Boga nie ma ...
Jedynie w co wierze to w kościół
Według mnie są to sprzeczności. Jak można wierzyć w kościół a w Boga nie? Jeżeli nie wierze w Boga, to i w kościół również. To jest moje zdanie.
Po prostu nie spotkałam się z tym jeszcze. To, że ktoś nie wierzy w instytucję kościoła a w Boga tak, w porządku, ale na odwrót? No nie spotkałam się z tym jeszcze.
Wydaje mi się,że niektórzy traktują Boga jak maszynkę do spełniania życzeń.Ale tak dobrze, to nie ma.Albo jest powiedzenie,,Jak trwoga ,to do Boga''.
Zgadzam się z Tobą @
viola. Niejednokrotnie spotkałam się z tym, że ludzie odwracają się od Boga, a jak przychodzi co do czego,to Go wzywają, żeby im pomógł i wtedy też często się nawracają.
poczułam pomoc Boga,za co mocno Mu dziękuję.
poczułam pomoc Boga,za co mocno Mu dziękuję.
Ja również, gdyby nie Bóg nie wiem jak przetrwałabym ciężkie chwile w swoim życiu. Modlitwa mi wtedy bardzo pomogła.
tym którzy żyją zgodnie z jego wolą zsyła cierpienie i krzywdy ?
Pan Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy. A może ktoś kiedyś z tej rodziny zrobił źle?Wprawdzie jego kara nie spotkała za to, ale po latach może spotkać jego dzieci, wnuki w postaci różnych chorób, wypadków... Pewnie napiszecie, że to bzdury, ale ja w to wierze. Znam pewną osobę, która robiła bardzo źle w swoim życiu. Po latach najmłodsza córka tej osoby zginęła w wypadku.Dwie wnuczki są ciężko chore. Ta osoba mówi, że oddałaby wszystkie pieniądze, żebu tylko te były zdrowe...Uważam, że to jest właśnie ta kara. Musi patrzeć na cierpnienie tych dzieci. Ja w to wierzę. Tak samo ze złorzeczeniem. Często mówi się w złości różne rzeczy i życzy drugiemu źle. A potem może nas coś złego spotkać.
Może nie jestem przykładnym katolikiem, ale w Boga wierzę i to bardzo.
jest mi czesto zle i moge uwazac , ze zycie jest niesprawiedliwe , ale wiem ze sa ludzie , którzy maja straszne zycie, tragedie z tragedia. ciesze sie z tego minimum , ktore mam bo są ludzie , ktorzy nawet tego nie maja.
Dokładnie. Jak mi jest źle i narzekam, to niejednokrotnie myślę sobie, że inni mają o wiele gorzej i że ja tak naprawdę nie mam na co narzekać.
wiecej wierzacych jest tam gdzie bieda
Zgadzam się z tym zdaniem.
ludzie werzący sa wdzieczni za kazdy dzień zycia, za wszystko co je spotyka.
Często nie doceniamy tego co się się ma. Może niekiedy jest tego niewiele, ale co niektórzy nawet i tego nie mają.
Nie rozumiem ludzi, którzy nie wierzą a bardzo zależy im na ślubie kościelnym albo właśnie, tak jak pisze @magdaaaaa, na chrzcie.
Też tego nie rozumiem.Bo dziadkowie chcą, rodzice, co ludzie powiedzą. No, dziwne podejście. Skoro ktoś nie wierzy, to po co te wszystkie szopki ze ślubami kościelnymi i chrztami.
Użytkownik Jogobella edytował ten post 17 listopada 2014 - 11:52