Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Temacik dla mam


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1227 odpowiedzi w tym temacie

#801 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 07 sierpnia 2014 - 08:05

je malo, ale nie placze przy tym

 

to może te gardełko jednak. Mój też mało je przy bolącym gardełku, nie płacze, ale ciężko mu "wchodzi", je powoli, czasami się krzywi przy połykaniu.

podawaj ibum dalej, działa też przeciwzapalnie ;-)

 

idziecie do lekarza ?



#802 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 07 sierpnia 2014 - 09:08

@halynka a ile ma goraczki? Bo ja zaczynam zbijac dopiero ok. 38/ 38,5st. 

Przejdz sie do lekarza, zobaczy gardlo, oslucha. Jesli je, ale z malo, to moze gardlo, ale niekoniecznie. 


Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#803 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 07 sierpnia 2014 - 10:28

Temp. dochodzila do 39, tez jestem tej szkoly zeby zbyt malej nie zbijac. U lekarza od razu humorek mial, nie to dziecko. Polecil nam zwiekszyc dawke i tyle. Zdrow jak ryba

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#804 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 07 sierpnia 2014 - 12:44


a ile ma goraczki? Bo ja zaczynam zbijac dopiero ok. 38/ 38,5st.

nasza pediatra mówi, że o gorączce u dzieci mówimy dopiero właśnie od 38 w górę.. wcześniej nie zbijamy :-)

 

@halynka  więc to taka gorączka bez niczego ?  dobrze, że wszystko w porządku :-)



#805 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 07 sierpnia 2014 - 13:29

@halynka to dobrze, że wszystko w taki sposób się rozwiązało

 

@madzik no dokładnie lada moment i mały będzie miał miesiąc. Ostatnimi czasy nie chce mi w ogóle zasypiać w dzień.

Widać po nim, że spiący bo oczka mu się kleją ziewa, spi tylko jak ja albo S. nosimy go na rękach. Kiedy chcemy położyć go do łóżeczka

od razu sie wierci. Po jakiś 5 min budzi sie zaczyna płakać i marudzić. Jak się go znowu weźmie na ręce to ponownie zasypia i takie błędne koło sie robi. czasami trzeba się namęczyc po pare godzin aby nam mały zasnął w ciągu dnia. 


201407101662.png


#806 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 07 sierpnia 2014 - 13:37

@monia66  u mnie było  tak samo. nie pamiętam dokładnie kiedy to minęło, ale napewno nie wcześniej jak przed skończeniem 3. miesiąca <hmm>  ładnie spał na spacerkach i to była chwila oddechu dla mnie. bo w domu to różnie bywało, ale bardzo mało spał <bezradny>  jeszcze troszkę i będzie coraz łatwiej ;*


Użytkownik Madzik :) edytował ten post 07 sierpnia 2014 - 13:38


#807 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 07 sierpnia 2014 - 14:41

@halynka a ile dni ta goraczka? Tak wysoka nie bierze sie z niczego... Moze to 3 dniowka- po 3 dniach goraczki pojawia sie wysypka

#808 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 08 sierpnia 2014 - 12:44

Krasnalek odmawia spania w swoim łóżeczku... i nie wiem co robić, czy przeczekać, czy go na nowo przyzwyczajać ? :->

 

Od jakiegoś czasu kiepsko sypiał w nocy.

Zwykle koło północy (albo i wcześniej) ląduje u nas w łóżku, bo nie daję rady wstawać do niego co 10 minut :roll:  Zwalałam, że ząbki.... ale w ciągu dnia też domaga się, aby go położyć gdzie indziej. Wybudza mi się co chwilę z płaczem.

 

Może mu coś w łóżeczku nie pasuje ?  Czy może przyzwyczaił się do pościeli, zapachu i u siebie nie czuje się bezpiecznie ?

 

 

 



#809 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 08 sierpnia 2014 - 14:01


Czy może przyzwyczaił się do pościeli, zapachu i u siebie nie czuje się bezpiecznie ?
 

Ja mysle, ze to wlasnie to. Szuka bliskosci. A przynajmniej u nas tak bylo. 

 

Mozesz go odkladac do lozeczka i czekac obok. Ja tak robilam. Ale nie twierdze, ze nigdy z nami Maly nie spal choc kilka godz. 

 

To minie  ;-)  Bo takiemu 2,5latkowi juz lepiej sie tlumaczy ;-)


Użytkownik nie(d)oceniona edytował ten post 08 sierpnia 2014 - 19:29

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#810 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 11 sierpnia 2014 - 07:56

Mozesz go odkladac do lozeczka i czekac obok. Ja tak robilam

 

tak też robiłam, ale mijały godziny, a Krasnalek zamiast usnąć jeszcze bardziej się rozbudzał :->

 

narazie drzemki dzienne ładnie ciągnie w swoim łóżeczku.

nocki dalej kiepsko; max do północy. budzi się przed 5 rano :-/

myślałam, że może za dużo śpi w ciągu dnia... ale nie wiem czy 2-3 h to tak dużo dla dziecka w jego wieku ?

wczoraj przebił się ząbek, zobaczymy, może przejdzie.



#811 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 11 sierpnia 2014 - 12:00

Ja miałam podobnie ze swoim bąbelkiem. jak kładliśmy go do swojego łóżeczka to nie chciał zasypiać w nim albo pospał chwile i za chwile się budził. jak kładliśmy go z S. do naszego łóżka to zasypiał bez problemu.


201407101662.png


#812 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 14 sierpnia 2014 - 08:34

Miałyście może tak u swoich dzieci, że gdy już zasypiały wieczorem, pospały ładnie ok 3 godzin a później zaczynał się taki niespokojny sen?

 

Mój własnie tak ma, pośpi te 3 godziny, poczym dalej śpi , ale strasznie się rzuca po tym łóżku. I tak samo jest w jego jak i naszym łóżku.

Niby śpi, a wyczynia takie akrobacje , że nie da się spać, bo siada , wstaje, wspina się, to leży na mnie to ja mężu( jak go już zabierzemy do siebie, co by nie wstawać co minute). No i nie wiem co to? bo przecież przy tym nie płacze, więc to raczej nie brzuch, za gorąco też raczej mu nie jest , bo śpi w krótkim body, jakaś drapiąca metka też to nie jest. Więc co to może być? zęby? ale wtedy by chyba płakał, marudził gdyby go bolały?

 

Poradzicie coś?


Użytkownik Melodia19 edytował ten post 14 sierpnia 2014 - 08:34

iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#813 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 14 sierpnia 2014 - 09:45


No i nie wiem co to? bo przecież przy tym nie płacze, więc to raczej nie brzuch, za gorąco też raczej mu nie jest , bo śpi w krótkim body, jakaś drapiąca metka też to nie jest. Więc co to może być? zęby? ale wtedy by chyba płakał, marudził gdyby go bolały?

Żywe dzieciątko.Jakby leżało nieruchomo,to zapomniałabyś ,że masz maluszka :) ;*

Przechodziłam przez to samo.



#814 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 14 sierpnia 2014 - 10:27

Zuzi musiałam wyciągać ręce i nogi zza szczebelków, ochraniacz jej nie powstrzymywał. Zresztą zostało jej to do teraz - śpi wspak, budzi się rano z nogami na poduszce, a im większe łóżko tym większe pole do popisu ;-)

W zeszłym roku jak wyjechaliśmy na majówkę, musiała spać na zwykłej jedynce bez żadnych boków. Jak wróciłam z fajki, ona spała klęcząc na podłodze, tylko głowa na łóżku została :lol:

 

Także masz jasia wędrowniczka :P


“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#815 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 14 sierpnia 2014 - 13:46


Zuzi musiałam wyciągać ręce i nogi zza szczebelków, ochraniacz jej nie powstrzymywał.
Sklad ja to znam  ;-)

 

@Melodia19 moj ma 2.5roku i do dzis szaleje w lozku ;-)


Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#816 iwonaryki

iwonaryki

    Prawdziwa miłość , nie zna granic .

  • Użytkownik
  • 1 560 postów
  • Lokalizacja..
  • Wzrost:170
  • Włosy:Są jakie są :-p
  • Stan:Żoneczka.
  • Partner:Mój kochany Mąż :*
  • Nastrój:Zakochana
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 14 sierpnia 2014 - 14:43

Melodia19 Nie masz czym moja droga się przejmować , moja Marynia to po całym łóżku wędruje , raz śpi tak a raz tak a już 3 latka ma  :mrgreen: , podobnie jest z Gabrysią kręci się jak nie wiem  :-) .


Synek 13 lat , córeczka 7 lat , córeńka 6 lat .
[*]Nasz aniołek 04.06.2016r.[*]9tc
iv09vcqgirxd72tg.png
28.09.2013r. Ślub Cywilny ❤❤❤ .
26.11.2017r . Ślub Kościelny ❤❤❤.

#817 Anonimka

Anonimka

    Spełniona żona i mama <3

  • Użytkownik
  • 2 459 postów
  • LokalizacjaZ daleka :P
  • Wzrost:178cm
  • Stan:mężatka
  • Partner:Przystojny ;)
  • Nastrój:Zmęczona
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 18 sierpnia 2014 - 12:22


A my mamy problem. Od wczorajszej nocy mały gorączkuje, ale nic poza tym mu nie jest. Dziąsła też nie są jakiś szczególnie nabrzmiałe żeby miał to być ząbek. Zdarza się że krzyczy w niebogłosy i za nic nie mogę go uspokoić. I nie wiem czy iść do lekarza bo co mu powiem jak żadnych objawów nie ma? Podobno po trzech dniach dopiero się idzie do lekarza, zgłupiałam. I nawet teraz jak zasnął słyszę ten jego krzyk w uszach, a nie potrafię mu pomóc

Ciężko stwierdzić. Może jednak to ząbek. To co, ze po dziąsłach nie widać ale ząbki, które mają "zamiar" wychodzić dają znak o sobie już sporo wcześniej. Mój Synek zaczął się ślinić i wariować około 3 miesiąca, a pierwszy ząbek pojawił się w 5 miesiącu. Fakt, gorączki nie miał ale za to szalał jak nie wiem <H>

 

A tak ku przestrodze szczepienia na odrę świnkę i różyczkę (MMR) około 13 miesiąca!

Synek był szczepiony na to 29 lipca (wtorek). Był upał. Dzień wcvześniej Synek miał gorączkę, podałam Mu Nurofen więc Go nie zaszczepili bo nie wiadomo skąd ta gorączka. We wtorek gorączki już nie miał ale robił rzadsze kupki i częściej (biegunka to raczej nie była) ale lekarz stwierdził, że to przez upały i ząbki. obadał jako tako dziecko (bo profesjonalnym badaniem nazwać tego nie mogę :roll: ) i wyraził zgodę na szczepienie. Wszystko łądnie pięknie, Synek nawet nie jęknął. Jakoś to szczepienie zniósł.... Do soboty... Wróciłam z Małym koło 11 do domu. już na podwórku zachowywał się dziwnie, wpadł w szał jak nigdy dotąd. Zdziwiło mnie to no ale to dziecko, mogło mu coś odbić- nie spodobało się coś i się zdenerwował albo nie wiem. Poszłam z Nim do domu i Mały strasznie krzyczał jak zamykałam drzwi na dół (my zazwyczaj wchodzimy przez garaż, piwnicę i potem na parter) to strasznie się ze mną szamotał co bym tych drzwi nie zamykała. Nie chciał zostać w domu. Poszłam do kuchni coś do jedzenia przygotować, a On zaczął biegać, krzyczeć, jakby nie wiedział co ze sobą zrobić. położył mi się w kuchni na płytkach i tak krzyczał jak nie wiem. podniosłam Go mówiąc "Synku co ty robisz?", położył się drugi raz. i tu już nie pamiętam czy z kuchni przyszłam z Nim na rękach do pokoju czy w pokoju wzięłam Go na ręce. pamiętam jedynie jak wyciągnął do mnie rączki mówiąc błagalnie MAMA, tak jakby czuł, że za chwilę coś się z Nim stanie. po wzięciu na ręce on w pewnym momencie odgiął mi się do tyłu. Myślałam, że to norma jak zwykle bo często tak robił dla "zabawy" icon_rolleyes.gif Ja znowu mówię do Niego aby się nie wygłupiał bo sobie krzywdę zrobi. Ale wyczułam, że zesztywniał, ja Go podnoszę, a On drży (to raczej nie były do końca drgawki tylko tak jakby odrobinę trząsł się z zimna, coś takiego), oczy na wpół już wywrócone, buźka delikatnie skrzywiona i gęsta ślina zaczęła Mu cieknąć, do tego ledwo co oddychał (ciężko łapiąc powietrze). Ja cała struchlałam i przyznaję, nie zachowałam zimnej krwi jako matka bo naprawdę się wystraszyłam, od razu czarne myśli, że umrze 054.gifglowa_w_mur_1.gif Odwróciłam Go brzuchem do dołu i zaczęłam ostukiwać bo może się zadławił, później położyłam Go na boku, nic, żadnej reakcji, cały sztywny. Wiedziałam, ze teść i szwagier są na podwórku więc szybko wzięłam Małego na ręce, wybiegłam i zaczęłam krzyczeć aby dzwonili na pogotowie bo z Małym coś się dzieje. Szwagier szybko podbiegł, wziął S i zrobił to samo co ja- ostukiwanie ale też wsadził Mu paluchy do buzi bo może czymś Mały się dławił. Mały zaczął drżeć jeszcze bardziej więc akurat był znajomy ze wsi to szybko kazał nam wsiadać w samochód i na pogotowie, które mamy 0,5km od nas. No i szczęście w nieszczęściu, że akurat był znajomy autem bo tak to żadnego auta akurat tego dnia nie było na podwórku olaboga.gif Dziewczyny! Najgorsze minuty mojego życia! Synek przestawał oddychać, zrobił się wiotki, serce ustawało. Szwagier zrobił Mu sztuczne oddychanie, dmuchnął 2 razy i Synek załapał mocno powietrza, całą piersią. Synek był po tym wszystkim na pogotowiu strasznie osowiały, drętwy, jakby ktoś Go wybudził w środku nocy, do tego strasznie rozdrażniony. Ja płakałam placz_2.gif Oczywiście na pogotowiu też za bardzo nie byli za tym aby to był NOP icon_rolleyes.gif I szczerze przyznam, że gdyby nie szwagier moje dziecko by nie przeżyło. Szwagier twierdzi, że jak wpakował Mu palce drugi raz w aucie to miał wrażenie jakby coś popchnął dalej w tym przełyku icon_eek.gif Czyli przy okazji mojemu Synkowi mógł stanąć banan i przez to się dusił (jadł go w drodze powrotnej, ale ja Mu dawałam, nie to, że jadł sam). Pogotowie zabrało nas na SOR i tam wszystko od nowa- jak to wszystko wyglądało, moje gadanie co do NOP jak zwykle nic nie dało bo "za długi czas od szczepienia" 570.gif
Później na oddziale kłucie, badania, wenflon, a do tego to co najgorsze- przeraźliwy płacz mojego dziecka 506.gif Płakałam razem z Nim placz_2.gif Było mi niedobrze aż w końcu ze stresu 563.gif Przez parę dni męczyły mnie mdłości, zresztą do tej pory mnie męczą. Stres robi swoje 005.gif
Pierwsze dnie noce nie spałam wcale obserwując Małego czy aby nic się nie dzieje.

W poniedziałek miał RTG płuc i okazało się, ze ma zapelenie, które musiało być już wcześniej, znaczy rozwijać się czego lekarz badający przed szczepieniem nie zauważył.

Później Synek dostał biegunki, okazało się, że to rotawirus, który też już wcześniej się rozwijał bo Synek robił rzadsze kupki ale nie tak czesto aby uznać to za biegunkę- ale lekarz mimo to zaszczepił :roll:

Około piątku Synek dostał jakiejś wysypki (a takowa pojawia się około 5 dnia od szczepienia na MMR jako skutek uboczny) :roll:

Jednym słowem lekarz zaszczepił mi dziecko z infekcjami i z tego powodu mogły wystąpić takie komplikacje :roll:

Także jeśli wasze dzieci będą miały gorączkę przed szczepieniem albo coś Was będzie niepokoić to nie szczepcie przez najbliższe 2 tygodnie nawet jesli lekarz stwierdzi, ze nie widzi przeciwskazań. Ja lekarzowi zaufałam i teraz żałuję :roll: Moje dziecko mało życia nie straciło <cryyy>

Jutro mamy wizytę umówioną przez nasz szpital, u neurologa dziecięcego w Łodzi. boję się strasznie diagnozy :cry:  

 



#818 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 18 sierpnia 2014 - 12:53

o matko boska.. Co Ty musiałaś przeżyć!

Jak dobrze, że to tak się skończyło i, że miałas kogoś przy sobie, kto mógł Ci pomóc.

 

Ja nie mam pojęcia jakbym się zachowała w takiej sytuacji, ale też wiem, że to byłby najgorszy czas w życiu.

 


boję się strasznie diagnozy :cry:

na pewno nic złego nie będzie się działo.!

 

Trzymaj się wszystko będzie dobrze !


Użytkownik Melodia19 edytował ten post 18 sierpnia 2014 - 12:54

iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#819 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 18 sierpnia 2014 - 13:09

@Anonimka przezycia straszne! Badzcie dobrej mysli  <pocieszacz> 


Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#820 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 18 sierpnia 2014 - 13:12

@Anonimka aż zamarłam :cry:  jejku, straszne. Trzymajcie się <przytul>

 

 

moje gadanie co do NOP jak zwykle nic nie dało bo "za długi czas od szczepienia"

 

a co stwierdzili ? że co to było ?

co do NOP - chyba nikt nigdy się nie przyzna, coś o tym wiem.

 

 







Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych