Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Gdy facet posuwa się za daleko....


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
481 odpowiedzi w tym temacie

#41 oOmikuniaOo

oOmikuniaOo
  • Użytkownik
  • 430 postów

Napisano 15 wrzesień 2007 - 15:41

zabcia dobrze że ci się udało... najważniejsze jest powiedzieć " NIE TO KONIEC" postawić się. mieć odwage odejść... Tobie sie to udało i jak piszesz jesteś teraz szczęsliwa..
Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...

#42 sylfiaaa

sylfiaaa
  • Użytkownik
  • 769 postów

Napisano 16 wrzesień 2007 - 11:37

zabcia...aż łeska się kręci w oku jak to czytam. Super że teraz masz kogoś z kim jestes szczesliwa i wiesz ze nic Ci nie grozi :)!

#43 zabcia

zabcia
  • Użytkownik
  • 76 postów

Napisano 17 wrzesień 2007 - 09:03

to juz bylo dawno i nie boli!

#44 Lia

Lia
  • Użytkownik
  • 55 postów

Napisano 20 wrzesień 2007 - 12:46

A jak myślicie dziewczynki, czy mozna powiedzieć że własny chłopak zgwałcił, czy też raczej fakt iż on jest naszym facetem wyklucza takie określenie?

Podam taki przykład - między chłopakiem i dziewczyną od dawna nie jest najlepiej, żyją w tzw toksycznym związku. Pewnego razu znowu kłócą się bardzo poważnie a jemu nagle zachciewa się z nią kochać. Ona nie chce i odmawia lecz on coraz bardziej nalega. W końcu mówi, że i tak to zrobią czy ona tego chce czy nie. Zaczyna się do niej dobierać choć ona wyraźnie się temu sprzeciwia. Oboje się ze sobą szarpią, on stosuje wobec niej siłe aby mu nie mogła przeszkodzić. Cała akcja wygląda jak gwałt. Ona płacze, prosi by tego nie robił, jest cała przez niego zablokowana toteż już nic więcej nie może zdziałać. On za to wyprawia z nią co tylko chce. I jak się można domyślić nie jest delikatny.

Taka sytuacja zdarzyła się naprawde.
I bardzo mnie zastanawia czy można powiedzieć, że chłopak zgwałcił swoją dziewczynę.. - tzn. wiem że można na pewno, ale czy akurat także w tym wypadku?

#45 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6640 postów

Napisano 20 wrzesień 2007 - 12:50

Lia, no jasne :!: Malo sie slyszy, ze maz zgwalcil wlasna zone? Mimo, ze nie chciala sexu, zrobil to na sile. To jest jak najbardziej gwalt.
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#46 Kasiula

Kasiula
  • Użytkownik
  • 538 postów

Napisano 20 wrzesień 2007 - 12:50

A jak myślicie dziewczynki, czy mozna powiedzieć że własny chłopak zgwałcił, czy też raczej fakt iż on jest naszym facetem wyklucza takie określenie?

Podam taki przykład - między chłopakiem i dziewczyną od dawna nie jest najlepiej, żyją w tzw toksycznym związku. Pewnego razu znowu kłócą się bardzo poważnie a jemu nagle zachciewa się z nią kochać. Ona nie chce i odmawia lecz on coraz bardziej nalega. W końcu mówi, że i tak to zrobią czy ona tego chce czy nie. Zaczyna się do niej dobierać choć ona wyraźnie się temu sprzeciwia. Oboje się ze sobą szarpią, on stosuje wobec niej siłe aby mu nie mogła przeszkodzić. Cała akcja wygląda jak gwałt. Ona płacze, prosi by tego nie robił, jest cała przez niego zablokowana toteż już nic więcej nie może zdziałać. On za to wyprawia z nią co tylko chce. I jak się można domyślić nie jest delikatny.

Taka sytuacja zdarzyła się naprawde.
I bardzo mnie zastanawia czy można powiedzieć, że chłopak zgwałcił swoją dziewczynę.. - tzn. wiem że można na pewno, ale czy akurat także w tym wypadku?


Oczywiście, że to jest gwałt. To, że ona jest jego dziewczyną nie upoważnia go do odbycia z nią stosunku bez jej zgody. W małżeństwie również możemy mówić o gwałcie, jeżeli mąż siłą odbywa stosunek z żoną.

#47 Nymphadora

Nymphadora
  • Użytkownik
  • 2636 postów

Napisano 20 wrzesień 2007 - 17:48

Dokładnie, tak jak dziewczyny napisały. Może się zdarzyć i gwałt małżeński. Gwałt to stosunek z użyciem przemocy, gdy jedna z osób tego nie chce i nie sądzę, żeby relacja pomiędzy tymi osobami miała jakiekolwiek znaczenie.

#48 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 20 wrzesień 2007 - 21:12

Zgadzam się z dziewczynami, jest to dla mnie oczywiste, że gwałt to każdy stosunek bez zgody tej drugiej osoby.. i musi to okropnie boleć i nie mówię tu o bólu fizycznym, jeśli taka krzywda przychodzi od strony osoby, którą się kocha :/

#49 natala

natala
  • Użytkownik
  • 84 postów

Napisano 20 wrzesień 2007 - 21:28

To naprawde nie wybaczlne jezeli chłopak bije swoja dziewczyne , ktorej mowi jak bardzo jak kocha a doprowadza do rekoczynow bo nerwy mu puszczaja straszne . ale rowniez gwałt jest okropnym ruchem jaki moze zastosowac chłopak robiac cos tak strasznego swojej ukochanej nie rozumiem takich zachowan naprawde ....
"To prawdziwa ulga mieć kogoś, przed kim można otowrzyć własne serce, kogo możesz uczynić współuczestnikiem swoich intymności,komu możesz powierzyć swoje tajemnice."

#50 Guest_niki_*

Guest_niki_*
  • Gość

Napisano 21 wrzesień 2007 - 10:10

facet nie ma zadnego prawa wymuszac stosunku i nie wazne czy to chlopak czy maz, gwalt to gwalt i nie ma zadnego wytlumaczenia dla tego typu zachowania

#51 oOmikuniaOo

oOmikuniaOo
  • Użytkownik
  • 430 postów

Napisano 21 wrzesień 2007 - 10:40

myśle tam samo jak wy dziewczynki... kurcze no jak można zmuszać kobietę do sexu co dopiero swoją dziewczyne :shock: ..?? nie rozumiem tego.. taki facet nie zasługuje na żadną!!!!!!! :-x gwałt to zmuszanie kobiety do sexu, nieważne czy gwałci swoją własna dziewczyne czy tez żone.. jeśli kobieta mówi NIE to NIE :-x :-x yhmmm .. normalnie nienawidze takich typków.. :-x aż płakać się chce.. :cry:
Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...

#52 Lia

Lia
  • Użytkownik
  • 55 postów

Napisano 21 wrzesień 2007 - 12:04

No właśnie... ja myślę identycznie i chciałam poznać wasze opinie.
Ta dziewczyna jest w dalszym ciągu z tym chłopakiem. Co więcej usprawiedliwia go, że przecież on jest jej facetem więc z tego względu trochę prawa do takiego czynu miał. No i wynaczyła mu, a czy wy byście coś takiego wybaczyły?

#53 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6640 postów

Napisano 21 wrzesień 2007 - 12:10

To ja nie rozumie. Jesli jestem z facetem to dlaczego on musi wymuszac na mnie sex? :roll: robic to bez mojej zgody. jesli ona go nie kocha nie chce z nim sexu to niech odejdzie...a nie nie pozwala na to zeby ja ranil...nie chce myslec co dzieje sie z jej psychika....wspolczuje jej...
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#54 Kasiula

Kasiula
  • Użytkownik
  • 538 postów

Napisano 21 wrzesień 2007 - 12:29

Dziwna sytuacja :-/ Ja powiem tak: ja czułabym do takiego faceta obrzydzenie i na pewno nie umiałabym mu wybaczyć, a co dopiero dalej z nim być! Dziwię się tej dziewczynie, że dalej z nim jest, a już zupełnie niezrozumiałe jest dla mnie to, że ona go usprawiedliwia. Chyba coś z jej psychiką jest nie tak :-(

#55 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13852 postów

Napisano 21 wrzesień 2007 - 18:24

Podam taki przykład - między chłopakiem i dziewczyną od dawna nie jest najlepiej, żyją w tzw toksycznym związku. Pewnego razu znowu kłócą się bardzo poważnie a jemu nagle zachciewa się z nią kochać. Ona nie chce i odmawia lecz on coraz bardziej nalega. W końcu mówi, że i tak to zrobią czy ona tego chce czy nie. Zaczyna się do niej dobierać choć ona wyraźnie się temu sprzeciwia. Oboje się ze sobą szarpią, on stosuje wobec niej siłe aby mu nie mogła przeszkodzić. Cała akcja wygląda jak gwałt. Ona płacze, prosi by tego nie robił, jest cała przez niego zablokowana toteż już nic więcej nie może zdziałać. On za to wyprawia z nią co tylko chce. I jak się można domyślić nie jest delikatny.

Taka sytuacja zdarzyła się naprawde.
I bardzo mnie zastanawia czy można powiedzieć, że chłopak zgwałcił swoją dziewczynę.. - tzn. wiem że można na pewno, ale czy akurat także w tym wypadku?



oczywiście, że można tak powiedzieć!
Gwałt to zmuszanie do seksu lub innych pieszczot. Nawet jeśli się jest z kimś i ten ktoś to wymusza.. no bo, ja wiem.. jestem z chłopakiem to uprawiam seks. ale ja też muszę mieć na to ochotę!
a ten koleś to zwyczajny gwałciciel...
nie ma mnie tu i nie będzie.

#56 Sara

Sara
  • Użytkownik
  • 52 postów

Napisano 27 wrzesień 2007 - 23:04

Znam takich facetów. I to całkiem sporo.

Dziadek - ojciec - brat. To chyba przekazywane jest w genach, niestety.

Mój były mnie bił. Ciężko mi było uwolnić się od niego, bo był kompletnym psychopatą. Dlatego teraz, nawet gdy M. ledwo podniesie na mnie głos, wspomnienia wracają, a ja zaczynam się bać. Pomimo, że mam pewność, że On nigdy mnie nie skrzywdzi. To zupełnie nie w jego stylu.
Dołączona grafika

#57 kayen

kayen
  • Użytkownik
  • 870 postów

Napisano 29 wrzesień 2007 - 20:52

Nie wiem czy łatwo mi tak mówić bo nigdy taka sytuacja mnie nie spotkała, ale jeśli facet podniósł by na mnie rękę z miejsca bym go zostawiła. Nie byłoby mowy o powrocie czy wybaczeniu :-x
Jeśli jest ci dobrze, dwa razy lepiej jest mi!

#58 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6640 postów

Napisano 29 wrzesień 2007 - 20:57

No jasne...przeciez to takie upokorzenie dla kobiety :-?
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#59 kayen

kayen
  • Użytkownik
  • 870 postów

Napisano 29 wrzesień 2007 - 22:36

To po pierwsze. A czy kobieta może być w pełni szczęśliwa z takim człowiekiem? Ja bym ciągle się bała że może zrobić to zrobić po raz drugi, trzeci itd. A bycie w związku polega m.in. na czerpaniu radości i poczuciu bezpieczeństwa. Przecież mój mężczyzna ma mnie bronić a ranić :!:
Jeśli jest ci dobrze, dwa razy lepiej jest mi!

#60 Kasiarzyna_31

Kasiarzyna_31
  • Użytkownik
  • 130 postów

Napisano 02 październik 2007 - 07:20

Zerwanie z kimś kto Ciebie krzywdzi to nie jest taka łatwa sprawa......ja odchodziłam 5 lat...nie zdajecie sobie sprawy ile razy byłam spakowana i miałam mocne postanowienia. Przez te 5 lat ani razu mi się to nie udało ponieważ raz byłam za słaba psychicznie....po drugie byłam uzależniona od niego emocjonalnie...a po trzecie często siła mnie zatrzymywał i zamykał drzwi. Nie raz ,nie dwa mnie uderzył...ale najgorsze było w tym wszystkim to że strasznie znęcał się nade mną psychicznie...(a to jest moim zdaniem gorsze od przemocy fizycznej). Żadne tłumaczenia i prośby bliskich mi nie pomogły i nie były w stanie mnie przekonać do odejścia. Zrobiłam to sama pewnego ranka kiedy już byłam na dnie emocjonalnym...on w to nie wierzył i obarczył mnie całą winą za niepowodzenie tego związku. Na szczęście minęło od tego czasu kilka lat. Mam to w zupełności za sobą. Żyję w nowym , szczęśliwym związku. I żyję w przekonaniu, że wyrządzone dobro czy zło wraca ze zdwojona mocą !!





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych