Odkupi go od nas pierwszy właściciel, ten którego dane widnieją na fakturze. Zagroziliśmy mu sądem, ale myślę, że i tak nie mieliśmy zbyt wielkich szans na wygranie sprawy. Po prostu facet chciał być w porządku i nie miał ochoty na ciąganie po sądach. Odzyskamy tylko połowę tego co zapłaciliśmy, bo powiedział, że więcej niż za niego dostał nie może nam zaproponować, ale lepsze to niż trzymanie tego grata pod blokiem żeby rdzewiałi co teraz zrobicie z tym autem?
samochody
#781
Napisano 28 września 2010 - 22:08
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo
#782
Napisano 29 września 2010 - 08:49
W pierwszym samochodzie który kupił Łukasz silnik też miał być po remoncie, a po pół roku okazało się że trzeba go wymienić.
#783
Napisano 29 września 2010 - 10:02
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt
#784
Napisano 29 września 2010 - 20:59
Powiem Ci,że to też nie jest żadna gwarancja. Miałam taki przykład w rodzinie. Auto posypało się po tygodniu od zakupu. I niestety dość drogie części trzeba wymienić.ja tam wolę poszukać samochodu od kogoś znajomego, albo znajomego znajomego itd.
#787
Napisano 30 września 2010 - 09:00
#789
Napisano 30 września 2010 - 09:09
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo
#790
Napisano 30 września 2010 - 09:26
#791
Napisano 30 września 2010 - 09:34
Patrz, patrz... jak widać marzenia się spełniająpatrze,patrze,patrze.....
A opłaca się u Was kupować nowe auta? Bo w Polsce to nie jest zbyt opłacalne. Ceny nowych samochodów w przeciągu pierwszych 3 lat lecą na pysk i z tego względu P. nie chce postawić na auto z salonu. Przykładowo wujek P. wziął w leasing auto z salonu- samochód kosztował wtedy 105 tysięcy, spłaci około 150 a teraz po 3 latach od zakupu (jeszcze przez kolejne 2 będzie go spłacał) jest wart 35 tys.Tak,to jest samochód z salonu,jeszcze nie uzywany
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo
#792
Napisano 30 września 2010 - 09:43
Raczej sie nie oplaca,bo taki samochód szybko traci na wartosci.Powiedzmy za rok chcesz go wymienic i juz pare tysiecy do tylu,ale mnie sie to akurat oplacalo,bo za nowy samochód dostalam bardzo niski procent(1,9%) i przez 4 lata mam oplacone pelne ubespieczenie samochodu,ale nie wolno mi w ciagu roku przejechac wiecej niz 10 tys. km.Mój maz 2 razy nadzial sie na uzywane auta,wiec wolalam nie ryzykowac.Ta fiesta jezeli nie bedzie nawalac zostanie ze mna na zawsze.Mój syn robi teraz prawko,wiec tez mu sie przyda,bo maz ma pierdolca na punkcie swojego wycyckanego BMW i niechetnie sie nim dzieli.Powoli sobiesplace te raty i mysle,ze bede zadowolona.No i patrze,az mnie oczy pieka,bo akurat slonko musialo ustawic sie na przeciwko mnieA opłaca się u Was kupować nowe auta?
#794
Napisano 30 września 2010 - 10:05
#795
Napisano 30 września 2010 - 10:06
Niech Wam dobrze służy i nie płata figlii
#797
Napisano 30 września 2010 - 10:33
kiedyś nie podobały mi się białe auta ale obecnie te nowe prezentują się znakomicie
niech się Fiesta sprawuje przyzwoicie
Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? Cause I like you!
#798
Napisano 30 września 2010 - 11:57
A Fiesty są świetne, bardzo lubię auta o takich kształtach. Takie sympatyczne dla oka, i "babskie"
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#800
Napisano 30 września 2010 - 16:48
Tylko ja bym nie chciała białego
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
dziewczyny i szybkie samochody |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

















