Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Czytanie czyjejś korespondencji.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
108 odpowiedzi w tym temacie

#41 Nielegalna

Nielegalna
  • Użytkownik
  • 115 postów

Napisano 17 maja 2009 - 10:03

ale zastanawia mnie sam fakt co go skłoniło do szukania nowych znajomości... <bezradny></span>

To chyba normalne, że ludzie chcą mieć nowych znajomych, nie koniecznie tej samej płci.
Zaborcza jesteś

Ja ci powiem, że gdyby Radek przeczytał moje rozmowy z kumplem z klasy, to by mnie chyba zabił
Co chwilę jakieś podtekściki itd itd itd
Ale ja niczego nie mam złego na myśli, on też nie; jesteśmy w długich związkach (ja 4, on ponad 5lat) i tylko tak sobie gadamy.

Między innymi z takich powodów przeczytanie cudzych rozmów z gg może przynieść więcej szkody niż pożytku.
Człowiek sobie ot tak gada, czasami podtekstem rzuci, a z zewnątrz to może na ostry flirt i uwodzenie i cholera wie co jeszcze wyglądać

#42 lily

lily
  • Użytkownik
  • 690 postów

Napisano 18 maja 2009 - 22:11

Człowiek sobie ot tak gada, czasami podtekstem rzuci, a z zewnątrz to może na ostry flirt i uwodzenie i cholera wie co jeszcze wyglądać


Podtekstami się nie rzuca wobec innych mężczyzn czy kobiet gdy się jest w związku, właśnie po to, żeby bliskiej sobie osoby nie zranić. Takie moje zdanie. Po co niby flirt skoro podobno jest się szczęśliwym w związku?? Żeby poczuć się lepiej, dowartościować? A niestety to uzależnia i gdy robisz to bezkarnie moźna zapędzić się za daleko. A skoro to takie niby nic, to czemu panicznie chroni się te rozmowy, zeby 2 połówka się nie dowiedziała - jednym słowem jest się świadomym, że postepuje źle. Ja jak cos takiego przeczytam, a przeczytam wówczas kiedy wyczuję, ze cos jest nie tak to się wypisuję. Dla mnie więcej niż dwie sztuki w związku to za dużo.
lilian

#43 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 18 maja 2009 - 22:49

lily, dla mnie to nic złego, mały flirt, taki jak cerrata opisywała-na jasnych zasadach, trochę przekomarzania
co do czytania korespondencji to ja jestem calkiem na nie, bo jednak prywatnosc to wazna sprawa w zwiazku
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#44 lily

lily
  • Użytkownik
  • 690 postów

Napisano 18 maja 2009 - 23:10

Zielonooka, ja niestety mam złe doświadczenia z takich "niewinnych" rozmów i dlatego jestem im przeciwna i czujna.
I cieszę się, że się wydało, że przeczytałam, bo tak tkwiłabym bez sensu w nieświadomości w jakimś chorym realono-wirtulanym trójkącie czy czworokącie. Myślę, że gdyby nic nie było dla mnie podejrzene to nie sprawdzilabym rozmów, ale w pewnym momencie coś mi nie pasowało - jak sie okazało słusznie. Ale przeczytałam wlaśnie dlatego, że wyczułam, ze cos się dziej niedobrego i cos jest nie halo. W przeciwnym razie by mnie to w ogóle nie interesowało.
lilian

#45 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 18 maja 2009 - 23:25

lily, ja mam takie same doswiadczenia, tez cos przeczytalam kiedys jak bylam z moim eksem i polegalo to na tym samym <bezradny></span> aczkolwiek uwazam, ze nie wolno czytac czyichs maili, bo ja nie chcialabym zeby ktos czytal moje.
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#46 Nielegalna

Nielegalna
  • Użytkownik
  • 115 postów

Napisano 18 maja 2009 - 23:33

Podtekstami się nie rzuca wobec innych mężczyzn czy kobiet gdy się jest w związku, właśnie po to, żeby bliskiej sobie osoby nie zranić.

Mnie to że R by komuś powiedział cos z podtekstami, czy poflirtował sobie nie uraziłoby.
Co innego gdyby to miał prowadzic do uwiedzenia innej

Po co niby flirt skoro podobno jest się szczęśliwym w związku??

Po prostu lubię czasami poflirtować, pokokietować, ale tak lajcikowo

A niestety to uzależnia i gdy robisz to bezkarnie moźna zapędzić się za daleko

Mnie nie uzależnia, robię to rzadko. Ja nie posunę sie za daleko, bo moja granica jest głęboko we mnie. Nie chce zrobić niczego co mogło by zranić mojego faceta

A skoro to takie niby nic, to czemu panicznie chroni się te rozmowy, zeby 2 połówka się nie dowiedziała - jednym słowem jest się świadomym, że postepuje źle.

Ale ja nic nie chronię. Ja zwyczajnie nikomu swoich rozmów nie pokazuje. Mój facet nie czuje potrzeby by o nie prosic, ja nie czuje potrzeby wnikania z kim rozmawia.

#47 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 19 maja 2009 - 05:55

ja miałam z początku tak że czytałam P. smsy ... bo obawiałam się że będzie utrzymywał jakiś kontakt z byłą ... ale jakoś nic tam nie znalazłam może usunął :roll:
100% zaufanie miałam do D. nigdy go tak nie sprawdzałam ... :)

#48 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 19 maja 2009 - 07:00

Ja czasem czytam smsy P. bo on NIGDY smsów nie odbiera a zdarzało się, że jakiś znajomy napisał i potem P. milczał w związku z czym tamten strzelał focha ;-) P. zreszta moje też czyta. Powiem tak- kilka lat temu jak mieliśmy cięższy okres ze zdradą w tle to to, że nie pozwolił mi się do swojej komórki i komputera dotykać, słusznie podpowiedziało mi, że coś jest nie tak...

#49 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 19 maja 2009 - 07:08

a ja rozumiem w 100% Lily
Tomek flirtowal z jakas laska przez internet i pewnego dnia cos mnie tknelo jak bym czula ze cos dzieje sie nie tak
i nigdy wczesniej nie sprawdzalam mu ani komorki ani poczty NIC
ale tego dnia musialam to zrobic tak czulam i jak sie okazalo mialam racje

nie mam pojecia skad takie mysli w mojej glowie ale mialam tak juz kilka razy
<bezradny></span>

i moja intuicja nigdy nie zawodzila
a najgorsze bylo to ze np snila mi sie jakas laska i nastepnego dnia mowilam o tym Tomkowi po czym okazalo sie ze poprzedniego dnia ona sie do niego odezwala po jakiejs przerwie :shock:

nie wiem skad wiedzialam i jak to czulam ale bylam celna - tylko ze tomek byl pewny ze sprawdzialm mu komorke i dlatego nastepnego dnia sie pytalam

sprawa sie zakonczyla i ja przestalam sprawdzac T. i tak pozostalo do dzis

mysle ze nie bez powodu mowi sie o kobiecej intuicji mnie jeszcze nie zawiodla ;-)

#50 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 19 maja 2009 - 12:15

Lily masz w tym dużo racji
Jestem tego świadoma
Ale, ja w tkai sposób np gadam też z jednym kumplem (nie tym ze szkoły), i wiemy że z naszych stron nic nie ma kompletnie (a fe! )
gadamy tak, bo jesteśmy sobie bliscy i tyle
ale tylko i wyłącznie jako przyjaciele

a z tym kumplem z klasy, co tak z nim gadam na gg..
no wiem, może przesadzam
chyba na pewno
Ja wiem, że nic z mojej strony nie ma i nie będzie i nawet mi to przez myśl nie przechodzi i nie przeszło nigdy
A gadam tak.. nie wiem po co
Jakoś tak.. może żeby dalej czuć się.... "atrakcyjną" dla innych facetów
to nie jest ciagly flirt i ciągłe podsteksty
po prostu rozmawiamy i czasem ktoś coś palnie i tyle

Wiem tylko że jeśli Radek by tak z koleżanką rozmawiał to ciężko byłoby mi przyswoić fakt, że to tylko tak o!
Chociaż bym mu wierzyła i ufała
Ale w oczy razi
nie ma mnie tu i nie będzie.

#51 lily

lily
  • Użytkownik
  • 690 postów

Napisano 19 maja 2009 - 21:58

i moja intuicja nigdy nie zawodzila
a najgorsze bylo to ze np snila mi sie jakas laska i nastepnego dnia mowilam o tym Tomkowi po czym okazalo sie ze poprzedniego dnia ona sie do niego odezwala po jakiejs przerwie :shock:

nie wiem skad wiedzialam i jak to czulam


Mam dokładnie tak samo, też mi się śni zawsze i nie mija kilka dni, jak wychodzi, ze panna znowu atakuje. 6 zmysł?? :shock:

ale chyba OT zrobiłam :oops:

[ Komentarz dodany przez: nie(d)oceniona: 2009-05-19, 22:02 ]
masz racje, zrobilas ;-)
lilian

#52 kayen

kayen
  • Użytkownik
  • 870 postów

Napisano 20 maja 2009 - 10:21

Na początku ja czytałam Kuby archiwum gadu i ostatnio jakoś tak mi się zebrało na wspomnienia i mu powiedziałam o tym. Myślałam że się wkurzy ale powiedział "spoko, ja czytałem Twoje smsy. Ale tego od byłego mogłabyś już usunąć po 2 latach" :shock:

Ostatnio tylko jakoś mnie tknęło, cały czas na nk dochodzą do jego znajomych koleżanki, więc chcę wejść na jego profil a tu hasło zmienione :oops: Po paru dniach mi mówi "zapomniałem Ci powiedzieć że zmieniłem hasło na nk, teraz mam takie xxx".
Jeśli jest ci dobrze, dwa razy lepiej jest mi!

#53 SpryCiulaaa

SpryCiulaaa
  • Użytkownik
  • 406 postów

Napisano 21 maja 2009 - 12:38

Hm.. u nas jest tak, ze ani ja M. nie sprawdzam tela, ani on mi - czasem tylko jak przychodza smsy to sie pytamy kto i co chce :P. Na nk mamy swoje hasła.. choc ja dlugo bylam przeciwna temu - nie dlatego, ze mam co ukrywac.. ale dlatego, ze chcialam by mi ufal, a sadzilam i bylam wrecz przekonana, ze jak M. dostanie moje haslo to bedzie zagladał tam ciagle. Nie chcialam tego. W koncu jednak dostal moje haslo, ja mam jego.. ale w jednym sie pomylilam - M. nie wchodzi i nie myszkuje :). co bardzo mnie cieszy :). Jak czuje, ze cos nie gra.. mowie mu.. prosze ewentualnie by pokazal mi o czym z kims rozmawial. W tym temacie doghadujemy sie raczej bez problemow.

Co do niewinnego flirtowania.. M. kiedys tak zrobil.. ale sie wydalo.. malo tego .. sam mi powiedzial. Ja kiedys tez tak zrobilam.. nie uwazam tego za cos okrutnie zlego ale wiele mnie to nauczylo.. mam swiadomosc i M. mam nadzieje tez ma.. ze to nie jest nic co pomoze umocnic wiezi i zwiazek.
Dołączona grafika

Myśleli, że jak będe mała to będzie mniejszy problem :)

#54 mistusia

mistusia
  • Użytkownik
  • 13 postów

Napisano 03 lipca 2009 - 13:38

jestem przeciwnikiem czytania czyjejs korespondencji

#55 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 05 lipca 2009 - 07:44

jestem przeciwnikiem czytania czyjejs korespondencji

To dokładnie tak jak ja. Jest to dla mnie kwestia zaufania. Sama nigdy nie czytałam korespondencji P. czy też nie przeglądałam mu komórki i tego samego oczekuję od niego. Owszem znam wszystkie jego hasła ale nie nadużywam tego. Przecież każdy z nas ma prawo do odrobiny prywatności.
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#56 bouma

bouma
  • Użytkownik
  • 57 postów

Napisano 05 lipca 2009 - 08:28

Wasz niepokój jest wyczuwalny na odległość. Skąd się bierze? Ja Wam powiem: nie ufacie im. Czułe słówka na zewnątrz, dręczący niepokój wewnątrz :lol: . Hasła, kody, a gdzie, z kim, o czym, a "była", a "ex", już nie "ex" :?: , o jest sms, uff_ dobrze, że stary... :-> . Chyba coś tu nie gra :-> .

#57 gosiaczek199022

gosiaczek199022
  • Użytkownik
  • 291 postów

Napisano 05 lipca 2009 - 12:07

Ja nie czytam sms-ów ani archiwum mojego narzeczonego.On moich też nie bo niby po co.Ufam mu bezgranicznie
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#58 Asiulek

Asiulek
  • Użytkownik
  • 408 postów

Napisano 21 września 2009 - 17:39

Ostatnio tylko jakoś mnie tknęło, cały czas na nk dochodzą do jego znajomych koleżanki, więc chcę wejść na jego profil a tu hasło zmienione :oops: Po paru dniach mi mówi "zapomniałem Ci powiedzieć że zmieniłem hasło na nk, teraz mam takie xxx".

Nawet jesli mialby cos na sumieniu , wiedzac ze znasz jego haslo , kasowałby wiadomosci ktorych przeczytac bys nie mogla/nie chciala. Takze to, ze facet dal haslo nie świadczy o jego uczciwosci.

Oczywiscie nie chce Ci wmówic, ze Cie zdradza . Nie zrozum mnie zle :)

#59 Sandy

Sandy
  • Użytkownik
  • 199 postów

Napisano 21 września 2009 - 23:09

a ja ostatnio przeczytałam jego archiwum gg i mnie zatkało :-/
mam za swoje,a przeczytałam bo kiedyś przeczytałam sms'a do jego koleżanki ze studiów "madziu słuchaj co pan do ciebie mówi" i "magdalenko co powiesz na piwko po zajęciach?",nic mu wtedy nie powiedziałam ale postanowiłam monitorowac sytuację bo w sumie ja tez czasem do kolegów mówię 'Krzysiu" etc. i też chodzę z nimi na piwo,a co do tej dziewczyny to kiedyś ją poznałam i nie polubiłam :-P dziewczyna starając się przypodobać kolegom z roku opowiadała na prawo i lewo że było striptizerką :-| a z twarzy brzydka jak noc... nvm zresztą i wiedziałam że ona tam nie ma koleżanek tylko właśnie koło kolegów się tylko kręci. A w archiwum znalazłam jego posty do niej z pytaniem czy napisała jakieś raporty na zajęcia i żeby mu przysłała a on jej "wynagrodzi" i pisał jej pewnego wieczora że siedzą z chłopakami i gadają w akademiku(bo ona z nimi w akademiku mieszka) to jak się nudzi żeby wpadła do nich.Nie powiedziałam mu,że czytałam jego archiwum bo jakichś strasznych rzeczy tam nie znalazłam,ta dziewczyna wie,że on jest ze mną bo jej przyjaciółka sie nawet kiedys spytała czy wpadnę na jakąś imprezę do akademika.Teraz się zastanawiam czy przypadkiem nie jest dla mnie niby skryty a tam jakis taki cwany bajerant,a takich nie cierpię... Wiem,że od kilku miesięcy nie mają w ogóle kontaktu,a teraz zmieniła nr koma która ja mam a on nie :-P w akademiku ona mieszkała z chłopakiem z którego wszyscy się śmiali i ona też więc dziwny układ więc ciekawa jestem czy będzie się z nudzić i zacznie kręcić z moim chłopakiem albo czy ten 'baran' bedzie dalej do niej zagadywał :-(

Uważacie że powinnam się przyznać że przeczytałam archiwum i nie podoba mi się to,że zagaduje do tej dziewczyny? czy tam zagadywał jak bylismy razem...

#60 Asiulek

Asiulek
  • Użytkownik
  • 408 postów

Napisano 22 września 2009 - 14:53

Moim zadaniem nie mów. Skoro juz nie maja kontaktu, a nic strasznego w sumie nie znalazlas.. tylko byscie sie poklocili, on byłby zły ze czytalas jego prywatne rzeczy (co uwazam za w pełni normalne i uzasadnione) .




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych