No ok co szkodzi napisać jeszcze raz!!nie wiem, ja przynajmniej pisalam o sobie i z tego co pamietam to reszta tez
Gdy facet posuwa się za daleko....
#141
Napisano 17 grudnia 2007 - 13:54
#142
Napisano 17 grudnia 2007 - 13:55
a to glupie, wole sie martwic po fakcie a nie na zapas
Sama tez chyba dobrze zrozumiałaś
No ale ok, nie chcesz odp to oczywiście nie musisz, pytanie do tych co chcą
Bo wiecie, łatwo jest radzic innym, banalnie jest powiedziec"rzuć gnojka, nie jest Ciebie wart". Ale to nie zawsze jest takie proste.
#143
Napisano 17 grudnia 2007 - 13:56
No wiesz, to jeszcze zależy od siły charakteru danej osobyBo wiecie, łatwo jest radzic innym, banalnie jest powiedziec"rzuć gnojka, nie jest Ciebie wart". Ale to nie zawsze jest takie proste.
#144
Napisano 17 grudnia 2007 - 14:00
#145
Napisano 17 grudnia 2007 - 14:05
No własnie o tym mówię. Ty jasno powiedziałaś co byś zrobiła. Ja hmmm przyznałam się, że nie wiem, mogę jedynie przypuszczać jakbym się zachowała. Wszystko zalezy od sytuacji, od partnera, i od owej siły charakteru o której wspomniałaś.
Jeśli by mój M uderzyłby mnie czy ( na trzeźwo, czy po alkoholu ) to akurat jest nie istotne, już nie miałby, co u mnie szukać, dlatego, że jak już raz na to sobie pozwoli, to potem bez wahania uczyni to samo, bo emocje i ego pójdą u niego w górę i na końcu sam nie będzie potrafił nad tym zapanować, aż ZABIJE! a to wolałabym uniknąć w życiu, i to wcale nie świadczy o tym, że on tak mocno kocha i dlatego... nie, to świadczy o tym, że jest już poważnie chory i zaczyna traktować swoją partnerkę jak własność a nie jak OSOBĘ!..
#146
Napisano 17 grudnia 2007 - 17:12
#147
Napisano 17 grudnia 2007 - 17:49
I bardzo dobrze zrobiłaś anusek, bo prawdziwy facet nigdy w życiu nie uderzyłby ani w jakikolwiek w inny sposób nie podniósłby rękę na kobietę..o to ja byłam w takiej sytuacji.po 2 latach sielankowego związku coś mu odbiło,zachowywał sie okropnie,narobił sobie mnóstwo kłopotów...okazało sie że czeka go sprawa w sądzie,żeby sie jakoś bronic poprosił mnie żebym zeznawała że tego dnia był cały czas u mnie itp. a jak sie nie zgodziłam zaczął mnie szarpac wkońcu mnie popchnął udeżywłam głową o ławke...co zrobiłam-następnego dnia wysłałam do niego kolegów-"wytłumaczyli" mu że tak sie nie robi.potem przepraszał,prosił,błagał żebym dała mu szanse...nie dziękuje.może i byłam wtedy młoda ale nie głupia
#149
Napisano 18 grudnia 2007 - 17:44
nigdy nie mów nigdy.. kochana!! :->a ja sobie nie potrafię takiej sytuacji wyobrazić, żeby M. podniósł na mnie rękę. i nie chcę sobie tego wyobrażać, bo po co? tak się nigdy nie zdarzy.
#150
Napisano 18 grudnia 2007 - 17:51
boszsz...dlaczego niektorym tak ciezko uwierzyc w takie rzeczynigdy nie mów nigdy.. kochana!!
Tak samo ja sie powtorze. moj tez mnie nie uderzy NIGDY! zadko kiedy sie klocimy (przez caly zwiazek moglabym wyliczyc to na palcach jedenej reki) a co dopiero mowic o przemocy...
#151
Napisano 18 grudnia 2007 - 18:00
#152
Napisano 18 grudnia 2007 - 18:11
ok! wszystko ładnie i pięknie ale dziewczęta, nigdy, ale to nigdy na 200% nie jesteście wstanie doskonale poznać Waszych mężów, czy partnerów, nigdy, bo dziś tylko się kłócicie a jutro..ja się podpisuję pod słowami Madzi :-> u mnie jest tak samo, kłócimy się raz na ruski rok, a jesteśmy już prawie 7 lat po ślubie i wiem, że w życiu nie podniósłby na mnie ręki, jestem tego pewna na 100% więc po co mamy gdybać ?
Moja najlepsza koleżanka była w związku ze swoim partnerem ponad 10lat, było im cudownie, owszem czasami się kłócili o głupoty, a czasami były ostre sprzeczki, zawsze była pewna na 1000%, że On nigdy na Nią nie podniesie rękę... po 1o latach związku nagle Arturowi, coś odbiło (oczywiście była między nimi ostra o coś sprzeczka a takie kłótnie u nich były naprawdę bardzo rzadko kiedy ) nagle podniósł rękę do góry i uderzył Ewę z całej siły w twarz.. oczywiście jeszcze tego samego wieczora uciekła z domu do swoich rodziców a następnego dnia Artur próbował Ją przeprosić, to wówczas wyszedł Ewy tata, pogadali obaj panowie sobie... dość długo i tak wszystko się między nimi skończyło. Ewa już nie chciała Go nigdy w życiu widzieć, bo straciła do Niego pełne zaufanie a była taka Go pewna, tak Mu ufała i wydawało powtarzam wydawało Jej się, że zna Go doskonale na 1000% a tu... przykra niespodzianka, taka była pewna, że On prze nigdy nie podniesie na Nią dłoń a zrobił to, dlatego ja powtarzam nigdy moje drogie panie, nie jesteśmy wstanie na bank poznać drugą osobę, nigdy, bo zawsze coś się zmieni w człowieku, dlatego ja powtarzam NIGDY NIE MÓWMY NIGDY!!! bo w życiu jest wszystko możliwe..
#153
Napisano 18 grudnia 2007 - 18:15
ja pisze to co czuje...wszystko.
#154
Napisano 18 grudnia 2007 - 18:18
no przecież każdy ma prawo się tu wypowiedzieć...i co mamy sie tu klocic o swoje zdanie? przypadki chodza po ludziach...
ja pisze to co czuje...wszystko.
#155
Napisano 18 grudnia 2007 - 19:35
A uderzenie w twarz a bicie to sa dwie rozne sprawy i mozna dyskutowyc godzinami,
Nieraz kobieta tez zasluguje na to
Sa kobiety ktore lubia prowokowac jak ja na przyklad
Ale gdy zdarzylo sie to wiecej niz raz to juz taki facet jest dla mnie skreslony.
Madzia i nikt tu sie nie kloci o swoje zdanie tylko sie wypowiada i nie raz naprawde nie rozumiem twoich postow lub argumentow.
#156
Napisano 18 grudnia 2007 - 19:57
chodzi mi o to, ze chcialam cos jeszcze napisac, cos co przeczylo by zdaniu Aguli...ale wiem kiedy przestac zeby syfu na forum nie zrobicMadzia i nikt tu sie nie kloci o swoje zdanie tylko sie wypowiada i nie raz naprawde nie rozumiem twoich postow lub argumentow.
kazdy ma swoje zdanie, nie podwazam i nie zamierzam
i nie wydaje mi sie zebym napisala cos dziwnego...
#157
Napisano 18 grudnia 2007 - 21:37
Przykład: moja ciotka, przez wiele lat zyła w cudownym związku, pierwsza miłość, jeszcze z czasów studiów. Po jakichs 24 latach małżeństwa D. wpadł w alkoholizm, no i niestety od kilku lat tkwi w strasznym związku, On pije, nie wraca całymi daniami do domu, nie raz podniósł na nią rękę, baaa pięść. I kto by przypuszczał, że tak się życie potoczy. Niektórych sytuacji po prostu nie można przewidzieć.
[ Dodano: 2007-12-18, 22:08 ]
Kurde głupio to zabrzmiało. Oczywiście miałam na myśli, ze człowiek nie zna siebie samego w 100% anie, zę nie moze odpowiadać za siebie
#158
Napisano 19 grudnia 2007 - 11:49
To w moim domu bywały kłotnie które konczyly się biciem to moja mama obrywała i... zostala bo kiedys dobro dzieci bylo wazniejsze niż to , ze ja leje i co z tego wynkiło... dzis niby razem mieszkaja niby sa małżentwem ale kazdy wie , że tylko na papierze
Tak samo było z moim bratem tez podnosil reke na zone po pijanemu dlatego wierzcie mi zawsze bałam się trafic na kogos kto moze okazac sie damskim bokserem i od samego początku bylam czujna
Dlatego pod tym jednym wzgledem jestem spokojna o Krzyska i On wie , że jesli kiedys z jakiś powodów by mu odbiło to bysmy byli 20 lat po slubie to nie ma wybacz nie bede powielac błedow mamy
póki co jest grzeczny jak aniołek
#159
Napisano 19 grudnia 2007 - 13:53
Ja na 100 % jestem pewna ze nigdy R nie podniosłby na mnie reki....
#160
Napisano 19 grudnia 2007 - 14:48
Moj maz jest dobrze wychowany,grzeczny i dobry dla kobiet az sie dziwie,ze po takiej matce
I nigdy bym nie byla z kims dla dobra dzieci,to jest dla mnie chore
sama wiem po sobie jak to dziala na psychike dziecka przez cale zycie.
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Księgi Wieczyste za darmo – sprawdzenie i ustalenie numeru KW online |
|
|
|
Skonsultować się z psychologiem albo psychiatrą? |
|
|
|
Gdzie wybieracie się z dziećmi na wakacje |
|
|
|
Jak ustalić numer księgi wieczystej po adresie lub numerze działki? |
|
|
|
Jak się bezboleśnie wyprowadzić z domu |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

















