Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

samochody


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1156 odpowiedzi w tym temacie

#801 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 30 września 2010 - 16:55

Takie sympatyczne dla oka, i "babskie

Otóż to :) Naprawdę super się prezentuje :) xara Gratulacje ;* I pozostaje życzyć szerokości :mrgreen:
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#802 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 30 września 2010 - 17:03

xara domyślam się jaka jesteś z niego dumna i mega szczęśliwa, ale nie chciałabym białego samochodu-w zimie wygląda tragicznie, no i ford... nie postawiłabym akurat na tą markę i ten model. <bezradny></span>
A faktem jest to że auto wyjeżdża z salonu i automatycznie traci na wartości, nie warto było poczekać na wyprzedaż modelu końcem roku?

#803 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 30 września 2010 - 21:03

ford... nie postawiłabym akurat na tą markę

Dlaczego? Mi się wydaje, że ford to całkiem niezła marka i nie najdroższa w eksploatacji
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#804 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 01 października 2010 - 08:41

Dlaczego?

Bo ford ma strasznie kiepskie blachy, a części wcale nie należą do najtańszych, tak się tylko wydaje, właśnie w stosunku do jakości eksploatacja jest troszkę za droga. A mając pieniądze i mogąc sobie pozwolić na zakup nowego auta nie postawiłabym na forda i tyle. ;-)

#805 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 01 października 2010 - 08:47

Bo ford ma strasznie kiepskie blachy

Ale tylko te starsze roczniki, które są z blachy nieocynkowanej... zresztą to sie tyczy nie tylko forda, bo podobna sytuacja ma się z oplem omegą. Omega "b" produkowana do '98 (bodajże, bo chodzi mi o wersje przed liftingiem) ma spore szanse na to, że zacznie zżerać ją rdza, ale już ten nowszy model "c" ma naprawdę solidną budę.

a części wcale nie należą do najtańszych

Jeszcze kilka lat do tyłu bym się z Tobą zgodziła, bo pamiętam jak ojciec kolegi musiał jakąś część z USA sprowadzać, bo u nas była niedostępna, ale teraz... po tym jak naściągali do Polski tyle samochodów to z roku na rok części są coraz tańsze i bardziej dostępne
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#806 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 01 października 2010 - 09:20

które są z blachy nieocynkowanej..

ale fordy w ocynku to raczej rzadkość, a jeśli nawet są ocynkowane to kiepsko bo i tak rdziewieją, taki ich urok, czytałam o przypadkach gdzie 2-3 letni ford focus (a nowa fiesta Roxi to nowe wcielenie właśnie focusa i fiesty) miał problemy z blachą <bezradny></span>
Po prostu to jest cecha charakterystyczna forda.

są coraz tańsze i bardziej dostępne

owszem, ale i tak wymiana podstawowych części które ulegają amortyzacji, jest zbyt droga w stosunku do ich jakości i wytrzymałości.

#807 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 01 października 2010 - 09:38

Toś mnie nieco zbiła z tropu, bo ja się nasłuchałam nieco innych opinii od znajomych i nawet brałam pod uwagę zakup zakup focusa, ale zaczynam się poważnie zastanawiać ;-)

Ja już nie wiem za czym się rozglądać <bezradny></span> bo chcemy kupić samochód w automacie, w miarę niedrogi w eksploatacji i duży, bo chyba już się przyzwyczailiśmy do komfortu Audi i ciężko będzie się przesiąść w coś mniej wygodnego :lol:
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#808 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 01 października 2010 - 09:46

bo chcemy kupić samochód w automacie, w miarę niedrogi w eksploatacji i duży, bo chyba już się przyzwyczailiśmy do komfortu Audi i ciężko będzie się przesiąść w coś mniej wygodnego


A może Passat? Części do niego wszędzie w brud, więc niedrogie, nowe automaty bardzo dobrze chodzą i jest naprawdę spory i wygodny ;-)

Co do forda- nie ma reguły, mam znajomych którzy już parę lat focusem jeżdżą i blacha jest w świetnym stanie., a moim dziadkom się faktycznie posypała jakoś niedługo po zakupie... Już chyba bardziej domeną Opli jest konsekwencja w tym temacie :lol:

#809 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 01 października 2010 - 10:18

A może Passat?

faktycznie B5 to bardzo komfortowe autko :-D
no i z tego co słyszałam wyszła seria z bardzo dobrymi silnikami w dieslu (dokładnie nie pamiętam, chyba 1,9 TDI 101 KM ale nie będę wprowadzać w błąd)
gorzej z eksploatacją bo o ile o części do nich nie trudno, to już gorzej z tymi które się zużywają i trzeba je zastępować nowymi. Ciekawe ile sama wymiana rozrządu <hmm></span>
ale z tego co się orientuje przy silnikach vw może sięgać ok 1000-1500 zł biorąc pod uwagę że zawsze się to wiąże z wymianą pompy wodnej <hmm></span>

[ Dodano: 2010-10-01, 20:34 ]
Marzycielko, tak a propos kradzieży Waszego samochodu...
Internet to naprawdę kopalnia wiedzy :-/ :-/ :-?

"Jak ułatwić kradzież twojego samochodu?"

Kupując nowe auto klient wybiera jako dodatkowe wyposażenie alarm myśląc że skoro jest on montowany przez dilera takie zabezpieczenie będzie skuteczne i lepszej jakości.
Niestety nic bardziej błędnego! Oczywiście to rozwiązanie ma również swoje zalety – przede wszystkim nie tracimy gwarancji, ale cóż z tego jeśli stracić możemy cały samochód.

Taka inwestycja, która przecież słono kosztuje, bo co najmniej kilkaset złotych (wzwyż) to coś w rodzaju wielkiego napisu na samochodzie w jaskrawym kolorze dla złodzieja z informacją – „mój alarm to atrapa!” Jak to możliwie? Przede wszystkim dlatego, że takie alarmy to bardzo proste urządzenia, które nie dość, że są dziecinnie łatwe do unicestwienia dla złodzieja to na dodatek montowane są w ściśle określonych, takich samych miejscach. Wystarczy znać się odrobinę na swoim nikczemnym złodziejskim fachu, aby szybko odkryć gdzie poszczególnie alarmy są montowane.
Tak wiec aby złodziej mógł szybko i bezproblemowo unieszkodliwić alarm, musi wiedzieć gdzie zamontowany jest jego moduł. Jeśli zna to miejsce – to już połowa sukcesu. Wystarczy teraz zewrzeć dwa kabelki, które zwykle dla ułatwienia różnią się kolorami (!), i po krzyku. Jest jeszcze metoda pianki dla mało wyrafinowanych, jeśli wiadomo gdzie jest umiejscowiona syrena – spryskuje się syrenę pianką poliuretanową i niech sobie teraz wyje do woli. Jeśli alarm jest zespolony z immobilaizerem nie myśl, że jest to jakiś problem. Do modułu alarmu dochodzą przewody z urządzeń, które muszą działać jeśli chcemy uruchomić nasz samochód (np. pompa paliwa) Immobilaizer zabezpiecza tak, że obwód jest przerwany i nie da się urządzenia uruchomić (nie dochodzi prąd). Wystarczy wyjąc dwa odpowiednie kabelki z kostki i złączyć je. Prąd płynie samochód daje się uruchomić.

Popularne (tanie) alarmy nawet ułatwiają to, bo odpowiednie kabelki są takiego samego koloru w razie jakby złodziej był mało wprawny. No, jeśli będzie daltonistą to może mu pokonanie immobilaizera w tym wypadku zabrać nieco więcej czasu... ale pewnie też sobie poradzi, bo przewody są blisko siebie aby nie było wielkiego kłopotu. Zresztą w większości serwisanci i tak odłączają zespolony z alarmem immobilaizer bo tylko im przeszkadza. Na pewno jednak nie złodziejom. Nie zabezpieczał nigdy, bo dobry złodziej na akcje wybiera się ze sterownikiem silnika i kluczykiem z transporderem. Przekładka komputerka i pokonanie stacyjki to najwyżej kilka sekund!

Bardzo fajnym gadżetem dla złodzieja samochodów jest dioda na desce rozdzielczej, która sygnalizuje, jakoby alarm był aktywny. Nie dość, że sygnalizuje na wstępnie z jakim modelem alarmu mamy do czynienia, to jeszcze pozwala na programowanie i wyłączanie alarmu. Kody serwisowe dla ułatwienia pracy monterom nie są najczęściej zmieniane by nie utrudniać pracy nikomu. Złodziej wpisuje kod i po kilku sekundach alarm jest tylko atrapą. Chociaż przepraszam –naprawdę prawie zawsze nią jest.

Pomagają ukraść auto też podkładki pod tablicą rejestracyjną z reklamą salonu gdzie auto zostało kupione. Dealerzy montują te same urządzenia, w taki sam sposób. Duża podpowiedź dla bystrego złodzieja. Podobnie jak wszelkiego rodzaju naklejki z ostrzeżeniem, że w aucie jest taki a taki alarm. Czysta prowokacja, coś jak z pewnym typem kobiet - weź mnie jestem łatwy(a). I takie przykłady można podawać w nieskończoność...

Tak wiec seryjnie montowane zabezpieczenia spełniają tylko jedna rolę – są wymagane przez ubezpieczyciela. Nikt – za wyjątkiem właścicieli samochodów – nie ma interesu w tym aby fabryczne zabezpieczenia były skuteczne. Warto to przemyśleć.

www,eioba,pl

#810 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 01 października 2010 - 21:19

xara bardzo ładne autko :mrgreen: zgrabniutkie :-) nic dziwnego, że jesteś taka szczęśliwa :-D
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#811 xara

xara
  • Użytkownik
  • 905 postów

Napisano 02 października 2010 - 08:42

No pewnie,ze jestem szczesliwa.No cóz kazda marka ma jakies wady.Ja zdecydowalam sie na forda,bo w mojej rodzinie jest duzo tych samochodów i wszyscy sa zadowoleni.Mysle,ze rdza go nie zje,bo mam garaz,no ale tego nie mozna przewidziec.Znam kogos kto kupil mercedesa za 80 tys.euro i po miesiacu oddal go spowrotem bo non stop nawalal.Mój wujaszek np. jezdzi maluchem z roku 80-tego i nigdy nie mial z nim problemów.
Pojezdzimy zobaczymy.Jak zacznie rdzewiec strace i wymienie.Trudno sie mówi.Moze do tego czasu bede piekna i bogata i kupie sobie porszaczka.Gorsza sprawa jak bede tylko piekna :shock:
Zyc szczesliwie ,kochac mocno i...umierac mlodo
Dołączona grafika

#812 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 02 października 2010 - 13:06

Znam kogos kto kupil mercedesa za 80 tys.euro i po miesiacu oddal go spowrotem bo non stop nawalal.

ano właśnie ;-) Wszystko zależy od konkretnego modelu, ale też od serii/ linii czy jak to się zwie fachowo :lol: Nie raz słyszy się akcje pt. wycofanie całej linii jakiejś tam super hiper ekstra marki, bo wyprodukowali ją np. z felerem ;-)

Mając garaż i pamiętając o myjni w zimie - ciężko będzie o rdzę :lol: ;-)

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#813 anka1705

anka1705
  • Użytkownik
  • 2 490 postów

Napisano 02 października 2010 - 20:54

xara, Śliczna ta fiesta :) Piękna :)
też bym nie mogła napatrzeć na nią, niech Ci służy :))

Między nami nic nie było
Parę nocy, trochę wina,
To za mało by Cię mieć.
Może tylko się łudziłam,
Może lekko pogubiłam,
Nie bój się nie zrobię scen..

Kiedyś się uda
Jeszcze przyjdzie na nas czas


#814 xara

xara
  • Użytkownik
  • 905 postów

Napisano 03 października 2010 - 09:28

Mając garaż i pamiętając o myjni w zimie - ciężko będzie o rdzę

No i sprawdzilam :-> Mam 12 lat gwarancji na blache,wiec moze nie bedzie tak zle,ale szczerze mówiac troszke sie zaniepokoilam.

Śliczna ta fiesta Piękna
też bym nie mogła napatrzeć na nią, niech Ci służy )

Dziekuje! <slonik1></span>
Zyc szczesliwie ,kochac mocno i...umierac mlodo
Dołączona grafika

#815 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 03 października 2010 - 10:45

xara bardzo fajne autko. Kolor na plus. Gratuluje.:*
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#816 agniesia2010

agniesia2010
  • Użytkownik
  • 1 postów

Napisano 06 października 2010 - 12:59

Podczas jazdy wieczorem wracając do domu wyleciała mi sarna. Zbiłam sobie prawą lampę, zderzak się urwał a błotnik się zgiął.
Strasznie spanikowałam. Usiadłam w rowie i zaczęłam płakać nie wiedząc co mam robić. Powstał problem ale w końcu przywiozą mi auto na lawecie do domu.
Auto nie było ubezpieczone w autocasco. Powstał problem jak go teraz naprawić. Ile to kosztuje? I gdzie się naprawia takie samochody? Gdzie dostane części do auta? :(:( Pomóżcie:(

#817 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 07 października 2010 - 07:58

Powstał problem jak go teraz naprawić. Ile to kosztuje? I gdzie się naprawia takie samochody? Gdzie dostane części do auta? :(

Musisz poszukać sobie solidnego warsztatu (ja bym popytała po znajomych), który się tego podejmie. Co do kosztów to najlepiej zapytaj mechaników, bo to wszystko zależy od uszkodzeń jakie powstały, modelu auta (bo części do różnych samochodów maja inne ceny) plus to ile za robotę zażyczy sobie fachowiec, który będzie to robił. Jeśli nie masz pojęcia o tym, gdzie kupić części i nie masz ochoty zaprzątać sobie tym głowy to to również może za Ciebie załatwić mechanik.
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#818 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 07 października 2010 - 08:18

agniesia2010, jeśli się nie za bardzo znasz na samochodach to weź ze sobą jakieś faceta-brata, kolegę, nieważne, bo panowie w warsztatach lubią sobie dorobić na kobiecej nie wiedzy ;-)

#819 xara

xara
  • Użytkownik
  • 905 postów

Napisano 07 października 2010 - 08:42

bo panowie w warsztatach lubią sobie dorobić na kobiecej nie wiedzy

I to bardzo czesto.Trzeba bardzo uwazac,bo potrafia nawet "wymienic" dobra czesc.a jak pojawi sie kobieta,która ma slabe pojecie to wykorzystaja do granic mozliwosci.Nie mówie o wszystkich mechanikach,ale tych nieuczciwych nie brakuje.
agniesia2010, posluchaj wiec rady Mlodej i zaangazuj kogos,kto ma pojecie.
A swoja droga,bardzo Ci wspólczuje,ale nie martw sie,bedzie dbrze i ciesz sie,ze Ty jestes cala.
Zyc szczesliwie ,kochac mocno i...umierac mlodo
Dołączona grafika

#820 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 07 października 2010 - 09:00

wracając do domu wyleciała mi sarna.

no i dodam że uszkodzenia i tak są niewielkie. Pamiętam jak koleżance wyleciało stado dzików efektem czego samochód nadawał się... na złom.

Zbiłam sobie prawą lampę, zderzak się urwał a błotnik się zgiął.

Lampę idzie samemu wymienić-oczywiście przydała by się do tego męska ręka, ze zderzakiem nie powinno być wiele problemów, gorzej z błotnikiem-no bo tu już potrzeba pewnych umiejętności-trzeba "wyklepać" zależy jakie są uszkodzenia ale to jakiś wydatek zawsze jest, więc jeśli auto nie jest nowe (a chyba nie bo nie masz AC) a wgniecienie niezbyt wielkie-to się raczej nie opłaca. ;-)

Gdzie dostane części do auta? :(

na lampę i błotnik polowałabym na szrotach-zawsze to taniej ;-)





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych