Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Straciłam dziecko ale żyję dalej


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
114 odpowiedzi w tym temacie

#81 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 18 lutego 2012 - 19:22

Ilonka, domyślam się, że sytuacja nie jest prosta dla Ciebie, ale widać tak miało być. Wierze, ze wszystko się ułoży, a póki co rodzina da Ci wsparcie, którego potrzebujesz. Ściskam

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#82 slavek44

slavek44
  • Użytkownik
  • 1 250 postów

Napisano 18 lutego 2012 - 22:24

ILONKA,tak mi przykro,wspolczuje Tobie i Twojemu mezowi,duzo sil.

#83 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 19 lutego 2012 - 08:37

Ilonka wiary i siły <przytul></span> <pocieszacz></span> Trzymaj się dzielnie:*
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#84 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 19 lutego 2012 - 09:01

Ilonko współczuję Wam bardzo i siły życzę <pocieszacz></span> dobrze, że nie jesteś z tym wszystkim sama, razem na pewno sobie poradzicie. Trzymaj się <przytul></span>
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#85 Olenka

Olenka

    Yeah!

  • Użytkownik
  • 8 138 postów

Napisano 19 lutego 2012 - 15:25

Ilonka trzymaj się mocniutko <pocieszacz></span> <pocieszacz></span>
“We all have two lives. The second one starts when we realize that we only have one”

#86 Katarzynka89

Katarzynka89
  • Użytkownik
  • 2 672 postów

Napisano 19 lutego 2012 - 17:21

Ilonka współczuje i życzę siły <pocieszacz></span>

the sun is always rising in the sky somewhere...



Dołączona grafika

#87 monik_ka

monik_ka
  • Użytkownik
  • 1 680 postów

Napisano 21 lutego 2012 - 16:57

dopiero teraz zauważyłam... strasznie mi przykro Ilonko wierzę że następnym razem się uda ;* bądź dzielna ;*
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#88 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 12 marca 2012 - 18:54

Współczuję bardzo ale wierzę też że dasz sobie radę ;* Głowa do góry ;*

Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 


#89 Prinzessin29

Prinzessin29
  • Użytkownik
  • 31 postów

Napisano 28 kwietnia 2012 - 03:55

Przykro jest czytac ze jest tyle kobiet ktore przezyly tragedie poronienia.
Ja poronilam 4 razy.

#90 Edzia

Edzia
  • Użytkownik
  • 18 postów

Napisano 24 maja 2012 - 14:49

Witam wszystkie Mamy :)

Chcę podzielić się z Wami swoją historią jak dla mnie Tragiczną ;(

Dnia 10 czerwca 2010 roku urodziłam Piękną Córeczkę :)
dałam jej imię Weronika :)

ale Dnia 06 lipca 2010 roku Zmarła mi przy Operacji :(

miała by teraz 2 latka :(

PS: zwracam się teraz Do was Kochane MATKI - Kobiety :(

powiedzcie mi jak mam se radzić z tym :(

tera może troche lepiej ze mna , ale nie radzę se jak np są takie Dni jak : DZIEŃ MATKI Który się tera zbliża :( , DZIEŃ DZIECKA , I JEJ URODZINKI :( DZIEŃ ZMARŁYCH ITD :(

POWIEDZCIE JAK WY SE RADZICIĘ Z TYM ...


CZY WOGÓLĘ SIĘ DA :(

#91 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 24 maja 2012 - 15:03

Edzia, współczuję Ci i nawet nie potrafię sobie wyobrazić co czujesz <przytul></span> Może to banał, ale czas leczy rany i pewnego dnia i Ty nauczysz się znowu cieszyć życiem. Wiem, że nigdy nie zapomnisz o tragedii jaka Cię dotknęła i zawsze wspomnienie o córeczce będzie wywoływać kłucie w sercu, ale mam nadzieję, że poradzisz sobie z tym. Trzymaj się cieplutko <pocieszacz></span>

Weronika to Twoje jedyne dziecko?
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#92 Anonimka

Anonimka

    Spełniona żona i mama <3

  • Użytkownik
  • 2 459 postów
  • LokalizacjaZ daleka :P
  • Wzrost:178cm
  • Stan:mężatka
  • Partner:Przystojny ;)
  • Nastrój:Zmęczona
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 24 maja 2012 - 16:28

tera może troche lepiej ze mna , ale nie radzę se jak np są takie Dni jak : DZIEŃ MATKI Który się tera zbliża :( , DZIEŃ DZIECKA , I JEJ URODZINKI :( DZIEŃ ZMARŁYCH ITD :(

Radzisz sobie tylko nawet o tym nie wiesz. Już jeden rok tych "świąt" za Tobą i dałaś radę. Ja wiem, że łatwo powiedzieć, że nigdy nie zapomnisz tej tragedii ale życie jakoś (no właśnie "jakoś") toczy się dalej, musi toczyć się dalej. Trzymaj się <pocieszacz></span>

#93 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 24 maja 2012 - 17:18

Na pewno nie da sie zapomniec i bedzie bolalo zawsze, ale wg mnie z czasem bol zmaleje, choc nadal bedzie go czuc bardzo wyraznie.
Nie wyobrazam sobie tego bolu, bo musi to byc straszne. Najgorszy bol.
Sciskam cie i zycze duuuzo sil <przytul></span>

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#94 AgnieszkaT

AgnieszkaT
  • Użytkownik
  • 3 547 postów

Napisano 24 maja 2012 - 17:35

Zapomnieć się nie da, bo próbowałam...
Czy ból zmaleje? To zalezy od człowieka, bo u mnie nie zmalał.
Dobrze jest się wygadać, mówic o tym otwarcie. Trzeba zawsze żyć jakąś nadzieją.
Jak chcesz porozmawiać to służę.

#95 Edzia

Edzia
  • Użytkownik
  • 18 postów

Napisano 24 maja 2012 - 18:26

Dziękuję ci tigraa84 :)

masz racje że Weronika to MOJE JEDYNE DZIECKO :)
CHOĆ ONA NIE ŻYJE :(
JA CZUJE SIĘ MATKĄ I NIĄ POZOSTANĘ DO KOŃCA ....

[ Dodano: 2012-05-24, 19:33 ]
Dzięki za wsparcie Anonimka :)

wiem że jeden rok za mną , ale też nie był łatwy dla mnie :( żadne te dni które wymieniłam nie są dla mnie łatwe ;(

tym bardziej że w trakcie tragedii i teraz - nie miałam wsparcia od ojca dziecka , od własnej rodzinnki itd jedyna osobą była moja jedyna Przyjaciółka :)

i tera też nie mam wsparcia od ojca dziecka z którym nie jestem już :( ani od rodzinny :(

jedyna to ta Przyjaciółka i obecny partner :)

ale masz racjie życie się toczy dalej i musi się toczyć dalej :)

[ Dodano: 2012-05-24, 19:35 ]
dzięki za otuchę nikus ;)

[ Dodano: 2012-05-24, 19:39 ]
DZIĘKI ZA OTUCHĘ AgnieszkaT :*

WIDZĘ ŻE TO SAMO PRZESZŁAŚ - WSPÓŁCZUJĘ CI :(

DOBRZE JEST POGADAĆ Z KIMŚ KTO CIĘ ROZUMIE ....

JEŚLI BYM CHCIAŁA POGADAĆ TO BĘDĘ PISAŁA DO CIEBIE ORAZ DO INNYCH :)

JESZCZE RAZ DZIĘKUJE CI Agnieszko :*

#96 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 02 kwietnia 2013 - 16:04

Nie wiedziałam gdzie to wpisać, więc napiszę tutaj. Ponieważ sporo z Was pyta co się dzieje i domyśla się ale nie ma pewności to napiszę.

Nie jestem już w ciąży. Lekarz dał mi wybór: ogromne ryzyko lub usunięcie ciąży. Wyboru dokonałam, zabieg miałam prze świętami w środę.
Piszę to w temacie starty, bo tak to czuję. Nie chciałam usuwać ciąży, ale zbyt mocno bałam się o swoje życie. Po zabiegu było bardzo źle, ale wiem, że muszę żyć z tym dalej.

Wiem, że dla niektórych będzie to straszne co zrobiłam, że nie wszystkie będą rozumiały taką decyzję. Być może dlatego jakoś nie umiałam tego napisać tak bezpośrednio, ale czuję ze muszę i powinnam.

Jeszcze raz dziekuję tym, które mnie przez ten czas bardzo wspierały. Nie umiałam o tym mówić, bo od razu łamał mi się głos. Pisać było łatwiej, a dzięki temu łatwiej wyrzucić z siebie ból.

Każdy z nas urodził się ateistą


#97 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 02 kwietnia 2013 - 18:19

Riia, jakkolwiek to zabrzmi - wydaje mi się, że wybór ten był najsłuszniejszy z możliwych ;-) Raz, że pewnie kochasz swoje życie i bałaś się wizji śmierci a dwa - osoba z którą powinnaś to dziecko mieć musi być zupełnie inna, bardziej odpowiedzialna. Teraz widzisz, że ojciec twojego dziecka nie był taki święty a nawet okazał się burakiem. Życzę ci, żebyś w końcu poznała prawdziwego faceta i to dopiero z nim założyła rodzinę ;-)

Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 


#98 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 02 kwietnia 2013 - 19:56

Riia, nie wiem jak postapilabym ja, naprawde nie wiem i ... nie chcialabym sie nigdy dowiedziec.
Ale kiedy patrze na Okruszka, teraz, w tym momencie, to nie umialabym. Chyba latwiej byloby mi zrezygnowac z mojego zycia.
Ale to tylko teoretyzowanie, wiec...

Duzo sil :*

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#99 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 03 kwietnia 2013 - 07:36

jakkolwiek to zabrzmi - wydaje mi się, że wybór ten był najsłuszniejszy z możliwych


To właśnie trzyma mnie przy normalnym funkcjonowaniu. Ryzyko było naprawdę duże, lekarz nie umiał powiedzieć czy wytrzymam do końca ciąży. Decyzja była trudna, bo jednak to była część mnie, słyszałam bicie jego serca, co mam wrażenie słyszę do dzisiaj.
Ale wiem, że rozpamiętywanie nie pozwoli mi żyć , a ja bardzo chcę żyć. Zawsze to gdzieś we mnie będzie.


nie wiem jak postapilabym ja, naprawde nie wiem i ... nie chcialabym sie nigdy dowiedziec.
Ale kiedy patrze na Okruszka, teraz, w tym momencie, to nie umialabym. Chyba latwiej byloby mi zrezygnowac z mojego zycia.


Nie życzę nikomu takiej decyzji, bo to był najtrudniejszy moment w moim życiu. Wybór łatwy nie był, ale strach o własne życie wygrał. Nie wiem czy to jakoś nie pokazuje że może nie nadaję się na matkę, że może powinnam zaryzykować. Zawsze będę się zastanawiała co by było.

Dzisiaj już jestem bez proszków, potrafię się rozpłakać "bez powodu" w ciągu dnia, ale staram się za chwilę zająć czymś innym. Wszystko jest jeszcze świeże.

A R. jak dowiedział się o zabiegu po prostu odetchnął i urwał kontakt. Upewnił się tylko czy na pewno usunę i tyle. Nie było od niego nawet smsa czy żyję, jak się czuję, czy może potrzebna mi pomoc. A nie jeden po zabiegu napisał: "czas leczy rany".
Okazał się gówniarzem, który nie jest wart niczego. Ta sytuacja otworzyła mi wreszcie oczy, tylko szkoda, że tak boelsnie.

Każdy z nas urodził się ateistą


#100 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 03 kwietnia 2013 - 08:07

Ale kiedy patrze na Okruszka, teraz, w tym momencie, to nie umialabym. Chyba latwiej byloby mi zrezygnowac z mojego zycia.

i pewnie tu ktos napisze ze gadasz glupoty ale ja mam takie samo odczucie jak ty.

Ale jak byloby gdybym byla na miejscu Ria pewnosci nie mam i nie chce wiedziec. Zbyt trudny temat.
I mocno wspolczuje kazdemu kto taka decyzje musi podjac
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych