Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Kiedy czas na dziecko?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
569 odpowiedzi w tym temacie

#161 Nymphadora

Nymphadora
  • Użytkownik
  • 2 636 postów

Napisano 10 stycznia 2008 - 15:12

Sądzę, że to zupełnie indywidualna sprawa :D Nie każdy chce tak bardzo czerpać z tej młodości, niektórzy wolą wcześniej już się ustabilizować. Głupie to jest, kiedy się nie ma warunków, mieszkania, pracy. Ale jak jest - czemu nie ;-)

Ja jeszcze nie wiem. Na razie to się zajmę studiowaniem, no i ślubem. A o dzieciach to później pomyślimy ;-)

#162 Jewel

Jewel
  • Użytkownik
  • 3 742 postów

Napisano 10 stycznia 2008 - 15:19

Nie każdy chce tak bardzo czerpać z tej młodości,


Faktyczni lepiej siedzieć w domu i przewijać pieluchy i z domu się nie ruszać :-? A później gul skacze, że nie ma na to na tamto, że koleżanki idą na dyskotekę, do kawiarni.
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"

#163 Nymphadora

Nymphadora
  • Użytkownik
  • 2 636 postów

Napisano 10 stycznia 2008 - 15:23

Bez przesady - jak ktoś chce mieć dziecko dla kaprysu i potem mu będzie "gula skakać", no to faktycznie. Ale jak ludzie są świadomi swojej decyzji, to czemu ją źle oceniać?

#164 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 10 stycznia 2008 - 15:24

czasem tak bywa, ze nawet nastolatki baaardzo chca :roll: bo sie naogladaja tv i naczytaja w internecie, jak to fajnie jest byc mloda mamusia bo to tak fajnie brzmi...pragna dziecka kiedy same jeszcze potrzebuja opieki doroslego.
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#165 Jewel

Jewel
  • Użytkownik
  • 3 742 postów

Napisano 10 stycznia 2008 - 15:29

Ale jak ludzie są świadomi swojej decyzji, to czemu ją źle oceniać?


No szczególnie nastolatki. A potem jak wpadną to mówią wszystkim, że tego chcieliśmy :-/
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"

#166 Nymphadora

Nymphadora
  • Użytkownik
  • 2 636 postów

Napisano 10 stycznia 2008 - 15:30

czasem tak bywa, ze nawet nastolatki baaardzo chca :roll:


Nie no pewnie, to to jest przegięcie. Ja miałam na myśli takie osoby ok. 22-23 lat, które już mają jakieś wykształcenie i możliwości finansowe.

Zdecydowanie nie o nastolatki mi chodzi, tu się z Wami zgadzam :)

#167 impresja

impresja
  • Użytkownik
  • 519 postów

Napisano 11 stycznia 2008 - 09:58

Ja jestem pewna, że gdybym miała teraz dzieciulka to później nie skakałby mi gul. Ogólnie to już się wyszalałam, a jeśli chciałabym gdzieś wyjść z koleżankami do kawiarni np. to pewnie mój Ptyś by został z dzieciulkiem, albo moja mama... Poza tym ja nie mam takich chęci za często. W ogóle taki domator ze mnie jakiś czas temu się zrobił.

Ale i tak muszę poczekać jeszcze parę dobrych latek, więc... <bezradny></span>

#168 Roszpunka

Roszpunka
  • Użytkownik
  • 1 980 postów

Napisano 11 stycznia 2008 - 10:53

Ogólnie to już się wyszalałam, a jeśli chciałabym gdzieś wyjść z koleżankami do kawiarni np. to pewnie mój Ptyś by został z dzieciulkiem, albo moja mama...


Pewnie że tak.Kurcze niektorzy myślą że dziecko to udręka bo nigdzie wyjść nie można.Nieprawda!!! My teraz więcej wychodzimy niż kiedyś. I na zloty jeżdzimy,na imprezki. Nie ma to jak najcudowniejsza instytucja pod słońcem czyli-kochana babcia. Moja mama zawsze stęskniona za wnukami jeszcze nigdy nie odmówiła nam opieki nad nimi. We wakacja jak urlop bierze to moje dzieci 2 tyg u niej siedzą. :mrgreen:

#169 tuptunio

tuptunio
  • Użytkownik
  • 4 235 postów

Napisano 11 stycznia 2008 - 12:24

my często wychodzimy gdzieś na basen, czy do kina itp. i jakoś zawsze mamy możliwość, bo malutki zostaje z którąś z babć. a wpatrzone są w niego jak w obrazek. :-P
Dołączona grafika

w jakim języku myśli głuchy od urodzenia?

#170 Roszpunka

Roszpunka
  • Użytkownik
  • 1 980 postów

Napisano 11 stycznia 2008 - 14:44

a wpatrzone są w niego jak w obrazek.

Skąd ja to znam? :mrgreen:

#171 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 12 stycznia 2008 - 11:33

Dlaczego kobiety między 17 a 22 czy nawet 23 rokiem życia tak bardzo chcą dzieci?? Dla mnie to nonsens, dlaczego tak chcą skracać sobie młodość. Jeszcze tego miodu w życiu można się najść :roll:

ja osobiście też tego nie rozumiem. Tzn wiem że to indywidualna sprawa, ale widzę po sobie że jeszcze nie jestem gotowa na dziecko. Inna sprawa - że nie ma na to warunków jeszcze, ale ja tutaj o psychice mówię :)

Chociaż czasami włącza mi się instynkt macierzyński - trwa to jakiś czas, a później przechodzi ;) ogólnie - gdybym miała warunki i zaszła w ciąże teraz przypadkowo, to na pewno nie załamałabym się, ale na zaplanowanie ciąży bym się na pewno nie zdecydowała.

A co do tych nastolatek to się całkiem dziwię - ja pamiętam, że jak miałam 17-18 lat to bałam się rozpocząć współżycie właśnie przez wizję, że nawet zabezpieczając się może się dziecko "przydarzyć". Bo wiedziałam, że to utrudniłoby mi życie, zabrało młodość... a teraz to faktycznie staje się "popularne" :roll:

#172 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 12 stycznia 2008 - 18:19

ja pamiętam, że jak miałam 17-18 lat to bałam się rozpocząć współżycie właśnie przez wizję, że nawet zabezpieczając się może się dziecko "przydarzyć". Bo wiedziałam, że to utrudniłoby mi życie, zabrało młodość... a teraz to faktycznie staje się "popularne" :roll:

miałam podobnie :P teraz tez mam chwile ze jak zobacze u ktorejs qmpeli takie małe bobo to sie rozpływam ze szczescia i checi posiadania takiego :P ale mysle tak jak TY :P nie mam warunkow ...a ze swoim partnerem jestem jeszcze krótko...mysle ze to nawet ie jest instynkt macierzyński :P to tak jak pojdzie sie do zoologicznego i zobaczy sie małego króliczka w klatce ktory sie łasi zeby go pogłaskac :P człowiek sie schyli, pogłaszcze i zonk... nie moze sobie na niego pozwolic, ale odchodzac od klatki az sie łzy w oku krecą.... potem mysli sie jeszcze o nim przez pare godzin...dni...i zapomina :P
po prostu nie kazdy ma na tyle siły by od tej klatki w odpowiednim momencie odejsc :P

#173 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 19 kwietnia 2008 - 09:46

Nie mogę patrzeć na dzieci ostatnio ...bo mogłabym sie rozryczec w jednej sekundzie .
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#174 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 19 kwietnia 2008 - 10:50

calineczka, ;> co ty? jak to?
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#175 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 19 kwietnia 2008 - 11:43

madzia, no sama jestem zdziwiona moimi reakcjami .... bardzo bym chciała.chyba jeszcze nigdy tak bardzo ...a wiem , że przez najblizsze dwa moze nawet trzy lata na pewno świadomie nie zdecydujemy sie na dziecko (jednym z powodów jest na przyklad to , ze Krzysiek chce koniecznie najpierw slub a potem dziecko) a wiadomo ,że to trwa przygotowania , zbieranie kasy na slub itp a nie jestesmy coraz młodsi.tak mnie naszło może jak sobie pogadam to mi przejdzie .....
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#176 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 19 kwietnia 2008 - 11:46

calineczka, ja mam to od tamtego momentu kiedy tu pisalam...to juz pare mies. temu...i rozumie cie. a powiedz, gdyby sie okazalo, ze jednak jakims cudem jestes w najblizszym czasie to co? :-)
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#177 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 19 kwietnia 2008 - 11:53

gdyby sie okazalo, ze jednak jakims cudem jestes w najblizszym czasie to co? :-)

wtedy na pewno bysmy sobie jakos poradzili ( nie pierwsi i nie ostatni ) ale no przecież gumek mu nie podziurawię <hmm></span> <hmm></span>
tak mi sie w ogóle wydaje , ze cięzko jest tak świadomie powiedziec to teraz bedziemy się starali bo zawsze bedzie cos przeciw ( jak kupimy samochod zmienimy mieszkanie albo cos jeszcze) -
na pewno bardzo by sie ucieszyli tez rodzice Krzyska bo oni jeszcze dziadkami nie sa a swoje lata tez maja i na pewno trochę by nam pomogli a jeszcze mi wczoraj Krzysiek zaczął opowiadac jakie to nasz dziecko będzie ( sliczne madre i kochane ) to już w ogóle sie poryczałam )
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#178 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 19 kwietnia 2008 - 11:58

zawsze istnieje ryzyko, ze <condom1></span> peknie
oczywiscie, ze swiadomie jest trudno sie zdecydowac. bo tak jak piszesz zawsze bedzie cos czego jeszcze brakuje itp. ale wiem ile par ktore zaliczyly wpadke, sa najszczesliwszymi rodzinami :) najgorzej to podjac ta decyzje a ten problem lezy glownie w facetach;)
ja pamietam jak mialam @ jakies 2 dni i podejrzenia...i jakos wielkiej awantury nie bylo :-D a tak to jego gadki...nieeee jeszcze nie ;-) <bezradny></span>
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#179 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 19 kwietnia 2008 - 12:04

Z tego wynika , że najlepiej jak faceci zostana postawieni przed faktem dokonanym ;-)
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#180 saja

saja
  • Użytkownik
  • 4 645 postów

Napisano 19 kwietnia 2008 - 14:26

hm.. moj maz coraz czesciej mowi o tym ze chcialby miec juz ze mna dziecko.. nasze dziecko .. pieknie brzmi... fakt mam okresy zachwytu nad dziecmi i strasznie sie rozczulam kiedy je widze no ale coz.. ustalilismy ze chcemy zplanowac ciaze i ze to bedize nasz w pelni swiadomy wybor.. dlatego zaczniemy starac sie o dziecko za pare lat.. jest kilka powodow tej decyji... przede wszystkim chce skonczyc studia.. postawic nasz dom.. ustabilizowac sie finansowo... to sa glowne powody... poozatym jestem jeszcze mloda i na dziecko przyjdzioe czas... tak jak i na wsyzstko inne.. chociaz gdybysmy zostali obdarowani "niespodzianka" to wielkiej tragedii by nie bylo.. bylo by ciezko ale dalibysmy rade.. ale z przyczyn o ktorych mowilam wczesniej chcemy decyzje o dziecku podjac swiadomie... mysle ze jest to rozsodne podejscie.. nie chce zeby mojemu dziecku czegos brakowalo... chociaz zdaje sobie sparwe ze wiecznie tez czekac nie moge (mama mi to nawet dzisiaj uswiadomila chociaz ona tez jest za swiadomym zaplanowaniu przez nas naszej dzidzi...) chociaz naparwde ostatnio mysli o dziecku mnie "nawiedzaja" i rozczulaja.. co jednak dziwne to moj maz pierwszy zaczal mowic o ty ze chce miec ze mna dzieck.. to bylo piekne...
Dołączona grafika
„Pragniemy żyć razem i razem się cieszyć
Razem dzielić niebo i razem w nim grzeszyć…”





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych