Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

facebook


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
431 odpowiedzi w tym temacie

#61 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 30 stycznia 2010 - 23:25

nie(d)oceniona, a teraz jest nawet wtyczka do przeglądarki,która pokazuje za ile będzie można coś zebrać(co do sekundy) oraz inf o niektórych bonusach...dodatkowo przeglądając inne strony informuje nas o PW na FB :-)

eee ... to ja daleko w tyle jestem :P bo mam 16x16 póki co :P i jakośnie mam mobilizacji żeby ją powiększać :P

Ja już jestem w stanie powiększyć do 24x24 ale wtedy podejrzewam gra będzie się strasznie ślimaczyć ;-)
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#62 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 30 stycznia 2010 - 23:40

Tilia, ty może zamilcz już :P bo rzuce babski dla farmy <umieraam></span> ja ostatnio powiększałam z konieczności ... nie miałam ani skraweczka gdzie mogłabym cokolwiek postawić :P a doszły jakieś budyneczki, pierdółeczki ...

boże ... no jak dziecko sie zachowuję no, przecież to tylko głupia gra, a jak może wciągnąć :shock: ... <umieraam></span>

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#63 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 30 stycznia 2010 - 23:44

Tilia, ty może zamilcz już :P

naprawdę tego chcesz? :-(

boże ... no jak dziecko sie zachowuję no, przecież to tylko głupia gra, a jak może wciągnąć :shock: ... <umieraam></span>

Mnóstwo ludzi w to gra :-P
Ja tam sobie sadzę wszystkiego po trochu,zaglądam jak mam czas i jakoś powolutku wspinam się po poziomach ;-)
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#64 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 06 lutego 2010 - 19:44

Właściwie nie korzystam z face.
Ale konto mam. Ostatnio 3 osoby męczą mnie żebym założyła farmę :mrgreen:
Chyba nie popuszczą...
A ja nie mam pojęcia o co tam kaman.. :oops:

#65 Olenka

Olenka

    Yeah!

  • Użytkownik
  • 8 138 postów

Napisano 06 lutego 2010 - 19:48

A ja nie mam pojęcia o co tam kaman.. :oops:

Szybko się wprawisz i jak wciągniesz to będziesz zaglądać jak tylko znajdziesz chwilke ;-)

UWAGA! Strasznie wciągające. ;-)
“We all have two lives. The second one starts when we realize that we only have one”

#66 Torii1988

Torii1988
  • Zbanowani
  • 8 196 postów

Napisano 12 marca 2010 - 09:59

wczoraj się zarejestrowałam... ;-)
na razie nie umiem tego połapać.. <bezradny></span>
byłam w szoku ze tam jest tylu znajomych :-P
może ktoś mi coś doradzi? (o bezpieczeństwie jak tam co poustawiać) ;-)

#67 miminka

miminka
  • Użytkownik
  • 747 postów

Napisano 12 marca 2010 - 14:42

może ktoś mi coś doradzi? (o bezpieczeństwie jak tam co poustawiać) ;-)


a co konkretnie chciałabyś ustawić? ;-) u góry jest taki pasek niebieski "konto" jak go klikniesz to Ci się rozwinie i są tam "ustawienia prywatności". Do konkretnej rzeczy można ustawić inne ustawienia, np. nie chcesz, by nikt po za znajomymi nie oglądał określonych informacji w Twoim profilu, Twoich zdjęć itp. Uważam, że najlepiej ustawić tak, żeby tylko znajomi widzieli np. Twój mail czy coś w tym stylu.

Jeśli masz jakieś jeszcze pytania to pisz, postaram się odpowiedzieć ;-)
You're never too young or too old to dream

wouldn't wanna be anybody else!

...

#68 Torii1988

Torii1988
  • Zbanowani
  • 8 196 postów

Napisano 12 marca 2010 - 15:56

u góry jest taki pasek niebieski "konto" jak go klikniesz to Ci się rozwinie i są tam "ustawienia prywatności". Do konkretnej rzeczy można ustawić inne ustawienia, np. nie chcesz, by nikt po za znajomymi nie oglądał określonych informacji w Twoim profilu, Twoich zdjęć itp. Uważam, że najlepiej ustawić tak, żeby tylko znajomi widzieli np. Twój mail czy coś w tym stylu.


dzięki dzięki :)
już sama do tego doszłam ;)
zaczynam się wkręcać :P

#69 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 21 lipca 2010 - 21:57

Facebook ma 500 mln użytkowników ... 2 art z tvn24.pl:

Facebook za kilka dni będzie świętował próg 500 milionów użytkowników. Sukces nie będzie jednak słodki. Użytkownicy, którzy dotąd byli ślepo i bezgranicznie zakochani w serwisie, stoczyli z 26-letnim właścicielem największego portalu społecznościowego świata walkę o swoją prywatność. Wygrali - przekonują specjaliści. Aby na pewno?
Wszyscy, którzy myśleli, że w 6-letniej historii istnienia Facebooka emocjonujący był tylko jej początek, mogą dziś posypać głowę popiołem. Choć pikantnym opowieściom o narodzinach potęgi internetu naprawdę trudno dorównać, bo jeśli wierzyć poczytnej za oceanem książce Bena Mezricha „The Accidental Billionaires”, wybrukowane są one oszustwem, kradzieżą pomysłu na biznes i seksualnymi orgiami założyciela serwisu Marka Zuckerberga. Materiał idealny na film, który zresztą już powstał i wejdzie do kin na początku października. Podobno szef Facebooka nie będzie nim zachwycony.

„I’m CEO, bitch!”

A za tymi doniesieniami czeka kolejny hit – książka „The Facebook Effect” Davida Kirkpatricka, która opisuje biznesową samowolkę Marka Zuckerberga w pierwszych miesiącach zarządzania późniejszą żyłą złota.

Nie dosyć, że musiał uważać, komu podaje wizytówkę, bo w kieszeni nosił dwa zestawy, w tym jeden niestandardowy z podpisem „I’m CEO, bitch” (dosłownie: „Jestem szefem, suko”), to na kluczowe spotkanie z jednym z pierwszych inwestorów przyszedł w pidżamie (w pierwszym biurze firmy grupa znajomych spędzała dnie i noce) i prezentację zaczął od slajdu „Dlaczego nie należy inwestować w Facebooka”.

Wydawać by się mogło, że późniejsze losy serwisu to wielka nuda – kolejni inwestorzy, stabilny wzrost, biznesowe plany. Tymczasem wokół serwisu rozegrała się ostatnio jedna z gorętszych spraw w sieci. Spór między twórcami serwisu a jego użytkownikami rozgorzał o jedno słowo, które wydawać by się mogło już dawno wyszło z mody. Społeczność Facebooka postanowiła zawalczyć o "prywatność" i co najdziwniejsze – udało się im i to tuż przed wielkim świętem właścicieli serwisu.

500 milionów w nowym internecie

W czerwcu Facebook chce po raz pierwszy oficjalnie wystrzelić korki od szampana – serwis spodziewa się rejestracji 500 milionów użytkowników i ma zamiar hucznie to świętować. Pół miliarda ludzi to nie przelewki, bo gdyby portal wrzucić na mapę świata, to byłby on trzecim co do wielkości populacji krajem na naszej planecie i pomieścił więcej obywateli niż cała Ameryka Północna.

Serwis bryluje też w wirtualnym świecie – więcej niż 1 na 4 osoby korzystająca z Internetu nie tylko ma konto na Facebooku, ale skorzystała z niego w ciągu 30 ostatnich dni. Co miesiąc użytkownicy zostawiają tu 25 miliardów informacji i umieszczają w serwisie blisko miliard zdjęć… tygodniowo, co czyni z Facebooka największą na świecie kolekcją fotografii.

- Wydaje się, że pomysłem Facebooka jest zbudowanie nowego internetu wewnątrz jednego serwisu – mówi nam o tej popularności Grzegorz Marczak, autor bloga „Antyweb”. - Serwis chciałby, żeby użytkownicy nie wychodzili poza jego obręb i robi w tym kierunku wszystko, budując takie usługi i aplikacje, które zniechęcają do jego opuszczania.

Miliard dolarów za twoje emocje

Jak mu się to udaje? - Microsoft wynalazł komputery łatwe w użyciu dla każdego z nas. Google pomaga nam szukać informacji, a YouTube nas zabawia. Ale Facebook ma jedną ogromną przewagę nad nimi wszystkimi: emocjonalny wkład od swoich użytkowników – napisał ostatnio magazyn "TIME", który umieścił Facebooka na jednej ze swoich legendarnych już okładek.

Serwis dobrnął do tego punktu, w którym wielu internautów związało z nim swoje codzienne życie w sieci i zmienił jej socjalne DNA, przyzwyczajając nas do większej otwartości. Ale jest w tym gorącym związku pewna sprzeczność. Facebook daje ci milion emocjonalnych możliwości – możesz świętować tu pierwsze kroki swojego dziecka i opłakiwać koniec ostatniego związku, ale firma zarabia na tym, że jesteś i dzielisz się tymi momentami. Swoimi szczerymi porywami serca wypracujesz w ciągu całego tego roku prawie miliard dolarów zysku dla najmłodszego milionera świata.

Taka relacja prędzej czy później musi być źródłem kłopotów, zwłaszcza jeśli jedna ze stron ma bardzo jasną wizję przyszłości. Ale to, w co wierzy szef Facebooka, nie musi porywać wszystkich jego wyznawców, co dobitnie pokazały ostatnie wydarzenia.

Łatwiej rzucić palenie niż odejść z Facebooka

- Wiem, że to słuszna decyzja, tak należało zrobić – mówił kilkanaście dni temu słynny amerykański wideobloger Leo Laporte, kasując na wizji swoje prywatne konto z Facebooka. A trzeba przyznać, że nie jest to łatwe – nie dosyć, że miejsce „ostatecznego wyjścia” z serwisu piekielnie trudno znaleźć, to jeszcze na do widzenia wyświetli on nam zdjęcia naszych znajomych i formułkę „Oni będą za tobą tęsknić, jeśli zdeaktywujesz konto.”

Inicjatorzy „Quit Facebook Day”, którzy zachęcają do opuszczenia serwisu 31 maja nie mają złudzeń: „Rzucenie Facebooka jest porównywalne z rzuceniem palenia” – piszą. Nic więc dziwnego, że skasowanie się z portalu jest – szczególnie za oceanem – postrzegane jako akt najwyższej internetowej odwagi

Co skłoniło zatem Laporte – i tysiące innych użytkowników, którzy mają zamiar opuścić serwis – do naciśnięcia guzika „Delete”? Wszyscy jak jeden mąż skrytykowali ostatnie zmiany w serwisie i uznali, że Facebook nie szanuje ich prywatności, dając do zrozumienia, gdzie mają wizję Zuckerberga.

„Prywatność nie istnieje”

Można ją streścić w jednym zdaniu: „Prywatność nie istnieje”, co zresztą kilka razy w różnej formie powtarzał ostatnio. - To, co dzieje się teraz, to wielka zmiana. Ludzie chcą się dzielić i coraz bardziej poszerza się zakres informacji, którymi dzielą się bez problemu. Szczególnie młodsza generacja, ludzie w okolicy dwudziestki, myślą inaczej o prywatności. Od tego nie ma już odwrotu - mówił w rozmowie z tvn24.pl wiceszef Facebooka, Blake Chandlee.

Tajemnica lekkomyślnego traktowania prywatności nie tkwi w przekorze albo głupocie właścicieli serwisu, ale w ich niezachwianej wierze we własną wizję. - Misją naszej firmy jest uczynić świat bardziej otwartym i połączonym – zadeklarował Zuckerberg w początkach istnienia serwisu i robi wszystko, żeby tą deklarację wypełnić.

Nowy wspaniały świat (na którym zarobimy)

Tej idei odpowiada nawet biuro Facebooka w kalifornijskim Palo Alto, które opisał i sfotografował ostatnio "TIME". Otwartość jest tu kwestią podstawową. Na ogromnej przestrzeni bez ścian i przegródek pracuje kilkuset osób , których biurka ozdobione zdjęciami i osobistymi drobnostkami mogłyby odpowiadać facebookowym profilom. Zuckerberg z podobnego biurka rok temu przeniósł się do własnego gabinetu, ale jego szklane ściany pozwalają każdemu podejrzeć, co ich szef robi w danym momencie.

A ten 26-letni mężczyzna po tym, jak zawładnął rytmem internetowego życia, postawił sobie znacznie ambitniejszy cel – uczynić z serwisu układ nerwowy internetu z prawdziwego zdarzenia, połączony siecią ludzi, a nie jak dotychczas informacji. To właśnie jest osią jego ostatniej inicjatywy – projektu Open Graph, którego wprowadzenie tak rozgniewało użytkowników, bo zakłada, że nie ma ograniczeń w tym czym ludzie będą się dzielić i jak Facebook może na tym skorzystać.

Wszyscy widzą wszystko

Najbardziej kontrowersyjne okazało się to, jak bardzo zmieniła się polityka prywatności serwisu w związku z nowymi pomysłami Zuckerberga. - Wraz ze wzrostem popularności serwisu ewoluują ustawienia prywatności. Dane, które do tej pory były dostępne tylko dla znajomych, nagle domyślnie są widoczne dla wszystkich – mówi nam Piotr Konieczny, konsultant ds. bezpieczeństwa i autor serwisu niebezpiecznik.pl.

Grzegorz Marczak zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt: - Co gorsza, ogólne dane personalne są w tym momencie przekazywane partnerom biznesowym Facebooka. Dopiero, kiedy ktoś nie wyraża na to zgody, to musi w dość skomplikowanych ustawieniach pewne rzeczy sam poblokować.

A partnerom tym wraz z Openem Graphem zaproponowano sporo. - Facebook udostępnia szereg narzędzi dla twórców stron WWW. Skorzystanie z nich pozwala na komentowanie i ocenianie wpisów czy logowanie się do serwisu za pomocą facebookowego konta – mówi Konieczny.

I wyjaśnia, że te rozwiązania są kuszące dla właściciela serwisu, bo oprócz szybkiego i bezpłatnego wzbogacenia strony o element społecznościowy dają coś jeszcze: - Dodatkowo, właściciel serwisu otrzymuje charakterystykę odwiedzających go internautów: w jakim są wieku, jakie znają języki i z którego miasta serwis jest najchętniej odwiedzany. Tego typu informacji nie dostarczają żadne usługi "monitorowania i statystyk".

Ty „lubisz”, oni prowadzą biznes

- 500 milionów użytkowników

- szacowany miliard dolarów zysku w 2010 roku

- 70 języków

- 25 miliardów informacji miesięcznie

- miliard zdjęć tygodniowo
Facebook w liczbach


Jest jeszcze magiczny przycisk „Lubię to”. Od pewnego czasu można znaleźć go przy artykułach albo produktach na 100 tysiącach stron, które już zdążyły zamontować Open Graph. - Dzięki przyciskowi „Like” można łatwo zebrać to, co ludzie lubią i rekomendują innym. - A wiadomo, że rekomendacje od najbliższych najsilniej wpływają na nasze wybory towarów, miejsca spędzenia wakacji, czy filmu, który obejrzymy w kinie. – tłumaczy Marczak. - Ten ruch ze strony Facebooka był bardzo dobry. Jedyne potknięcie wiąże się tu właśnie z prywatnością, może za szybko chcieli pójść tu do przodu.

Zagalopowanie się serwisu zaniepokoiło instytucje rządowe - m.in. europejskie władze ds. ochrony danych i senatorów USA, którzy uznali, że Facebook ujawnia zdecydowanie zbyt dużo informacji prywatnych, nierzadko także bez wiedzy i udziału internautów. Do tego okazuje się, że zgodnie z obliczeniami podanymi przez dziennik "New York Times", regulamin i polityka prywatności Facebooka jest obecnie dłuższa niż Konstytucja Stanów Zjednoczonych.

- Ten serwis zawsze informuje o zmianach w ustawieniach czy polityce prywatności. Problem w tym, że forma tej informacji często pozostawia wiele do życzenia. – komentuje to Piotr Konieczny i wyjaśnia: - Facebook robi wszystko, żeby kontrowersyjne zmiany przechodziły bez echa. W końcu im mniej osób się o nich dowie, tym mniej zmieni swoje ustawienia na bardziej restrykcyjne, i tym więcej informacji Facebook będzie mógł przekazać reklamodawcom, zwiększając skuteczność reklamy.

Konieczny nie ma wątpliwości, skąd takie praktyki: - Chodzi o biznes. Facebook jak na razie nie zbiera danych, żeby szpiegować, czy w inny sposób represjonować swoich użytkowników. Jego celem jest zbudowanie profilu reklamowego danej osoby i określenie, czy będzie ona w stanie kupić produkt firmy X lub Y. Pokazanie odpowiedniej, skierowanej reklamy grupinii reklamowej.
e osób, które są potencjalnie zainteresowane danym produktem, znacząco zwiększa zwrot z kampa

„Wycofujemy się”

Po tym wszystkim krytycy musieli przecierać oczy ze zdumienia, gdy najpierw Zuckeberg napisał w „Washington Post”, że „podczas wprowadzania zmian w ostatnich miesiącach zostały popełnione pewne błędy”, a w środę ogłosił, że serwis w najbliższych tygodniach wymieni swoje ustawienia prywatności na znacznie łatwiejsze i przejrzyste. Wycofa też najbardziej kontrowersyjne z nich. Będziemy mogli m.in. zachować tylko dla siebie naszą listę znajomych i zainteresowania oraz łatwiej blokować zewnętrznym aplikacjom dostęp do danych.

Nie wiadomo, co skłoniło Zuckerberga do zmiany decyzji. Choć zaprzecza, że jakikolwiek wpływ miała tu inicjatywa zbiorowego opuszczania Facebooka, to może wystraszył się ostatnich badań firmy Sophos, która sprawdziła, że 60 proc. użytkowników jest skłonna odejść z serwisu w obawie o swoją prywatność.

A może ten odwrót związany jest z rosnąca pozycją serwisu w biznesie? - Narastająca wokół ustawień prywatności dyskusja jest niewątpliwie problemem dla Facebooka. Serwis będzie musiał coś z tym zrobić, niezależnie od przekonań Zuckerberga. Jeśli on nie zareaguje, to najprawdopodobniej zareagują inwestorzy, chcący poprawić wizerunek serwisu – mówił jeszcze przed wczorajszą zapowiedzią zmian Konieczny.

Po wpadkach do celu

Grzegorz Marczak z „Antyweb” podejrzewa jednak, że kompromisy Zuckerberga i jego partnerów nie muszą oznaczać ostatecznej wygranej użytkowników: - Zrobili dwa kroki do przodu jeśli chodzi o swoje plany, a teraz zrobią krok do tyłu, ale to nie znaczy, że za chwilę nie wykonają kolejnego kroku w przód.

Tym bardziej, że kłopoty serwisu wydają się być kroplą w morzu na tle krzywej jego wzrostu, która rysuje przed nim świetlaną przyszłość. - Trzeba się liczyć z tym, że jeszcze 3 do 5 lat Facebook będzie rozwijał swój produkt jako narzędzie społecznościowe, a następnym krokiem może być wejście na giełdę – wskazuje Marczak – A wtedy skupi się na priorytetach innych niż rozwój, takich jak raportowanie wyników czy nowe źródła dochodów. Póki co, wszystko, co dzieje się z tym serwisem teraz i tempo tych wydarzeń wydają się prostą droga do giełdy.

Legenda ogłasza: „Mark należy do dobrych gości”

Niezależnie od tego, czy świat jest jeszcze niegotowy na rewolucję Facebooka, to, jak poradził sobie z tym Zuckerberg, przechodzi powoli do legendy. Jego słowa pokory zrobiły wrażenie nawet na samym szefie Microsoftu Stevie Ballmerze.

– Źli goście. to źli goście, jasne? Ale są też goście, którzy chcą wdrażać innowacje i robić ciekawe rzeczy w najbardziej złożonych mechanizmach. To jest trudne. Mark należy do dobrych gości. Czy mają jakieś problemy? Jasne, całą masę, możecie z nimi o tym porozmawiać. Twórcy Facebooka starają się uczynić komunikację i zarządzanie prywatnością sztuką i tak to u nich działa. A jeśli ludzie nie chcą się bawić w ich piaskownicy, to już ich sprawa – komentuje legenda. I to jest dopiero historia na film.

Monika Borycka


500 milionów ludzi to więcej, niż liczy cała populacja Stanów Zjednoczonych, więcej niż liczba sprzedanych licencji na system Windows 7, i więcej niż liczba postów, jakie dziennie pojawią się w serwisie Twitter - więcej nawet niż wszystko to razem wzięte! A tylu właśnie użytkowników ma już Facebook - najpopularniejszy serwis społecznościowy świata.

Najpopularniejszy serwis społecznościowy rozwija się niezwykle szybko. Według Marka Zuckerberga, jednego z założycieli Facebooka, spodziewany już od dawna rekord padł w środę rano. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy serwis zyskał 100 milionów nowych użytkowników.

Facebook został założony w lutym 2004 roku przez trzech młodych Amerykanów: 19-letniego wówczas Marka Zuckerberga oraz dwóch innych studentów prestiżowego Uniwersytetu Harvarda: Dustina Moscovitza i Chrisa Hughesa. Chcieli stworzyć stronę internetową, która pozwalałby im utrzymywać kontakt ze znajomymi. Obecnie Facebook zatrudnia setki pracowników, a sam Zuckerberg trafił na listę najbogatszych magazynu "Forbes".

Oficjalnie wiadomość przekroczenia 500 milionów użytkowników Facebooka obejdzie świat jeszcze w tym tygodniu, a dla uczczenia tego wydarzenia, Facebook wprowadzi nową funkcję o nazwie "Facebook Stories". Będzie to kolekcja krótkich opowieści o użytkownikach, których życie zmieniło się diametralnie po tym, jak zaczęli korzystać z portalu.

Ambitny plan Zuckerberga

Mark Zuckerberg wyznaczył sobie na następny rok ambitny plan: podwojenie liczby użytkowników i przekroczenie granicy miliarda ludzi. Dla wielu jego słowa są już niemal gwarancją, że tak się stanie.

To, ze facebookowa społeczność będzie się rozwijała jest pewne. A Mark Zuckerberg wciąż mówi o nowych pomysłach. Najodważniejszym wydaje się wyposażenie Facebooka w wyszukiwarkę, która miałaby stanowić konkurencję dla Google. Ale skoro Google zamierza tworzyć własny serwis społecznościowy, to przeniesienie walki na jego grunt nie wydaje się złym posunięciem.

W związku z przekroczeniem liczby pół miliarda użytkowników Facebooka powstał film "The Social Networking" mówiący o fenomenie tego serwisu. Premierę zapowiedziano na 5 listopada.


*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#70 pueria

pueria
  • Użytkownik
  • 195 postów

Napisano 16 września 2010 - 20:09

Dla mnie FB to naprawdę warty zarejestrowania serwis :D nie tak dla tych wszystkich gier etc. ale dla innych akcji, aplikacji które są korzystne z wielu punktów widzenia. znacie np. aplikację People Projects?? gdzie ludzie tworzą różne działania a potem wspólnie sobie pomagają i wsperają?
Dołączona grafika

#71 Mycha84

Mycha84
  • Użytkownik
  • 390 postów

Napisano 27 września 2010 - 10:13

lubię FB, ale te wszystkie gry to dla mnie straszna strata czasu, więc nawet nie zaczynam w nie grać ;)
facebooka używam do kontaktu ze znajomymi, czasami do pracy i uważam, że w tych celach to całkiem przydatne "narzędzie" :)
People Projects znam :) fajna sprawa, udało nam się dzięki tej aplikacji zebrać sporo krwi dla chorego kolegi :)

#72 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 27 września 2010 - 12:46

ja mam tam konto ale nie korzystam
nie kreci mnie FB ani NK ;-)
za to gry lubie
:-P
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#73 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 29 września 2010 - 14:54

nie mam konta i na dzien dzisijszy nie planuje zakladac , kiedys < jak bede znac lepiej jezyk obcy <umieraam></span> > i strace kontakt ze znajomymi, a minie troche lat to moze sie tam pojawie;-)

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#74 Olenka

Olenka

    Yeah!

  • Użytkownik
  • 8 138 postów

Napisano 29 września 2010 - 15:16

jak bede znac lepiej jezyk obcy

A po co do tego jezyk obcy? Przecież FB jest po polsku, jedynie są aplikacje w języku angielskim (niektóre)

nie mam konta i na dzien dzisijszy nie planuje zakladac

Słyszałam to od znajomych już nie raz - teraz 90% z nich siedzi już na FB :mrgreen: :mrgreen:
“We all have two lives. The second one starts when we realize that we only have one”

#75 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 29 września 2010 - 17:08

Słyszałam to od znajomych już nie raz - teraz 90% z nich siedzi już na FB

no kazdy mi tak mowil o nk , ale im bardziej sie robi z tego wielki shit to mi sie odechciewa, a co do face to nie mowie nie, moze kiedyś ale jeszcze nie dzis.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#76 daisy

daisy
  • Użytkownik
  • 40 postów

Napisano 29 września 2010 - 20:46

Nk zeszła na psy...dlatego też urzęduję głównie na Facebook'u...Mam nadzieję, że nie stanie się drugą naszą-klasą...
Dołączona grafika

#77 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 30 września 2010 - 19:52

Też długo nie miałam konta, ale jakiś czas temu w końcu sobie założyłam i dobrze mi tam :) Zaprosiłam tylko samych najbliższych znajomych, z którymi naprawdę mam częsty i dobry kontakt i nie muszę przynajmniej przedzierać się przez dziesiątki nieinteresujących mnie kompletnie zdjęć czy opisów.

#78 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 30 września 2010 - 19:55

nie muszę przynajmniej przedzierać się przez dziesiątki nieinteresujących mnie kompletnie zdjęć czy opisów.

ja ma m to wszystko poblokowane :mrgreen: zostawiłam właściwie tylko znajomych, wszelkie gry i aplikacje wywalam (oprócz farmy oczywiście :P )

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#79 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 01 października 2010 - 06:43

ja ma m to wszystko poblokowane :mrgreen:

ja tez ;-) ostatnio sie wywaniłam i poblokowałam też niektóre zdjęcia dla niektórych znajomych :lol: nie wyszyscy muszą wszystko widzieć ;-)
a swoja drogą.. mnie się fb przydjae głównie do komunikacji, jest świetną alternatywa dla gg i smsów, no i ludzie częściej niejednokrotnie z niego korzystają :mrgreen:

wszelkie gry i aplikacje wywalam

ja tylko wierna jestem foto zagadkom :lol: które mi nie działają od wczoraj nie wiedzieć czemu :-(
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#80 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 01 października 2010 - 21:48

które mi nie działają od wczoraj nie wiedzieć czemu :-(

wszystkim użytkownikom FZ nie działa ;-)


Mi w FB podoba się grupowanie znajomych. Dzięki temu np nie zaśmiecam ściany osobom,które nie grają w farmę,a nie wiedzą jak się blokuje te wpisy :-)

Moja kumpela podzieliła znajomych ze swoich for na grupy i jak są jakieś informacje o zjazdach to wtedy wrzuca tylko wpisy widoczne dla wąskiej grupy osób :-)
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych