dieta niskowęglanowa
#1
Napisano 06 marca 2009 - 22:52
bardziej jednak szukam czegos dla zdrowia niz odchudzajacych.
moja uwage przykula dieta niskowęglanowa.
podobno bardzo zdrowe dla organizmu jest ograniczenie węglowodanów do minimum.
bardzo bym chciała ja wyprobować.
mam pytanie, czy ktoras z Was taka diete stosuje?
a do osob, ktore nie stosują:
czy uważacie iz może być to dobre rozwiązanie dla organizmu?
#2
Napisano 09 marca 2009 - 19:40
#3
Napisano 09 marca 2009 - 20:03
to podobno nie odczuwa sie tego apetytu jesli sie właściwie skomponuje tłuszcze i bialka.
ona nie rezygnuje tak zupelnie z weglowodanow, bo pozwala do 72 g na dobe.
wedlug mnie to nie jest tak zupelnie malo.
już zaczęłam ja od dzisiaj.
na obiadek zjadłam tylko mięso i surówkę i bez chleba tez staram sie wytrzymywać.
tylko 2 kromki dzisiaj.
zobaczymy co będzie z tego dalej.
[ Dodano: 2009-03-09, 20:07 ]
Odstawienie tej diety bez przygotowania organizmu na to, grozi wzrostem apetytu oraz przyśpieszeniem reakcji metabolicznych sprzyjających tyciu
no właśnie najlepsze po zakończeniu tej diety jest podobno przejecie na stale tych nawyków ktore sie w diecie stosowało.
no i logiczne jest to, ze jesli po zakończeniu rzucimy sie na jedzenie to będzie efekt jo-jo (ale
to po każdej diecie moze nastąpić)
#4
Napisano 30 marca 2009 - 15:09
najtrudniejsze byly pierwsze dni...
bylam po prostu glodna...
trzeba duuuzo pic wody (2 litry dziennie) i wcinac jablka.
pomaga
nie wiem czy wytrzymam, chce jeszce schudnac 5 kg!!!
#6
Napisano 02 kwietnia 2009 - 13:54
zmienilam juz nawyki jedzeniowe.
stwierdzilam, ze po dziecku nauczylam sie jesc w za duzych ilosciach. wiec jem mniej no i juz ograniczylam na stale spozywanie tluszczow (doslownie tylko 2-3 krople oliwy do smazenia). mieso tylko bez tluszczu. mam problem z czekoladkami, no czasem skusze sie na jedna, nie daje rady...ale mimo wszystko nie grubne! ale wtedy tez nie CHUDNE!!!
konsekwentnie wcinam chrupki chleb itd. wiecej jem owocow i warzyw, pije 2 litry wody dziennie. waze na wadze warzywa, mieso i dopiero jem. pewne nawyki sa zdrowe.
tylko jak przyjdzie weekend i moi mezczyzni wcinaja, to ja tak troszeczke dziabne tu i tam. i od razu widac, bo znowu nie chudne! wcale mnie nie motywuja...
a jak Ty sobie radzisz? no i masz jakis plan zywieniowy?
#7
Napisano 02 kwietnia 2009 - 19:12
ograniczam te węglowodany jak tylko moge.
chleb mam juz od prawie 2 tygodni i nadal jest go polowa zamrozona.
a jak jem to tylko ciemny ze słonecznikiem.
obiad to kawalek miesa (najlepiej gotowanego), prawie caly talerz surowki i 2lyzki kaszy lub ziemniaków.
od makaronu "pęcznieję" na 3 dni wiec nie jem.
jem tez owoce, pije kefiry no i jakos mi idzie.
tylko ostatnio waga stanęła w miejscu a wrecz idzie do gory od kiedy wrocilam po pigulek.
moge nic nie jesc a i tak od nich tyje
no, ale to nie ten temat
#8
Napisano 03 kwietnia 2009 - 07:23
moja znajoma mowi, ze to normalne, ze trzeba dalej, a najdalej po miesiacu zobacze jak doslownie z dnia na dzien waze mniej!!!
juz nie jem czekoladek
a powiedz, czy ta dieta juz Ci sie nie znudzila? ciagle to samo? staram sie urozmaicac, ale w sumie to trudno cos nowego wymyslec. znasz jakis przepis ? to mieso to tylko gotujesz i jesz tak z surowkami? a jakie dajesz przyprawy?
ja np. daje 100 g miesa (bez tluszczu) na 2 krople oliwy podsmazam, dodaje troche roslu, sol i pieprz, i 110g warzywa (=baklazan, cukini, grzybek i zabek czosnku). i to na obiad z kromka ryzu chrupkiego - pycha!
tylko ile moge to jesc?
czy Ty zachowujesz jakies proporcje wagowe przy robieniu potraw?
#9
Napisano 03 kwietnia 2009 - 08:11
troszke ograniczam sol na korzysc ziol.
odzwyczajam sie od niej.
uzywam sporo chili i imbiru bo przyspieszają trawienie.
a co przygotowania miesa kazdy sposob jest dobry pod warunkiem ze nie wrzuci sie tam za duzo tluszczu.
najlepsze w tej diecie jest gotowane ale zdarza mi sie cos usmazyc na niewielkiej ilosci tluszczu, czasami cos zamarynuje (robie marynaty na jogurcie naturalnym 0% ale ostatnio częściej robie suche marynaty bez ) i do piekarnika (np. piers kurczaka z warzywami-robie z tego szaszlyki).
ryba pieczona w folii, np. oblozona cebulka tez jest dobra.
moga byc tez inne warzywa oczywiscie.
z owocow tylko jablka, cytryny i grejfruty (czasami).
jadam wiecej warzyw niz owoców.
czy Ty zachowujesz jakies proporcje wagowe przy robieniu potraw?
nie, nie waze produktow ani swoich posilkow.
ale w moim obiedzie zajwiecej miejsca zajmuja warzywa, potem kawalek miesa czy ryby no i weglowodany (ziemniaki, kasza, makaron) w minimalnych ilosciach ale chcialabym sie odzwyczaic zupelnie.
juz prawie 2 lata nie jem cukru.
to znaczy nic nie slodze.
zaczelom sie od gorzkiej herbaty a teraz cukier moglby dla mnie nie istniec
#10
Napisano 03 kwietnia 2009 - 14:48
a ta rybe w cebulce zrobie jutro
Dzieki Ismail. ile juz wlasciwie schudlas no i jak dlugo stosujesz ta diete?
ps. ja weglowodanow juz nie jadam , chyba ze WASA lub chrupki ryz (okragly w paczkach), maksymalnie 6 sztuk na dzien
trzymaj sie Ismail!
buziaki
#11
Napisano 03 kwietnia 2009 - 17:25
robi sie ja tak samo jak ta na oliwie.
to znaczy przygotowujesz sobie jakies przyprawy ( takie jakie lubisz oczywiscie)
wymieszaj je z soba i dodaj do kubeczka jogurtu naturalnego (maly jogutr wystarczy).
miesko wrzuc to jakies plastikowego pojemniczka z przykrywka i zalej je ta marynata.
mozesz tez dorzucić kilka kawałków ulubionych warzyw.
potem wystarczy zamknąć i dobrze wymieszać.
niech sobie potem posiedzi w lodowce kilka godzin a najlepiej zostawić na noc.
a potem jak kto lubi mozna zebrać ten jogurt a można razem z nim upiec mięsko w piekarniku.
rybka:
mozesz ja opruszyc przyprawami.
ja sypie troche soli ziolowej, pieprzu i troche ziol takich z paczki.
np. pietruszka czy lubczyk.
ale to juz jakie lubisz dodaj.
mozesz zostawic ja na noc w tych przyprawach wtedy lepiej nimi przejdzie niz od razu pieczona.
a cebulke w cienkie talarki o nia oblozyc.
mozesz ta cebula oblozyc tez juz dzien wczesniej razem z tymi przyprawami.
ale oczywiscie robienie tego wszystkiego dzien wczesniej nie jest konieczne.
stosuje ta diete od dnia kiedy napisalam pierwszy post w tym temacie.
czyli 6 marca.
moja waga jest taka ze ja juz praktycznie nie mam sie z czego odchudzac.
jak juz pisalam na poczatku ja sie na ta diete zdecydowałam ze wzgledu na zdrowie i nie traktuje jej jako diety odchudzającej.
i musze przyznac ze lepiej sie czuje odm kiedy zmienilam swoje nawyki zywieniowe.
#12
Napisano 03 kwietnia 2009 - 19:06
to cos odmiennego do jedzenia w tej diecie. jutro robie ta rybke, juz czeka w lodowce
ta marynate tez w tygodniu wyprobuje, bo brzmi ciekawie.
ale masz dobrze, ze nie masz z czego chudnac!!! fakt jest tez, ze czlowiek czuje sie lepiej - tez to czuje.
ile my jemy normalnie konserwantow i jakis niezdrowych rzeczy na codzien!!! nawet sobie sprawy nie zdawalam!
a ja sie pochwale: dzis schudlam 300g. niezle!
dobrze tak czytac, ze ktos tez trzyma diete. to tak motywuje...
jeszcze raz dzieki za pomoc
i milego weekendu bo to juz piatek wieczor
buziaki
#13
Napisano 03 maja 2009 - 20:04
ważę 68 kg przy wzroście 160 cm i zawsze chciałam maksymalnie ważyć 56-57 kg....a tu co tylko przybywa zamiast ubywać i nic nie dają żadne głupie diety-głodówki typu Kopenhaska itp.
mam nadzieję że szybko doczytam książkę i w końcu uda mi się wyglądać tak jak zawsze mi sie marzyło bo kompleksy na tym punkcie mam nieziemskie
#14
Napisano 04 maja 2009 - 11:23
#16
Napisano 07 maja 2009 - 10:05
#17
Napisano 07 maja 2009 - 11:06
#20
Napisano 09 czerwca 2009 - 20:16
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Choroby jelit - jaka dieta? |
|
|
|
chce cwiczyc ale nie chce chudnac, dieta nie pomaga |
|
|
|
Młodą matkę zabiła dieta |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych
















