zdrada
#521
Napisano 05 stycznia 2013 - 12:56
#522
Napisano 05 marca 2013 - 11:14
Czy każdemu może się to przytrafić
Ja w ogóle nie dopuszczam takiej mysli, że moglabym cos takiego zrobić, jeśli kogoś bardzo kocham. Nie rozumiem też w takiej sytuacji pojęcia " chwili słabości"...
Bo wg mnie jeśli cos takiego się dzieje, to musi coś być nie tak w związku
Troche już w życiu przeszłam, i chyba nawet pocałunku nie bylabym w stanie wybaczyć, mimo tego, że kocham...
Bo jesli się jest w związku nie wolno moim zdaniem dopuscic do takiej sytuacji...
K, troche mnie tym wystraszył zaczęłam już mysleć, że teraz tylko będe czekać na jego " chwilę słabości"...
Czy w ogóle jest cos takiego jak nic nie znaczący pocałunek?
#523
Napisano 05 marca 2013 - 11:21
Mnie się to przytrafiło ostatnio, a z związku układa mi się dobrze. Mam tak okropne wyrzuty sumienia, że to jest coś strasznego. Jeszcze lepiej bo nie umiem się mojemu Ł przyznać to tego co zrobiłam. Koleżanki mi mówią, że to nic strasznego, żebym nie przeżywała. Z tym, że przytrafiło mi się to po raz drugi w życiu. Wtedy i teraz z tym samym chłopakiem to zrobiłam. On też ma dziewczynę z którą mieszka prawie 4 lata. Żadne z nas nie wie dlaczego to tego doszło, żadne z nas się nie umie przyznać.
Jestem z moim obecnym chłopakiem od listopada, a jako że nie zakochuje się szybko cięzko mi powiedzieć, że go kocham. Zależy mi na nim, i naprawdę nie chce go stracić.
Ale ja uważam że pocałunek jest zdradą i o czymś zapewne świadczy
[ Dodano: 2013-03-05, 11:21 ]
Czy w ogóle jest cos takiego jak nic nie znaczący pocałunek?
a no właśnie, i to pytanie mnie męczy....
#524
Napisano 05 marca 2013 - 11:25
Czy w ogóle jest cos takiego jak nic nie znaczący pocałunek?
No własnie nie ma dla mnie.
Jestem wolna i mimo to przecież nie pocałowałabym się tak z pierwszym lepszym. Aby to tego doszło to jakaś chemia musi zadziałać, musze mieć ochotę by go pocałować. Czyli musi mi się jakoś spodobać.
Oczywiście będąc w związku moje hormony nie przestają funkcjonować i inni faceci moga mnie fizycznie kręcić, ale kochając swojego partnera nie mam ochoty na pocałunki.
Chwila słabości to dla mnie np wyżalenie się, powiedzenie czasem za dużo. Czasem jak się poklóciłam z byłym to tyle rzeczy mówiłam na niego do przyjaciółki. Ale nawet jak wtedy dla pocieszenia szłyśmy na imprezę nie zdradziłam go.
Oczywiście rozumiem, że ktoś wybacza pocałunek. Na pewno to boli, ale może to wpłynąć na lepsza relację, może na większą pracę.
Każdy z nas urodził się ateistą
#526
Napisano 05 marca 2013 - 11:50
Jeśli chodzi o chłopaka z którym to zrobiłam to właśnie nie wiem co to ma być. Wcześniej zdarzyło się to dwa lata temu też na chwilę przed dniem kobiet. Byłam wtedy z moim już ex i byłam z nim długo i naprawdę nie wiem dlaczego to zrobiłam. To samo jest w tym przypadku. Nie wiem w ogóle jak on się z tym czuje skoro mieszka ze swoją dziewczyną, idzie ze mną na pogaduchy niby, wszystko to wychodzi z jego inicjatywy a ja się nie opieram. Chore. Od pierwszego pocałunku zerwaliśmy kontaktu bo to mogło za daleko zajść i jakoś niedawno odświeżyliśmy i znowu to samo... Ja tego nie umiem wytłumaczyć. On napisał, że coś go do mnie ciągnie.
Najgorzej się czuję wobec Ł. Nie jestem w stanie mu tego powiedzieć bo on jest wrażliwy i będzie cierpiał.
#527
Napisano 05 marca 2013 - 18:04
K, troche mnie tym wystraszył zaczęłam już mysleć, że teraz tylko będe czekać na jego " chwilę słabości"...
A słyszałaś o czymś takim jak samospełniająca się przepowiednia? "Proście a będzie wam dane". Jak dla mnie wynajdujesz sobie problemy tam gdzie ich nie ma- bardziej bym się przejmowalam jego innymi przywarami, niż tym, że w chwili szczerości powiedzial Ci, ze nie uważa pocalunku za zdradę...
#528
Napisano 05 marca 2013 - 19:09
czyli w jakis sposob zrobilam to na Tobie wrazenie, boisz sie jego reakcji. Dla mnie pocałunek to jednak zdrada. Calujesz przeciez faceta z jakiegos powodu...bo cos czujesz, bo cie do niego ciagnie. A skoro tak to jednak cos w TWoim zwiazku jest nie dokonca dobrze.. Jeszcze lepiej bo nie umiem się mojemu Ł przyznać to tego co zrobiłam.
Abym ja np. zaczeła całowac sie z facetem to nie tylko dlatego ze " no bo przystojny" . Tylko cos zaczyna sie miedzy nami dziac. Chocby troszke.
A tak wogole chodzi mi mysl po glowie ze chyba nie jestesmy stworzeni do monogamizu...ale to juz inny temat.
#529
Napisano 05 marca 2013 - 20:45
Nie wiem czemu się znowu pocałowaliśmy po ponad 2 letniej przerwie. Sama ciągle się nad tym zastanawiam, fakt faktem on mi powiedział, że jego do mnie strasznie ciągnie. Ja nie wiem kompletnie jak opisać to uczucie. To jest dziwne i tyle.
A że czuję się z tym ohydnie piszę chyba już po raz setny...
#530
Napisano 05 marca 2013 - 20:49
jest mozliwosc , ze twoj facet sie o tym od kogos dowie
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#531
Napisano 05 marca 2013 - 21:01
Ogólnie jest to człowiek który mnie rozumie bardzo dobrze i zresztą ja go też, zna dużo moich prywatnych spraw tajemnic itp.
Nie dotrze to do mojego Ł na bank ale kiedyś muszę się przyznać bo co to za związek bez szczerości...
#532
Napisano 05 marca 2013 - 21:06
Nie dotrze to do mojego Ł na bank ale kiedyś muszę się przyznać bo co to za związek bez szczerości...
Kala1702, ale zdajesz sobię sprawę, że jak mu powiesz to tylko i wyłacznie zrobisz to dla siebie? Szczerość nie zawsze jest dobra w takich wypadkach- jeśli byl to jednorazowy wybryk. Dlaczego? Bo Ty uciszysz swoje wyrzuty sumienia, ale spowodujesz cierpienie swojego chłopaka Dla mnie to trochę egoistyczne- ale tez kiedyś myślałam, że się inaczej nie da.
#533
Napisano 05 marca 2013 - 21:10
gorzej, jeśli nie wyniesiesz nic ze swoich błędów i będziesz robić je nadal....Bo Ty uciszysz swoje wyrzuty sumienia, ale spowodujesz cierpienie swojego chłopaka
A ja zastanawiam się nad inną kwestią.. Czy tak naprawdę można kochać dwoje ludzi jednocześnie? Albo być z kimś, kochać go, naprawdę, szczerze - ale czuć fizyczny pociąg do kogoś innego?
Keep calm and become a doctor
// Mission completed
#534
Napisano 05 marca 2013 - 21:13
Albo być z kimś, kochać go, naprawdę, szczerze - ale czuć fizyczny pociąg do kogoś innego?
Oczywiście, że tak- miłość nas nie oślepia, przecież inni mogą nam się podobać i pociągać- byłoby dziwne gdyby tak nie było moim zdaniem
Natomiast
Czy tak naprawdę można kochać dwoje ludzi jednocześnie?
Zastanawiałam się kiedyś nad tą kwestią i wydaje mi się, że jest to możliwe- i bardzo współczuje osobom, które się w tak skomplikowane relacje wplątały...
#535
Napisano 05 marca 2013 - 21:19
oczywiście, masz rację. Tylko jeśli damy się temu fizycznemu pociągowi zawładnąć i wylądujemy z łóżku z innym bo 'chciałyśmy sprawdzić jak było' to po pierwsze - zdradziłyśmy a po drugie - stracimy wszystko co kochamy.miłość nas nie oślepia, przecież inni mogą nam się podobać i pociągać- byłoby dziwne gdyby tak nie było moim zdaniem
Tylko skoro kocha się kogoś szczerze to po co fantazjować o kimś innym? Albo chcieć zrobić coś 'nowego'? Ludzie to naprawdę bardzo dziwne istoty
Keep calm and become a doctor
// Mission completed
#536
Napisano 05 marca 2013 - 21:19
Ja uważam, że jak najbardziej. Wiadomo, że po pewnym czasie w związku to i motyki latają rzadziej i więcej wad się dostrzega, chciało by się jeszcze poczuć ten dreszcz podekscytowania przed randką, więc jeśli pojawi się ktoś interesujący na naszej drodze, to można się chwilowo zauroczyć.A ja zastanawiam się nad inną kwestią.. Czy tak naprawdę można kochać dwoje ludzi jednocześnie? Albo być z kimś, kochać go, naprawdę, szczerze - ale czuć fizyczny pociąg do kogoś innego?
I tak jak Marzycielka myślę, że można kochać dwie osoby na raz. Różnie się ludziom życie układa i czasami między białym i czarnym jest wiele odcieni szarości.
Na pewno mają w życiu bardzo trudno takie osoby.
-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?
-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! 
#537
Napisano 05 marca 2013 - 21:19
wlasnie. pytałam czy jest szansa ze sie dowie , bo ja bym nie mowila i sama bym wiedziec nie chciala o jednorazowym nic nieznaczacym pocalunku . tylko ja nie wiem czy u ciebie to nic nie znaczyloKala1702, ale zdajesz sobię sprawę, że jak mu powiesz to tylko i wyłacznie zrobisz to dla siebie?
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#538
Napisano 05 marca 2013 - 21:22
Kala1702, ale zdajesz sobię sprawę, że jak mu powiesz to tylko i wyłacznie zrobisz to dla siebie? Szczerość nie zawsze jest dobra w takich wypadkach- jeśli byl to jednorazowy wybryk. Dlaczego? Bo Ty uciszysz swoje wyrzuty sumienia, ale spowodujesz cierpienie swojego chłopaka
Może i masz z tym rację, nie myślałam o tym w ten sposób. Po prostu boję się, że pod wpływem jakieś emocji kiedyś o tym powiem, że nie utrzymam języka za zębami...:|
Dla niego lepiej, żeby nie wiedział, o tyle będzie zdrowszy.
Czy tak naprawdę można kochać dwoje ludzi jednocześnie?
Zastanawiałam się kiedyś nad tą kwestią i wydaje mi się, że jest to możliwe- i bardzo współczuje osobom, które się w tak skomplikowane relacje wplątały...
mi też się wydaje, że jest coś takiego możliwe...Chociaż to już jest bardzo skomplikowane, I w żadnym wypadku nie chodzi tu o to że dwie osoby podobają nam się fizycznie i nie umiemy wybrać, chodzi już inne kwestie..
#539
Napisano 05 marca 2013 - 21:23
oczywiście, masz rację. Tylko jeśli damy się temu fizycznemu pociągowi zawładnąć i wylądujemy z łóżku z innym bo 'chciałyśmy sprawdzić jak było' to po pierwsze - zdradziłyśmy a po drugie - stracimy wszystko co kochamy
Chwilento, pytanie brzmialo czy mozliwe, że czujemy pociąg- tak możliwe. Ale chcieć sprawdzać, jakby to bylo, to już nie to samo co sobie pomyśleć "ale fajny facet i w dodatku jaki przystojny"
Tylko skoro kocha się kogoś szczerze to po co fantazjować o kimś innym?
A w fantazjach jest coś zlego? Kim bylibyśmy bez tej wyobraźni? Moim zdaniem nawet jak człowiek da się ponieść takim myślom, to potem wie, że i tak najfaniej mu tu i teraz
Albo chcieć zrobić coś 'nowego'?
Tego akurat nie mogę zrozumieć- bo chcieć coś nowego z innym facetem świadomie, a nie w fantazjach i zrealizowanie tego, to już wlasnie ZDRADA
#540
Napisano 05 marca 2013 - 21:29
pytałam czy jest szansa ze sie dowie , bo ja bym nie mowila i sama bym wiedziec nie chciala o jednorazowym nic nieznaczacym pocalunku . tylko ja nie wiem czy u ciebie to nic nie znaczylo
Póki co nie powiem na pewno, mam nadzieję że nigdy tego nie zrobie.
A czy nic nie znaczyło to też mi cięzko odpowiedzieć na to pytanie bo łączy mnie z tym człowiekiem dużo, ale to nie jest tak, że zostawiałabym teraz dla niego Ł... chyba sama siebie nie rozumiem
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Zdrada ! |
|
|
|
Czy to co robie z kierowniczka to zdrada? |
|
|
|
zdrada... a spowiedź |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych














