Solarium
#381
Napisano 14 maja 2011 - 12:38
Jeśli solarium to tylko sprawdzone. Trzeba uważać, bo jak są stare lampy, to zamiast opalać parzą i mówię to z własnego doświadczenia. Nabrałam się na promocje i skończyłam z poparzonymi wewnętrznymi częściami rąk. Były tak poparzone, że aż spuchnięte. 2 dni z okładami z panthenolu. DRAMAT!!!!!
#382
Napisano 14 maja 2011 - 12:59
Nabrałam się na promocje i skończyłam z poparzonymi wewnętrznymi częściami rąk. Były tak poparzone, że aż spuchnięte. 2 dni z okładami z panthenolu. DRAMAT!!!!!
ja miałam tak kilka razy i zastanawiałam się od czego !!! po solar. miałam czerwone już się przestarszyłam, że coś ze mną jest nie tak i już nigdy tak jak wcześniej nie będę mogła sięopalać (miałam tak kilka razy, ale nie zwróciłam uwagi że to akurat po solarium i od
ale jajca..szok nie wiedzłąma o tym, a Ty skąd się dowiedziałaś
#383
Napisano 14 maja 2011 - 13:23
#384
Napisano 14 maja 2011 - 14:22
Jakiego opalania?tego od słońca?przecież to nie ma nic ze sobą wspólnego.W kwestii solarium to ja lubię pójść na początku sezonu 2-3 razy na 5 minut, by przygotować skórę do opalania
#385
Napisano 14 maja 2011 - 16:39
Ja nigdy nie byłam na solarium bo się... boję
. Jestem blada ale wolę opalić się na słońcu przez parę godzin
to nigdy nie idź
#386
Napisano 14 maja 2011 - 16:54
Jak się z solarium potrafi odpowiednio korzystać (czyt. chodzić na odpowiedni czas dostosowany do karnacji skóry, w odpowiednich odstępach czasu) to o poparzenie wcale nie jest tak łatwoja byłam kilka razy (raz czy dwa się popatrzyłam)
Można tego uniknąć. Zawsze można porozmawiać z babką z solarium, ona powinna doradzić, na jak długo powinno się iść.
Po tych kilku razach? Jak to zauważasz?widać że stan się zmienił skóry nie ma co się oszukiwać
#387
Napisano 14 maja 2011 - 17:02
Nie dałabym rady teraz się na szybko poopalać na słońcu, bo przy dziecku to wiadomo, że nie da rady. Trzeba się pilnować, żeby być z małą w cieniu.
Z wszystkiego trzeba umieć dobrze korzystać!
Jak pani młoda chce ładnie na ślubie wyglądać to też nie może przecież miesiąc przed datą ślubu iść 7-9 razy na solarium, bo by była pomarańczowa albo poparzona od tych lampek. Tylko zacząć z pół roku wcześniej.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
#388
Napisano 14 maja 2011 - 18:37
Jak się z solarium potrafi odpowiednio korzystać (czyt. chodzić na odpowiedni czas dostosowany do karnacji skóry, w odpowiednich odstępach czasu) to o poparzenie wcale nie jest tak łatwo
ani ja ani Pani w recepcji nie jest wróżką i nie wie jak moja skóra po przerwie zimowej zareaguje, bo tutaj ma na to wiele czynników długość złużycia lamp, rodzaj lamp, krem, a chodzę do różnych solariów
[ Dodano: 2011-05-14, 19:40 ]
Po tych kilku razach? Jak to zauważasz?widać że stan się zmienił skóry nie ma co się oszukiwać
chodzę sezonowo od kilku lat i mogę przyrównać do skóry mojej rówieśniczki która ani razu nie koszystała z solarium , jej jest nie skazitelnie gładka, a u mnie CHYBA /albo mi się tak wydaje mam lekkie zmarszczki od słońca ale wydaje mi się że miałam inną skórę gdy miałam 18 lat i jak jeszcze moja skóra nie dotknęła promieni solaryjnych
[ Dodano: 2011-05-14, 19:41 ]
Ja zaczęłam chodzić na solarium od jesieni. Chodziłam sobie raz w miesiącu na 10 minutek
Ostatnio byłam w lutym, i jestem zadowolona. .
ja mam jeden minus u mnie opalenizna szybko schodzi
#389
Napisano 15 maja 2011 - 18:13
W dodatku nie podobają mi się dziewczyny mocno opalone w środku zimy. Okropnie to wygląda i nienaturalnie.
#390
Napisano 15 maja 2011 - 21:36
Nabrałam się na promocje i skończyłam z poparzonymi wewnętrznymi częściami rąk. Były tak poparzone, że aż spuchnięte. 2 dni z okładami z panthenolu. DRAMAT!!!!!
ja miałam tak kilka razy i zastanawiałam się od czego !!! po solar. miałam czerwone już się przestarszyłam, że coś ze mną jest nie tak i już nigdy tak jak wcześniej nie będę mogła sięopalać (miałam tak kilka razy, ale nie zwróciłam uwagi że to akurat po solarium i od) i przesałam całkowicie się opalać , u mnie było tak że byłam cała czerwona - i zarazem nie opalona ale wcześniej było zawsze ok, miałam takie myśli , że może za bardzo często chodziła na solar. i w końcu jakieś uszkodzenie wew. skóry dostałam
ale jajca..szok nie wiedzłąma o tym, a Ty skąd się dowiedziałaś
o tym, że tak się można poparzyc przez stare lampy dowidziałam się na targach kosmetycznych jak byłam przypadkiem zupełnie- tam się wystawiali właśnie handlowcy chyba ergoline i wyskoczyłam do nich z pretensjami- to mi Pan grzecznie wytłumaczył
Co do przygotowania skóry- to ja wole raczej lekko zabrazowiona wyjść na plaze a nie taki bladzioch. Ale każdy robi jak uważa
#391
Napisano 15 maja 2011 - 22:30
W kwestii solarium to ja lubię pójść na początku sezonu 2-3 razy na 5 minut, by przygotować skórę do opalania. Nie lubię jednak pogłębiać na siłę opalenizny.
Ale chodzi o to,że solarium kompletnie nie przygotowuje Ciebie do słońca. To jest całkiem inne promieniowanie i dociera do innych warstw skóry. To,że robisz się brązowa nie znaczy,że się przygotowałaś.Co do przygotowania skóry- to ja wole raczej lekko zabrazowiona wyjść na plaze a nie taki bladzioch. Ale każdy robi jak uważa
Nie krytykuje
O przygotowaniu można mówić gdy nasmarujesz ciało kremem z odpowiednim filtrem i dopiero wychodzisz na słońce.
Najzabawniejsze jest to,że te mity powtarzają nawet kobiety pracujące w solarium....
#392
Napisano 16 maja 2011 - 19:13
#394
Napisano 16 maja 2011 - 19:53
Ale ja nie mówię o przygotowaniu skóry pod kątem dermatologicznym. Nie chcę być blada jak ściana i się krępować. Ot moje uzasadnienie...
ja to rozumiem, choć przyznam, że jest to głupie uzasadnienie i raczej nie powinno być wytłumaczenia na to.
kiedyś ludzie nie korzystali z solarium i dopiero nad rzeką się opalali, a teraz jest taka głupia moda, że wychodząć już nad rzekę trzeba być opalonym bo zaraz każdy będzie się patrzeć jak na chorego ...ablo tylko 'nam' się tak wydaje
#395
Napisano 20 maja 2011 - 21:46
Ja nie uważam, by ludzie patrzyli się na mnie jak na chorą bo jestem blada. Po prostu będe się czuła bardziej komfortowo. Ot wielka filozofia.
#396
Napisano 23 maja 2011 - 13:37
żeby nie było off-topu
Na solarium do którego ja chodzę to standard. Panie pytają się czy jest karta (zbiera się darmowe minuty do wykorzystania na niej;)), jak byłam pierwszy raz i jej nie miałam to spytały się kiedy ostatnio korzystałam z solarium - i doradziła łóżko i ilość minut. Teraz mam swoje ulubione (też za namową pani z salonu), ale czasem proponuje zmianę, mniejszą lub większość ilość minut, bo wszystko jej się w komputerze wyświetla i widzi kiedy byłam, na ile minut, jak długa była przerwa etc.89kasienka89, powiem Ci, że pierwszy raz słyszę o tym, że to pracownik ma wybrać dla klienta łóżko i ilość minut, a to przydałoby się we wszystkich salonach.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
#397
Napisano 23 maja 2011 - 15:46
Natomiast dziwi mnie obowiązek chodzenia na solarium przez pracownika... Jestem ciekawa jakie jest minimum chodzenia do takiego solarium. Raz w tygodniu, częściej, rzadziej? Nie poszłabym na to. Wolałabym się poopalać u siebie na działce
#398
Napisano 23 maja 2011 - 15:58
a mnie nie bo gdzie nie zajdę pracownice są opaloneNatomiast dziwi mnie obowiązek chodzenia na solarium przez pracownika...
chodzi o żywą wizytówkę solarium.
klient wchodzi patrzy opalona laska czyli to solarium jest oki bo daje efekty
ja już dawnoooooooo nie byłam na solarium.
wczoraj mi się na balkonie przysnęło i mam ręce jak raczekWolałabym się poopalać u siebie na działce
#399
Napisano 23 maja 2011 - 16:07
ja też to zauważyłama mnie nie bo gdzie nie zajdę pracownice są opalone
ja dzisiaj dla relaksu sobie skoczyłam na 7 minutek i powiem że widać lekki efekt
#400
Napisano 23 maja 2011 - 17:41
Otóż to, właśnie rzecz w wizytówce- ja bym się dziwnie czuła, jakbym poszła na solarium a tam babka biala jak ścianachodzi o żywą wizytówkę solarium.
Z tego co zdążyłam się zorientować, to tam trzeba mieć dużo więcej, niż tylko trochę pojęcia. Sam koleś mówił, że nauka wszystkiego- w tym ogrom teorii zajmuje ok. tydzień.Wg mnie to dobrze, że jest ktoś, kto w tej kwestii potrafi doradzić. Mało to przypadków, że ludzie wychodzą zaskwarowani po 20 minutach? Trochę pojęcia pracownik powienien mieć.
I szczerze to pierwszy raz się spotkałam z takim solarium, żeby jednak nie było na ilość, tylko na jakość- choć akurat zdążyłam zauważyć, że jakość sprawiła, że klientów sporo. Nawet jak nie znajdę tam pracy to w razie potrzeby pójdę się tam opalać, bo warto.
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych













