Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Kłótnie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
416 odpowiedzi w tym temacie

#61 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 14 lipca 2007 - 22:36

Oczywiście dało sie wrócić normalnie nie podchmielonym, o ludzkiej porze.

no to o co TY się z nim kłóciłaś skoro wrócił tak jak chciałaś?? :shock:

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#62 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 14 lipca 2007 - 22:56

oj, no (jeśli dobrze zrozumiałam bo teraz sama nie wiem ;) )

wcześniej się z nim o to kłóciła, a teraz przyszedł grzecznie :)
nie ma mnie tu i nie będzie.

#63 dobra

dobra
  • Użytkownik
  • 2 604 postów

Napisano 29 lipca 2007 - 21:51

u Nas w związku zazwyczaj sa kłótnie przeze mnie :-P (aż wstyd sie przyznawać) bo mi często cos nie pasuje, nawet jak mam pogniecioną bluzkę lub sukienke od kotłowania się w łóżku to zaczyna mnie złość ogarniać, o byle bzdety sie oburzam ..a najgorsze jest to że zamiast od razu powiedzieć miśkowi co nie tak jest to przez 5 min milcze wkurzam sie sama w sobie i przez to Jego. ale postaram to zmienić w sobie bo strasznie kocham Go i nie chce aby przez takie błahostki źle było <serduszka></span>
Dołączona grafika

#64 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 29 lipca 2007 - 22:35

no i good ;)
ważne żeby nad soba pracować ;)
właśnie to jest dobre w tym, że się kogoś ma, że człowiek tak wiele się uczy.. mhmmm ;)
nie ma mnie tu i nie będzie.

#65 Lia

Lia
  • Użytkownik
  • 55 postów

Napisano 21 sierpnia 2007 - 11:27

u Nas w związku zazwyczaj sa kłótnie przeze mnie (aż wstyd sie przyznawać) bo mi często cos nie pasuje


u mnie jeszcze niedawno było identycznie. Stroiłam fochy mojemu Słońcu o byle co, o byle co się na nim wyżywałam. Bo wiedziałam, że tak mu na mnie zależy, że on to wszystko zniesie a ja się mogłam bezkarnie wyładować. Wszystko się jednak zmieniło kiedy on się postawił, kiedy nie mógł już dłużej tego wytrzymać. Zrbił coś przez co dostałam za swoje. I teraz już nie jestem taka. Zrozumiałam, że wszystko ma swoje granice.

Nie znaczy to jednak, że już się nie kłócimy - bo kłócimy się w dalszym ciągu. Tylko, że teraz częściej przez niego :/

#66 Niunia

Niunia
  • Użytkownik
  • 185 postów

Napisano 21 sierpnia 2007 - 12:26

nasze kłótnie to nawetnie wiem czy można w ten sposób nazwać...bo mi sie zawsze kłótnie kojarzyły z krzykiem, a my po prostu rozmawiamy jak para dyplomatów, jesteśmy bardzo poważni i takie tam...czasem Kotek podniesie głos, ale bardzo żadko a ja to wogóle nie krzycze... czasem jak już nie wytrzymuje to płacze, ale nie przy nim-tylko jak jestem sama. po prostu uważam, że krzykiem sie niczego nie załatwi-trzeba ze sobą rozmawiać!!!
NIE CZUĆ NIC ZNACZYŁOBY WOGÓLE NIE ISTNIEĆ...

#67 dobra

dobra
  • Użytkownik
  • 2 604 postów

Napisano 21 sierpnia 2007 - 23:20

Zrbił coś przez co dostałam za swoje. I teraz już nie jestem taka.

hmm u mnie jednak nadal jest tak samo ze stroje fochy. próbuje sie zmienic ale ciezko mi jest. wiem ze zle robie i za kazdym razem gdy moj P. mi zwroci uwage z skruszona minka przepraszam go ... Lia, moge wiedziec co Ci sie stalo i jak udalo Ci sie to zmienic w sobie :?: :roll:
Dołączona grafika

#68 SpryCiulaaa

SpryCiulaaa
  • Użytkownik
  • 406 postów

Napisano 22 sierpnia 2007 - 10:20

My z M. tez raczej rozmawiamy nizli krzyczymy. Trzeba ze soba rozmawiac
Dołączona grafika

Myśleli, że jak będe mała to będzie mniejszy problem :)

#69 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 22 sierpnia 2007 - 10:21

jak udalo Ci sie to zmienic w sobie :?: :roll:


Dobra pracuj nad sobą, to to zmienisz. Staraj się nie być taka..no..
Ja też jestem np trochę nerwowa, i często naskakiwałam z nerwem na Radka. Ale się staram teraz tego nie robić. Zanim coś powiem to się uspokoję i przemyślę... staraj się. Niech ON to widzi, to najważniejsze! ;)
nie ma mnie tu i nie będzie.

#70 Niunia

Niunia
  • Użytkownik
  • 185 postów

Napisano 22 sierpnia 2007 - 11:25

jeśli już sie kłócimy to róbmy to jak należy!!!

10 zasad prowadzenia kłótni
Nawet w najlepszym związku zdarzają się gorsze momenty i gdy napięcie między partnerami sięga zenitu, często znajdują swoje ujście w kłótni. Sprzeczki raz na jakiś czas nie są niczym złym, wręcz przeciwnie - oczyszczają atmosferę i pozwalają nam na ulepszenie naszego związku. Oczywiście pod warunkiem, że potrafimy się kłócić. Stosowanie poniższych zasad pozwala na "dobre" sprzeczanie się i uniknięcie wielu przykrych momentów.
1. Nie trać z oczu celu
Nie sprzeczacie się po to, by "zniszczyć" oponenta, ale by wyjaśnić pewne problemy związku. W kłótniach między partnerami zasada "wszystkie chwyty dozwolone" po prostu nie działa, bo w przeciwnym wypadku trudno potem jeszcze być razem.
2. Krytykuj zachowania, nie osobę
Nigdy nie mów "bo ty to okropny leń jesteś", co nie tylko stanowi (często nieprawdziwe uogólnienie), ale i może zranić partnera. Dużo lepiej powiedzieć po prostu "denerwuje mnie, gdy nie sprzątasz swoich skarpetek". Poza tym pozwala to szybciej zlokalizować zapalny punkt i znaleźć rozwiązanie.
3. Pozwól mu się wypowiedzieć
Nie tylko Ty nie lubisz, gdy ktoś przerywa Twoje wypowiedzi. Dotyczy to również Twojego partnera i w kłótni ma szczególne zastosowanie. Pozwól mu też się wypowiedzieć - nawet jeśli nie zgadzasz się z tym, co mówi.
4. Reaguj
Kłótnia to nie są dwa odrębne monologi, których celem jest "wyrzucenie" z siebie nagromadzonej złości. Prawdziwie dobra sprzeczka wymaga reagowania na wypowiedzi partnera - odpowiadania na jego kwestie i prób zrozumienia jego stanowiska.
5. Nie wywołuj duchów
Jednym z najczęstszych błędów jest wracanie do bardzo odległej przeszłości, tylko po to, by udowodnić jakieś swoje twierdzenie lub zranić oponenta. Nie warto! Wszystkie przeszłe sprawy lepiej zostawić w spokoju i skoncentrować się na bieżących problemach - inaczej nigdy nie dojdziecie do porozumienia.
6. Uważaj na słowa
Nie mów niczego, czego będzie trzeba później długo żałować. Rzucone w kłótni obelgi są szczególnie bolesne i trudno jest przekonać drugą stronę, że wcale tego nie miałaś(eś) na myśli. Lepiej zastanowić się chwilę przed niż długo potem żałować.
7. Nastawienie: kompromis
Celem dobrej kłótni nie jest prosta wymiana ciosów i uszczypliwości. Oznacza ona przecież, że w Waszym związku pojawił się jakiś problem, który trzeba rozwiązać. Nie traćcie więc z oczu możliwości porozumienia i szukajcie kompromisowych rozwiązań.
8. Nie za wszelką cenę
Niektóre problemy leżą tak głęboko, że nie da się ich rozwiązać podczas pierwszej, często krótkiej i gwałtownej kłótni. Czasem lepiej mocno nie naciskać, a po prostu powrócić do sprawy w bardziej sprzyjającym momencie, gdy zdążycie to przemyśleć.
9. Rozmawiać
Jeśli podczas kłótni nie uda Wam się znaleźć satysfakcjonującego obie strony rozwiązania i postanowicie "zająć się" tym później, to pamiętajcie o tym, aby do czasu rozwiązania problemu jak najczęściej o tym rozmawiać i rozmyślać nad kompromisem.
10. Centrum uwagi: związek
Nawet podczas najgorętszej kłótni pilnuj, aby w centrum Twojej uwagi był przede wszystkim Wasz związek i jego przyszłość.



Stosując się do powyższych zasad macie szansę przetrwać nawet najpoważniejsze kłótnie nie niszcząc nieodwracalnie waszego związku.


NIE CZUĆ NIC ZNACZYŁOBY WOGÓLE NIE ISTNIEĆ...

#71 SpryCiulaaa

SpryCiulaaa
  • Użytkownik
  • 406 postów

Napisano 22 sierpnia 2007 - 12:32

Na sucho to łatwo tak .. gorzej w praktyce
Dołączona grafika

Myśleli, że jak będe mała to będzie mniejszy problem :)

#72 Niunia

Niunia
  • Użytkownik
  • 185 postów

Napisano 22 sierpnia 2007 - 12:43

Sprzeczki raz na jakiś czas nie są niczym złym, wręcz przeciwnie - oczyszczają atmosferę i pozwalają nam na ulepszenie naszego związku.


hehe... nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło :mrgreen:

[ Dodano: 2007-08-22, 13:45 ]

Prawdziwie dobra sprzeczka wymaga reagowania na wypowiedzi partnera

cios za cios <boks></span> hehehe...
NIE CZUĆ NIC ZNACZYŁOBY WOGÓLE NIE ISTNIEĆ...

#73 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 22 sierpnia 2007 - 14:10

[ Dodano: 2007-08-22, 13:45 ]

Prawdziwie dobra sprzeczka wymaga reagowania na wypowiedzi partnera

cios za cios <boks></span> hehehe...


cios za cios, ale z głową, sensem i umiarem ;)
nie ma mnie tu i nie będzie.

#74 SpryCiulaaa

SpryCiulaaa
  • Użytkownik
  • 406 postów

Napisano 22 sierpnia 2007 - 17:36

Baaa ! własnie ;)
Dołączona grafika

Myśleli, że jak będe mała to będzie mniejszy problem :)

#75 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 23 sierpnia 2007 - 21:51

wiem ze zle robie i za kazdym razem gdy moj P. mi zwroci uwage z skruszona minka przepraszam go

i tak masz szczęście, że to starcza, ale wierz mi takie foszki o byle co tylko psują atmosferę, czasami warto przymknąć oko po prostu i puścić w niepamięć. My też kiedyś mieliśmy taki okres fochów o byle co... I nie wyszło nam to na dobre. Piotrek po prostu zaczął te moje fochy olewać, bo miał ich dość, ja się jeszcze bardziej fochowałam, że on to olewa i takie błędne kółko. Ale w końcu mieliśmy rozmowę, w której powiedział mi, że w zasadzie to jak ja się tak cały czas fochuję, to on nawet nie ma ochoty się ze mną widzieć, ja stwierdziłam, że faktycznie ostatnimi czasy obrażam się o byle co no i oboje stwierdziliśmy, że trzeba coś z tym zrobić. Ja zaczęłam się pilnować, nie zwracać na każdą pierdołę takiej uwagi i było coraz lepiej :D oj dobrze, że to za nami, bo źle wspominam tamten okres. Zresztą przez takie z pozoru drobne kłótnie rozpadł się po części mój poprzedni związek - pod koniec to już więcej w nim płakałam i się wkurzałam niż miałam z niego radości - a to też przez takie niby błahe kłótnie. Po prostu dziewczyny... Nie warto :!:

#76 dobra

dobra
  • Użytkownik
  • 2 604 postów

Napisano 23 sierpnia 2007 - 22:34

tak masz szczęście, że to starcza

nom i to jakie mam . . . teraz jest tak ze mój P. tylko na mnie z pod byka spojrzy i juz wiem ze cos zle robie i jakos chamuje sie ale to jeszcze nie to :roll: ale w dobrym kierunku zmierzam bo w koncu staram sie zmienic to
Dołączona grafika

#77 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 27 sierpnia 2007 - 07:54

ale w dobrym kierunku zmierzam bo w koncu staram sie zmienic to


<ookk></span> to najwazniejsze! ;)
nie ma mnie tu i nie będzie.

#78 asiunia_1987_

asiunia_1987_
  • Użytkownik
  • 74 postów

Napisano 28 sierpnia 2007 - 15:02

dziewczyny u nas kłótnie są jak tsunami krótkie ale gwałtowne oczywiście ja krzycze gadam i gadam a na koniec mój Misio"wygalałaś sie już" i po kłótni ale czasem te jego "wygadałaś się"mnie tak denerwuje że znowu zaczynam gadać...ale po chwili mi przechodzi:)
My to Ty i Ja:* 25 kwietnia zbliża się dużymi krokami:)

#79 SpryCiulaaa

SpryCiulaaa
  • Użytkownik
  • 406 postów

Napisano 31 sierpnia 2007 - 11:56

A ja to strasznie sie nie lubie klocic :-/ Zawsze staram sie jakos zalagodzic spor zeby jak najszybciej wsyztsko wrocilo do normy ;)
Dołączona grafika

Myśleli, że jak będe mała to będzie mniejszy problem :)

#80 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 31 sierpnia 2007 - 16:07

A ja to strasznie sie nie lubie klocic

Kłócić sie czasami trzeba ale wszystko w umiarze...gorsze od kłotni jest chyba milczenie na temat spraw które nas wkurzają

albo usmiechac się a w duchu myśleć o mało przyjench rzeczach
Dołączona grafika
Dołączona grafika




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych