Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Wywiad


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1079 odpowiedzi w tym temacie

#441 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 03 marca 2010 - 20:57

Miałam podobne pytanie :P

oki już wyłapałam ;-)
więc moje pytanie brzmi:

Czy była byś w stanie w ramach wolontariatu pracować w hospicjum-opiekować się małymi dziećmi, jeśli tak to co takie doświadczenie wniosło by w twoje życie?

#442 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 03 marca 2010 - 23:34

Czy była byś w stanie w ramach wolontariatu pracować w hospicjum-opiekować się małymi dziećmi, jeśli tak to co takie doświadczenie wniosło by w twoje życie?

Po dalszej części pytania wnioskuję że pomyślałaś że odpowiem tak, otóż myślałam o tym.
Ale nie podjęłabym się tego... Ponieważ nie umiałabym patrzeć na te dzieci i udawać że wszystko jest w porządku... Nie umiałabym przestać o tym myśleć i sądzę że takie zajęcia zamiast mnie cieszyć tylko by dołowały...

Jestem zbyt uczuciowa na takie rzeczy. Wiem, że można pomóc, wspierać itd, ale stale bym myślała o tym co jest tam, jakie jest ich życie.... I tylko by mnie to dobijało.

katti
:
Czy masz przeczucia, nadzieje itp, że och i ach może być tym ostatnim do którego będziesz wzdychać? Uzasadnij :-P

#443 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 04 marca 2010 - 13:50

katti:
Czy masz przeczucia, nadzieje itp, że och i ach może być tym ostatnim do którego będziesz wzdychać? Uzasadnij :-P


hehe Ales mi "dowalila" :lol:
Moja odpowiedz bedzie krotka i wyczerpujaca :mrgreen:

Och i ach juz nie ma ;-) Wiec nie wzdycham :lol: (dluuuuuga historia)


Pytanie do anka1705:
Opisz swoje najwieksze marzenie :-P

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#444 anka1705

anka1705
  • Użytkownik
  • 2 490 postów

Napisano 04 marca 2010 - 14:00

Pytanie do anka1705:
Opisz swoje największe marzenie :-P

w mojej obecnej sytuacji moje marzenia są dość prozaiczne, ale największym od lat zdecydowanie jest prawdziwa miłość taka do grobowej deski, kandydata raz mam raz nie mam, ale ciągle o tego samego chodzi, chciałabym żeby nam się udało być razem bo wierzę w to że to jest ta jedyna prawdziwa miłość, że kiedy nic już nie będzie nam stało na przeszkodzie to będziemy najszczęśliwsi pod słońcem, co się z tym wiąże: wspolna przyszłość, dzieci, dom, wycieczki, po prostu życie z nim to moje największe marzenie <serduszka></span>
pomyślę nad pytaniem

[ Dodano: 2010-03-04, 14:02 ]
pytanie do Lady, jakie są 3 najważniejsze priorytety w twoim życiu i dlaczego?

Między nami nic nie było
Parę nocy, trochę wina,
To za mało by Cię mieć.
Może tylko się łudziłam,
Może lekko pogubiłam,
Nie bój się nie zrobię scen..

Kiedyś się uda
Jeszcze przyjdzie na nas czas


#445 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 05 marca 2010 - 17:10

jakie są 3 najważniejsze priorytety w twoim życiu i dlaczego?


1) rozwijać się. Uwielbiam się ciągle uczyć czegoś nowego, poznawać, chlonąć. Nie wyobrażam sobie nagle spocząć na laurach i przestać, stwierdzić, że wystarcza mi to co jest i nie chcę nic więcej. Nie mówię w tym momencie, że mam jakieś mega ambicje naukowe, (zwłaszcza skoro wiecie jaki ze mnie leser i obibok :-P ), ale na dzień dzisiejszy chciałabym w końcu się nauczyć greckiego i hiszpańskiego, pojechać tam gdzie chcę pojechać, zobaczyć i doswiadczyć :mrgreen:

2) znaleźć tą jedną rzecz w której jestem dobra i którą uwielbiam i chcęsię jej poświęcić. To też jest po trochu związane z tym co napisałam jako nr 1. Póki co nieustannie próbuję, i nie jestem do końca przekonana czym chciałabym sie serio seio zajmować, mam miliony pomysłów i cholernie słomiany zapał :-?

3) a tu mam już problem... Powiedzmy że bycie z Chłopem jest dla mnie bardzo ważne, nie tylko teraz ale wogóle. Tak naprawdę nie wyobrażam sobie że mogłoby go nie być, fakt że narzekam na niego czasami, że mam dość i się wściakam, alee mimo wszystko... żaden inny :-D Nikt nie jest w stanie zaakceptować mnie i moich dziwact w tym stopniu co on, tyle znieść i nikt nigdy nie kochał mnie tak bardzo :oops: Nie wiem czy to dobra odpowiedź, ale tak mi sie wydaje ... ;-)

nad pytaniem muszę pomyśleć, zawsze mam z tym problem :-P

[ Dodano: 2010-03-05, 17:19 ]
ooo, wiem :-D pytanie do Tori: jaki masz plan na siebie na nabliższy czas? Mam nadzieję że nie powtarzam pytania :-D
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#446 Torii1988

Torii1988
  • Zbanowani
  • 8 196 postów

Napisano 05 marca 2010 - 17:30

jaki masz plan na siebie na nabliższy czas?


Mam zamiar znaleźć prace (dobrze płatna) :!:
żebym mogła spłacać kredyt i dalej studiować :roll:
to jest dla mnie teraz najważniejsze :-> 8-)


Pytanie do monia66

Jak trafiłaś na forum? dlaczego zostałaś? co ci sie tu podoba?
(nie chce mi się myśleć :P)

#447 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 05 marca 2010 - 22:35

Jak trafiłaś na forum? dlaczego zostałaś? co ci sie tu podoba?



Na forum trafilam przez czysty przypadek. Kiedys szukalam na googlach forum takiego wlasnie dla kobiet bo lubie udzielac sie w bardzo wielu rzeczach, wypowiadac na rozne tematy . Weszlam w pierwszy lepszy link i trafilam na forum co sie zwie babski swiat :-D

dlaczego zostałaś?

poprostu spodobalo mi sie na babskim i postanowilam zostac na nim. ;-)

co ci sie tu podoba?

co mi sie tu podoba <hmm></span> przede wszystkim ludzie, ktorzy sa na tym forum. Sa tu bardzo fajne kobitki (mezczyzni tez) :mrgreen: z ktorymi baardzo fajnie sie rozmawia na bs. Zawsze sluza rada w kwesti ciuchiow i nie tylko. No i w ogole panuje tutaj bardzo mila i przyjazna atmosfera.

Pytanie do Olenki wymien 5 tytulow filmow, ktore ci sie najbardziej podobaja.
(gatunek obojetny) i uzasadnij dlaczego te a nie inne filmy :-D

201407101662.png


#448 Olenka

Olenka

    Yeah!

  • Użytkownik
  • 8 138 postów

Napisano 06 marca 2010 - 18:16

Hmmm. 5 filmów, więc z takich które od razu przychodzą mi do głowy:

1.7 dusz, bo był to film, który mniej najbardziej wzruszył i na którym płakałam jak bóbr. Strasznie fajny film !

2.Alvin i wiewiórki, bo strasznie fajna komedia. A te wiewióreczki są taaaakie slodziackie :D

3.Avatar, za efekty i orginalność! :mrgreen:

4.Sexmisja, za teksty! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

5.Tylko mnie kochaj, bo nie wiem jak można nie lubic tego filmu. <serduszka></span> <serduszka></span>


Tilia
Czy odkąd mieszkasz ze swoim facetem odkryłaś jakieś jego wady których wcześniej nie dostrzegałaś? A może zalety? ;> ;-) ;-)
“We all have two lives. The second one starts when we realize that we only have one”

#449 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 06 marca 2010 - 19:30

Tilia
Czy odkąd mieszkasz ze swoim facetem odkryłaś jakieś jego wady których wcześniej nie dostrzegałaś? A może zalety? ;> ;-) ;-)

Swoje charaktery znamy chyba na tyle,że nie ma co odkrywać,ale niektóre zachowania....
To tak na szybko:
Wady:
-denerwowało mnie,że nie ścieli po sobie łóżka :roll: ale już jest coraz lepiej....
Zalety:
-nie przypuszczałam,że jak bierze się za sprzątanie to robi to naprawdę porządnie i dokładnie ;-)

A reszta jest taka jak była :) w szczególności jego umiejętności kucharskie :-D Może jak pomieszkamy jeszcze kolejne pół roku będę w stanie powiedzieć coś więcej :-P

I na razie tylko tyle przyszło mi na myśl :-P

Pytanie do LadyNefretete:
jak to się stało,że razem z chłopakiem chodzisz na tańce?czy dużo czasu zajęło Ci namawianie go do tego,a może to był jego pomysł?jak w ogóle zaczęła się Wasza przygoda z tańcem?
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#450 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 07 marca 2010 - 11:05

jak to się stało,że razem z chłopakiem chodzisz na tańce?

po prostu pewnego pieknego dnia stwierdzilismy, że za mało rzeczy robimy razem, a nie liczy sie do tego szlajanie po knajpach i koncertach, więc stwierdziliśmy że to fajna opcja ;-) A że tango akurat, bo w tangu się zakochałam po oglądnięciu "Tanga" Carlosa Saury, i też zachciało mi sie tak poruszać jak ludzie w filmie :mrgreen:

dużo czasu zajęło Ci namawianie go do tego,a może to był jego pomysł?

nie namawiałam go wcale, rzuciłam hasło, Chłop wynalazł jakieś zajęcia, które nam obu pasowały i od tego czasu chadzamy :-D więc generalnie pomysł na pół, bo realizacja jest ważna :lol: też byłam zdziwiona entuzjazmem, z jakim do tego podszedł, i w sumie jetem do dziś, że mu sie podoba i chce tak naprawdę ;-) zwłaszcza na innych naszych kumpli co na stwierdzenie "idziemy na balety do klubu" to pytają, a ile browar stoi i czy jest bardzo głośno <umieraam></span> <umieraam></span> ale nevermind :-P a że nie mamy jakis mistrzowskich ambicji, tylko po prostu świetnie się przy tym bawimy, nawet jak nam coś nie wychodzi za cholerę, to powoduje że tańce są jeszcze lepsze :mrgreen: i dzisiaj sobie już nie wyobrażam tygodnia bez jakiejś milongi :mrgreen:

pytanie do Amorka: napisz 5 szczerych zdań o sobie, które powiedzą nam coś, czego jeszcze o Tobie nie wiemy :-)

zgapione od Kaheli, ale juz totalnie nie miałam pomysłu :-P
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#451 amoramor

amoramor
  • Użytkownik
  • 5 024 postów

Napisano 07 marca 2010 - 11:30

ciężko sklecić 5 takich zdań, bo ciężko jest mówić o sobie samym :P coś czego o mnie nie wiecie <hmm></span>
pierwsze co mi przychodzi do głowy to:

1. zaraz po przebudzeniu mam (zazwyczaj) bardzo niewdzięczny humor i najlepiej się wtedy do mnie nie odzywać i nie zwracać na mnie uwagi bo gryzę bez powodu :mrgreen: - ale pracuję nad tym, za namową mamci i coraz lepiej mi to wychodzi :D

2. mimo, że z pozoru mogę wydawać się komuś bardzo pogodną osobą często mam chwilę załamania i to nieraz bardzo poważnego - jakiś czas temu leczyłam się nawet na depresję :oops: <bezradny></span> - ale było minęło i nie ma co do tego wracać :) uczę się każdego dnia, że życiem trzeba się cieszyć ( a Wy mi w tym pomagacie mówiąc szczerze :D)

3. ponoć potrafię pisać ładne wierszyki i wiersze (rymowane bądź nie) - od takich zabawnych dla dzieci po te bardzo osobiste, bardzo uczuciowe

4. jestem maniakiem ładowarek w kontaktach :mrgreen: jak odwiedzam znajomych to zawsze odłączam ich 'puste' ładowarki z kontaktów (bo przecież one też ciągną prąd !! a ludzie jakoś za lekko do tego podchodzą) - nie wiem czemu stało się to taką moją manią ale tak jest :P

5. ponieważ mam lekką wadę słuchu bardzo stresują mnie rozmowy telefoniczne - bo wstyd mi, gdy muszę po raz 'enty' poprosić rozmówcę by powtórzy bo nie usłyszałam czy nie zrozumiałam co mówi :-?

pytanie do moni66 :)
wymień proszę 5 swoich ulubionych potraw i napisz dlaczego właśnie one :D

Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? 
Cause I like you!  <serducho>


#452 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 07 marca 2010 - 16:32

wymień proszę 5 swoich ulubionych potraw i napisz dlaczego właśnie one

oj oj musze sie nad tym chwilke zastanowic <hmm></span> 5 potraw, ktore najbardziej lubie. Pierwsze 5 , ktore mi przychodzi do glowy to:

1. nalesniki ( na slodko i na slono tez lubie) dlaczego :?: bo sa proste w przygotowaniu i o dziwo zawsze mi nalesniki wychodza :-D

2. pierogi ruskie bo tradycyjne danie w naszej rodzinie. Serwowane od pokolen

3. Ryz z jablkami mam do tego dania wielki sentyment. nauczyla mnie go robic mojej swietej pamieci babcia. szybko sie go robi i baardzo mi smakuje

4.golabki :mrgreen: uwielbiam golabki robione zwlaszcza przez moja mame. Palce lizac

5.racuszki z jablkami :-D z tego samego powodu co w pkt 4

pytanie do kashiry Za 7 miesiecy wychodzisz za mąż. Planujesz ze swoim narzeczonym jakas podroz poslubna. Jesli tak to gdzie sie wybieracie i dlaczego akurat w to miejsce. A moze nie planujecie zadnej podrozy poslubnej :?:

201407101662.png


#453 kashira

kashira
  • Użytkownik
  • 5 282 postów

Napisano 10 marca 2010 - 15:16

monia66, oj planujemy :mrgreen: Mnie zawsze marzyła się Grecja, ale nie wiem jak tam będzie w październiku (na myśli mam pogodę), dlatego zdecydowaliśmy się na Egipt. Tydzień, bo więcej urlopu nie dostanę, ale zawsze troszkę obejrzymy :mrgreen: No i mamy zamiar wybrac się na fakultatywną wycieczkę do Jerozolimy, bo zobaczenie tej miejscowości też zawsze mi się marzyło ;-) Choc w sumie dla mnie najważniejsze jest to, że będziemy razem, już jako małżeństwo, nawet gdybyśmy do Karpacza pojechali i tak byłabym szczęśliwa :-)

Pytanko do Marzycielki:
Jesteś teraz w niezwykłym, błogosławionym stanie. Co zmieniło się w Twoim życiu przez pojawienie się fasolki w brzuchu? :-) Tylko smak i pozycje, w jakich śpisz, czy jeszcze coś? A w życiu Twojego męża? Jest inaczej?
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#454 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 10 marca 2010 - 15:51

kashira, poza typowymi ciążowymi "przyjemnościami" w moim życiu pojawiła się świadomość, że już nigdy nie będę sama, zawsze będę w mniejszym lub większym stopniu odpowiedzialna za czyjeś życie, moje potrzeby na dłuższy czas zejdą na drugi plan i skończy się niedzielne leniuchowanie :-P Z każdym dniem rośnie we mnie też pewien niepokój czy sobie poradzę, czy poza oczywistymi pielęgnacyjnymi czynnościami wokół dziecka, uda mi się je wychować tak jakbym chciała.

Co do mojego męża, to mimo iż oboje chcieliśmy dziecka, to chyba żadne z nas nie spodziewało się, że uda się za pierwszym razem i zupełnie nie miał czasu na przygotowanie się do świadomości "kiedyś będę tatą", tylko od razu pojawiło się "już wkrótce będę tatą" ;-) Po jego początkowym przerażeniu tym faktem, nastąpił zwrot i zaczął się bardziej o mnie troszczyć- pomijając momenty gdy mnie wkurza i mam ochotę go rozszarpać ;-) :-P A przełomowym momentem było kiedy zobaczył naszego kropka na usg :lol: On to już ma chyba wszystkie zabawy z dzieckiem zaplanowane na pierwsze 10 lat jego życia, wyprawy, wycieczki i jakie mi psikusy będą robić, czego je nauczy.

Tak więc jest inaczej, bo pojawiła się świadomość, że po prawie 10 latach po cichu wkradnie się do naszego związku nowy etap i pojawi się nowy rodzaj miłości, zupełnie bezinteresownej, do pewnego małego człowieczka...

ja pomyślę nad pytaniem troszkę i zadam :-)

[ Dodano: 2010-03-12, 07:11 ]
Więc pytanie do mlodej:

Jaki jest Twój wymarzony zawód/praca/zajęcie (niepotrzebne skreślić), coś czym naprawdę chciałabyś się zajmować, co sprawiałoby Ci satysfakcję? Jest coś takiego? Dlaczego właśnie to? I jak dużo byłabyś w stanie poświęcić dla takiego zajęcia (np. zmiana miejsca zamieszkania)?

#455 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 12 marca 2010 - 18:29

Marzycielka24, aleś mi dała pytanie <umieraam></span> (bo ja nie wiem)

Jaki jest Twój wymarzony zawód/praca/zajęcie

kiedyś marzyłam o służbach mundurowych a konkretnie o straży granicznej

coś czym naprawdę chciałabyś się zajmować, co sprawiałoby Ci satysfakcję?

generalnie to chciałabym być rzecznikiem prasowym w policji/straży granicznej bądź innych służbach mundurowych

Dlaczego właśnie to?

bo to by mi przyniosło taki prestiż społeczny, sama byłabym z siebie strasznie dumna gdyby mi się udało :-D
pociągają mnie również warunki (brak obawy przed zwolnieniem, możliwość przejścia na emeryturę po 15 latach)

I jak dużo byłabyś w stanie poświęcić dla takiego zajęcia (np. zmiana miejsca zamieszkania)?

zmiana miejsca zamieszkania to dla mnie nie problem, gdyż wiem że mój ukochany przeniósł by się ze mną, z rodziną nie mam bliskich kontaktów więc.. nie był by to problem.. generalnie chciałam startować do bieszczadzkiego oddziału SG więc to by oznaczało na pewno przeprowadzkę z czym jestem zupelnie pogodzona :-)
ufffff... tyle

pytanie do....
amoramor

Jak postrzegasz prawdziwą miłość, czym ona dla Ciebie jest? :-)

#456 amoramor

amoramor
  • Użytkownik
  • 5 024 postów

Napisano 14 marca 2010 - 16:53

hm prawdziwa miłość ... to chyba najważniejszy (a na pewno jeden z najważniejszych) aspektów mojego życia :)
zawsze na pierwszym miejscu stawiam rodzinę i uczucia jakie mnie łączą z nimi czy z inną osobą bliską (chłopak, moja miłość)
takiej prawdziwej nie było mi jeszcze dane zaznać w życiu - ale wiem, że jestem młoda i jeszcze wiele się w moim życiu wydarzy :D
a prawdziwa miłość dla mnie jest synonimem słów - bezpieczeństwo, zrozumienie, oparcie, szczerość i oczywiście namiętność :)

pytanie do Lady:
czy są jakieś wady Twojego charakteru, czy kompleksy, które miałaś kiedyś a dzięki swojemu Chłopowi 'wyleczyłaś' się z nich - zmieniłaś te nawyki czy wady lub w kwestii kompleksów zaczęłaś inaczej je postrzegać - nie jako rzeczy denerwujące Cię. Jeśli tak to wymień proszę 5 takich :D

Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? 
Cause I like you!  <serducho>


#457 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 16 marca 2010 - 10:21

czy są jakieś wady Twojego charakteru, czy kompleksy, które miałaś kiedyś a dzięki swojemu Chłopowi 'wyleczyłaś' się z nich - zmieniłaś te nawyki czy wady lub w kwestii kompleksów zaczęłaś inaczej je postrzegać - nie jako rzeczy denerwujące Cię.

no i się zastanawiałam nad tym długo i szczerze mówiąc ciężko jest wymienić....
:arrow: na pewno trochę mi pomógł się odkompleksić, i już nie jest dla mnie tragedią jeśli gdzieś po drodze przytyje mi się jakiś kilogram czy dwa ;-) ale to z takich drastycznych zmian tyle ;-) I dopiero z Chłopem się dowiedziałam, że seks jest nie tylko seksem ale też mega zabawą ;-)
Generalnie jesteśmy razem już dłuższą chwilę i obydwoje zdążyliśmy się zmienić trochę pod swoim wpływem, ja jego a on moim ;-) Jestem wdzięczna Chłopu, że zawsze mnie wspiera w moich przedsięwzięciach, tych mniejszych i tych większych, i jak trza to kopnie mnie w dupsko i powie bez ogródek "Debilu, przecież tego chciałaś, więc nie użalaj się nad sobą że nie wychodzi, tylko rób swoje". ;-) Zapewne wiele rzeczy bez jego wsparcia by się nie udało, i pewnie wiele się nie uda, bo ja potrzebuję takiego kija motywującego ;-)
A jeśli chodzi o moje nawyki, denerwujące i dziwne, to ja je akceptuję i Chłop raczej też.. I w tej kwestii nic się nie zmieniło, ale zawsze kiedy spotykam się z dziwnym odbieraniem moich poglądów (czy jeśli chodzi o mój weganizm, czy o poglądy na kościół i ślub, czy na cokolwiek,) Chłop stoi za mną murem, i to wspaniałe uczucie wiedzieć że mam w nim oparcie zawsze ;-)

Mam nadzieję, że w miarę satysfakcjonująca jest odpowiedź :mrgreen:

pytanie do Olenki: Co jest twoim największym marzeniem życiowym na dzień dzisiejszy i co mogłabyś w tej chwili dla tego poświęcić gdyby byla okazja je zrealizować ;) :?:
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#458 Olenka

Olenka

    Yeah!

  • Użytkownik
  • 8 138 postów

Napisano 16 marca 2010 - 18:34

Co jest twoim największym marzeniem życiowym na dzień dzisiejszy i co mogłabyś w tej chwili dla tego poświęcić gdyby byla okazja je zrealizować ;) :?:


Ojojoj. Moje największe marzenie <hmm></span>
Najbardziej chyba zależy mi na tym, aby w przyszlości mieć kochanego męża, dzieci, dom, prace która przynosiła by mi radość.
Narazie moim takim marzeniem jest ukończenie studiów inżynierskich, a następnie zrobienie magistra.
Aby moje marzenia się zrealizowały to studiuje, staram się spiąć poślady i zacisnąć zęby, chociaż lenistwo czasem przekładam nad :oops: :oops:

strona 27 miałam podobne pytanie ;-)


Cenionka Ty lubisz takie pytania z serii wymień , więc wymień 5 miejsc, które chciałabyś odwiedzić. (Mogą to być miejsca również takie, w których już byłaś). Uzasadnij ;-)
“We all have two lives. The second one starts when we realize that we only have one”

#459 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 17 marca 2010 - 21:15

uuu ... tylko 5 ;>

1. Nowa Zeladnia jest moim marzeniem od baaardzo dawna. czemu? bo daleko, bo się wydaje egzotyczna na swój sposób, bo mnie intryguje i niesamowicie pociąga

2. Australia bo chciałabym na własne oczy zobaczyć te krajobrazy, żadnego Melbourne, Sydney czy innych metropolii ... chciałabym zbezcześcić ayers rock, chciałabym zobaczyć wielką rafę (póki jeszcze jest wielka i jest rafą a nie cmentarzyskiem porafowym), a w ogóle najbardziej to chciałabym się tam zamknąć na rok przynajmniej w zaciszu, bez komputera telefonu ... gdzieś z dala od miasta, cieszyć się z tego że pada ... psioczyć na słońce ...

3. chciałabym wrócić do Portugalii ... przeżyć jeszcze raz lisbonę, pojechać na północ, Bragę ... chciałabym wrócić do marca sprzed roku ...

4. Japonia mi się marzy też, ale dla odmiany tylko wycieczka ;-) nie wytrzymałabym tam zbyt długo, ale chciałabym poznać kulturę. porównać czy ta papka którą nas karmią z mediów ma jakieś przełożenie na rzeczywistość.

5. chciałabym przemierzyć syberię, może wam sięwydać to głupie, ale kiedyś czytałam o wyprawie przez syberię i tak na nią zachorowałam, no i "ciufcią" transsyberyjską też bym chciała się przejechać :P może głupia jestem, ale kreci mnie tydzień w pociągu ;-) a potem drugi tydzień żeby wrócić :P a poważnie to z przyjemnością połączyłabym to z podróżą do japonii, stamtąd do Australii potem nowa zelandia ;-) a pt w drodze powrotnej :P

a potem do rio na copa cabana, a potem do buenos, może tańczyć by mnie nauczyli, a potem ... moge tak długo ;-) w sumie łatiwej by było zapytać gdzie nie chciałabym pojechać :P szybciej by poszło :P

a pytanie do Marzycielki
na jakiś czas zniknełaś nam z forum. co się w tamtym czasie działo u ciebie ;-)

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#460 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 19 marca 2010 - 08:11

na jakiś czas zniknełaś nam z forum. co się w tamtym czasie działo u ciebie


<umieraam></span> nie(d)oceniona, chyba Ci się nad pytaniem nie chciało myśleć :-P A ja poczułam się jak przed komisją śledczą :lol:

Cóż, prawdę powiedziawszy, to moje życie nigdy nie należało do zbyt pasjonujących, a ostatnimi czasy, to już jest nudne jak flaki z olejem- wystarczy dzienne wątki przejrzeć ;-) Tak więc w okresie, kiedy zniknęłam, siedziałam na zwolnieniu w domku i się leniłam, czytałam i marzyłam, żeby sierpień szybciej przyszedł ;-) A no i jeszcze złamałam się i robiłam coś w domu do pracy- a teraz żałuje, bo mimo iż jestem na zwolnieniu, jak im dałam palec, chcą rękę i nie tak łatwo powiedzieć- nie będę więcej robić nic za darmo- ale jestem dość asertywna i jakoś daję radę ;-)

Pytanie do LadyNefretete:

Jakie jest wymarzone miejsce, w którym chciałabyś zamieszkać (chodzi mi o jakiś zakątek świata bądź Polski)? Dlaczego właśnie tam? Jest szansa, że to marzenie kiedyś się spełni?





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych