Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

samochody


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1156 odpowiedzi w tym temacie

#761 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 28 kwietnia 2010 - 16:50

Mężczyźni mieli o wiele czyściej.

bo facet może mieć bajzel na kółkach w pokoju, może nie mieć jak kroku w nim postawić, ale auto ma lśnić :lol:

u nas się w samochodzie nie je, trzymamy porządek na bieżąco, więc średnio 4 razy w roku porządne odkurzanie, itp itd i lśni ;-) z zewnątrz, wiadomo, częściej ;-) ale to przeważnie jak się na działkę wybieramy, albo do dziadków, bo na parkingu pod blokiem myć nie wolno, a tata jest zwolennikiem że myjnie ścierają (czy cokolwiek innego robią) lakier :lol:

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#762 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 28 kwietnia 2010 - 17:06

U nas w aucie także się nie je,wyjątek stanowią jakieś cukiereczki.Potem papierki na bieżąco usuwane są do śmietnika.Cała rodzina stara się dbać o czystość w samochodzie i nie mamy problemu z utrzymaniem porządku. ;-)

#763 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 28 kwietnia 2010 - 18:07

ale auto ma lśnić :lol:

hehe chciałabym tak, u mnie mój facet raczej nie przywiązuje wagi do tego, auto ma jechać a nie błyszczeć <umieraam></span>
i muszę przyznać, że to ja częściej je pucuje i sprzątam w środku, z drugiej strony trudno mu utrzymać w nim porządek skoro jeździ nim do pracy, a w pracy się brudzi chcąc, nie chcąc ;-)

#764 kashira

kashira
  • Użytkownik
  • 5 282 postów

Napisano 28 kwietnia 2010 - 19:50

my szczerze mówiąc rzadko :-P tyle, że w samochodzie staramy się nie brudzic... jedyny brud w aucie to kurz na kokpicie :-P ale jak już bierzemy się za sprzątanie to na całego - myjnia, woskowanie, a potem w środku odkurzacz i jazda :-P
Nasz Passat z tego co mi wiadomo, przed zakupem był wyprany, tzn. tapicerka :-) więc jest czyściutko, choc przyznam ze myjnia by się przydała :-P
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#765 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 28 kwietnia 2010 - 20:53

Ja mam fisia na punkcie mojego cacka 8-) Sprzatam jak mam czas :lol: Nie jestem przesadna w tym wszystkim.

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#766 amoramor

amoramor
  • Użytkownik
  • 5 024 postów

Napisano 29 kwietnia 2010 - 06:50

kashira, to jest jedno z niewielu Combi, które bardzo mi się podoba :D i to dokładnie w tym kolorze <jezorek11></span> także, wg mnie zakup na duuży plus <ookk></span>
oby Wam się dobrze jeździło :)

Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? 
Cause I like you!  <serducho>


#767 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 04 lipca 2010 - 17:21

Zakochałam się :-P W renault escape IV :mrgreen: Widziałam ten samochód wiele razy i szczerze mówiąc nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenia, ale zmieniłam zdanie radykalnie kiedy miałam okazję się nim przejechać po raz pierwszy... znaczy wczoraj :mrgreen: Jest cudowny- w środku jest niesamowicie dużo miejsca, prowadzi się leciutko a naszych wszechobecnych dziur niemal nie czuć w tym aucie, bo odnosi się wrażenie, że samochód nie jedzie ale płynie po drodze 8-) Przednia szyba daje niesamowity wręcz obraz tego co się dzieje przed maską. Na dodatek w automacie pali w mieście tylko 7l/100 km :shock: moje Audi lekko bierze 12l... I za to go pokochałam najbardziej :-P A poza tym ma jeszcze całe mnóstwo fajnych bajerów- np. samochodu nie odpala się z kluczyka tylko przyciskiem "start" (trzeba mieć przy sobie tylko specjalnego pilota), hamulec "ręczny" włącza się sam przy parkowaniu i wyłącza, gdy doda się troszkę więcej gazu i jeszcze jedna cudna rzecz w tym aucie- dostaje się 3 piloty i każdy można zaprogramować do potrzeb innego użytkownika więc kiedy otwieram auto swoim pilotem to od razu ustawiają się fotele, lusterka i cała reszta tak jak to zapisałam w pamięci pilota :lol: nie trzeba wszystkiego zmieniać za każdym razem, gdy zmienia się kierowca ;-) przydatna rzecz ;-) No i jest 7-osobowy, 2 fotele rozkłada się kosztem bagażnika

Ja taki chcę!!! :mrgreen:

Załączone miniatury

  • Renault-Espace_IV_2_2_dCi_2002_800x600_wallpaper_02.jpg
  • Renault-Espace_IV_2_2_dCi_2002_800x600_wallpaper_08.jpg

Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#768 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 04 lipca 2010 - 18:29

a ja bym nie chciała żeby mi się w nim coś popsuło, bo wszystko zaoszczędzone na paliwie poszło by na naprawę :P

7 - osobowe autka są geniaaaaaaalne <ookk></span> wielkieeeeee :mrgreen: i spokojnie można rower zmieścić i jeszcze lotnisko zostaje :mrgreen: choć podejrzewam, że ty nie o rowerze, a o wózku prędzej myślałaś <umieraam></span> ale elektronice w takiej ilości mówię NIEEE! zwłaszcza, że naprawę ustrojstwa opartego na elektronice raz przerabialiśmy ... bardziej opłacało się kupić nowe <jezorek11></span>


a wygląd? no kolumbryna, jak na 7- osobówkę przystało <hepi1></span>

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#769 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 04 lipca 2010 - 19:07

bo wszystko zaoszczędzone na paliwie poszło by na naprawę :P

W tej chwili nie oszczędzamy ani na jednym, ani na drugim :/ Wymiana przedniego zawieszenia 1800 zł, z klockami poszło lepiej, bo jedyne 300 zł a teraz auto stoi na warsztacie, bo cieknie nam olej gdzieś pomiędzy skrzynią a silnikiem- jeśli okaże się, że to nic poważnego to padniemy "tylko" na 500 zł jak będzie do wymiany skrzynia to bagatela 2500 zł :-/ czyli reasumując jak przyoszczędzę na paliwie plus dołożę to co wydajemy na naprawy naszej audicy to akurat byłoby mnie stać na utrzymanie tego auta :lol: :-P

7 - osobowe autka są geniaaaaaaalne <ookk></span> wielkieeeeee :mrgreen:

ouuuuuuuuuu jeaaaaaaaaaaaaaa!!! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#770 Torii1988

Torii1988
  • Zbanowani
  • 8 196 postów

Napisano 05 lipca 2010 - 15:05

tigraa84, mi się w ogóle nie podoba. duże auta tak, ale to jest za długie i takie kanciaste :-P

#771 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 19 września 2010 - 17:49

jak będzie do wymiany skrzynia to bagatela 2500 zł

Pomyliłam się- remont skrzyni kosztował nas 4150 zł :roll:

Ale z naszym Audi już się żegnamy, bo zbyt dużo kosztuje nas jego utrzymanie- raz, że części są koszmarnie drogie, a dwa- to to spalanie...

Byliśmy wczoraj z teściem na giełdzie w Lubinie, bo chciał sobie kupić auto. Myślał o jakimś kombii za nieduże pieniądze. Obejrzeliśmy kilka aut, ale w sumie tylko jedno było warte zainteresowania i wtedy ją zobaczyłam :mrgreen: Śliczny Opel Vectra B 1.8 benzyna z 2000 roku ;-) ale sedan. Ojciec nie wykazał zainteresowania, za to P. tak, bo auto było niesłychanie zadbane i miało mały przebieg 77 tyś. km, co sprawdziliśmy sobie w serwisie po nr VIN ;-) dodatkowo odkupiliśmy go od pierwszego właściciela (auto z polskiego salonu) za całkiem przyzwoite pieniądze... eeee, znaczy tata odkupił. I zamienił się na naszą A6 ;-) Oczywiście nie ma ideałów, bo vectra była lekko bita z lewej strony z przodu i widać tam pewnie niedoróbki, ale to auto i tak jest przejściowe na jakieś 1,5-2 lata zanim będziemy mogli rozglądać się za czymś nowszym. W tej chwili oddaliśmy nasz nowy pojazd do mechanika, która ma sprawdzić dokładnie co w nim siedzi, choć na pierwszy rzut oka nie znalazł nic niepokojącego, zobaczymy jak to będzie po dokładnych oględzinach ;-) W każdym razie choćbyśmy mieli wpakować w naprawę tego auta 2000 zł to i tak szybko nam się zwróci... przykładowo wymiana wszystkich czterech łożysk w naszej Audi kosztuje 1500 zł a w oplu 300-400 zł, Audi pali w mieście 15 litrów a Vectra 8- tych przykładów mogę mnożyć i mnożyć :lol: Mam nadzieję, że dobrze nam posłuży... szczególnie, że role się zmieniają i teraz ja będę jeździć autem a P. tramwajami :lol: Sprawiedliwość musi być :-P

Załączone miniatury

  • C11092204_2.jpg

Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#772 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 19 września 2010 - 21:19

tigraa84, hehe :P czekałam tylko na podobną wiadomość :lol: licząc wasze naprawy ... no dużo ich było :lol:

I zamienił się na naszą A6

wiedział na co się pisze? ;> :lol:

bo vectra była lekko bita z lewej strony z przodu i widać tam pewnie niedoróbki,

tak szczerze powiedziawszy... to to by była ostania rzecz, na którą bym patrzyła przy wyborze auta :lol: jeżeli jest sprawne, ma 4 koła, kierownicę i kilka siedzeń, a do tego jeździ, nie zwracałabym uwagi na karoserię :P

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#773 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 19 września 2010 - 21:24

Tigra ja tak jak niedoceniona jeśli auto jeździ jest sprawne to nie patrzyłabym na to czy jest piękny i czy bity ;-)
A ja jeżdzę czymś takim.
To nie jest ten to zdjęcie z neta
OPEL ASTRA
Jeździ się lux :-D
Dołączona grafika

#774 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 20 września 2010 - 04:42

czekałam tylko na podobną wiadomość :lol:

Ale to nie było planowane, jeszcze miesiąc temu rozmawialiśmy, że póki co będziemy jeździć A6, bo szkoda się go pozbywać skoro już niemal wszystko w nim zrobione ;-) ale jak zobaczyłam tego opla, minę P i teścia, plus mały silnik czyli mniejsze opłaty i spalanie to jak to wszystko do siebie dodałam to jak nic wyszło mi, że możemy teścia urobić na zamianę :-P jeszcze ma nam tylko pokryć ewentualne koszta naprawy Vectry i gra gitara ;-)

wiedział na co się pisze? ;> :lol:

Mam nadzieję, bo na dzień dobry ma do wymiany jedno łożysko.... tylko nie wiadomo które :lol: my wymienialiśmy lewe przednie, ale to był nietrafiony strzał :lol: teraz jego szanse na właściwy wybór wzrosły do 33,33 % :lol: bo to akurat taka głupia część co nie da rady sprawdzić czy jest dobra czy nie i mechanik kazał nam poczekać aż się całkiem rozsypie to wtedy trafimy bezbłędnie... bo koło nam się ustawi nieco jak w tych latających samochodach co im się składają równolegle do powierzchni ziemi :lol:

A poza tym teściu kasę ma, wszystko mu powiedzieliśmy uczciwie i pewnie i tak będzie sporadycznie z auta korzystał, więc przy jego użytkowaniu to nawet za 50 lat ten samochód będzie w dobrym stanie 8-)

nie zwracałabym uwagi na karoserię :P

Ja pewnie też nie, ale wiesz... P. on to do wszystkiego potrafi się przyczepić :lol: ale pewnie dlatego zawsze tak twardo i nieugięcie negocjuje ;-)

OPEL ASTRA

Dużo Ci pali to cudo? ;-)
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#775 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 20 września 2010 - 06:39

Szczerze to nie wiem ile dokładnie ale zawsze W. mówi że malutko :mrgreen:
To jest diesel ;-)

#776 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 23 września 2010 - 15:59

WweronikA,autko niezłe.Kolor fajny.Bardzo lubię samochody srebrne,lub całkiem ciemne. ;-)

#777 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 28 września 2010 - 11:57

tigraa84, po pierwsze kupując auto na giełdzie można się tego spodziewać <bezradny></span>
dlatego dla mnie gielda to ostatnie miejsce do kupowania samochodu...
ja tam wolę poszukać samochodu od kogoś znajomego, albo znajomego znajomego itd.

Ten palant kupił vectrę po niezłym dzwonie, niemal bez przodu, zrobił ją na odwal się i sprzedał nam po 2 dniach! Cały przód jest pospawany byle jak plus brakuje kilku ważnych części w zawieszeniu :shock:


no ale jak można było tego nie zauważyć??
mu jak kupowaliśmy naszego złomka, wzięliśmy ze sobą kumpla mechanika-żeby doradził, i spoko on tylko obejrzał auto i powiedział że tył był bity-i faktycznie wystarczyło dobrze palcem przejechać i dało się wyczuć warstwę szpachli :roll:

no chyba widać że coś tam było spawane...

kurczę strasznie wam współczuje, ale takie właśnie są zasady: widziały gały co brały <bezradny></span>

kiepska sytuacja ale zawsze trzeba się liczyć z tym, że znajdzie się taka świnia jak ten facet który tylko czekał aby ten samochód komuś wcisnać <bezradny></span>

dlatego rozumiem waszą wściekłość bo teraz można mieć pretensje tylko do samego siebie :-|

#778 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 28 września 2010 - 12:07

no chyba widać że coś tam było spawane...

No właśnie nie bardzo. Z wierzchu auto wyglądało bardzo dobrze, owszem można było zauważyć, że samochód miał dzwona, ale spawy P. obejrzał sobie dopiero wczoraj na warsztacie jak go mechanik zaciągnął, żeby zajrzał pod spód- wszystko, łącznie ze skrzynia biegów było dospawane, ale nawet mechanicy zobaczyli to dopiero, kiedy zaczęli auto naprawiać, więc to nie tak do końca, że "widziały gały co brały", bo facet najzwyczajniej w świecie ukrył fakt, że auto nadaje się do kapitalnego remontu. Ojciec mówi do nas, żebyśmy pojechali w niedzielę na wrocławską giełdę i go sprzedali, żeby odzyskać chociaż to co za niego zapłaciliśmy, ale na to się nie zdecydujemy,bo ani ja, ani P. nie mamy ochoty mieć kogoś na sumieniu albo całe życie się zastanawiać czy przez nas ktoś się nie zabił. Mloda ja wiem, że ludzie ukrywają różne usterki, gdy chcą sprzedać samochód i z tym się liczyliśmy, bo trafić auto używane, w którego nie trzeba włożyć ani złotówki to niemal jak wygrana w totka, ale to co zrobił ten człowiek przechodzi ludzkie pojęcie- wiedział, że jedziemy do Wrocka a mimo to igrał z naszym życiem. Inaczej nie mogę powiedzieć, bo świadomie naraził nas na niebezpieczeństwo :-/
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#779 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 28 września 2010 - 12:20

Inaczej nie mogę powiedzieć, bo świadomie naraził nas na niebezpieczeństwo :-/


Widocznie to człowiek bez serca i sumienia. :evil: :evil: :evil:
A takiego to tylko <ciah></span>
Strasznie kiepsko trafiliście i dobrze że nie chcecie

w niedzielę na wrocławską giełdę i go sprzedali,


Dobrze że Wam się nic nie stało <przytul></span>

#780 Katarzynka89

Katarzynka89
  • Użytkownik
  • 2 672 postów

Napisano 28 września 2010 - 21:58

Rodzice kupując mi pierwszy samochód mieli podobnie jak tigraa84, , tylko u nas było to z silnikiem. Mechanik (bo od niego kupiliśmy ten samochód) zrobił prowizorycznie silnik tak by działał na chwile i działał na chwile, czyli przez tydzień było ok. Później zaczął strasznie żreć olej, wychodziło, że dziennie musieliśmy dolewać olej do silnika. Zaczął wyć jakby ktoś go zarzynał i a ostatnią rzeczą były iskry z rury wydechowej. Gdy pojechaliśmy do innego mechanika powiedział, że kupiliśmy bubel. Niestety nic nie mogliśmy z tym zrobić i teraz stoi auto, bo brat nie ma czasu na sprzedanie go na szrot.
tigraa84, i co teraz zrobicie z tym autem? Znaleźliście jakieś rozwiązanie?

the sun is always rising in the sky somewhere...



Dołączona grafika





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych