Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

zdrada... a spowiedź


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
28 odpowiedzi w tym temacie

#1 arfa

arfa
  • Użytkownik
  • 160 postów

Napisano 25 lutego 2010 - 20:14

Czuję się okropnie! W niedzielę mój siostrzeniec ma chrzciny. Nie jestem chrzestną, ale do spowiedzi wypadałoby iść. W końcu jestem najbliższą rodziną, a poza tym niedługo Święta więc i tak mnie to nie minie. Ja nie zdradziłam, ale mam jakby romans z moim szefem. On nie ma żony, ale mieszka z jakąś kobietą i mają dziecko. Wiem, że moje bliskie stosunki się z nim tak prędko nie skończą więc jaki sens ma teraz spowiedź? Czy w ogóle muszę się spowiadać z tego, że spotykam się z zajętym facetem? Nie sypiam z nim, widujemy się tylko w pracy, czasem on mnie przytula lub całuje, ale jakby nie było to nie jest w porządku względem jego rodziny! Mam isć do spowiedzi i nie mam pojęcia co mam mówić! Poza tym jak mogę mówić, że żałuję tego co robię skoro NIE ŻAŁUJĘ! Nie jestem w ogóle teraz gotowa iść do spowiedzi, bo tak czy siak wciąż grzeszę! Chociażby tym, że w sb pójdę do spowiedzi, a wieczorem idę na dyskotekę z kuzynem (w Poście) i w nd i tak już nazbieram na nowo... Rodzina będzie krzywo na mnie patrzeć, jak na chrzcie syna mojej siostry będę siedzieć w ławce, wtedy kiedy wszyscy pójdą przyjmować Komunię, ale nie powiem przeciez mamie, że nie byłam w spowiedzi, bo mam romans z szefem! Czy Wy... tzn zdradzające i będące przyczyną zdrady jesteście w stanie się z tego wyspowiadać i czy to w ogóle ma sens skoro i tak w głebi serca się tego nie żałuje?
girls just wanna have fun! :)

#2 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 25 lutego 2010 - 20:31

Moim zdaniem jeśli idziesz do spowiedzi ,powinnaś wyznać wszystkie swoje grzechy i niczego nie zatajać.Chęć skorzystania z sakramentu spowiedzi wg.mnie powinna płynąc z twojej duszy (od ciebie),a nie z przymusu,czy cudzej presji.Jęśli nie żałujesz tak naprawdę swoich uczynków to jaki sens ma spowiedź.Pewnie żaden.

#3 arfa

arfa
  • Użytkownik
  • 160 postów

Napisano 25 lutego 2010 - 20:36

No właśnie o tym mówię... nie mam zamiaru zatajać grzechów... nigdy tego nie robiłam, ale zastanawiam sie czy to co robię to jest grzech? Ale chyba tak skoro jestem jakby sprawcą rozbijania komuś rodziny... jestem ciekawa jak Kościół do teg podchodzi... myślałam nawet, żeby przejść się do Kościoła i porozmawiać z księdzem, tak poza spowiedzią.
girls just wanna have fun! :)

#4 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 25 lutego 2010 - 20:37

Ja nie zdradziłam

to po co zakładasz taki temat?

ale mam jakby romans z moim szefem. On nie ma żony, ale mieszka z jakąś kobietą i mają dziecko

tą historie opisałaś w innym poście więc po co ją powielasz?

#5 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 25 lutego 2010 - 20:38

zastanawiam sie czy to co robię to jest grzech? Ale chyba tak skoro jestem jakby sprawcą rozbijania komuś rodziny.

Tak to jest grzech <bezradny></span>

#6 arfa

arfa
  • Użytkownik
  • 160 postów

Napisano 25 lutego 2010 - 21:23

tą historie opisałaś w innym poście więc po co ją powielasz?

nie powielam... teraz pisze o spowiedzi... a że tematem jest "zdrada" powiazana ze spowiedzia, to po prostu opisalam sytuacje... to raczej logiczne :)
girls just wanna have fun! :)

#7 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 25 lutego 2010 - 22:33

A ja sledze twoja historie, i powiem tak.

1. Jak dla mnie to wy romansu nie macie.
2. Nie padlo jezdoznacznie z jego czy twoich ust, ze "cos" was laczy. "Cos" sie po prostu dzieje.
3. Nie wiesz jak tak na prawde jest w ich zyciu, nie wiesz czy cos rozwalasz, czy byc moze to cos to poczatek nowego zycia dla tamtego faceta.
4. Nie musisz isc do spowiedzi, tylko dlatego ze zbliza sie chrzest siostrzenca. Tu jak opisujesz, to bardziej presja otoczenia, i tego jak to bedzie wygladac przy rodzinie. Nie idz i nie masz problemu. Pojdziesz jak sama bedziesz na to gotowa.
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#8 arfa

arfa
  • Użytkownik
  • 160 postów

Napisano 25 lutego 2010 - 23:54

madzia, dzięki :) przynajmniej teraz wiem, że ktoś tu w ogóle czyta moje wypociny :D mam przełomowy rozdział w życiu, często doradztwo osób trzecich jest przydatne w takich sytuacjach :)
dzięki :)
girls just wanna have fun! :)

#9 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 26 lutego 2010 - 10:52

arfa, mi się trudno wypowiedzieć bo ze mną taka katoliczka jak z koziej d... i dla mnie spowiedź tak naprawdę nic nie znaczy. Mam podobne zdanie jak madzia, czyli generalnie nie masz z nim romansu, nie rozbijasz komuś rodziny, bo chyba sami już to zrobili... jeśli nie jesteś gotowa na spowiedź to nie idź, nie ma nic na siłę. Ja mam taką filozofię życiową, by nic nie robić na pokaz. Jeśli Ty nie żałujesz tego co robisz, sprawia to że jesteś szczęśliwa to po co na siłę udawać, że jest się grzesznikiem, którego należy potępić?? Nie chcesz iść do spowiedzi to nie idź, tym bardziej że chrzestną nie jesteś. Jesteś dorosłą osobą, spróbuj ocenić sama jaki jest Twój stosunek do wiary czy Kościoła i czy ta pokazówka naprawdę jest Ci do szczęścia potrzebna ;-)
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#10 malgonka

malgonka
  • Użytkownik
  • 1 551 postów

Napisano 26 lutego 2010 - 12:18

Ja na twoim miejscu też bym do spowiedzi nie szła, jak sama mówisz nie jesteś gotowa na spowiedź i na drugi dzień znów nagrzeszysz, więc jaki sens miałaby ta spowiedź tylko po to by pokazać rodzinie, że przyjmujesz Komunię.
Jesteś dorosłą osobą i rodzinka nie powinna się wtrącać w twoje życie i tego typu sprawy. Jak mnie czasem babcia pyta czemu nie byłam u Komunii to mówię po prostu "bo nie", jak zaczyna prawić kazania na wszystko odpowiadam "dobrze babciu" by nie wchodzić w dyskusję i jej nie denerwować, a robię swoje.
"Dokąd brnie ten banał, ta proza życia? Po co to, czy tym właśnie chcesz oddychać? Zwolnij i przekonaj się o co tutaj chodzi. Może właśnie coś ucieka a życie za nos Cię wodzi?"

#11 Elodi

Elodi
  • Użytkownik
  • 6 709 postów

Napisano 26 lutego 2010 - 14:32

arfa, tak naprawdę, jeśli chciałabyś się rozwodzić nad grzechami, to musiałabyś się z pocałunku wyspowiadać ;)

Powiem tak- jeśli nie żałujesz swoich czynów, nie idź do spowiedzi, bo jest bezwartościowa- nawet jakbyś dostała rozgrzeszenie, to tak doskonale wiesz, ze jest nic nie warte. Ja nie robiłabym nic na pokaz, nie poszłabym do spowiedzi, do komunii i tyle. Może sytuacja jest niecodzienna, bo to chrzest, ale masz okłamywać samą siebie i księdza? Postępuj zgodnie z Twoim sumieniem, a ono mówi Ci wyraźnie, że chyba nie ma sensu iść do spowiedzi.

#12 arfa

arfa
  • Użytkownik
  • 160 postów

Napisano 26 lutego 2010 - 22:08

Macie rację :) wspomniałam mamie o tym, że musiałabym iść do spowiedzi, ale nie pójdę... sprawy zaszły za daleko i to nie miałoby najmniejszego sensu... gdyby rodzice mieliby coś za złe, to powiem im, że nie potrafię sie wyspowiadać jesli nie czuję, że żałuję za grzechy :)
girls just wanna have fun! :)

#13 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 27 lutego 2010 - 00:40

gdyby rodzice mieliby coś za złe, to powiem im, że nie potrafię sie wyspowiadać jesli nie czuję, że żałuję za grzechy

no dokladnie, warunkiem spowiedzi jest żałowanie .
Spowiadasz sie dla siebie a nie dlatego ze tak wypada albo rodzina ci nakzuje , lub bedzie krzywo patrzeć, ze nie idziesz do komuni.

myślałam nawet, żeby przejść się do Kościoła i porozmawiać z księdzem, tak poza spowiedzią

to nie jest głupi pomysł ale jak trafisz na jakiegos nawiedzonego to sie tylko nasłuchasz i gorzej poczujesz , jak znasz jakiegos , który wiesz ze bedzie obiektywny to czemu nie.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#14 A.C.Junior

A.C.Junior
  • Użytkownik
  • 215 postów

Napisano 28 lutego 2010 - 08:20

Nie bądź głupia i nie spowiadaj się bo jeszcze się wyda i wtedy facetowi i sobie problemów narobisz. Poza tym, zostaw go w spokoju a nie krzywdzisz jego rodzinę. Zajmij się rówieśnikami i to wolnymi.
All my senses

#15 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 28 lutego 2010 - 09:51

Nie bądź głupia i nie spowiadaj się bo jeszcze się wyda

Niby co się ma wydać,chyba nie myślisz,że ksiądz roztrąbi całemu światu jej grzechy ha,ha,ha :-P

#16 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 28 lutego 2010 - 09:53

Zajmij się rówieśnikami i to wolnymi.

przyganiał kocioł garnkowi... :roll:

przeczytaj sytuacje dokładnie a potem komentuj.
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#17 arfa

arfa
  • Użytkownik
  • 160 postów

Napisano 28 lutego 2010 - 10:15

Zajmij się rówieśnikami i to wolnymi.

A co? Jesteś chętny? :D Szczerze mówiąć rówieśnicy mnie już nie interesują :P

A wracając do tematu mama pytała kiedy idę do tej spowiedzi, bo coś wspominałam, a jakoś się nie zbieram. Powiedziałam jej, że nie idę do spowiedzi, bo to takie spowiadanie na siłę. Powiedziała tylko "fajnie musiałaś nagrzeszyć" :P i na tym temat się skończył :) więc chyba jest okej :) dzięki wam ludki za wsparcie ;)
girls just wanna have fun! :)

#18 maja1

maja1
  • Użytkownik
  • 8 postów

Napisano 18 marca 2010 - 23:24

Ja nie lubie spowiedzi i nie chodze spowiadac sie do zadnego ksiedza, bo ksiadz jest normalnym czlowiekiem jak kazdy inny, to lepiej zwierzyc sie przyjacielowi/przyjaciolce a jak chce sie wyspowiadac to moge od razu wyspowiadac sie do Boga i On jest milosierny wiec wyslucha i przebaczy, a ksiadz tak naprawde rozgrzeszenia nie moze dac, bo jest czlowiekiem na rowni ze mna....

#19 xara

xara
  • Użytkownik
  • 905 postów

Napisano 04 maja 2010 - 07:37

Takze nie chodze do spowiedzi.Kiedys ksiadz zmyl mi glowe za to,ze opuszczalam msze w niedziele i wrzeszczal tak,ze wszyscy w kosciele slyszeli.Na tym sie skonczylo.Wiecej do spowiedzi nie pójde <zly></span>
Zyc szczesliwie ,kochac mocno i...umierac mlodo
Dołączona grafika

#20 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 04 maja 2010 - 07:50

offtopic

Celem tematu jest odpowiedź na pytanie

Czy Wy... tzn zdradzające i będące przyczyną zdrady jesteście w stanie się z tego wyspowiadać i czy to w ogóle ma sens skoro i tak w głebi serca się tego nie żałuje?

A nie pisanie kto chodzi do spowiedzi a kto nie
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych