zdrada... a spowiedź
#21
Napisano 06 maja 2010 - 09:19
#22
Napisano 07 maja 2010 - 15:42
Nie chodze do kosciola,bo jestem ateistka,
więc po co się spowiadałaś? nie bardzo cię rozumiem. inaczej ... po co szłaś do konfesjonału bo ateiści się nie spowiadają
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#23
Napisano 07 maja 2010 - 15:50
A ja zdradzilam mojego faceta i nie balam sie pójsc do spowiedzi.siadz troche marudzil,ale nie bylo tak zle
gwiazda, ale ksiądz marudził, ze zdradziłaś swojego faceta czy, że uprawiasz seks przedmałżeński?
#24
Napisano 07 maja 2010 - 19:05
Ateistka jestem od niedawna.Kiedys wierzylam i chodzilam do kosciola.Jednak pewien ciag wydarzen sprawil,ze przestalam wierzyc w Boga.a nie jesteś przez przypadek ateistką?
Ksiadz marudzil,ze zdradzilam i oczywiscie,ze popelnilam grzech nieczystosci równiez.Trzymal mnie przy konfesionale z 10 minut.Bardziej jdnak denerwowal go ten sex przedmalzenski.ale ksiądz marudził, ze zdradziłaś swojego faceta czy, że uprawiasz seks przedmałżeński?
#25
Napisano 13 czerwca 2010 - 15:26
Ja nie lubie spowiedzi i nie chodze spowiadac sie do zadnego ksiedza, bo ksiadz jest normalnym czlowiekiem jak kazdy inny, to lepiej zwierzyc sie przyjacielowi/przyjaciolce a jak chce sie wyspowiadac to moge od razu wyspowiadac sie do Boga i On jest milosierny wiec wyslucha i przebaczy, a ksiadz tak naprawde rozgrzeszenia nie moze dac, bo jest czlowiekiem na rowni ze mna....
podzielam to zdanie, od bierzmowania w ogóle nie chodzę do kościoła, a spowiedzi nigdy nie lubiłam, bez sensu gadanie o swoich grzechach jakiemuś facetowi (gdzie połowa księży to pedzie), jak mam zamiar pogadać z tym na górze to zrobię w domu w ciszy i spokoju.
a jak ktoś zdradził to jego sprawa, niech cierpi
#26
Napisano 13 czerwca 2010 - 18:25
Zastanawiam się ile razy udaje ci się porozmawiać z Panem Bogiem w tzw.domowym zaciszujak mam zamiar pogadać z tym na górze to zrobię w domu w ciszy i spokoju.
przeraża mnie Twój tok myślenia,niestety,no ,ale cóż.bez sensu gadanie o swoich grzechach jakiemuś facetowi (gdzie połowa księży to pedzie),
Ja tam jednak widzę sens i wielką odwagę w wyznawaniu swoich słabości i grzechów księdzu.
#27
Napisano 13 czerwca 2010 - 19:01
mi osobiście wiele razy to się nie zdarza, ale znam osoby które robią toZastanawiam się ile razy udaje ci się porozmawiać z Panem Bogiem w tzw.domowym zaciszu
.
a ja myślę że księża żadnej mocny nie mają, najlepsze jest to jak podczas spowiedzi w pewnym momencie podnoszą rękę . . . po co ? żeby fajniej wyglądało ? żeby bardziej przekonywujące co było ?Ja tam jednak widzę sens i wielką odwagę w wyznawaniu swoich słabości i grzechów księdzu.
spowiedź księżom jest niczym innym jak tradycją naszej religii i tyle
#28
Napisano 13 czerwca 2010 - 19:09
to jest temat o zdradzie i spowiedzi z niej
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#29
Napisano 29 sierpnia 2011 - 21:16
1- kościół jest instytucją patriarchalną i łatwo wybacza mężczyznom.
2- zakładanie, że wyzna się grzech,otrzyma rozgrzeszenie i nadal będzie się grzeszyło jest grzechem przeciw Duchowi Świętemu. A to jest grzech niewybaczalny.
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
zdrada |
|
|
|
Zdrada ! |
|
|
|
Czy to co robie z kierowniczka to zdrada? |
|
|
|
zdrada czy nie?? pomocy! |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych
















