Rosół
#61
Napisano 20 października 2011 - 12:01
Przyznaje, ze ja nigdy nie dawalam, ale ostatnio widzialam w tv jak przyzadzaja rosol i daja i dzisiaj tez dalam. Zobaczymy pozniej jaki smak bedzie mial :->
Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,
zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,
nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -
byłam gotowa za Ciebie umrzeć...
#63
Napisano 20 października 2011 - 15:49
Smaku to to niewiele szczerze mowiac zmienilodaj znac jak smakuje
To tez dajeja pieprz w kulkach, ziele angielskie i liść laurowy
Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,
zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,
nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -
byłam gotowa za Ciebie umrzeć...
#64
Napisano 23 października 2011 - 14:12
troche mi nie pasuje i pewnie nie kazdemu bedzie smakowacSmaku to to niewiele szczerze mowiac zmienilo
Jedynie pachnialo inaczej
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#65
Napisano 23 października 2011 - 14:30
Ja robię tak: gotuję mięcho (najczęściej kawałek kurczaka - udko itp) i w trakcie zbieram sobie szumowinki. Jak już jest czysto to wkładam kostkę rosołową, marchewkę (dużo), pietruszkę, seler i powoli się to gotuje na małym ogniu. Potem dodaję cebulkę "spaloną" na ogniu. Oczywiście pieprz i troszkę soli. Pod koniec dodaję lubczyk z działeczki (chyba o niczym nie zapominałam)
Oddzielnie gotuję makaron - niteczki. Na talerzyku zupkę posypuję natką pietruszki, choć jej nie lubię. PYCHOTKA
#66
Napisano 23 października 2011 - 15:42
Z kurczaka tez 'wychodzą' te szumowiny? Myślałam, że to tylko z czerwonego mięsagotuję mięcho (najczęściej kawałek kurczaka - udko itp) i w trakcie zbieram sobie szumowinki
Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? Cause I like you!
#67
Napisano 23 października 2011 - 17:08
#68
Napisano 23 października 2011 - 19:51
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

#69
Napisano 23 października 2011 - 20:55
Ja ich nie zbieram, ja poprostu przelewam rosol gotowy przez sitko i mam klarowna zupkez kurczaka też są szumowiny i podczas gotowania należy je zebrać
Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,
zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,
nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -
byłam gotowa za Ciebie umrzeć...
#70
Napisano 21 września 2012 - 05:52
Ale czytałam ze powinno sie to miesko zagotowac, i znowu wypłukac. Pozniej dac do zimnej wody znowu gotujac, i dopiero dac warzywa
I jakich przypraw uzywacie ? dajecie tez czosnek?
#71
Napisano 21 września 2012 - 07:19
też tak słyszałam i czasami tak robię, zalezy czy dużo tego szumu się zbierze.Ale czytałam ze powinno sie to miesko zagotowac, i znowu wypłukac. Pozniej dac do zimnej wody znowu gotujac, i dopiero dac warzywa
daję czosnek i 'podpaloną' na palniku cebulkę, czasami jeszcze kilka liści pory dorzucę, do smaku jeszcze dodam troszkę kucharka, kilka kulek ziela angielskiego i pieprzu, noi oczywiście marchewka pietruszka, natka pietruszko drobno pokrojona na koniec.I jakich przypraw uzywacie ? dajecie tez czosnek?
jak dla mnie to musi być bardzo cieniutki makaron 'nitki', innego w rosole nie zjem.
mniam smaka zrobiłaś, chyba dzis ugotuję
#72
Napisano 21 września 2012 - 11:36
Ale czytałam ze powinno sie to miesko zagotowac, i znowu wypłukac. Pozniej dac do zimnej wody znowu gotujac
#74
Napisano 21 września 2012 - 12:34
makaron obowiazkowo cieniuteńkie niteczki
#75
Napisano 21 września 2012 - 12:50
dla mnie to jakieś bez sensu, bo przecież w tym pierwszym wywarze zostaje cała esencja kurczakatak do nowej wody i już normalnie gotujemy rosołek
ja mięso wkładam do zimnej wody i gotuje na bardzo małym ogniu, potem zbieram szumy i dodaje warzywa,liść laurowy i ziele angielskie potem ma sobie już tylko pyrkotać na wolnym ogniu ze 2 godzinki
na koniec doprawiam do smaku
#76
Napisano 21 września 2012 - 14:55
mam to samo zdanie, przecież szumy łatwo zebrać więc po co to płukanie i wymiana wody?dla mnie to jakieś bez sensu, bo przecież w tym pierwszym wywarze zostaje cała esencja kurczaka
#77
Napisano 21 września 2012 - 14:58
#78
Napisano 22 września 2012 - 08:38
ale nie niebieska??zwiazuje nitka
Busia czosnek w rosole ?? pierwsze slysze
o tu wyczytalam
Mięso dokladnie umyć i włożyć do garnka, zagotować. Jak zacznie wrzeć zdjąć z kuchenki. Wylać wodę, jeszcze raz dokładnie opłukac mięso, zalać świeżą wodą dodać pieprz, ziele angielskie, czosnek, liść laurowy i grzyby suszone (wcześniej opłukane), zagotować niedopuszczając do silnego wrzenia. Rosół musi "Pykać".
Gotować ok 1h w zależności od rodzaju mięsa (drobiowe krócej). W tym sposobie gotowania rosołu nie robią się szumowiny.
Jak mięso będzie już pół miękkie dodajemy włoszczyznę (marchewkę, pietruszkę, seler, kapustę, por, natkę pietruszki - łodygę zieloną) i gotujemy "Pykając" nawet następna godzinę.
Gdy nasz rosół jest juz prawie gotowy tzn. mięso miękkie i włoszczyzna doprawiamy do smaku jarzynką (ja używam firny asta). Jeszcze niech "popyka" i mozna podawać z makaronemposypanym świeżą natką pietruszki bądz ugotowaną fasolą według uznania.
Prawidłowo gotowany w ten sposób rosół to
pierwsza godzina to woda z mięsem i wstępnymi przyprawami j.w.
druga godzina z dodatkiem włoszczyzny
trzecia godzina z jarzynką
Im dłużej gotowany (pykany) rosół tym lepszy (oczywiście z samego mięsa drobiowego skracamy czas gotowania nawet o połowę)
zrodlo; wielkiezarcie.com
#79
Napisano 22 września 2012 - 08:58
oczywiście że takIm dłużej gotowany (pykany) rosół tym lepszy
#80
Napisano 22 września 2012 - 09:05
Ja ostatnio nawet nie daje wegety. Ani kostki. A kiedys bez dodatkow rosolu sobie nie wyborazalam
No i my zawsze gotujemy na nozkach z kurczaka, skrzydelku itp
Jak sobie dobrze przypominam to tesciowa chyba gotuje wedlug tego przepisu co zamiescilam. Az zapytam w jakim celu
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

















