owszem zdarza mi się kokietować, ale tylko i wyłącznie dla zabawy, tak żeby nie przekroczyć granicy. Jedynym facetem którego będę uwodzić do końca życia będzie mój A.
Czy lubicie uwodzić facetów?
#21
Napisano 05 listopada 2012 - 23:12
owszem zdarza mi się kokietować, ale tylko i wyłącznie dla zabawy, tak żeby nie przekroczyć granicy. Jedynym facetem którego będę uwodzić do końca życia będzie mój A.
#22
Napisano 08 listopada 2012 - 17:25
Jak jest ciemno, to pewnie raczej feromony, no i nieświadome gesty: poprawianie włosów, oblizywanie warg...Właśnie się dowiedziałam z książki neurofizyka Davida Eaglemana pt Mózg incognito, że faceci podświadomie uznają za atrakcyjne kobiety o rozszerzonych źrenicach. Coś w ich mózgach odczytuje to, jako sygnał kobiecej gotowości seksualnej i choć sami nie wiedzą czemu, takie kobiety ich kręcą. Może masz minimalnie większe źrenice niż średnia krajowa?
#23
Napisano 13 grudnia 2012 - 16:47
Kiedyś chciałam kupić torebkę i wchodzę do takiego sklepiku - sprzedawcy nie było, to się rozglądam. I słyszę za plecami męski głos pytający w czym pomóc.
Tłumaczę więc panu, że tylko oglądam modele, jakie mają. Dodaję uśmiech nr 101
Miły facet.
Nie podrywam jakoś permanentnie, nie narzucam się. Czasem tylko uśmiechnę się, rzucę jakieś słówko.
A swojego Dręczyciela to czasem podrywam ubierając coś ładnego, chodząc po domu bez biustonosza, albo jakoś niekompletnie ubrana.
I działa
#24
Napisano 13 grudnia 2012 - 16:59
Ja nic nie robię tylko patrzę i to wystarcza i w sumie w taki sposób znalazłam Połówka
#25
Napisano 14 grudnia 2012 - 12:22
Dokladnie...Nie podrywam jakoś permanentnie, nie narzucam się. Czasem tylko uśmiechnę się, rzucę jakieś słówko.
A ja mam tak jakoś, że faceci zwracają na mnie uwagę... Ponoć większosc się za mną obraca patrzy w oczy... nawet mama mi to ostatnio mówiła, że glupio jej ze mną chodzić hehe.Ale dziwne jest też to, że patrzą się też panienki... to tego juz nie rozumiem.
Ale jak jakiś fajny koleś przejdzie, popatrzy się i usmiechnie, to tak delikatnie na niego zerknę i tak samo się uśmiechnę... a co tam
#26
Napisano 14 grudnia 2012 - 13:23
#27
Napisano 14 grudnia 2012 - 13:33
Więc jeśli nasi faceci tak z kimś rozmawiają to też nie powinnyśmy się złościć. Prawda?
I tu pojawia się mały problem...
No bo ja bym nie chciała, żeby mój facet flirtował z inną, albo rozmawial z podtekstami.
Czasem my sobie na takie coś pozwalamy, a jesli nasz facet w taki sposób postępuje , robimy wielkie haaaloo z tego powodu!!
I wtedy jestesmy troche niekonsekwente
#28
Napisano 14 grudnia 2012 - 14:28
Prawda,ale takie coś uda sie tylko wtedy,kiedy nasza połówka nie będzie zazdrosna.Bo jesli pojawia się duża zazdrość to jest problem.I należy go wspólnie rozwiązać.Takie rozmowy z lekkim podtekstem nikomu nic złego nie robią. Więc jeśli nasi faceci tak z kimś rozmawiają to też nie powinnyśmy się złościć. Prawda?
I do póki problem nie zniknie,flirtowanie chyba raczej odpada.
[ Dodano: 2012-12-14, 14:32 ]
Dokładnie,obydwoje muszą być fer wobec siebieCzasem my sobie na takie coś pozwalamy, a jesli nasz facet w taki sposób postępuje , robimy wielkie haaaloo z tego powodu!!
#29
Napisano 14 grudnia 2012 - 18:00
Haha, skąd ja to znamI wtedy jestesmy troche niekonsekwente
Czasem nawet moje myśli i wyobraźnia kreują straszne rzeczy, ale nie daję tego po sobie poznać :->
#30
Napisano 14 grudnia 2012 - 19:53
ja sie malo kiedy usmiecham, ale czasem zagadujeNie podrywam jakoś permanentnie, nie narzucam się. Czasem tylko uśmiechnę się, rzucę jakieś słówko.
mysle, ze gdybym była w zwiazku to bym przy nim takich rzeczy nie robiłaNo bo ja bym nie chciała, żeby mój facet flirtował z inną, albo rozmawial z podtekstami.
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#31
Napisano 15 grudnia 2012 - 20:06
#32
Napisano 07 października 2013 - 18:14
Od jakichś może 2 lat spotykam go co jakiś czas na mieście, idę zazwyczaj z D. a on zawsze się do mnie uśmiecha. Zawsze.
Z czasem zaczęłam odwzajemniać jego uśmiech, bo niby co w tym złego.
Co najlepsze D. nigdy nie zauważył jego, dopiero jak mu pokazałam tamtego typka.
I oczywiście D. jest zazdrosny, bo on się uśmiecha do różnych panienek ale nigdy ciągle do tej samej
I oczywiście teksty, że ten gość może być niebezpieczny, że mi coś zrobi...
Dla mnie to zwyczajnie miłe, że się gościowi może podobam i że się uśmiecha i tyle. :->
#33
Napisano 08 października 2013 - 07:32
#34
Napisano 08 października 2013 - 07:51
Jednak udało mi sie upolować juz na stałe mojego M.I tak jesteśmy,żyjemy sobie razem od dawna,dawna.
#35
Napisano 08 października 2013 - 11:23
heh dobrze wiedziec ze ja z mezem dla wielu dwudziestolatkow jestem Pan Pani.Jest taki jeden Pan. Jakiś budowlaniec, po 30tce
no wiadomo. Zabijcie Cie spojrzeniem, że ten gość może być niebezpieczny, że mi coś zrobi...
u mnie na osiedlu jest taki chłopak , 35 lat moze, ktory gapi sie na mnie bardzo, w sumie juz 6 lat
czasem na niego spojrze, czesc powiem ale uwodzic nie uwodze
Ale moj maz, jak i moja kolezanka twerdza ze ja mam w sobie cos takiego ze ...nie uwodze a ....Uwodze
#36
Napisano 08 października 2013 - 11:33
Jak coś wychodzi spontanicznie to ok, ale to raczej jak nie widzę że ktoś się patrzy i zachowuję się swobodnie. Jak tylko zobaczę że jakiś facet patrzy to się spinam. I pewnie dlatego nie mam adoratorów
Każdy z nas urodził się ateistą
#37
Napisano 08 października 2013 - 18:27
Właśnie nie wiem czy takie coś jest bezpieczne. Mnie się wydaje, że tak, bo to do niczego nie zmierza. Ale nigdy nie wiadomo czy ten chłop jest normalnyno wiadomo. Zabijcie Cie spojrzeniem
#38
Napisano 09 października 2013 - 07:38
Ja mam dokładnie tak samo.... Czy to na dyskotekach czy gdzieś, wszystkie moje koleżanki zawsze potrafiły do kogoś zagadać a mi to nawet do głowy nie przyszło....I zazdroszczę. Ale jakoś odwagi nie mam, mam wrażenie, że będę wyglądała śmiesznie. Nie lubię jak ktoś mnie obserwuje.
Chyba tak naprawdę jestem za bardzo nieśmiała w kontaktach z facetami
I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...![]()
#39
Napisano 10 października 2013 - 14:23
#40
Napisano 10 października 2013 - 15:04
Nie od razu zagadując do kogoś trzeba wyznawać mu miłość.
No to byłoby chyba mega głupie.
Ale uwodzenie to nie jest niezobowiązujący tekst. Bo jednak nie każdego faceta chciałabym uwodzić - chociaż to głupio zabrzmiało. A niezobowiązująco rozmawiać mogę z każdym. I z tym problemu nie mam.
Jednak niejako "sprowokować" już nie potrafię. Źle się z tym czuję i wydaje mi się że jestem sztuczna, więc chyba lepiej nie wyglądać sztucznie i śmiesznie i tego nie robić. Tak myślę.
Ale nie ukrywam, że chciałabym umieć odchylić głowę i machnąć włosami jak to robią w filmach lub przejść i spojrzeć tak aby facet o nie jeszcze zasypiając pomyślał
Każdy z nas urodził się ateistą
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Góry czy morze z dzieckiem |
|
|
|
Księgi Wieczyste za darmo – sprawdzenie i ustalenie numeru KW online |
|
|
|
Grzejnik łazienkowy czy wymienić? |
|
|
|
Dom czy mieszkanie? |
|
|
|
Baleriny czy mokasyny |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych
















