Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

milość a-money money..kasa..kasa


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
212 odpowiedzi w tym temacie

#201 NinaWawa88

NinaWawa88
  • Użytkownik
  • 73 postów

Napisano 10 czerwca 2011 - 16:01

Hej forumowiczki:))) dawno mnie tu nie bylo:) Mam problem a w sumie sie zastaanawiam.

Ostatnio po moich wszystkich zdarzeniach bylam bardzo sceptycznie nastawiona do facetow..zero .do zadnego mnie nie ciagnelo .dopoki nie pojawil sie ON!!!:) Fajny, z poczuciem humoru, zabawny. Fakt, na pierwszym spotkaniu nie spodobal mi sie za bardzo, ale zaryzykowalam i spotkalam sie z NIm drugi raz, i z kazdym spotkaniem przekonywalam sie do Niego coraz bardziej. Faktem jest to, ze trzymam mimo wszystko dystans, boje sie zaangazowac i narazie staram sie zeby mi az tak strasznie nie zalezalo. znamy sie juz ponad miesiac ale jest swietnie.
Wogole to ON on mnie ciagle zabiegal, juz po drugim spotkaniu, zadawal mi pytania czy go polubilam choc troszke, obawial sie o to, ze juz nie bede sie chciala z Nim spotykac, ciagle do mnnie pisze, dzwoni, interesuje sie mna, pyta codziennie jakie mam plany, jest czasem nawet troszke zazdrosny o innych facetow:) Poznal mnie juz ze swoja babcia, siostra, bylismy ostatnio razem na weselu:)
Ma duzo pasji, byl za granica 6 lat i duzo kasy zarobil, stac go bylo na duzo rzeczy. Ponadto Jego rodzice sa bogaci, zauwazylam to, ojciec dyrektor, matka nie wiem, ale wiem ze im sie powodzi. Mieszkaja w bloku co prawda, ale w mieszkaniu maja niezle, jak pokazywal mi zdjecia to rodzice widac ze zwiedzaja pol swiata. On od roku jest w Polsce bo postanowil skonczyc studia.Pracuje, zarabia i studiuje zaocznie.

ale teraz przejde do sedna. Moj problem polega na tym, ze ja nie jestem z bogatej rodziny, jestem przecietna, moi rodzice tez nie sa bogaci, nigdy nie bylo tak, zeby nam czegos brakowalo, po prostu zyjemy na normalnej stopie zycia, ale tez nie az takiej wysokiej, poniewaz moj tata jest chory i nie moze pracowac.
Boje sie, ze jak pozna moja rodzine, i zobaczy, ze nie mam takiego statutu jak on to nie bedzie mnie chcial juz. Ehhh wiem ze glupio gadam moze, ale chyba dlatego boje sie zaangazowac. Jutro jedziemy do mnie i zobaczy jak mieszkam i moja rodzine.
Jego rodzina jest bogata, nawet u babci w domu widac ze niezle urzadzone a moja babcia..mieszka w zwyklym domku, gdzie jeszcze niedawno kury sobie chodzily;P

Czy to mozliwe ze moze nam sie udac?? Ja jestem zwykla, normalna dziewzyna, iagle mu to tak w malej aluzji powtarzam, nie chwalac sie teraz bo tu nie to chodzi, ogolnie slysze ze jestem fajna dziewczyna, ktora sie fajnie ubiera i ma fajne poczucie humoru. ale czy to wystarczy??
Boje sie, ze jak jutro pojedziemy do mnie, to bedzie koniec. Ale chyba wyciagne wowcza jeden wniosek: ze nie warto bylo sobie zaprzatac glowy.
Staram sie nie angazowac ale naparwde przyzwyczailam sie juz do Niego. Nie odczulam, zeby byl taaki, ktory leci na kase. Fakt, lubi sie pochwalic czyms, co czasem sobie kupil bo to gadzeciarz ale chodzi normalnie ubrany i nie wywyzsza sie szczegolnie.

Czy ma szanse taki zwiazek??

#202 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 10 czerwca 2011 - 16:24

Po pierwsze: każdy facet w większym lub mniejszym stopniu to gadżeciarz ;-)

Po drugie: z tego co piszesz to widać, że mu zależy.

Po trzecie: jeśli jest w Tobie zadurzony to nie masz się co martwić o dzień jutrzejszy tylko zachowywać się normalnie, nie pokazywać, że się wstydzisz tego w jakich warunkach mieszkasz. Jednym się powodzi mniej - drugim bardziej.

Czy ma szanse taki zwiazek??

Jak najbardziej. Głowa do góry, cyce do przodu i masz być dumna z siebie jutro. Nie ważna jest kasa tylko to jakie wartości ma się w sobie ;-)
“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#203 cartOOnNetweRk

cartOOnNetweRk
  • Użytkownik
  • 9 postów

Napisano 19 września 2011 - 16:29

Otóż to....

Zawsze mi powtarza że jeśli chce to mi da. Żebym tylko powiedziała.
Chce mnie utrzymywać, chce płacić za moją szkołe.... Choć nie jesteśmy małżeństwem, i dla mnie to takie hmm.... jakbym miała sponsora. Po prostu nie potrafię go o to poprosić czy powiedzieć żeby dał....
Teraz znalazłam się w niezbyt dobrej sytuacji materialnej, i skorzystałabym z jego pomocy, ale nie wiem jak to zrobić ;-/
Wiem że w każdej chwili mogę mu to powiedzieć i na pewno by mi pomógł, ale coś mi nie pozwala no....
Jak mam mu to powiedzieć??
Czuję że strasznie głupio mi będzie to mówić
Choć i tak nie w realu(tylko przez telefon, GG no albo Skype'a), bo jest za granicą....
_____________________ Jestem wielbicielką Jego łobuzerskiego uśmiechu i cudownych czekoladowych oczu ;***

#204 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 19 września 2011 - 16:33

cartOOnNetweRknapisz mu, zeby ci pozyczył pieniadze bo potrzebujesz .

akbym miała sponsora. Po prostu nie potrafię go o to poprosić czy powiedzieć żeby dał....

rozumiem, ze to nie jest komfortowa sytuacja, ale jesli teraz nie masz gdzie wykombinowac kasy, a jest ci niezbedna to schowaj dume w buty i pozycz od niego.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#205 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 19 września 2011 - 16:39

bo jest za granicą....

Ooo czyli sytuacja podobna jak była u mnie.
Z tym, że my nawet jeszcze zaręczeni nie byliśmy :-P Ale nie wiem? Mieszkacie razem? Jeśli tak to jesteście (moim zdaniem) już jakby rodziną (co z tego, że bez ślubu i bez dzieci?), więc kwestie finansowe obgadajcie sobie porządnie na Skypie czy gdzieś, żeby w przyszłości nie było już takich sytuacji ;-)
Mój Paskud pojechał zarabiać dla Nas i na Nas, więc nie było czegoś takiego, że ja się prosiłam, bo to ja zarządzałam tym co zarobił :lol: (nie - nie byłam jędzą, sporo mu zostawało na życie i "poszalenie sobie" z kumplami :P)
“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#206 cartOOnNetweRk

cartOOnNetweRk
  • Użytkownik
  • 9 postów

Napisano 19 września 2011 - 16:46

Mieszkacie razem? Jeśli tak to jesteście (moim zdaniem) już jakby rodziną (co z tego, że bez ślubu i bez dzieci?), więc kwestie finansowe obgadajcie sobie porządnie na Skypie czy gdzieś, żeby w przyszłości nie było już takich sytuacji ;-)


Nie nieee... Nie mieszkamy razem :)
I nie chodzi o to że mam wielką dumę i nie powiem mu tego... Ja po prostu nie potrafię <bezradny></span>
Dziwaczne, wiem.... No ale chyba bede musiala sie przełamać ;-/
_____________________ Jestem wielbicielką Jego łobuzerskiego uśmiechu i cudownych czekoladowych oczu ;***

#207 smoczkowa

smoczkowa
  • Użytkownik
  • 645 postów
  • LokalizacjaMiasto :D
  • Wzrost:156
  • Włosy:ciemne
  • Stan:wydana za mąż :)
  • Partner:M...
  • Nastrój:Neutralna
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 19 września 2011 - 17:28

Normalnie to bym sms-em napisała :-P jak sie wstydzisz powiedziec :mrgreen:

Love Love Love


#208 Jasminka

Jasminka
  • Użytkownik
  • 1 022 postów

Napisano 19 września 2011 - 17:33

cartOOnNetweRk, zamiast brać od niego lepiej pożycz.
Potem oddasz i nie bedziesz sie martwić, że bierzesz od niego pieniądze.
No chyba, że nie chcesz oddawać.
Powiedz wprost i tyle.

#209 smoczkowa

smoczkowa
  • Użytkownik
  • 645 postów
  • LokalizacjaMiasto :D
  • Wzrost:156
  • Włosy:ciemne
  • Stan:wydana za mąż :)
  • Partner:M...
  • Nastrój:Neutralna
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 19 września 2011 - 18:32

Zawsze mi powtarza że jeśli chce to mi da. Żebym tylko powiedziała.

Tu coś jeszcze napiszę jakby chciał to sam z siebie by Ci przlewał na konto ot tak :mrgreen:

Love Love Love


#210 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 19 września 2011 - 18:39

cartOOnNetweRk, zamiast brać od niego lepiej pożycz.
Potem oddasz i nie bedziesz sie martwić, że bierzesz od niego pieniądze.


Popieram. Jeśli masz wątpliwości, i nie chcesz brać od niego pieniędzy- co zresztą bardzo mi się podoba, ze swój honor masz- jeśli będziesz miała możliwość oddania, to poproś o pożyczkę. Jeśli jednak zdajesz sobie sprawę, ze nie będziesz miała jak długu spłacić, musisz swoją dumę chwilowo schować do kieszeni jeśli to rzeczywiście sytuacja podbramkowa <bezradny></span>

#211 cartOOnNetweRk

cartOOnNetweRk
  • Użytkownik
  • 9 postów

Napisano 19 września 2011 - 19:14

Tu coś jeszcze napiszę jakby chciał to sam z siebie by Ci przlewał na konto ot tak :mrgreen:


No ja aś uważam że to byłoby dziwne.... Bo nikt nie śpi na pieniądzach żeby ot tak rozdawać :-)
Skąd może wiedzieć że potrzebuję...
Myślę że to raczej nie jest takie oczywiste że by przelał....
_____________________ Jestem wielbicielką Jego łobuzerskiego uśmiechu i cudownych czekoladowych oczu ;***

#212 smoczkowa

smoczkowa
  • Użytkownik
  • 645 postów
  • LokalizacjaMiasto :D
  • Wzrost:156
  • Włosy:ciemne
  • Stan:wydana za mąż :)
  • Partner:M...
  • Nastrój:Neutralna
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 21 września 2011 - 19:32

Bo nikt nie śpi na pieniądzach żeby ot tak rozdawać :-)

Pare groszy na "drobne" wydatki to wiesz co 8-) 100-200zł jak siedzi za granicą to nie majątek 8-)

Love Love Love


#213 cartOOnNetweRk

cartOOnNetweRk
  • Użytkownik
  • 9 postów

Napisano 22 września 2011 - 22:25

Pare groszy na "drobne" wydatki to wiesz co 8-) 100-200zł jak siedzi za granicą to nie majątek 8-)


:-)
Po 1 nie powiedziałam że potrzebuję pare groszy, a po 2 źle zrozumiałaś moją wypowiedź. Chodzi mi o to, że to wcale nie ejst normalne żeby wysyłam ot tak kase na moje konto.... Tym bardziej jak nie raz sie pytal czy potrzebuję, a ja zawsze mówiłam że nie. :) Nie jest rozrzytny=nie śpi na pieniądzach. Może też troche dziwnego sformułowania użyłam :mrgreen:
Ale mam nadzieję że teraz jest już wszystko jasne.


A tak na marginesie... Powiedziałam mu :D hehe, i wysłał. Więc temat uważam za zamknięty ;-)
Czasem zadajemy pytania na które znamy odpowiedzi,ale tylko chcemy się upewnić że dobrze myślimy ;P

Dzięki ;)

[ Komentarz dodany przez: madzia: 2011-09-23, 13:14 ]
scalilam, z troche podobnymtam tematem ;-)
_____________________ Jestem wielbicielką Jego łobuzerskiego uśmiechu i cudownych czekoladowych oczu ;***




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych