Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Nasze podejście do wiary i kościoła


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
782 odpowiedzi w tym temacie

#761 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 17 listopada 2014 - 18:21

Trochę tu za duży naskok jest na violę wg mnie.

 

 

bo wg mnie mimo, ze nie napisalas, ze np. jest zla, to oceny dokonalas - wg Ciebie jest grzesznica

 

czy jeżeli powiem, że zrobiłaś coś głupiego oznacza to, że jesteś głupia?

czy jeśli powiem, że zrobiłaś coś złego oznacza to, że jesteś złym człowiekiem?

oczywiście, że nie

dlaczego więc gdy viola zasugerowała, że uważa, że wg niej dziewczyna popełnia grzech oznacza to, że nazwała dziewczynę grzesznicą?

jest ogromna różnica między oceną człowieka, a oceną jego czynów mimo, że to właśnie te czyny budują nasz całościowy obraz

dla mnie osobiście to różnica

 

Powiedziała katoliczka stosująca niegdyś antykoncepcję a teraz wytykająca ją innym.

 

też dziwny argument

co innego gdyby sama wciąż stosowała antykoncepcje i wytykała ją innym ludziom, ale już nie stosuje, zmieniła się

jeśli ja bym paliła papierosy, rzucam palenie to potem nie mogę nikomu mówić o negatywnych skutkach palenia, bo sama kiedyś paliłam?

 

 

Oceniasz, bo lubisz.

 

wow a ten wniosek skąd?

 

Też ostatnio byłam w kościele. I też mi się smutno zrobiło jak zobaczyłam kto do tej komunii poszedł byle pokazać się przed rodziną. Także chyba rozumiem w pewien sposób violę co miała na myśli. Tym bardziej, że ona sama pod tym względem się nawróciła i chyba bardziej rzuciło jej się to w oczy.

 

A antykoncepcja w kościele...ja osobiście uważam, że kościół w takie sprawy nie powinien się mieszać. Nie przekonują mnie argumenty, że to zabijanie potencjalnego dziecka i tego typu rzeczy. Ale musiałby kościół dostosować się do realiów, które panują obecnie, a tego nie robi i nie zrobi. Kiedyś po 7 dzieci nie było niczym dziwnym, teraz 3 to wyzwanie.


"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#762 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 17 listopada 2014 - 18:50


Trochę tu za duży naskok jest na violę wg mnie.

Nie naskakuję, tylko wyrażam opinię.

 


jest ogromna różnica między oceną człowieka, a oceną jego czynów mimo, że to właśnie te czyny budują nasz całościowy obraz

dla mnie osobiście to różnica

tak, ale viola napisała nam to w tym temacie z konkretnych powodów - moim zdaniem jesli nie oceniałaby tej dziewczyny, to nie pisałaby tu o tym

dla mnie grzesznica nie miało być obraźliwe, ktos kto popełnia grzechy jest grzesznikiem


<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#763 Olenka

Olenka

    Yeah!

  • Użytkownik
  • 8 138 postów

Napisano 17 listopada 2014 - 19:24


Albo sie jest w 100 procentach oddanym Bogu i jego naukom,albo nie.Nie można tak na pół gwizdka.

A ja jestem na "pół gwizdka". Sorry.

Wierzę w Boga, chodzę w niedzielę do kościoła, nie modlę się codziennie, a jedynie wtedy jak czuję taką potrzebę.

Nie chodzę do komunii, bo spowiedź w której mówię, że "żałuję za grzechy które popełniłam" (a w głębi nie żałuję) to nie jest spowiedź.

 

Do kościoła chodzę się pomodlić, ale jak zaczynają się ogłoszenia w których ksiądz tylko nawołuje do płacenia na to, na to i na to, to wychodzę. Tak samo nie jestem za tym aby kościół zabraniał antykoncepcji. Jeśli zaczyna się temat in vitro na kazaniu to również wychodzę, bo w tym przypadku mam totalnie odmienne zdanie.

 

Tak - jestem katoliczką na pół gwizdka. ;-)


“We all have two lives. The second one starts when we realize that we only have one”

#764 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 17 listopada 2014 - 19:55


wow a ten wniosek skąd?

A bo to pierwsze takie posty violi? Jak nie plaster w kościele, to ubiór człowieka. Wszystko po oczach wali jeśli dotyczy boga :roll:

 


Nie wiem ,czy wiesz,ale osoba ubierajaca sie nieodpowiednio sama grzeszy i jednocześnie,poprzez taki ubiór, może przyczyniać sie do cudzego grzechu. ;-)Mam na mysli Kościól.

 


jest ogromna różnica między oceną człowieka, a oceną jego czynów mimo, że to właśnie te czyny budują nasz całościowy obraz
dla mnie osobiście to różnica

i z jakiej racji w ogóle ocenia jakiś plaster? jakim prawem od razu zakłada, że to właśnie ten i, że ta dziewczyna właśnie dokonuje grzechu na jej oczach? dla mnie to śmieszne. Zwyczajnie śmieszne.

I nie naskakuję na nią. Sama sobie winna tych komentarzy - zaczęła temat nie mając żadnego poparcia dla swojej tezy. Założyła coś i nawet nie pomyślała, że błędnie.


“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#765 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 17 listopada 2014 - 20:12

A bo to pierwsze takie posty violi?

Przyznaje nie wiedziałam o tych ubraniach albo jeśli czytałam to wyleciało z głowy.

A przy okazji przypomniało mi się :lol:

Moja szwagierka została w Rzymie nie wpuszczona do kościoła za zbyt krótką (w mniemaniu księży) spódniczkę albo spodenki, a że oczywiście potrzeba matką wynalazków to pod kościołem sprzedawano chusty specjalne do owijania się przed wejściem do kościoła :lol:


"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#766 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 17 listopada 2014 - 20:18


i z jakiej racji w ogóle ocenia jakiś plaster? jakim prawem od razu zakłada, że to właśnie ten i, że ta dziewczyna właśnie dokonuje grzechu na jej oczach? dla mnie to śmieszne. Zwyczajnie śmieszne.

gdybyś przeczytała dokladnie,to bys wiedziała :roll:


A bo to pierwsze takie posty violi? Jak nie plaster w kościele, to ubiór człowieka. Wszystko po oczach wali jeśli dotyczy boga :roll:

 

Ja wiem swoje,Ty swoje,więc po co ta dyskusja.



#767 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 17 listopada 2014 - 20:22


gdybyś przeczytała dokladnie,to bys wiedziała

przeczytałam. Bo ty taki kiedyś nosiłaś - i nie rozumiem dlaczego uznałaś to za podstawę tego, żeby przyjąć że to ten sam. Tylko dlatego, że ty taki kiedyś nosiłaś? To, że ty grzeszyłaś znaczy od razu, że ona też? No tak - ludzi sądzimy podług siebie. 


“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#768 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 17 listopada 2014 - 20:34

Każdemu zdarza się oceniać po tym co widzimy/słyszymy. A po czym niby mamy oceniać ludzi, jak nie po zachowaniu? Często to co o sobie mówią, nie jest prawdą. Nie dziwię się, że @viola  tak pomyślała i nie wierzę, że Wy niekatoliczki albo te na 'pół gwizdka' nie oceniacie ludzi po tym co sobą reprezentują. To ludzkie i normalne. nie powinno się niby, ale jesteśmy ludźmi. 

 

Z tym plastrem to też heca... @viola była nieświadoma, teraz już wie i na pewno nie jest tak surowa względem tej dziewczyny.

 

Tak, też jestem "hipokrytką" jak @viola i mam to w nosie :P



#769 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 17 listopada 2014 - 20:42


Skoro kobiecie, która przez całe życie żyła zgodnie z przykazaniami, jest osobą wierzącą, krzywdy nikomu nigdy nie zrobiła a sama została ciężko dotknięta przez los dwoma nieudanymi małżeństwami potrafisz zgotować taki los? Gdzie do cholery jesteś?
ona tez tak to widzi ???

 


co miała na ramieniu
a moze ma problemy hormonalne i uszkodzona watrobe i nie moze łykac tabletek , a moze nawrócila sie trzy dni temu, wyspowiadała sie i plasterek ma do  końca cyklu ;-)


Moja szwagierka została w Rzymie nie wpuszczona do kościoła za zbyt krótką (w mniemaniu księży) spódniczkę albo spodenki
moja kolezanka nie została wpuszczona z nagimi ramionami do koscioła mariackiego. przewodniki sugeruja by do swiatyń muzułmanskich i hinduistycznych zakladac chusty na włosy i ramiona.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#770 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 17 listopada 2014 - 20:46

przewodniki sugeruja by do swiatyń muzułmanskich i hinduistycznych zakladac chusty na włosy i ramiona.

to akurat był kościół katolicki :) ponoć spódnice/spodenki zakrywające kolana mają być


"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#771 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 17 listopada 2014 - 20:57

Chciałam napisać coś o antykoncepcji, ale chciałabym też, żeby to nie było odebrane jako odpowiedź/zaczepka/prowokacja kierowana w stronę @viola, bo nie to jest moim zamiarem. :-)

Czytałam, próbowałam, starałam się zrozumieć podejście KK do antykoncepcji. I nie potrafię.

Ktoś tu wspomniał, że seks z prezerwatywą jest wykroczeniem przeciw przykazaniu "nie zabijaj", bo plemniki lądują w koszu na śmieci. Idąc tym tropem - czy jeśli kochamy się z mężem w dni niepłodne (czyli stricte wg nauk kościoła), on kończy we mnie, a potem plemniki wyciekają po moim udzie prosto do kibelka lub pod prysznicem, to też je marnuję? :-) Przepraszam za obrazowość, ale nie wiedziałam, jak inaczej to przedstawić. Przecież obojętne, czy plemniki "umierają" w prezerwatywie, czy też "umierają", bo kochamy się w dni niepłodne, to intencja była jedna i bardzo jednoznaczna - nie chcemy mieć teraz dziecka.

Nie rozumiem. Naprawdę.  


Użytkownik Aspirynkaaa edytował ten post 17 listopada 2014 - 21:02

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#772 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 17 listopada 2014 - 21:01

ona tez tak to widzi ???


Nie. Nigdy nie słyszałam, żeby obwiniała Boga o swoją chorobę i choć staram się zrozumieć jej tok myślenia, że 'tak musiało być ' to jednak jest taki jakiś we mnie niesmak i poczucie, że gdyby naprawdę Bóg za dobre wynagradzał a za złe karał to akurat ona powinna żyć w zdrowiu aż do końca życia...

Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 


#773 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 17 listopada 2014 - 21:21


to akurat był kościół katolicki
chodzilo mi o to ze niewazne jaka wiara miejsce kultu religijnego nalezy uszanowac, niewazne czy jest tam nasz bóg czy inny.

 


próbowałam, starałam się zrozumieć podejście KK do antykoncepcji. I nie potrafię.
chodzi o to by byc  otwrtym na to co daje bóg , on jest panem zycia i smierci , on daje on odbiera , a antykoncepcja to ingerencja w jego plany.

@inqaa a ona jest wierzaca ??? bo wiesz znam wiele gleboko wierzcych ludzi, którzy nie maja w zyciu łatwo , ale własnie pretensji do Boga nie maja , podziwiam za te ufnośći oddanie Bogu.


czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#774 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 17 listopada 2014 - 21:23


a antykoncepcja to ingerencja w jego plany.

Seks tylko wtedy, kiedy wiem, że nie ma szans na zapłodnienie też. ;>


-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#775 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 18 listopada 2014 - 09:07

@Madź idelana nie jestem ,świętą  też nie jestem.A po za tym, od czego jest sakrament pokuty, od tego,by pojednać sie z Bogiem .I to jest piękne.:)Więc skorzystam.

A błądzić jest rzeczą ludzką i najwazniejsze,by później wyciagać z tego jak najlepsze wnioski..


Użytkownik viola edytował ten post 18 listopada 2014 - 09:10


#776 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 18 listopada 2014 - 11:17


Seks tylko wtedy, kiedy wiem, że nie ma szans na zapłodnienie też.
jezeli nie chcesz dziecka to tylko wtedy.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#777 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 18 listopada 2014 - 14:37

No właśnie, sama napisałaś


jezeli nie chcesz dziecka

, więc gdzi tu konsekwencja? Stosując antykoncepcję mam tę samą intencję - nie chcę dziecka. Gdzie tu różnica?

Może KK powinien zabronić seksu małżeństwom,  które chcą decyzję o dziecku odłożyć? Przynajmniej byłoby konsekwentnie.


-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#778 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 19 listopada 2014 - 09:52


więc gdzi tu konsekwencja? Stosując antykoncepcję mam tę samą intencję - nie chcę dziecka. Gdzie tu różnica?
Może KK powinien zabronić seksu małżeństwom,  które chcą decyzję o dziecku odłożyć? Przynajmniej byłoby konsekwentnie.
A może tu nie chodzi o intencję, że nie chcę dziecka, tylko o 'ciała obce' i ingerencję w organizm.  <bezradny> Wiele wersji tego słyszałam.

#779 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 19 listopada 2014 - 17:20

@Wisienkowa może tak,chociaż to dla mnie i tak jest niezrozumiałe. :-)

 

Swoją drogą to ja pewnie byłabym właśnie oceniona jako taka katoliczka "na pół gwizdka". :-) A sama o sobie wolę myśleć, że jestem po prostu świadomą katoliczką, która nie przyjmuje wszystkiego ślepo, tylko rozmyśla, rozważa i wsłuchuje się w siebie. :-P

I to nie jest tak, że przyjmuję tylko to, co mi pasuje - gdybym teraz stosowała antykoncepcję (co w MOIM rozumieniu nie jest niczym złym), to do Komunii bym nie przystępowała. Bo skoro należę do KK, to przyjmuję jego zasady. Mój wybór: antykoncepcja vs. Komunia. Dostosowuję się do "kary" jaką nakłada mi Kościół, ale wyrzutów sumienia nie mam.

I pozostaje tylko liczyć na to, że Bóg zrozumie więcej niż kapłani i inni ludzie. :-)


Użytkownik Aspirynkaaa edytował ten post 19 listopada 2014 - 17:21

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#780 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 19 listopada 2014 - 18:38

@Aspirynkaaa j mysle ze to kwestia wiary ,takiej prawdziwej a nie na pokaz , jesli ktoś ufa bezgranicznie Bogu to wie ze bedzie dobrze , ze te dzieci pojawia sie wtedy kiedy bedzie czas , ja bym tak nie potrafiłatraktować Boga jak ojca kochajacego swoje dzieci i nie da im krzywdy zrobić , bo nie jestem w stanie  komuś czyczemuś tak bezgranicznie zaufac .


@Aspirynkaaa j mysle ze Kosciołpowinien dązyc do tego aby takich swiadomych jak ty katolików było jak najwiecej.

wiadmo ze wiara nie jest empiryczna , nie da sie wszytskiego sprawdzic logicznie wyjsnić , ale jak czasem słysze jak jakis kaplan , zakonnik etc mowi ze takich czy nnych pytam nie nlezy zadawac, ze musi być tajemnica etc to mi sie odechciewa. jasne ze nawet w bibli nie ma odpowiedzi na wszystkie pytania , ale nie rozumiem traktownia ludzi jak dzieci ; nie pytaj bo to nie dla ciebie .


czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 






Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych