nie uwaliła ale robiła straszne sajgony np. trzeba było przy wszystkich grać na flecie i śpiewać a to jednak stresuje i jak ktoś sie pomylił to umiał tak wyśmiać że koleżanka to sie popłakał i chciał ze studiów zrezygnować a ma śliczny głos... oj to były przeboje magistrem tylko była a gorzej z nią było niż z niejednym profesorem...nie polubiła, czyli uwalila?
kiedyś chciałam studiować psychologie i zabrakło mi kilku punktów by sie dostać no i jestem na wczesnoszkolnym i przez pierwszy rok tego nie nawiedziłam a teraz nawet lubię uczyć dzieci .... i chcę to robić w przyszłości














