Więc może czasem lepiej wybrać sobie po swojemu, a tylko w takich naprawdę waznych sprawach jak jedzenie czy fotograf, orkiestra razem wybrać.
My tak właśnie robiliśmy. I to był bardzo dobry układ i dla mnie i dla niego, bo ja mogłam zrobić po mojemu, a małż miał święty spokój.
Chodź i tak jak sobie pomyślę ile wydałam na 1 dzień przyjęcia to się za głowę łapię. Z perspektywy czasu tak jak Sajuri wolałabym przyjęcie.




















