Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

skąd wiadomo, że dwoje ludzi jest już parą?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
132 odpowiedzi w tym temacie

#101 Jasminka

Jasminka
  • Użytkownik
  • 1 022 postów

Napisano 26 października 2011 - 21:00

Jaszczurka, w sumie to ja mu się nie dziwie, że nie widzi problemu.
Przez pół roku Ci to nie przeszkadzało, po pół roku nic nie powiedziałaś po tym jak On powiedział co myśli o Waszym "związku".
Teraz nagle robienie szopek, że "ja Cię nie pocałuje, bo jesteś moim kolegą" jest chyba z lekka dziecinne. Poza tym to bedzie takie jakby upominanie się: "No powiedz, że jestes moim chłopakiem, no powiedz, że mnie kochasz - wtedy Cię pocałuje" :lol:
Bo skoro przez pół roku ci nie przeszkadzało całowanie kolegi to dlaczego akurat teraz miałoby przeszkadzać.
Skoro Ci zależy to zrób coś, aby i on w koncu się zastanowił nad Waszym związkiem i tez stwierdził, ze mu zależy.
A zrzędzenie, biadolenie i nazywanie kolegą tylko go odstraszy.
Lepiej zachowuj się tak jak on.
Pokaż, że i Ty nie jesteś pewna czy chcesz być z nim w związku.
Spotykaj się z nim czasami, bądź miła (nawet bardzo), ale za to ogranicz liczbę spotkań.
gdy zaproponuje powiedz Mu parę razy, że nie możesz bo już jesteś z kimś umówiona (i faktycznie się z kimś umów), chodzi o to, aby poczuł się mniej pewnie i żeby poczuł, że nie jest całym twoim światem, że możesz mieć swoje życie poza nim.
Umów się czasami z jakimś kolegą/przyjacielem na piwo (oczywiście bez podtekstów), a On niech o tym wie.
Albo oleje sprawę, albo zacznie zabiegać bo mu jego kobieta sprzed nosa ucieka.

#102 Jaszczurka

Jaszczurka
  • Użytkownik
  • 30 postów

Napisano 26 października 2011 - 21:11

A co mu miałam powiedzieć? "Dlaczego się nad tym nie zastanawiałeś?" Albo odstawić mu scenę w stylu: "ale jesteś podły! przez pół roku się nie zastanowiłeś więc na pewno ci nie zależy.." Było mi mega ciężko żeby w ogóle to z siebie wydobyć, i nie spodziewałam się takiej odpowiedzi dlatego tak to teraz wygląda :-/
Taktyka "krok do przodu, dwa w tył" faktycznie może wprowadzi jakiś progres do tego układu, lub całkiem go unicestwi. Jak widzisz cały czas próbuję wymyślić najlepsze z możliwych rozwiązań...A że marnie mi idzie to inna sprawa :-P
Jasminko mówisz żebym była bardzo miła czyli nic nie zmieniać? Tylko zmniejszyć liczbę spotkań i trochę to olać?

#103 Jasminka

Jasminka
  • Użytkownik
  • 1 022 postów

Napisano 26 października 2011 - 21:22

Jasminko mówisz żebym była bardzo miła czyli nic nie zmieniać? Tylko zmniejszyć liczbę spotkań i trochę to olać?


tak całkiem nic to nie.
Ale np. spotykać się tylko na mieście, tam będzie mniej okazji do czułości więc nie będzie problemu w wymigiwaniem się od pocałunków i mniej okazji do czułości.
Potrzymać go trochę na dystans, ale nie dać po sobie za bardzo poznać, że coś nie tak.
W sumie chodzi o to, aby poczuł się mniej pewnie. Ale nadal miał obok siebie fajną dziewczynę, której nie chce stracić.
Bo inaczej to możesz 10 lat czekać i nic z tego nie będzie.

W żadnym wypadku Cie nie krytykuję, że nic nie powiedziałaś po jego odpowiedzi. Tylko teraz staram się do tego dopasować dalsze działania ;-)

#104 Jaszczurka

Jaszczurka
  • Użytkownik
  • 30 postów

Napisano 26 października 2011 - 21:26

Jasminko dziękuję Ci :-)
Opracowanie strategii staje się coraz łatwiejsze ;-)

#105 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 28 października 2011 - 17:39

Jaszczurkapisz , zawsze ktoras cos doradzi, najwazniejsze, ze chcesz to zmieniac i cos robisz w tym kierunku , aby nie byc tak zawieszoną :*

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#106 Jaszczurka

Jaszczurka
  • Użytkownik
  • 30 postów

Napisano 31 października 2011 - 13:11

Kurczę dziewczyny wiecie co... uświadomiłam sobie straszną rzecz, kryzys jakiś :cry:
Jestem w nim bez pamięci zakochana! Czekam aż zaproponuje jakieś spotkanie ale póki co chyba nic z tego. Ostatnio spotkaliśmy się z mojej inicjatywy, w ogóle teraz większość wychodzi z mojej strony. Ja zaczynam pisać...Miałam lekki wypadek to przecież mógłby mnie odwiedzić albo coś, a nie tylko w smsie pytać czy ok.
Jest mi cholernie ciężko bo bardzo z tym walczyłam, a czuję, że jemu aż tak bardzo nie zależy.
Zastanawiam się co mam mu w tej sytuacji powiedzieć, myślałam, że jestem twardsza.
Chciałam mu nawet powiedzieć, że mam taki problem iż chyba za bardzo go lubię :roll:
Gra chyba nie jest już warta świeczki...

#107 arfa

arfa
  • Użytkownik
  • 160 postów

Napisano 31 października 2011 - 15:11

Jaszczurka, wiem co czujesz... czasem bywają takie przypływy uczuć, kiedy nagle zaczynamy się zastanawiać czy komus na nas zależy czy nie, ale nie wolno CI sie temu poddawać ;) Wiem jakie to przytłaczające... traci sie kontrolę nad czynami, chciałoby się odzywać mniej, a w rezultacie odzywa sie więcej... Jasminka, Ci dobrze podpowiedziała, żeby nieco ograniczyc spotkania z nim i zając się własnym życiem :) dzięki temu nie tylko będziesz miała zajęcie, ale też nie będziesz miała czasu się zamartwiać ;) czekaj na jego inicjatywę! Zacisnij zęby i się nie poddawaj!!! Bądź twarda ;) Przecież nie może od niego wszystko zależeć! Pokaż mu, że nie czekasz na niego z każdą chwilą, a wszystko stanie sie jasne ;)
girls just wanna have fun! :)

#108 Jaszczurka

Jaszczurka
  • Użytkownik
  • 30 postów

Napisano 31 października 2011 - 15:44

Taak w takich sytuacjach czuję się jak nieogarnięte dziecko :shock: :-)
Sprawę utrudnia jeszcze fakt, że on sobie na imprezę dzisiaj idzie - beze mnie oczywiście, nawet nie spyta czy bym chciała...no i wiesz jak to jest... <bezradny></span>
Mąci mi w głowie strasznie...coś pisaliśmy dziś i wyszło coś o sympatii. Mówię mu, że go bardzo lubię a on mi na to, że też mnie lubi i "nie chce tego psuć". Aaaaach :-)

#109 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 31 października 2011 - 21:45

Mówię mu, że go bardzo lubię a on mi na to, że też mnie lubi i "nie chce tego psuć". Aaaaach :-)

gdyby nie to co was łaczy to bym pomyslała, ze traktuje cie jak przyjaciólke i nie chce tego psuc. ale w waszej sytuacji, to ja nie wiem. ja mam wrazenie, ze jemu niebardzo zalezy :roll:

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#110 Jaszczurka

Jaszczurka
  • Użytkownik
  • 30 postów

Napisano 31 października 2011 - 22:28

no to super :-|
szczerze mówiąc też tak myślę, ale nadal nie mam pewności...Próbuję to wybadać ale marnie mi idzie póki co :-x

#111 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 01 listopada 2011 - 12:47

Witam!
Myślę podobnie jak magdaaa. Uważam, że jemu nie bardzo zależy. Myślę, ze jak facetowi zależy na ukochanej kobiecie to chce spędzać z nią jak najwiecej czasu, daje jej do zrozumienia że ona jest ważna dla niego, kobieta wówczas nie ma wątpliwości co do tego, ze jest kims wiecej niż przyjaciółką. Ale moge sie mylić, każdy jest tak na prawde różny. Tylko, ze po takich słowach- nie chce psuć tego- to on po prostu daje Ci do zrozumienia, że raczej nic z tego nie wyjdzie. Świadczą tez o tym takie zachowania jak- brak zainteresowania Twoją osobą po wspomnianym wypadku oraz to, że dziś idzie na impreze beż Ciebie. Tak uważam, ale zawsze moge nie miec racji. Tak jak mówiłam- faceci są na prawdę różni.

<ookk>


#112 Jaszczurka

Jaszczurka
  • Użytkownik
  • 30 postów

Napisano 01 listopada 2011 - 13:12

Tak ciężko było mi to pojąć, ale w końcu dotarło :-)
Nie zależy mu to trudno, nie będę się już za nim uganiać bo szkoda mojego cennego czasu. No cóż...trochę szkoda bo akurat chciałam mu powiedzieć, że szukam związku a nie kumpla ale chyba nie będę miała już ku temu ważniejszego powodu :lol:

#113 katrionka

katrionka
  • Użytkownik
  • 3 postów

Napisano 01 listopada 2011 - 17:51

dla mojego byłego wszystko bylo jasne; pierwsze spotkanie i już para..dla mnie od pierwszego pocałunku;)

#114 Jaszczurka

Jaszczurka
  • Użytkownik
  • 30 postów

Napisano 01 listopada 2011 - 18:50

Też mi się zdawało, że to powinno być od pierwszego pocałunku...Jak widać dla tego mojego całowanie to chyba tylko przyjemność fizyczna, a nie wyraz jakiegokolwiek uczucia... <bezradny></span>
Mija dziś tydzień odkąd się ostatni raz widzieliśmy, a on nadal nie proponuje spotkania - zajeb.iście po prostu xD

#115 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 01 listopada 2011 - 21:53

Mija dziś tydzień odkąd się ostatni raz widzieliśmy, a on nadal nie proponuje spotkania

no to chyba sprawa jasna, moze sie wystraszył, ze uklad juz nie bedzie taki jak on chciał i dlatego teraz sie separuje. no coz ....

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#116 arfa

arfa
  • Użytkownik
  • 160 postów

Napisano 02 listopada 2011 - 19:21

No wygląda na to, że się przeraził Twoim zapytaniem i teraz nie wie jak się w stosunku do Ciebie zachować. Ach te chopy... Tylko się nie złam ;) A piszecie cos w ogóle?
girls just wanna have fun! :)

#117 Jaszczurka

Jaszczurka
  • Użytkownik
  • 30 postów

Napisano 03 listopada 2011 - 21:05

Już jestem podłamana....widzieliśmy się wczoraj u niego...piszemy też normalnie. Normalnie rozmawiamy, jest take zayebiście normalnie! :(
Chcę to zakończyć - niech się decyduje :cry:

#118 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 06 listopada 2011 - 19:53

Chcę to zakończyć - niech się decyduje :cry:

no to mu to powiedz , ze jest dla ciebie za trudno to z jestescie kolegami, a skoro on nie chce nic wiecej , to ograniczycie kontakty , aby tobie było łatwiej.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#119 Jaszczurka

Jaszczurka
  • Użytkownik
  • 30 postów

Napisano 07 listopada 2011 - 21:08

Już chyba nic nie będę musiała mówić. Powiedziałam mu, że chcę pogadać i od piątku nie znalazł czasu żeby się ze mną spotkać. Jest mi bardzo przykro z tego powodu, ale narzucać mu się na pewno nie będę...Nie bardzo wiem tylko, jak mam się teraz zachowywać wobec niego. Udawać, że mnie to obeszło?

#120 arfa

arfa
  • Użytkownik
  • 160 postów

Napisano 07 listopada 2011 - 21:59

Cały czas udajesz, że Cię to obeszło... Poczekaj, aż sam sie odezwie i powiedz mu, że nie potrafisz byc jego koleżanka. Że się całujecie i myślałaś, że cos między Wami jest... to przecież nie jest naiwne ani głupie, że tak pomyślałaś... każdy, kto nie bawi sie czyimiś uczuciami, każdy komu na kimś zależy odebrałby to w ten sposób... Pogadaj z nim w końcu, bo będziesz sie tak bidoku męczyć cały czas ;)
girls just wanna have fun! :)





Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych