Właśnie miałam tu wspomnieć o coverze Dody. Oryginał mi się w ogóle nie podoba, głos pani przerobiony komputerowo, nie lubię takiego kiczu. Doda zrobiła kawał dobrej roboty, w sumie po tym nagraniu już nie musi nikomu udowadniać, że ma fajny głos. Wczoraj przesłuchałam ten cover i mi szczena opadła.
Wywołuje u mnie skrajne emocje. Z jednej strony, podziwiam ją za talent, podoba mi się jej głos, uważam, że może się pochwalić osiągnięciami. A z drugiej, nie podoba mi się jej arogancja, sposób, w jaki traktuje swoich byłych partnerów. Może źle na to patrzę, w końcu Nergal też święty nie jest i powiedział o niej to i owo w mediach, tak samo Majdan, ale kiedyś w ogóle o swoich sprawach uczuciowych nie mówiła. Dopiero, gdy wyciekła informacja, że ma powstać jej autobiografia, zaczęła chodzić od programu do programu i opowiadać o swoim życiu. Była już u Najsztuba, Młynarskiej, pewnie jeszcze coś się znajdzie. To do niej nie pasuje. Takie gadanie, że Majdan nie mył zębów, Nergal jest lanserem, a Błażej dzieckiem jest dziwne. Mowa jest srebrem, a milczenie złotem... Gdyby tyle nie paplała, nie robiłaby skandali, a nagrywałaby dobre utwory, jak ten cover chociażby, to myślę, że teraz miałaby status wielkiej gwiazdy. A jaki ma? Tak naprawdę, Polacy już sami nie wiedzą, jak mają do niej podchodzić, widać to po portalach plotkarskich. Raz ją krytykują, wytykają palcami, bo oczywiście nie może spędzić Sylwestra z Joanną Krupą

, a raz piszą dobrze. Był okres, gdy była bardzo skupiona na swojej płycie i nagrywaniu teledysków, nie robiła raczej skandali. Był to okres jej związku z Nergalem. Zmieniła styl ubierania się, miało się wrażenie, że spoważniała. Wtedy też media pisały o niej w miarę dobrze. Widać, że rozstanie z Nergalem bardzo ją zabolało, zresztą, to zrozumiałe. Poświęciła się dla niego, a on ją kopnął w dupę. No cóż...
Fakt jest taki, że Doda ma mocny, piękny głos, ale przegrywa swoimi fanaberiami i wypowiedziami, prawie tak samo, jak Edyta Górniak. Ale wydaje mi się, że w przypadku Edyty Polacy mają większy respekt z powodu dawnego występu na Eurowizji, a w przypadku Dody nie ma takiego szacunku. Trochę to przykre, że wywołuje w ludziach agresję.
Fajnie by było, gdyby nagrywała właśnie takie utwory, jak ten cover. Jej ostatnie piosenki są tak naprawdę próbą dorównania amerykańskim teledyskom, np. Lady Gagi. Nie od dziś wiadomo, że Doda inspiruje się jej stylem. Myślę, że gdyby skupiła się wyłącznie na swojej twórczości wokalnej, ludzie w końcu przekonaliby się do niej w 100%. Interesujące jest to, że porównuje się do elfa, myślę, że mimo swojego silnego temperamentu, gdzieś tam ma głowę w chmurach i czuje się jeszcze małą, brykającą dziewczynką (u Najsztuba wspomniała, że nie czuje się kobietą, a kosmitką).
Śledzę karierę Dody, nawet się jaram jej osobowością, ale wydaje mi się, że gdzieś tam w środku jest bardzo zagubiona i nie wie, jak zwrócić na siebie uwagę, bo konkurencja rośnie. Wybija się Marina, nie wspominając o Farnej, która wokalnie dorównuje Dodzie. Rozumiem, że potrzebuje ciągle być na topie, ale tak jak wspomniałam, lepiej by zrobiła, gdyby zwracała na siebie uwagę twórczością, a nie skandalami.