosunek do tych dzieci? I jak byście się zachowały gdybyście usłyszały od lekarza że być może wasze dziecko urodzi się z Zespołem Downa?

 

Ja chyba bym usunęła, a raczej na pewno. Nie chciałabym urodzić takiego dziecka. Miałam koleżankę, która ma chorego brata i niestety ja nie potrafię zaakceptować do końca takich ludzi. Niby z nim rozmawiałam, grałam w gry, ale coś mnie odpychało, brzydziło i nie umiem się tego pozbyć. Znając siebie uznałabym pewnie, że mam zmarnowane życie, a tego bym nie chciała i nie chciałabym aby dziecko to odczuło, więc uważam, że raczej bym usunęła.

 

 

Dla mnie to jest nie pojęte,jak można sie brzydzić czyjąś chorobą,czyims nieszczęściem.Bo to jest nieszczęscie.Kala1702,czy Ci ludzie nie mają serc?W głowie mi sie to nie mieści.

Ja bym na pewno nie wstydziła sie takiego dziecka.

I fajnie, że są takie osoby jak Ty. Jednak myślę, że lepiej się otwarcie przyznać i nie zafundować dziecku życia bez prawdziwej miłości. Możliwe, że nie mam serca, ale nie umiałabym pokochać tego dziecka. A nie wyobrażam sobie zwalić na niego mojej frustracji, złości itp. Bo nie da się tego ukryć jeśli się to czuje. Dlatego ja uważam, że jeśli ktoś nie czuje się na siłach to lepiej aby nie rodził.

 

Ja na pewno bym zrobiła badania, aby ewentualnie mieć szansę na podjęcie decyzji i przygotowanie się do tego co będzie jeśli bym miała urodzić.


Każdy z nas urodził się ateistą


#12 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 28 października 2013 - 14:12

Czytałam kiedyś bloga kobiety, która spodziewała się dziecka. Wiedziała, że będzie chore. 

Przeżywała okropne męki, bo wszyscy otaczający ludzie zamiast gratulować, to żałowali, dawali "dobre rady" co powinna zrobić, a nawet odsuwali ją od siebie. 

Pisała, że chciałaby poczuć, że to dziecko jest oczekiwane nie tylko przez nią. Marzyła o tym, żeby ktoś kupił jej malutkie skarpetki i cieszył się razem z nią. Pisała, że pewnie wtedy łatwiej by jej było przez to przejść.

 

Czytałam też wywiad z dziennikarzem (chyba), który ma ciężko chorą córkę. Kiedy się dowiedzieli z żoną, że dziecko urodzi się chore, nie zastanawiali się ani chwili- dla nich to było oczywiste, że dziecko musi się urodzić. Mówił, że córka jest ich oczkiem w głowie i nie wyobrażają sobie zycia bez niej, nie żałują tej decyzji, ale że nie będzie też ściemniał - chore dziecko zmienia cały świat rodziców, jest ciężko. Co mnie zaskoczyło, to wypowiedź, że gdyby jego żona zaszła kolejny raz w ciążę i okazałoby się, że dziecko znowu jest chore, to decyzja nie byłaby dla nich już taka łatwa. Przyznał otwarcie, że nie jest pewien, czy zdecydowaliby się urodzić dziecko.

Często myślę o tym, co powiedział.

 

Jakie ja mam zdanie na temat aborcji, to większość forumek doskonale wie, dlatego nie będę powtarzała. ;)

Urodziłabym chore dziecko, bo nie czuję się na siłach decydować, kogo życie jest dość wartościowe, a kogo nie. 

Bardzo bardzo boję się takiej sytuacji i mam nadzieję, że mnie to ominie...

 

Mam mały kontakt z osobami chorymi, dlatego nie zawsze umiem się w ich towarzystwie zachować. Nie brzydzą mnie w żaden sposób, ani nic takiego- po prostu czuję się skrępowana ich towarzystwem. Pewnie trzeba by to przełamać i tyle. 


-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#13 Findmysky.

Findmysky.

    słaba, ale udźwignie

  • Użytkownik
  • 1 069 postów

Napisano 01 listopada 2013 - 01:51

Miałam okazję przebywać z takimi dziećmi, zresztą mam też nadzieję, że kiedyś będę z nimi pracować (nie tylko z tymi z zespołem downa, ale ogólnie z niepełnosprawnymi dzieciakami), dlatego już poszłam na studia w tym kierunku.

 

Osoby z tym zespołem są niezwykle czułe, serdeczne, kochane i wrażliwe. Można się tego od nich uczyć. Nie raz mnie to wzruszyło. Jednocześnie bywają uparte i mają swoje widzimisię. Jednak będąc na obozie z niepełnosprawnymi i obserwując ich przez 24 godziny doszłam do wniosku, że nie da się jednoznacznie opisać, że ''osoby z zespołem dowzna są takie, takie, takie...'' i zamknąć ich w sztywnych ramach. Tak samo jak my, pełnosprawni, mają cechy/zachowania, którymi wyróżniają się między sobą.

 

Trudno mi przewidzieć moją reakcję, gdybym dowiedziała się, że urodzę/urodziłam takie dziecko. Inaczej patrzeć na to z boku, a inaczej się z tym bezpośrednio zetknąć. Na pewno bym nie usunęła, nie oddała. Samo urodzenie dziecka 'wywraca nasz świat', a co dopiero urodzenie dziecka niepełnosprawnego. Wymaga wiele cierpliwości, czasu, opieki; tak na prawdę przez całą resztę życia.

Jednak dużo zależy od pracy rodziców, placówek do jakich dziecko uczęszcza. W przyszłości taka osoba może być bardzo samodzielna i nie musi być skazana na całodobową opiekę oraz kontrolę.

 

 

Czytałam niedawno artykuł o tym, że w Holandii takie dzieciaki się po prostu zabija często bez pytania o zdanie rodziców. Krew mi zmroziło. Od razu miałam przed oczami te dzieci, które poznałam.


''W życiu często by­wamy poniewiera­ni, dep­ta­ni, upo­karza­ni i ob­rażani, a mi­mo to wciąż jes­teśmy ty­le sa­mo warci''

#14 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 01 listopada 2013 - 08:24


Czytałam niedawno artykuł o tym, że w Holandii takie dzieciaki się po prostu zabija
no niestety...

 

 


Osoby z tym zespołem są niezwykle czułe, serdeczne, kochane i wrażliwe
 ma nawet wrazenie ze maja wiecej pokladow tej czułosci niz zdrowe.

 

Sama bym chetnie znowu z nimi pracowała. ;-)


Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#15 Kala1702

Kala1702
  • Użytkownik
  • 2 113 postów

Napisano 01 listopada 2013 - 09:03

zresztą mam też nadzieję, że kiedyś będę z nimi pracować (nie tylko z tymi z zespołem downa, ale ogólnie z niepełnosprawnymi dzieciakami), dlatego już poszłam na studia w tym kierunku.

 

 

to ja właśnie z tego samego powodu poszłam na mój drugi kierunek :-)

 

 

Czytałam niedawno artykuł o tym, że w Holandii takie dzieciaki się po prostu zabija

 

mi się to w głowie nie mieści :| te dzieci nie wyrządzają nikomu krzywdy, bije od nich miłość a się je zabija ? W takim razie dziwne że nie zabija się gwałcicieli, przestępców itp  :shock:  :shock:  :shock:


"...Nie każda sytuacja, która wydaje się być beznadziejna jest nią w rzeczywistości..."

#16 Findmysky.

Findmysky.

    słaba, ale udźwignie

  • Użytkownik
  • 1 069 postów

Napisano 01 listopada 2013 - 10:25


mi się to w głowie nie mieści :| te dzieci nie wyrządzają nikomu krzywdy, bije od nich miłość a się je zabija ? W takim razie dziwne że nie zabija się gwałcicieli, przestępców itp :shock: :shock: :shock:

Dokładnie. Kim Ci ludzie są, żeby decydować o czyimś życiu. :/ To tak samo jakby dziecko w wieku 10 lat uległo wypadkowi, stało się niesprawne i uznano, że trzeba je zabić. :shock:


''W życiu często by­wamy poniewiera­ni, dep­ta­ni, upo­karza­ni i ob­rażani, a mi­mo to wciąż jes­teśmy ty­le sa­mo warci''

#17 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 01 listopada 2013 - 10:49

Tylko dlatego ze dziecko urodzilo sie z dodatkowym chromosem 21 wydaje sie wyrok : Nie chce Cie 

Ja chyba nigdy nie zrozumiem tej nietolerancji ( choc staram sie sobie wmowic ze w przypadku jakiejkolwiek choroby jest to strach przed nieznanym i wiem ze nie powinnam oceniac tych kobiet ) 

 

 

 

 


Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#18 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 01 listopada 2013 - 22:53

Tylko dlatego ze dziecko urodzilo sie z dodatkowym chromosem 21 wydaje sie wyrok : Nie chce Cie 

Ja chyba nigdy nie zrozumiem tej nietolerancji ( choc staram sie sobie wmowic ze w przypadku jakiejkolwiek choroby jest to strach przed nieznanym i wiem ze nie powinnam oceniac tych kobiet ) 

 

Oceniać zawsze się w jakiś sposób ocenia. Nie da się tego uniknąć zwłaszcza jeśli ktoś ma skrajnie odmienny pogląd na tą czy inną sprawę. Wiadomo, że dopóki sami nie znajdziemy się w jakiejś sytuacji nie wiemy jak się zachowamy, możemy przypuszczać lub mieć nadzieję, że zrobimy tak czy tak.

 

I o ile podziwiam naprawdę rodziców, którzy z prawdziwą czułością i miłością opiekują się chorym dzieckiem, to nigdy nie uwierzę w ich słowa, że to jest skarb/dar czy coś w tym stylu i że teraz nie wyobrażają sobie aby ono było normalne.


Każdy z nas urodził się ateistą


#19 Findmysky.

Findmysky.

    słaba, ale udźwignie

  • Użytkownik
  • 1 069 postów

Napisano 02 listopada 2013 - 09:32


że to jest skarb/dar czy coś w tym stylu i że teraz nie wyobrażają sobie aby ono było normalne

 Tak mówią, bo na pewno pokochali dziecko takie jakie jest i pogodzili się z jego niepełnosprawnością; nie ma sensu gdybać 'co by było...'. Według mnie każde dziecko jest darem, dla rodzica zawsze będzie wyjątkowe.

Chociaż nie u każdego to wygląda tak kolorowo, że od razu jest się w stanie to wszystko zaakceptować. Trzeba przejść przez wiele ciężkich etapów, żeby w pełni oswić się z chorobą.


''W życiu często by­wamy poniewiera­ni, dep­ta­ni, upo­karza­ni i ob­rażani, a mi­mo to wciąż jes­teśmy ty­le sa­mo warci''

#20 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 02 listopada 2013 - 09:51

@Findmysky.

Ja nie wierzę, że można się z tym pogodzić. Można nauczyć się w tym żyć, ale pogodzić? Ja nie wierzę, że można. I chyba jakoś nie wierzę, że nie myśli się co by było... Co nie znaczy, że dziecka się nie kocha. Ale jaki rodzić nie oddałby wszystkiego aby to zmienić???

Nieraz słyszałam jak w jakiś dokumentach mówili, że nie zmieniliby tego, bo to dar od Boga. I to mnie szokuje, przeraża i wkurza. Bo ja nie wyobrażam sobie żeby coś takiego powiedzieć.

 

Bo jaki to dar? Jak darem może być choroba i nieszczęście. Dla mnie to takie oszukiwanie samego siebie i myśl, że jakby powiedzieli o tym głośno to ktoś uznałby że są złymi rodzicami. Ja to tak odbieram.


Każdy z nas urodził się ateistą






Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych