Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Straciłam dziecko ale żyję dalej


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
114 odpowiedzi w tym temacie

#1 chcebyc mama

chcebyc mama
  • Użytkownik
  • 1 postów

Napisano 22 września 2008 - 13:25

Za kilka dni miną trzy miesiące od straty naszej Magdusi.

Urodziłam Ją martwą w 36 tygodniu. Bardzo pragniemy z mężem spróbować jeszcze raz, chcemy naszemu starszemu synkowi dać ziemskie rodzeństwo. Strach jest ogromny, ale nadzieja pozostaje w nas. Jednak nic nie przychodzi tak łatwo. Poprzednio zaszłam w ciąże bardzo szybko, decydowaliśmy się i za miesiąc, dwa byłam już w ciąży. A teraz gdy zależy - organizm robi na przekór. Myślę że muszę wybrać się do lekarza, bo nie cały miesiąc po porodzie dostałam już okres (to było w drugiej połowie stycznia) i od tego czasu nic. Test robiłam ale negatywny wyszedł, więc pewnie coś mi się tam rozregulowało i konieczna będzie porada lekarza. Trzymam kciuki za Was wszystkie aniołkowe Mamusie i mam nadzieję, że niedługo i ja ujrzę upragnione dwie kreski na teście. Pozdrawiam serdecznie.

#2 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 22 września 2008 - 14:37

a wiadomo, co było przyczyną? wczoraj dowiedziałam się, że żona kuzyna straciła dzidzię. 3,5 miesiąc ciąży. serduszko przestało bić :( i zastanawiam się co mogło być powodem :-(

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#3 depre

depre
  • Użytkownik
  • 632 postów

Napisano 22 września 2008 - 15:56

Ja gdzieś czytałam że bardzo dużo kobiet ma samoporonienia w pierwszym trymestrze ciąży a wiekszość z nich nawet nigdy nie podejrzewa że było kiedyś w ciąży bo samoporonienie wystąpiło w pierwszych dniach.

Jest to bardzo przykre i jeszcze bardziej gdy dzidzie zdążyło się juz pokochac i zaczeło sie jej oczekiwać.
Już nie panna a żona :*

#4 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 22 września 2008 - 16:59

samoporonienia w pierwszym trymestrze ciąży

poronienia to jedno, ale obumarła ciąża to coś innego. czytałam, że bardzo rzadko to się zdarza i w zasadzie nie ma żadnej przyczyny. tak czy siak, i jedno i drugie straszne jest :-/

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#5 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 22 września 2008 - 17:01

moja babcia(mama mojego taty) urodzila 2 martwych synow. moj ojciec dzisiaj mialby 2 braci i jedna siostre a zostala mu tylko jedna siostra. moja cioca(zona mojej mamy brata)urodzila 3 martwe corki .wiec zdarzaja sie u mnie takie sytuacje :(

#6 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 22 września 2008 - 18:04

nie potrafie sobie wyobrazić co czuje kobieta w takim momencie ... w mojej rodzinie też sie podobno coś takiego zdarzyło ale to jest temat tabu póki co, wiem tylko że dziecko zostało pochowane no i na grobie też byłam ... przykro patrzeć taki malutki :(

chcebyc mama, trzymam kciuki zeby sie wam udało :) i zeby dzidzia była zdrowa

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#7 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 23 września 2008 - 15:00

Ja mam kolege , który ma pieciu braci i ani jednej siostry. jego mama rodziła dwa razy dziewczynki ale umierały po kilku dniach. nie wiem czy to taki zbeg okolicznosci czy może nie mogła miec córek. Troche mi jej żal ze nie ma upragnionej córusi. :cry:

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#8 Ismail

Ismail
  • Użytkownik
  • 1 566 postów

Napisano 23 września 2008 - 15:31

smutne to bardzo co opowiadacie.
nie wyobrażam sobie co czuje taka kobieta, która niedługo ma rodzić a okazuje się że rodzi się martwa dzidzia.
a jeśli umiera już kolejne dziecko.... koszmar dla takiej kobiety :cry:
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#9 Alisekai

Alisekai
  • Użytkownik
  • 2 027 postów

Napisano 23 września 2008 - 15:35

Ja też miałabym starszą siostrę, gdyby... :(

#10 Ismail

Ismail
  • Użytkownik
  • 1 566 postów

Napisano 23 września 2008 - 15:43

właśnie mi się przypomniała historia opowiadana przez moją koleżankę.
jest właśnie ta moja koleżanka Natalia i ma 4 braci.
najmłodsza urodziła jej sie siostrzyczka.
rodzice w siódmym niebie, wszystko dobrze.
jednak w szpitalu uznali, że mała musi zostać trochę dłużej w szpitalu bo złapała jakiegoś wirusa.
mama natomiast była wypisana kilka dni wcześniej.
za kilka dni rodzice mieli ją odebrać.
codziennie byli w szpitalu i wszystko było ok.
jeszcze tego dnia kiedy mieli zabrać małą rozmawiali przez telefon z lekarzem. powiedział ze dziewczynka jest zdrowa i można ja zabrać.
jak sie okazało gdy poszli do szpitala oświadczono im, że przed chwilą ich dziecko zmarło.
masakra, minęło już parę dobrych lat a matka do dzisiaj nie może sie pozbierać. :cry:
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#11 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 23 września 2008 - 17:06

Moja kuzynka urodziła synka( ma juz 2 córki) i wszystko było ok za trzy dni miał byc wypisany. okazało sie że nie przyjmuje pokarmów. zrobili mu operacje wszystko ok , wracał do zdrowia niby. Potem okazało sie , że dostał sepsy od cewnika i iskierka zgasła :-(

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#12 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 23 września 2008 - 21:09

Moja znajoma tez stracila dzidzie... W lipcu...

Serduszko przestalo bic... Byla w 4 miesiacu :-(

Najdziwniejsze to to, ze juz kilka dziewczyn pracujacych w tym zakladzie stracilo dzidzie :-/ Maja zrobic jakas kontrole czy cos takiego.... czy warunki pracy nie sa szkodliwe, te chemikalia wszystkie itp

#13 kwiatuszek268

kwiatuszek268
  • Użytkownik
  • 3 postów

Napisano 10 października 2008 - 13:04

1 sierpnia tego roku urodziłam śliczną córeczkę. Dałam jej na imię wiktoria. Dostała 10 punktów po porodzie.

Rodziłam naturalnie...wszystko niby było ok - dziecko przez pierwsze 2 doby nie chciało nic jeść, zgłaszałam to położnym i lekarzom ale oni mówili tylko próbować przystawiać do piersi to jest normalne. Normalne? Dla mnie było to nienormalne, płakałam nie wiedziałam co mam robić. Wiktoria miała strasznie fioletowe nogi na co lekarze i położne mówili... że to jest normalne.

Trzymali nas w szpitalu 5 dni bo spadł jej cukier - wypuścili do domu z uczuloną skórą, miała na całym ciele plamy. 2 dni miałam ją w domu. W dzień, w którym była położna zaczęło się z nią coś dziać, dziwnego nie wiedziałam co to wtedy ale położna powiedziała ze mam śliczne zdrowe dziecko, to przestałam się tym martwić. Następnego dnia nad ranem wylądowałam z dzieckiem w szpitalu - okazało się że ma sepsę, lekarze ratowali ja 7 dni bez skutku.

Moja córeczka 14 sierpnia umarła. Od tamtej pory świat zawalił mi się. Okazało się, że dziecko zaraziło się ode mnie a lekarze nie dali jej przy porodzie antybiotyku, tak by żyła, bo miesiąc przed porodem zrobili mi posiew i okazało się, że mam paciorkowca i zaniedbali to. Gdzie rodziłam w "kochanym" Olkuszu! Gdzie szpital ma najgorszą opinię! A ostrzegali mnie tylko, że ja nie słuchałam. Chce mieć jeszcze dziecko ale boje się, że sytuacja się powtórzy. Pomocy! Czy ktoś miał już taka sytuacje kiedyś? I ma dziecko?

scaliłam z podobnym tematem

#14 Kahela

Kahela
  • Użytkownik
  • 5 351 postów

Napisano 10 października 2008 - 14:15

kwiatuszek268, jest mi naprawdę bardzo przykro....
Wiem, że tak naprawdę żadne słowa nie ukoją Twojego bólu...
Jedynie czas może Ci pomóc...

Postaraj się nie szukać winy w szpitalu, czy w sobie, bo to nic nie da...

Objawy sepsy są bardzo gwałtowne i trudne do stwierdzenia.

dziecko przez pierwsze 2 doby nie chciało nic jeść, zgłaszałam to położnym i lekarzom ale oni mówili tylko próbować przystawiać do piersi to jest normalne. Normalne?

często tak jest, dziecko po urodzeniu jest zmęczone i "najedzone" tym co przekazała mu mama i je mało, a zdarza się, że i wcale...

Chce mieć jeszcze dziecko ale boje się, że sytuacja się powtórzy

musisz naciskać, żeby zrobili Ci wszystkie badania...po takim zdarzeniu lekarze będą uważać na Twoją ciążę i przy porodzie także...

Życzę Ci, żebyś jak najszybciej odzyskała równowagę, a potem, za jakiś czas zaszła w ciążę i urodziła zdrowe dziecko...i była wspaniałą mamą...
Do dupy było w Peru...więc wróciłam... :-D

#15 Lady Jo

Lady Jo
  • Użytkownik
  • 180 postów

Napisano 10 października 2008 - 21:45

kolezanka w pracy urodzila dziecko ktore zmarlo po 2 dniach, bardzo to przezyla :-( teraz bedzie rodzic drugie dziecko, lekarze jej pilnuja badania sa ok i lisa tez sie dobrze czuje wiec trzymam kciuki i wierze ze bedzie dobrze

#16 gwiazdka1980

gwiazdka1980
  • Użytkownik
  • 9 postów

Napisano 22 października 2008 - 14:51

To straszne ! powinnas oskarzyc ten szpital!
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#17 dajmira

dajmira
  • Użytkownik
  • 621 postów

Napisano 22 października 2008 - 16:21

kwiatuszek268 bardzo Ci współczuję,nie wiem jak to wyrazic ale sercem i myslami jestem teraz przy Tobie...Zgadzam się równiez z poprzedniczka,ze mogłabys ten szpital oskarzyc za zaniedbanie opieki medycznej -to jest straszne!W ten sposob moglabys ochronic inne kobiet poprzez informacje przed taka tragedią, jednakze wiem ,ze byłoby to strasznie cięzkie i wymagało powrotu do tych smutnych chwil.Zycze Ci powrotu do równowagi i w przyszłości pieknego i zdrowego dzidziusia!
Dołączona grafika

#18 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 23 października 2008 - 22:36

Moja mama stracila dziecko.. Synka..a wlasciwie mojego braciszka.. Mial imie takie jak moj obecny partner..Przeznaczenie?

Sama boje sie bo mamy konflikt serologiczny..

#19 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 23 października 2008 - 23:53

Sama boje sie bo mamy konflikt serologiczny..

Konflikt serologiczny występuje pomiędzy matką a dzieckiem a nie pomiędzy partnerami(wtedy mówimy o niezgodności serologicznej lub zestawieniu konfliktowym) ;-) no chyba,że jesteś w ciąży...
I tylko wtedy gdy kobieta ma Rh (-) a mężczyzna Rh(+)
Pierwsza ciąża zazwyczaj nie jest ryzykowna,ponieważ kontakt krwi dziecka i matki następuje dopiero przy porodzie i wtedy organizm matki wytwarza przeciwciała(chyba,że wcześniej nastąpiły jakieś powikłania poprzez zabiegi wewnątrzmaciczne).Natomiast kolejne ciąże powinny być monitorowane.
Nie martw się na zapas ;*
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#20 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 24 października 2008 - 09:08

Tilia, w ciazy nie jestem.. No wiec mamy ta niezgodnosc serologiczna..ja mam Rh(-) a P ma Rh(+). Czytalismy o tym i wiem ze lekarze moga pomoc w takich sytuacjach. Troche mnie martwi to ze ogolnie ciotki maja problem z donoszeniem ciazy.. Zwykle musza cala przelezec :-/





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych