Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Panowanie nad własnymi uczuciami..


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
11 odpowiedzi w tym temacie

#1 julitka

julitka
  • Użytkownik
  • 23 postów

Napisano 31 sierpnia 2008 - 23:43

Jestesmy ze soba juz pare lat..ale zanim sie poznalismy byłam z kims na kim bardzo mi zalezalo. Byla to krótka znajomosc lecz bardzo mnie pochłaniająca.Wiele chwil nie zapomne nigdy, choc moze nie były one jakies specjalne,wyjatkowe..lecz bylam wtedy tak bardzo szczesliwa..
Skonczylo sie jednak na podejzeniach z mojej strony,ze ten facet nie jest do konca wobec mnie szczery i ze chyba spotkal sie jeszcze z kims innym.Zerwalam znajomosc, bardzo to przeżywszy emocjonalnie,bylo mi strasznie strasznie ciezko..Nie umialam sobie wytlumaczyc nawet ze w sumie nie znlismy sie jeszcze dobrze,ze to nie moja wina itp
Niedlugo po tym poznalam swojego X:*
Jestem szczesliwa, ale tamta znajomosc o sobie znow dala znac..Znow wszystko mi sie przypomnialo,a przeciez tyle czasu minelo. Nie umiem nad tym zapanowac,chce sie spotkac by miec jasny obraz co wtedy bede czula(na zywo),narazie Boje sie tego ,i boje sie siebie ze nie umiem znow zamknac pewnego rozdzialu w moim zyciu. Tym bardziej ze on chcialby byc ze mna znow...Kocham swojego faceta a jednoczesnie moge sie zauroczyc w innym facecie ,i musze wtedy bardzo nad soba panowac . Co sadzicie dziewczyny...Nie przezucajcie tego tematu gdzie indziej :( chce znac odpowiedz.

#2 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 31 sierpnia 2008 - 23:49

julitka, moim zdaniem nie spotykaj się z tamtym, po co burzyć to co zbudowałaś, tamten to przesżłosć, ten może być Twoją przyszłością, zwłaszcza, że długo razem jesteście.
Ile macie lat?
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#3 julitka

julitka
  • Użytkownik
  • 23 postów

Napisano 31 sierpnia 2008 - 23:58

Mamy wszyscy od 22do 25lat. Widzisz , zdaje sobie z tego sprawe,ze nie powinnam zyc przeszloscia ale nie umiem , po prostu nie umiam. Komus tez bym tak doradzila, a sama jednak nie umiem tego przezwyciezyc. Modle sie tylko o to, by znow sie nie zakochac. (Matko nawet nie chce sobue tego wyobrazac:( Nie wiem czy taki mam juz charater ,czy moze to ze nigdy nie mialam szczesliwej rodziny sprawilo,ze teraz nie mam tej równowagi w milosci... Chce sie spotkac , miec jasny widok na wszystko, a najlepiej gdybym sama doszla wwtedy do wniosku ze nic do niego nie czuje i Koniec znajomosci.

#4 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 01 września 2008 - 00:03

julitka, to może powiedz aktualnemu facetowi o tym? wiesz dla jasności sytuacji. jakby cos mialo z tego wyniknac, zeby nie dostal obuchem w glowe. A co z miloscia do niego? jesli sie kogos kocha nie mozna sie zakochac w kims innym
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#5 julitka

julitka
  • Użytkownik
  • 23 postów

Napisano 01 września 2008 - 00:14

Myslalam czy mu o tym powiedziec, ale nie zrobie tego, juz wiele namącilam i wiele ze mna bylo problemow(lecz nigdy go nie zdradzilam)..Wciaz mam nadzieje ze to spotkanie bedzie ostatnim. Podczas tego zwiazku na nieszczescie przyczepilo sie do mnie juz kilka facetow... Spotkalam sie, chyba po to by sprawdzic siebie,powiedzialam im ze jestem zajeta i zostalismy na stopie kolezenskiej.. Nie chce pozostawiac tamtej sprawy bez jasnego zakonczenia, bo kiedy bedzie miedzy nami zle...to i tak sie z nim spotkam, a wtedy nie wiem jak to sie zakonczy. Taki mam juz charakter.Faceci zawsze przeze mnie cierpieli, a ja nie umiem czasem mowic sobie NIE...Choc to najgorsze nigdy sie nie stalo.

#6 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 01 września 2008 - 00:24

julitka, czasem mysl, ze mozesz pokochac kogos innego bardziej boli niz pocalunki i zdrada. milosc to myslenie bardziej o tej drugiej osobie niz o sobie. nawet jesli to wymaga duzego poswiecenia
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#7 julitka

julitka
  • Użytkownik
  • 23 postów

Napisano 01 września 2008 - 00:33

Tak, ale mnie zastanawia to ,dlaczego mam slabosc do tamtego faceta skoro mam swojego, skoro minelo tyle lat..
Chcialabym byc pewwna ze moj aktualny mezczyzna faktycznie jest moja miloscia zycia, ta jedyna miloscia na zawsze..Ale ja nigdy w swoim zyciu niczego nie bylam pewna na 100% i stad wynikaly pewne problemy. Za TO on jest pewny , bo juz planowal zareczyny, slub . Nikt mnie tak nie kochal jak On , a ja nie umiem tego w pelni docenic...Ta swiadomosc mnie boli,chce z nim byc ale moja druga natura to niestety natura imprezowiczki,i niektore kwestie ktore sie z tym łączą...
Nie pisz mi tylko ze nie jestem dostateczznie gotowa na powazny zwiazek:( bo teraz i tak za pozno... Moze sie jednak nie wyszalalam, ale moze wyrossne z tego :(

#8 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 01 września 2008 - 00:55

julitka, wiesz, co to znaczy jest sie wyszalec? imprezowac, spac z byle kim, pic palic? a co do Twojego faceta: to to, ze Ty jestes taka nie inna nie oznacza, ze mozesz go zranic. Moim zdaniem nic nie jest w stanie wytlumaczyc zlamanego serca. nigdy nie wiadomo kto jest miloscia Twojego zycia, ale wracajac do przeszlosci a potem pokornie wracajac do obecnego zrobisz cos co uderzy w ta milosc, bo wystawiasz ja na probe.
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#9 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 01 września 2008 - 11:57

Tak, ale mnie zastanawia to ,dlaczego mam slabosc do tamtego faceta skoro mam swojego, skoro minelo tyle lat..

Może dlatego,że go sobie wyidealizowałaś?zapamiętałaś tylko same przyjemne chwile?a będąc na co dzień ze swoim facetem nie zawsze jest słodko i dlatego masz do tamtego słabość...
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#10 Sandy

Sandy
  • Użytkownik
  • 199 postów

Napisano 02 września 2008 - 14:52

Dokładnie,dziewczyny mają rację. Przejdzie Ci,a jak opowiesz swojemu chłopakowi o tamtym to to nawet pomoże,bo jak będziesz o nim mówić to nie będziesz idealizowac tylko tak ogólnie więc nie na siłę ale przy okazji mu powiedz.Wyczuj dobry moment.

#11 blondynka

blondynka
  • Użytkownik
  • 129 postów

Napisano 02 września 2008 - 20:14

Nie powracaj do przeszłości,bo będziesz tego żałować. :lol:

#12 EveC

EveC
  • Użytkownik
  • 115 postów

Napisano 03 września 2008 - 22:07

ja myślę podobnie jak dziewczyny, nie burz tego co zbudowałaś , czasami przeszłość wydaje się cudowna w marzeniach, a kiedy przyjedzie co do czego, mozesz sie rozczarwac, a skoro masz swietnego faceta, może lepiej zainwestować swoje uczucia i czas w Niego? ;-)
Dołączona grafika





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych