Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Koszmary dziecięcych lat


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
67 odpowiedzi w tym temacie

#41 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 16 października 2012 - 11:45

Mleko z miodem(mdlości <sciana></span> )
Bańki stawiane na plecy :shock: bałam się okropnie
kluski lane(ble,a fe)

#42 Anonimka

Anonimka

    Spełniona żona i mama <3

  • Użytkownik
  • 2 459 postów
  • LokalizacjaZ daleka :P
  • Wzrost:178cm
  • Stan:mężatka
  • Partner:Przystojny ;)
  • Nastrój:Zmęczona
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 16 października 2012 - 11:49

Bańki stawiane na plecy :shock: bałam się okropnie

Też tego się bałam choć miałam stawiane nie raz. Ale zanim pierwszą mi położyli to myślałam, że zejdę <H></span>

kluski lane(ble,a fe)

Ale z mlekiem? Z mlekiem są pycha. Ale najgorsza dla mnie była zupa zacierkowa, bleh...

#43 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 21 października 2012 - 18:31

Mleko z miodem(mdlości <sciana></span> )
Bańki stawiane na plecy :shock: bałam się okropnie
kluski lane(ble,a fe)

A ja te wszystkie rzeczy lubiłam :lol:
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#44 Jogobella

Jogobella
  • Użytkownik
  • 1 174 postów

Napisano 22 października 2012 - 17:22

Dla mnie największym koszmarem była matematyka.
"Wiedzieć, że się wie, co się wie i wiedzieć, że się nie wie, czego się nie wie - oto prawdziwa wiedza." Konficjusz

#45 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 23 października 2012 - 08:07

Dla mnie największym koszmarem była matematyka.

To coś tak jak u mnie.Ciagnęło sie ,to za mną latami.Masakra.Bałam sie tego przedmiotu,bo wielu rzeczy nie umiałam.Brrrrrrrrrr,jak sobie przypomnę.

#46 iwonaryki

iwonaryki

    Prawdziwa miłość , nie zna granic .

  • Użytkownik
  • 1 560 postów
  • Lokalizacja..
  • Wzrost:170
  • Włosy:Są jakie są :-p
  • Stan:Żoneczka.
  • Partner:Mój kochany Mąż :*
  • Nastrój:Zakochana
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 23 października 2012 - 09:52

Ja to najbardziej nie lubiłam pić , syropu z cebuli na przeziębienie ohyda :-? .
Synek 13 lat , córeczka 7 lat , córeńka 6 lat .
[*]Nasz aniołek 04.06.2016r.[*]9tc
iv09vcqgirxd72tg.png
28.09.2013r. Ślub Cywilny ❤❤❤ .
26.11.2017r . Ślub Kościelny ❤❤❤.

#47 AgnieszkaT

AgnieszkaT
  • Użytkownik
  • 3 547 postów

Napisano 23 października 2012 - 10:19

Mleko z miodem(mdlości )
Bańki stawiane na plecy bałam się okropnie
kluski lane(ble,a fe)

Wszystko lubiłam :mrgreen:

Ja to najbardziej nie lubiłam pić , syropu z cebuli na przeziębienie ohyda .

Jest pyszny i jak tylko jestem chora to go robię :mrgreen:

Dla mnie największym koszmarem była matematyka.

O dokładnie.

Mój koszmar to kożuch na mleku. Do tej pory ściągam go łyżeczką.

#48 malwitka

malwitka
  • Użytkownik
  • 1 213 postów

Napisano 23 października 2012 - 19:41

:arrow: natka pietruszki - nie lubię do dziś :-P
:arrow: rodzynki
:arrow: marchewka
:arrow: mięso
:arrow: również matematyka
:arrow: również syrop z cebuli

#49 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 02 listopada 2012 - 16:25

:arrow: mięso


serio mięsa nie lubisz?

mój koszmar z dzieciństwa - zmuszanie mnie do jedzenia, niejadek byłam, wprost przeciwnie do teraźniejszości :lol:

<ookk>


#50 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 02 listopada 2012 - 21:17

Mój koszmar oprócz mleka z czosnkiem, miodem i masłem to zmuszanie mnie do jedzenia wątróbki. W rezultacie jadłyśmy z siostrą obiad do 18, potem mama nam odgrzewała i musiałyśmy jeść na kolację :roll: i wpadłyśmy na rewelacyjny pomysł wyrzucenia wątróbki za kuchenne szafki :lol: po kilku dniach domownicy sę zorientowali :lol:

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#51 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 02 listopada 2012 - 21:21

elizabeth, o fujjjj.... ja z bratem nawet za kase nie chcieliśmy zjeść wątróbki :/ oboje wzięliśmy do ust i wypluliśmy .. po czym tata powiedział że w takim razie nie będzie kasy :D a pamiętam jak nam po 50 zł obiecał :D chcieli nas zachęcić do jedzenia wątróbki :D

[ Dodano: 2012-11-02, 21:23 ]
Ja długo byłam niejadkiem .. dopiero jak pojechałam do cioci na śląsk to ona tak mi zaczęła gotować różne rzeczy i próbowałam powoli ....

#52 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 02 listopada 2012 - 22:18

tak piszecie o tych problemach z jedzeniem, mnie do niczego nie zmuszano ;-) ja raczej jadałam wszystko, strułam sie jako gownara kielbasa i nie chciałam jej jesc ale nkt mnie nie zmuszał. i zastanawiałam sie czy cos mama mi dawała jesc co nie lubiłam, ale chyba nie. <hmm></span> tylko do dzis nie lubie wedlin z " żyłkami" ;-)

w czasach szkolnych tzn podstawówka nie lubiłam biegania na wf , zawsze dostawałam 1 :!: mogłam oszczepu miec 2 albo 3 , z pileczki palantowej 4-5 ale biegi czy krótkodystansowe czy długo to zawsze 1 ;P

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#53 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 02 listopada 2012 - 22:40

tylko do dzis nie lubie wedlin z " żyłkami"

to ja mam to samo :D lubię tylko 1 rodzaj szynki i musi być idealnie czysta :D

#54 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 03 listopada 2012 - 19:45

nie chcieliśmy zjeść wątróbki :/

zmuszanie mnie do jedzenia wątróbki.

Ja zawsze się dziwiłam jak ktoś nie lubił wątróbki do czasu jak spróbowałam wątróbki zrobionej przez kogoś innego niż moja Mama :lol:
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#55 Issa

Issa
  • Użytkownik
  • 14 postów

Napisano 30 listopada 2012 - 08:32

Ja też nie znosiłam wątróbki. Pamiętam, że jako pięcioletnie dziecko rozpłakałam się przy obiedzie składającym się z kaszy gryczanej, wątróbki i marchewki z groszkiem. To było traumatyczne przeżycie ;) Właściwie to nadal nie mogę patrzeć na wątróbkę.

#56 Kala1702

Kala1702
  • Użytkownik
  • 2 113 postów

Napisano 28 lutego 2013 - 11:25

ja nienawidziłam rajstop :shock: Mama do przedszkola chciała mnie ładnie ubrać w sukieneczkę i rajstopki to nie dała rady. Wkurzały mnie, że były takie wysokie, denerwowało mnie, że mi w brzuch uciskają itp :P

Drugą rzeczą jakiej nienawidziłam to gdy babcia mnie czesała. A najbardziej nienawidziłam gdy moczyła mi włosy wodą przed czesaniem bo się niby elektryzowały. (jakoś mama nigdy nie moczyła)

I najgorszy dla mnie w dzieciństwie był wstrętny kogut babci. Jak się biegło to zaczynał gonić. Kiedyś grałam sobie w piłkę i poleciała mi daleko więc za nią pobiegłam. A ten wariat - kogut za mną i nagle mi hyc na głowę. Jak zaczęłam się drzeć to mnie chyba cała Częstochowa słyszała. Babcia na moje życzenie następnego dnia zabiła koguta i zrobiła z niego rosół, którego rzecz jasna nie zjadłam bo rosołu nie jadłam w dzieciństwie i nie jadam do tej pory :P
"...Nie każda sytuacja, która wydaje się być beznadziejna jest nią w rzeczywistości..."

#57 Aniusia

Aniusia

    Aniusia

  • Użytkownik
  • 568 postów

Napisano 28 lutego 2013 - 12:31

:!: pani od matematyki -gruba i darła sie za nim jeszcze temat lekcji kazała zapisać..bałam sie jej tak ze z odpowiedzi same pały bo słowa nie mogłam wydukać a juz krede w ręku utrzymac to mowy nie było <bezradny></span>
:!: zupa owocowa :-/
:!: kozaki relaxy :shock:
:!: rosół- chyba dopiero w dorosłości zaczełam jesc a tak to za każdym razem jak spojrzałam w talerz to widziałam oczyma wyobrazni te nogi kury i pióra :-?
:!: no i jak kazali sie ubierac jak dziewczyna to tez nie podobało mi sie bo dzinsy i bluza albo dresy to moje ulubione były ubranka :-P z czasem sie zmieniło hihi
Dołączona grafika

#58 lokata

lokata
  • Użytkownik
  • 44 postów

Napisano 11 marca 2013 - 12:24

Moje koszmary z dzieciństwa:
- mama wołająca do domu, kiedy najlepsza zabawa zaczynała się po zmroku:)
- sprzątanie szafki z podręcznikami
- koszmary nocne
- matematyka i ortografia

#59 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 18 stycznia 2014 - 18:59

wełniane spodnie na sanki

zupa szczawiowa



#60 gogi

gogi
  • Użytkownik
  • 627 postów

Napisano 05 lutego 2014 - 08:11

Zamiast dżinsów teksasy :-/ ;zamiast adidasów juniorki <wow> ;zamiast czekolady wyrób czekoladopodoby :-( ;kożuch na mleku (fuj) i zachęta pij to śmietana <bezradny> ;wiecznie ostrzyżone na króciutko włosy,żeby zgęstniały :-? (a co to trawnik?);mycie włosów z pochyloną do przodu głową :-x <placze>  (woda i szampon w oczach,nosie,uszach i ustach...mamooooo duszę się!...nie mogę oddychać!...cicho!włosy trzeba umyć <diabelek>







Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych