źródło: praca.eniro.plKarolina zajmuje się rekrutacją od 7 lat. Bardzo lubi swoją pracę, mówi nawet, że to jej pasja. Opowiadała mi, że przyjemnie jest obserwować osoby które kiedyś rekrutowała do pracy na stanowisko konsultanta/ki sprzedaży, a teraz zajmują kierownicze stanowiska. Sukcesy, które odnoszą dają poczucie, że to co robi ma sens. Oczywiście, że boli, jak dobry pracownik odchodzi z firmy, ale z drugiej strony fajnie jest dowiedzieć się, że w innej firmie również sobie radzi. Karolina powiedziała mi, że jeszcze więcej satysfakcji dają jej powroty – ktoś odszedł i po kilku miesiącach wraca. Okazuje się, że „gdzie indziej trawa nie była bardziej zielona”.
Łowiąc złote rybki
Ile pracy trzeba włożyć w to, żeby te wszystkie sytuacje mogły mieć miejsce? Zanim w ogóle dojdzie do spotkania z kandydatem trzeba czytać, czytać, czytać CV. Następnie trzeba dzwonić, dzwonić, dzwonić i zapraszać kandydatów na spotkania rekrutacyjne. No i właśnie na tym etapie pojawia się wiele interesujących, a czasem nawet zabawnych sytuacji. Poniżej kilka przykładów, o których opowiadała mi Karolina.
Polak głodny, to Polak…
Jedna z rozmów telefonicznych wyglądała tak:
- Dzwonię w sprawie aplikacji, którą Pani do nas przesłała. Czy może Pani teraz rozmawiać?
- Nie, bo jem obiad.
- Wobec tego życzę smacznego Kiedy mogę zadzwonić ponownie?
- Po 20:00
Chcąc zostać modelką…
Innym razem kandydatka zaskoczyła ją równie mocno:
- Rozumiem, że jest Pani zainteresowana naszą ofertą. W związku z tym chciałabym zaproponować spotkanie. Czy może Pani do nas przyjechać jutro na 11:00?
- Nie, bo jestem umówiona do fryzjera
- Czy w takim razie możemy umówić się wcześniej, np. o 9:00?
- Tak rano???
Co to znaczy mobilny pracownik?
Niektórzy potrafią zmienić sposób patrzenia na pracę:
- Czy jest Pan zainteresowany naszą ofertą?
- A gdzie znajduje się Państwa firma?
- Empark Mokotów Business Park, obok Galerii Mokotów.
- To dziękuję. Dla mnie za daleko – musiałbym do pracy jechać aż 40 minut tramwajem!
Szukajcie, a znajdziecie
Są też tacy, których determinacja zaskakuje wszystkich:
- Kontaktuję się w sprawie aplikacji przesłanej w odpowiedzi na nasze ogłoszenie. Czy pamięta Pan na jakie stanowisko Pan aplikował?
- Nie, odpowiadałem na wszystkie ogłoszenia.
- Ogłoszenie dotyczyło pracy w dziale sprzedaży. W takim razie proszę mi powiedzieć, dlaczego chciałby Pan pracować właśnie w takim dziale?
- Bo szukam pracy.
Nie zabieraj babci dowodu…
Czasem w poszukiwania pracy włącza się cała rodzina:
- Odpowiedział Pan na nasze ogłoszenie. Czy przypomina Pan sobie jakiego stanowiska dotyczyło?
- Nie, babcia wysyłała moje CV
- Jakiej pracy, w takim razie Pan szuka?
- Jakiejkolwiek.
Te przykłady, to tylko niektóre spośród wielu, z jakim na co dzień spotyka się każdy specjalista ds. rekrutacji. Karolina lubi tę część swojej pracy. Nigdy nie wie, na kogo trafi i co usłyszy po drugiej stronie słuchawki. Poważna puenta? Bardzo proszę: wstępna rozmowa telefoniczna jest o tyle ważna, że już na samym początku daje okazję do zweryfikowania nie tylko komunikatywności kandydata, ale także jego motywacji do pracy. Oczywiście decyzja o zatrudnieniu danej osoby zapada na podstawie całości procesu rekrutacji.
link zamieniono na artykuł



















