Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Kiedy czas na dziecko?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
569 odpowiedzi w tym temacie

#541 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 05 października 2013 - 18:10

Skąd wiedziałyście, że to TEN czas?

ja od zawsze chcialam byc mama i wiedzialam ze predzej czy pozniej dziecko sie pojawi. Ale najpierw chcielismy sie troche wyszalec, i miec swoje mieszkanie. Wiele kolezanek mowiło mi ze poprostu ich instynkt macierzynski albo sie nagle odezwał albo mocno nasilil wiec powiedzialy sobie ze to ten czas teraz


? Nie miałyście wątpliwości? Jak sobie poradzicie? Czy będziecie dobrymi rodzicami?

watpliwosci czy to ten czas nie mialam.
Czy sobie poradze owszem, i to sporo. Nadal mam. Przede mna wychowanie corci, i ciagle zastanawiam sie czy podołam. Takie mysli ma wiele chyba kobiet.
Najpierw czy dasz rade z pielegnacja maluszka, ( bo on taki maly....jak go bede nosic, czy krzywdy nie zrobie, czy dam rade karmic, jak nocki, przewijanie itp pytania - choc ja niektorych rzeczy sie nie obawiałam bo pracowałam jako niania )pozniej wychowaniem....czy bede dobrym rodzicem. Mam nadzieje ze jestem i bede.

Czy dacie radę zapewnić dziecku wszystko, czego będzie potrzebowało?

nie wiem czy chodzi o to by zapewnic wszystko....ale napewno bedzie mialo bezpieczenstwo, milosc, cieplo, kochajaca sie rodzine. Dom.

. przecież nigdy nie byłam mamą.. skąd mam wiedzieć, czy sobie poradzę?

ja tez nie bylam.
A sobie radze;) i to mysle calkiem dobrze. Co nie znaczy ze nie popelniam sie gdzies bledow. Ale to chyba nieuniknione.Staram sie jednak unikac tych co moja mama....


.albo się zakrztusi, coś połknie, a ja spanikuję..

ja sie ciagle tego boje... o zdrowie, bo jedyne czego pragne to aby była zdrowa. Aby nic sie jej nie stalo...
tak, dziecko to ogromna odpowiedzialnosc, nie latwa praca ale tez i milosc jakiej nigdy nie czulam do nikogo. Bezgraniczna.

Wszystkie te Twoje watpliwosci , pytania, obawy, sa normalne. Nie wiem jak inne dziewczyny na forum bo nie moge sie wypowiadac w ich imieniu, ale ja czy moje kolezanki przechodzilysmy dokladnie przez to samo...


Co zas do wspomnianego egoizmu...
nie wiem czy to egoizm bo Ja chce i juz.
Pragnelam dziecka , to pragnienie bylo bardzo silne, jak widzialam mamy zdziecmi to chcialo mi sie nawet plakac ..
ale czy to egoizm nie wiem . Moze. Amoze nie.
To chyba by musial sie wypowiedziec psycholog .
Chcesz dac komus milosc - czy to egoistyczne ?
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#542 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 09 października 2013 - 09:18

Aspirynkaaa nie da się być w pełni przygotowaną do bycia mamą. Bez względu na to jak bardzo chce się dziecka i ile się na to "przygotowało" myślę, że zawsze będzie strach o to, czy sobie poradzę? Czy stanę zawsze na wysokości zadania? Czy będę dobrą mamą? Czy zapewnię dziecku wszystko czego ono potrzebuje? Obawiam się jednak, że na te pytania nie ma innej odpowiedzi jak tylko zweryfikowanie tego przez życie. Myślę, że Twoich pragnień na pewno nie można rozpatrywać w kwestii egoizmu, bo chcesz oddać małej istocie swoje życie, miłość. Jeżeli Ty i Twój partner oboje tego chcecie, to moim zdaniem jest właśnie ten czas.

Ja też się boje, każdego dnia. I myślę, że jak dziecko się urodzi ten strach czy dam radę zawsze będzie gdzieś z tyłu głowy, bo chcemy żeby było jak najlepiej, a idealnie nigdy nie wychodzi.

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#543 iwonaryki

iwonaryki

    Prawdziwa miłość , nie zna granic .

  • Użytkownik
  • 1 560 postów
  • Lokalizacja..
  • Wzrost:170
  • Włosy:Są jakie są :-p
  • Stan:Żoneczka.
  • Partner:Mój kochany Mąż :*
  • Nastrój:Zakochana
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 09 października 2013 - 11:06

Aspirynkaaa w zupełności zgadzam się i z Sajuri, i z halynka, mają dużo racji kobieta zawsze będzie się o dziecko własne bała czy jest maleńkie , czy duże dziecko to zawsze dziecko .... ja sama zostałam mamą w młodym wieku , i wcale tego nie żałuję , wszak ciężko mi było ale rodzicielstwo nie zawsze jest łatwe , każdy wychowuje dziecko na swój sposób tak jak umie ... potrafi .. każdy z dorosłych kochających się ludzi sam decyduje kiedy ten czas , na dzieciątko odpowiedni przyjdzie , czasami nawet jest tak że o sobie tak planujemy , a okazuje się inaczej życie ciągle człowieka zaskakuje :-)
Synek 13 lat , córeczka 7 lat , córeńka 6 lat .
[*]Nasz aniołek 04.06.2016r.[*]9tc
iv09vcqgirxd72tg.png
28.09.2013r. Ślub Cywilny ❤❤❤ .
26.11.2017r . Ślub Kościelny ❤❤❤.

#544 akira1987

akira1987
  • Użytkownik
  • 26 postów

Napisano 21 lipca 2014 - 10:04

O dziecko bać będziemy się zawsze - od momenty kiedy się pocznie, czasem tylko mocniej lub słabiej. Nikt wiedzy wrodzonej nie ma, wszystkiego się trzeba nauczyć, ale kazdy chcąc na pewno da sobie radę



#545 karolcia24

karolcia24
  • Użytkownik
  • 3 postów

Napisano 03 listopada 2014 - 08:35

ja teraz sadze ze im wczesniej sie zdecydujemy tym lepiej, pozniej coraz trudniej sie zdecydoac, bo dziecko to wielka odpowiedzialnosc, wiele wysilku i trudu, a w ciazy poznym wieku tez wzrasta ryzyko roznych chorob nieuleczalnych... 



#546 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 15 marca 2015 - 22:52

Okruszek byl dlugo wyczekiwanym, wymarzonym, upragnionym dzieckiem. Bylismy wtedy tego samego zdania, ze TERAZ jest ten czas na niego, na nas, na nasza trojke. 

 

Po jego narodzinach swiat przewrocil sie nam do gory nogami i przez pierwsze 2,5roku stwierdzilam "Oj nie,nie Okruszek zostaje jedynakiem, bo drugi raz sie w to nie bawie."  ;-)

 

Od poczatku roku tego roku jakies "dziwne" mysli chodza mi po glowie. Mysle o drugim bobo  ;-). Najzywczaniej na swiecie! Czuje, ze mam w sobie tyle milosci, ze Okruszka niedlugo udusze nia  :-P  O mezu pisac nie musze, bo on od "dawna" chce drugiego dziecka ;-) 

 

Tylko jak we wszystkim i tu jest hak (i to nie jeden):

:arrow:  chcialabym stala (nie "dorywcza" prace)

:arrow:  z lekasza finansowa str.

:arrow:  egoizm sie odzywa i mowi: gdzie sie podzieja "czeste" wyjscia np. na kawe z przyjaciolka, do sklepu itp. Czy tez wczasy zagraniczne. No i znowu wstawanie na cyca co godz :lol: 

 

Kobiety, wiem, ze mi nie odbierzecie tej decyzji, ale chetnie poczytam wasze madrosci ;-)    


Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#547 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 16 marca 2015 - 09:24

@nikus rób co podpowiada ci serducho.

Sama dobrze wiesz, że nigdy nie będzie tak dobra sytuacja finansowa, żeby się zdecydować akurat teraz i nie odczuć tego na portfelu. Co do egoistycznej strony, myślę, że jak mąż z jednym zostaje, to i z dwójką sobie poradzi, a ty się czasem wyrwiesz.


201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#548 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 16 marca 2015 - 19:38

@nikus macie własny dom, finansowo chyba też jesteście stabilni, w sensie nie wiem jakie Ty/Wy macie cele/oczekiwania/plany.

Syn już trochę podrósł. Mąż zdecydowany. Lepszego czasu może nie być ;-)

 

My nie mamy miszkania, ślubu. Jak dostanę umowę po stażu to rozważam (oczywiście po stwierdzeniu- tak 100% taaak) że może teraz to jest ten czas. Za tydzień mam wizytę u ginka, więc popytam. Będę brać kwas foliowy. Jakiś czas temu robiłam sobie badania krwi. Troszkę pieniążków mamy odłożonych ;-)

 

Co ma mnie powstrzymywać? Marcin cały czas mówił, że by chciał, ale kwestia mojej pracy musi się ustabilizować. On ma umowę na czas nieokreślony, praca na miejscu, Dodatkowo dorabia u kolegi.

On chcę, ja też. Zawsze jest coś co może hamować, powstrzymywać... 

My już ponad 6 lat jesteśmy we 2. Może już czas na +1 ;-)

 

Oczywiście mam chwilę, że myślę- nie dam rady, może lepiej jeszcze się dorabiać, może jeszcze trzeba poszaleć. Może nie jestem wystarczająco dojrzała/odpowiedzialna. Wtedy myślę- wpadka poniekąd roziązuje wszelkie wątpliwości. I tak jakoś wierzę, że czasem gdzieś jeszcze wyjdę z psiapsiółami, że pojedziemy razem na wakacje w 6  :lol: , że skoro 3 lata temu nie byłam 'mądrzejsza' to za 3 lata również nie będę :lol:

 

Oczywiście zobaczymy co nam przyniesie przyszłość, nie ma co się nastawiać i planować z wielkimi nadziejami, bo wiadomo, różnie z tym bywa ;-) Takie ot luźne i nieskładne przemyślenia życiowe ;-)  :-)


Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#549 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 16 marca 2015 - 22:49

@nikus ja nie mam żadnych mądrości, ale życzę Wam dobrych decyzji ;)

 

My ciągle dążymy do tego "idealnego" momentu. Kiedyś wydawało mi się, że potrzebujemy bardziej stabilnej pracy. Potem większego mieszkania (wynajmowanego chociażby). Jak się to poukładało, to chcieliśmy większego, nowszego auta (chociaż nasze wcale małe nie było). Potem był ślub. I większe bezpieczeństwo. Teraz myślimy o tym, że zanim dziecko, to musimy mieć dom, żeby od początku rosło w SWOIM domu. I tak to za każdym razem, jak myślę, że to ostatnia prosta, pojawia się kolejny zakręt.  :-)  

I ja naprawdę mam świadomość, że zawsze będzie to "coś jeszcze". I mam świadomość, że nie jesteśmy w najgorszej sytuacji. 

I mimo wszystko mam podskórne przekonanie, że warto jeszcze poczekać. Oczywiście, że są chwile "słabości", bo oboje już bardzo do tego wymarzonego okruszka tęsknimy, ale na razie zawsze któreś z nas potrafi drugie wyhamować. 

 

Nie mniej jakbyśmy zaliczyli taką wpadkę, to byłaby to najbardziej wyczekana wpadka na świecie.  ;-)


-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#550 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 28 marca 2015 - 21:48

@Majorka^^ co ja tutaj czytam. Trzymam kciuki, za umowę, no i później oczywiście za staranka.

 


I mimo wszystko mam podskórne przekonanie, że warto jeszcze poczekać.

Najważniejsze, to kierować się serduchem i tym wewnętrznym przekonaniem.


201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#551 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 29 marca 2015 - 19:45


kierować się serduchem

U nas to zdecydowanie mózg, a nie serce.  :-D


-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#552 mileczka87

mileczka87
  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 20 czerwca 2015 - 12:05

U nas jest podobnie. Właściwie warunki do wychowywania dzieci mamy ale czujemy, że to jeszcze nie ten moment. Mamy niezaspokojone aptetyty na podróże, przygody ale z drugiej strony wiadomo, że nie można odkładać tego w nieskończoność



#553 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 21 czerwca 2015 - 23:52

U nas jest jeszcze na to czas. Psychicznie ja jestem gotowa, Misiek powoli zaczyna przebakiwac o malenstwie, ale chcemy nacieszyc sie malzenstwem i ustabilizowac zycie - kupic mieszkanie przede wszystkim a to za min 1,5 roku, wiec poczekamy.

Wysłane z mojego LG-D605 przy użyciu Tapatalka

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#554 Sabat

Sabat
  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 23 czerwca 2015 - 11:40

to bardzo indywidualna srawa



#555 morninglight

morninglight
  • Użytkownik
  • 10 postów

Napisano 14 sierpnia 2015 - 09:28

Kiedy? Wszystko zależy od osoby. U niektórych już nawet w wieku 20 lat, przed poznaniem pracy czy studiów. U innych nigdy, bo nie mają potrzeby dziecka w życiu. Tak wiele rożnych czynników na to wpływa, że nie da się określić kiedy jest 'dobry' czas.



#556 Kamilla34

Kamilla34
  • Użytkownik
  • 24 postów

Napisano 08 stycznia 2016 - 08:26

Myślę, że nie da się określić konkretnie kiedy powinniśmy mieć dziecko. Każda z kobiet jest inna i dla każdej macierzyństwo jest czymś innym. Wydaje mi się, że jest to indywidulna sprawa każdej z nas. Na pewno nie powinnyśmy się decydować na dziecko tylko dlatego, że partner nas namawia albo rodzina wywiera presje. Pamiętajmy, że to my będziemy chodziły z dzieckiem pod sercem dziewięć miesięcy, to my będziemy miały ograniczenia z tym związane i to nasze ciało się zmieni. Nic na siłę. Niech to będzie w stu procentach świadoma decyzja. 



#557 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 09 lutego 2016 - 08:45


niecały rok temu zarzekałaś się, że nie

:) a dosłownie chwilę potem był taki impuls, że właściwie to ile można przeciągać/ czekać na ten "idealny" moment? Stwierdziliśmy, że ten, w którym jesteśmy jest bardzo dobry i tak się potoczyło. :)


-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#558 Lara

Lara
  • Użytkownik
  • 3 postów

Napisano 08 lutego 2017 - 15:02

Myślę, że dla mnie odpowiedni czas na ciążę będzie, kiedy przekroczę 25-26, ale wiadomo, że dużo czynników jest jeszcze na nie. Po prostu muszę poczekać, ale tak naprawdę nie jest mi jeszcze śpieszno :)



#559 mileniaa

mileniaa
  • Użytkownik
  • 15 postów

Napisano 24 lutego 2017 - 20:32

Ja zawsze myślałam, że urodzę dziecko w wieku 23 lat. No ale nadeszła ta magiczna liczba a na horyzoncie nie było potencjalnego tatusia. Potem poznałam Mojego Ukochanego.Miałam wtedy 24 lata, po kilku miesiącach znajomości zamieszkaliśmy razem i w sumie od początku wiedzieliśmy, że chcemy mieć dziecko :-) nie robiliśmy nic żeby przeszkodzić sobie w poczęciu dzidziusia, chociaż nachodziły mnie obawy. Nie miałam dobrej pracy, nie mieliśmy ślubu, ale jakoś tak się stało, że minął rok, dwa, i nic się nie działo w tym temacie. Już nawet zaczęłam się martwić, że któreś z nas nie może... Nawet zaczęłam poszukiwania nowej pracy, planowanie ślubu i buuuum! dwie kreski na teście :-D i za 1,5 miesiąca powitamy  synka na świecie :-D

Ja myślę, że jakby przeanalizować to wszystko i człowiek zaczął myśleć kiedy zdecydować sie na dziecko, to okazałoby sie że nigdy nie ma tego odpowiedniego czasu bo zawsze coś wypadnie... Najfajniej jest z zaskoczenia, zostać postawionym przed faktem dokonanym :) ja się bardzo cieszę że tak wyszło, bo zapewne nadal szukałabym lepszej pracy, potem chciałabym w niej popracować dłuższy czas a potem moooże zdecydowałabym się na dziecko... A tak... Może z finansami nie stoimy najlepiej, ale myśl o naszym bobasie pozwala nam zapomnieć o wszystkich problemach:)


Użytkownik mileniaa edytował ten post 24 lutego 2017 - 20:38


#560 ZuziaDD

ZuziaDD
  • Użytkownik
  • 504 postów

Napisano 24 lutego 2017 - 21:26

Ja zawsze myślałam, że urodzę dziecko w wieku 23 lat. No ale nadeszła ta magiczna liczba a na horyzoncie nie było potencjalnego tatusia. Potem poznałam Mojego Ukochanego.Miałam wtedy 24 lata, po kilku miesiącach znajomości zamieszkaliśmy razem i w sumie od początku wiedzieliśmy, że chcemy mieć dziecko :-) nie robiliśmy nic żeby przeszkodzić sobie w poczęciu dzidziusia, chociaż nachodziły mnie obawy. Nie miałam dobrej pracy, nie mieliśmy ślubu, ale jakoś tak się stało, że minął rok, dwa, i nic się nie działo w tym temacie. Już nawet zaczęłam się martwić, że któreś z nas nie może... Nawet zaczęłam poszukiwania nowej pracy, planowanie ślubu i buuuum! dwie kreski na teście :-D i za 1,5 miesiąca powitamy  synka na świecie :-D

No to pięknie! Mi sie tak ułożyło, ze chciałam w wieku 21 i tak też się stało i to prawie na urodziny... 

Ale teraz nie czuję w ogóle by miał przyjśc czas na drugie, nie wiem co by musiało sie stać i czy się stanie tak, ze poczucje, Młoda chciałaby rodzeństwo, a ja bym chciała by miała kogoś na swiecie... Rodzina to rodzina.


"...Tańczyły jak promienie na porannej wodzie, a pozostałe po nich złote nitki, odpryski bursztynowych ozdób i strzępy słoneczników..."





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych