Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Dlaczego on nie chce slubu?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
375 odpowiedzi w tym temacie

#341 forget_me_not

forget_me_not
  • Użytkownik
  • 9 postów

Napisano 23 sierpnia 2010 - 15:25

Generalnie ostatnio bardzo źle się czuje, mam nadzieje ze po przeczytaniu ktoś pomoże mi w rozwiązaniu mojego problemu. Mianowicie jestem z X. już ponad 3 lata układa nam się b. dobrze/ dobrze jak w każdym związku, od 2 lat współżyjemy ze sobą, jest pięknie, romantycznie i tak jak być powinno.... tylko nie mamy ślubu. Ja wiem ze dla niektórych to wcale nie jest problemem, a wręcz znam osoby które świadomie go nie chcą.
Jednak ja jestem wychowana w rodzinie w której Kościół jest bardzo ważny z tego powodu baaardzo dużo czytałam na ten temat co zrobić ja wiem najłatwiej powiedzieć nie grzeszyć ... tak ale ja uważam ze Ślub byłby dla Nas najlepszy, bylibyśmy razem szczęśliwi , ale mój chłopak nie chce o tym słuchać, a ja męczę się i boję ze ten moment nadejdzie gdy zajdę w ciąże.


Jeżeli źle temat umieściłam przepraszam

#342 monik_ka

monik_ka
  • Użytkownik
  • 1 680 postów

Napisano 23 sierpnia 2010 - 15:43

uważam ze Ślub byłby dla Nas najlepszy, bylibyśmy razem szczęśliwi

a teraz nie jesteście szczęśliwi?
może Twój chłopak jeszcze nie jest gotów na aż taki duży krok do przodu...z drugiej strony porozmawiaj z nim szczerze bo może się okazać że nigdy nie będzie na to gotowy a Ty będziesz się dalej męczyła
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#343 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 23 sierpnia 2010 - 17:02

forget _met_not Musze przyznac ze mialam nieraz dylemat podobny do twojego. Wiec moge smialo napisac ze wiem co czujesz :-)

Jednak ja jestem wychowana w rodzinie w której Kościół jest bardzo ważny z tego powodu baaardzo dużo czytałam na ten temat co zrobić ja wiem najłatwiej powiedzieć nie grzeszyć ... tak ale ja uważam ze Ślub byłby dla Nas najlepszy, bylibyśmy razem szczęśliwi , ale mój chłopak nie chce o tym słuchać, a ja męczę się i boję ze ten moment nadejdzie gdy zajdę w ciąże.

ja rowniez pochodze z rodziny katolickiej gdzie religia jest bardzo wazna i cie po czescie rozumiem, ze pragniesz tego slubu i chcialabys wyjsc za niego za maz chcialabys przez to przypieczetowac wasza milosc i nie miec dylematu ze grzeszysz. Rozumiem cie az za dobrze. Jedyne wyjscie z tej sytuacji jest takie abys z nim poprostu pogadala. Ja tak wlasnie z moim chlopakiem zrobilam. Rozmowa moze tutaj pomoc. szczera rozmowa

201407101662.png


#344 forget_me_not

forget_me_not
  • Użytkownik
  • 9 postów

Napisano 23 sierpnia 2010 - 19:17

Hmm... Rozmawiałam z nim nie raz, nie dwa. Moje"Przyjaciółki" są po jego stronie, słyszę tylko "Nie strasz Go bo Cie zostawi.... ". Dlaczego Ślub jest dobry gdy kobieta jest w ciąży a gdy tego chce spycha się ten sakrament na "dalsze tory"???

#345 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 23 sierpnia 2010 - 22:19

forget_me_not chlopaka do slubu nie mozesz zmusic i przyjaciolki maja troche racji. Jak bedziesz na niego cisnela w kwestii slubu to tylko go bedziesz zniechecac.
Wiem po sobie ze faceta w "tych" sprawach nie powinno sie naciskac za bardzo.

Dlaczego Ślub jest dobry gdy kobieta jest w ciąży a gdy tego chce spycha się ten sakrament na "dalsze tory"???

ja bym nie patrzyla na to pod tym katem. Jesli chodzi o branie slubu przez dziecko to nie jestem ani na Tak ani na nie. Wiekszosc slubow jest brana wlasnie z powodu dziecka. Czy slub jest sakramentem spychanym na boczny tor. zalezy nie chce tu mowic za wszystkich, ale przez niektorych ludzi na pewno. Duzo zalezy od podejscia ludzi do samego slubu. Jedni biora slub bo chca a inni odkladaja go na dalszy plan.

201407101662.png


#346 forget_me_not

forget_me_not
  • Użytkownik
  • 9 postów

Napisano 23 sierpnia 2010 - 22:29

Bardzo pragne dziecka, instynkt? Może. Wszystko ok tylko kwestia wieku, uważam że A. własnie w tym widzi przeszkodę, ze studia a nie praca....

#347 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 24 sierpnia 2010 - 08:37

a ile macie lat ??
skoro z nim rozmawiałas a on nie chce...nie naciskaj.Jesli zalezy Ci na tym zwiazku .
Czas pokaże .


Ja kiedys miałam taka sytuacje...byłam z facetem pare lat. Była mowa o ślubie, on nie był gotowy.BO " jeszcze ma czas" . No ale za 2 miesiace po tej rozmowie przespał sie z inna...
Noi zrobił jej bobasa i chajtnał sie z nia :roll:
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#348 ewelina344

ewelina344
  • Użytkownik
  • 694 postów

Napisano 30 sierpnia 2010 - 23:13

Małżeństwo wiąże się z odpowiedzialnością za drugą osobę. Wielu współczesnych mężczyzn chce uniknąć tego obciążenia. Wybierają życie przyjemne i bez balastu. Innym się wydaje, że tylko praca jest ważna, a żona i dzieci zabiorą im jedynie czas. Są i tacy, dla których adrenalina związana ze zdobywaniem jest istotą relacji z kobietami, a ograniczanie się do jednej uważają za więzienie. Z dużo większym dystansem do ślubu podchodzą też ludzie, którzy doświadczyli rozwodu. Przeszli przez bolesne rozstanie, podział majątku i dziś wolą żyć w wolnym związku, gdzie ewentualne rozstanie, nie będzie wiązało się z wieloma komplikacjami. W czasach powszechnych rozwodów, nie gwarantuje już trwałości związku. Zarówno mężczyźni, jak i kobiety często zastanawiają się: Po co mi ten ślub?
Dołączona grafika
Bo ja mam to coś, co oni kochają… A one nienawidzą.. :D
Dołączona grafika

#349 ewelina344

ewelina344
  • Użytkownik
  • 694 postów

Napisano 01 września 2010 - 21:33

już 7 lat ze sobą.. i nawet słowa o zaręczynach..ostatnio poruszyłam ten temat i zapytałam się kiedy w końcu to zrobi..a on??ze nie ma pieniędzy na pierścionek..rozumiem ze nie zarabia nie wiadomo ile..ma swoje wydatki ale jakby chciał to zrobić..to by odkładał sobie jakąś sumę pieniędzy ..przecież nie mówię o drogim pierścionku(bo tu nie chodzi o to) ...tyle czasu razem a my nawet nie zaręczeni:(dla mnie to jest ważne..chciałabym jakoś zapieczętować naszą miłość...chciałabym żeby był moim narzeczonym..nie wiem co mam o tym myśleć..boi się zobowiązania??moje koleżanki już po roku wychodzą za mąż..zaręczają się..a my chodzimy i chodzimy ze sobą...<bezradny></span>

#350 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 01 września 2010 - 22:04

ewelina344, a pytałaś go co sądzi o ewentualnym ślubie, dzieciach itd z Tobą?

ze nie ma pieniędzy na pierścionek..

To nie taki majątek... on raczej o tym wie, więc chyba Cię spławił po prostu.
Może to typ, który nie zamierza się zaręczać? Skoro po tylu latach nawet nie poruszył podobnego tematu..

#351 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 01 września 2010 - 22:47

tyle czasu razem a my nawet nie zaręczeni:(dla mnie to jest ważne..chciałabym jakoś zapieczętować naszą miłość...chciałabym żeby był moim narzeczonym..nie wiem co mam o tym myśleć..boi się zobowiązania??moje koleżanki już po roku wychodzą za mąż..zaręczają się..a my chodzimy i chodzimy ze sobą...<bezradny></span>


mnie czasami nachodza podobne mysli jesli chodzi o mnie i o K <bezradny></span> z tym ze my jestesmy ze soba 4,5 roku. 7 lat to kupa czasu dziwie sie ze twoj chlopak nic nie przebakuje o zareczynach po tylu latach bycia razem. Moze tak jak napisala Mira to nie jest typ, ktory chce sie zareczyc :?:

201407101662.png


#352 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 02 września 2010 - 03:27

mnie czasami nachodza podobne mysli jesli chodzi o mnie i o K z tym ze my jestesmy ze soba 4,5 roku

a mnie się wydaje, że przesadzacie <bezradny></span> Nawet jeśli się jest ze soba 5 czy 7 lat.. to nie chodzi o czas związku tylko o jakość.. Jesli facet nie my sli o zaręczynach, to znaczy że nie jest gotowy na myślenie o ślubie i tyle. I to według mnie może świadczyc o nim lepiej, niż gdyby bezrefleksyjnie pchał sie do ołtarza <bezradny></span> ewelina344, masz 21 lat... może jednak myślenie o zaręczynach i ślubie to trochę za wcześnie? Nie lepiej najpierw o szkole, nauce, pracy, w między czasie zamieszkajcie razem (mieszkacie? ) zobaczysz jak się ułoży.... Nie ma co sie spieszyć za bardzo do wszystkiego ;-)

moje koleżanki już po roku wychodzą za mąż..zaręczają się..a my chodzimy i chodzimy ze sobą..

Nie porównuj sie do innych, bo nic dobrego z tego nie wychodzi :-P
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#353 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 02 września 2010 - 07:32

ewelina344, ja myślę podobnie do LadyNefretete,
Masz dopiero 21 lat - może on uważa, że jesteście po prostu jeszcze za młodzi na zaręczyny, może tez nie chce nacisków z Twojej strony, bo to musi być jego decyzja.
Co innego sprawa, czy podczas tych 7 lat bycia razem poruszaliście temat założenia rodziny? Bo może on dokładnie nie wie czego Ty oczekujesz, a Ty nie wiesz, czego on.

nie ma pieniędzy na pierścionek..


Tutaj, to akurat moim zdaniem była raczej wymówka, ale nie bądź o to na niego zła, bo może był po prostu zaskoczony pytaniem.

chciałabym jakoś zapieczętować naszą miłość...chciałabym żeby był moim narzeczonym..

Widzisz, na temat narzeczeństwa ja mam inne zdanie - może Twój chłopak też. ja myślę, ze zapieczętowaniem miłości jest ślub, dlatego zaręczyny następują niedługo przed ślubem ( rok - dwa). Może on też tak myśli i dla niego decyzja o zaręczynach to już planowanie ślubu, a na to albo nie jest gotowy, albo nie ma funduszy.

Proponuje szczerą rozmowę o waszej wspólnej przyszłości bez jakichś wyrzutów i pretensji.

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#354 ewelina344

ewelina344
  • Użytkownik
  • 694 postów

Napisano 02 września 2010 - 10:28

czy podczas tych 7 lat bycia razem poruszaliście temat założenia rodziny?

oczywiście ze tak..rozmawialiśmy o tym ze bardzo chciałby mieć ze mną dziecko no ale za wcześnie jest.

może macie racje..pewnie nie chce sie zaręczać bo jestem po prostu za młoda..i nie myśli o tym.(poznaliśmy się za małolata..miałam 14 lat :-D i aż do teraz jesteśmy razem bo jest nam ze sobą dobrze)a zaręczyny świadczą o zbliżającym sie ślubie..na który on nie jest pewnie gotowy.jesteśmy za młodzi...a funduszy również brak..

w między czasie zamieszkajcie razem (mieszkacie? ) zobaczysz jak się ułoży....

no właśnie i tu tez jest problem..jakbyśmy sie zaręczyli wypadało by zamieszkać razem..mieszkaliśmy ze soba 1.5 roku za granica..było super :mrgreen:
no ale tu w Polsce mieszkamy osobno...bo narazie nie mamy gdzie.

masz 21 lat... może jednak myślenie o zaręczynach i ślubie to trochę za wcześnie? Nie lepiej najpierw o szkole, nauce, pracy,

tak tak...może i się rozpędziłam..najpierw szkoła..praca..(bo aktualnie nie pracuje)potem nazbieramy wspólnie pieniądze na wynajęcie czegoś..a potem jak się będzie układało..
to dopiero zaręczyny,ślub i dziecko.wszystko po kolei..chociaż trochę to potrwa..nie ma co się spieszyć.jestem młoda i jeszcze mam czas na wszystko.
dzięki za pomoc ;-)

#355 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 03 września 2010 - 13:05

ze nie ma pieniędzy na pierścionek..rozumiem ze nie zarabia nie wiadomo ile..ma swoje wydatki ale jakby chciał to zrobić

mój mąż przez miesiac robił fizycznie TYLKO na ten pierscionek.

..a my chodzimy i chodzimy ze sobą.

kolezanka czekała 10 lat. Doczekała sie.
Ile on ma lat ??
myśle że on sie obawia odpowedzialności jeszcze, widocznie nie dojrzał.
Masz 21 lat...wiem wiem..jesteś i czujesz sie dorosła. Ale ...daj sobie czas, Wam ??
teraz może studia i praca, lub tylko studia ?? wyszalej sie.
Wiem że każda kobieta chce slubu, biąłej sukini ale wiesz...później poza czymaniem sie za raczke sa też obowiazki.
Zobaczysz jak bedzie. Czas pokaże.
Mam kolezanke co ma 32 lata... facet ma 35 i On jeszcze sie nie oswiadczył po ...5 latach razem.
Jest wiec różnica Wy i ONi , prawda ??
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#356 ewelina344

ewelina344
  • Użytkownik
  • 694 postów

Napisano 04 września 2010 - 12:34

Ile on ma lat ??

23 ;-)

Mam kolezanke co ma 32 lata... facet ma 35 i On jeszcze sie nie oswiadczył po ...5 latach razem.
Jest wiec różnica Wy i ONi , prawda ??

to prawda jest wielka różnica.To nie chodzi o to jak długo jesteśmy ze soba tylko o nasz wiek;/może i się rozpędziłam :mrgreen: poczekam cierpliwie:)
Dołączona grafika
Bo ja mam to coś, co oni kochają… A one nienawidzą.. :D
Dołączona grafika

#357 Olenka

Olenka

    Yeah!

  • Użytkownik
  • 8 138 postów

Napisano 04 września 2010 - 12:53

To nie chodzi o to jak długo jesteśmy ze soba tylko o nasz wiek;/może i się rozpędziłam


Ekhem ! Jaki wiek, że zapytam? 21 i 23 lata ?

Ja sama mam 21 lat i mój partner 23; razem jesteśmy 2 lata.

nie ma co się spieszyć.jestem młoda i jeszcze mam czas na wszystko.


Dokładnie. Niech zaręczyny będą dla Ciebie niespodzianka - nie naciskaj na Niego, bo to go może jeszcze bardziej zniechęcić ;-)
“We all have two lives. The second one starts when we realize that we only have one”

#358 czekoladka

czekoladka
  • Użytkownik
  • 34 postów

Napisano 30 listopada 2010 - 20:15

cześć Dziewczyny,dawno mnie tutaj nie było, więc nie wiem czy piszę w dobrym miejscu, ale potrzebuję porady kogoś obiektywnego. Mianowicie jestem w szczęśliwym 3 letnim związku,mieszkamy razem od półtora roku,od 2 lat słyszę od mojego chłopaka że chce się ze mną ożenić i założyć rodzinę,jednakże nic w tym kierunku nie robi.Oboje mamy po 27 lat i nie powiem zależy mi na stabilizacji,rodzinie-marzę o dziecku. Od początku tego roku słyszałam zapewnienia,iż oświadczy się w tym roku,jednak im bliżej końca roku tym bardziej on próbuje się od tego wykręcić.Jesteśmy po ostrej kłótni podczas której zagroziłam,że jeżeli nie zaręczymy się zgodnie z jego obietnicą do końca grudnia to się wyprowadzę..wiem,że nie można nikogo do niczego zmusić,ale jest nam naprawdę dobrze,jednak czuję,że on przyzwyczail się do tego iż wszystko ma podane pod nos,wyprane,ugotowane i nie zamierza tego zmieniać tak jak swojego stanu cywilnego. Co jeśli nie dotrzyma obietnicy....?Powinnam poczekać z radykalnymi środkami opamiętania swojej mm nadzieję drugiej połówki?proszę o radę <bezradny></span>

#359 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 30 listopada 2010 - 21:04

Nie niszcz udanego związku groźbami o zaręczynach. Naprawdę efektu nie ma i nie warto. Żaden facet nie zrobi tego na warunkach pod tytułem do końca roku! Sama byś się złościła w odwrotnej sytuacji. Porozmawiaj szczerze i spokojnie. Podkreśl, że boli Cię fakt braku reakcji i zapytaj dlaczego tak jest. Bez warunków, krzyków i płaczu, bo to nic nie da.
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#360 czekoladka

czekoladka
  • Użytkownik
  • 34 postów

Napisano 30 listopada 2010 - 21:17

Rozmawialiśmy już tysiąc razy na ten temat i ciągle zapewnia, że chce, w końcu to on był pomysłodawcą tych zaręczyn a teraz gdy zbliża się ten czas zaczyna się wymigiwać. Martwię, się tym, ponieważ ja naprawdę bardzo się staram, zawsze jego osoba jest dla mnie na 1 miejscu. Boję, się, że być może bierze przykład ze swoich kolegów,którzy żyją beztrosko imprezując 4 dni w tygodniu. Mam 27 lat co jeśli będzie zwlekał z roku na rok... Sprawiło mi to wielką przykrość,poczułam się jakby nie traktował mnie poważnie...ja nie każę mu brać ślubu w miesiąc po zaręczynach,ale poprostu potrzebuję jakiegoś kroku do przodu z jego strony...





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych