To mój pierwszy po przywitaniu się post na tym forum, ale do rzeczy...
Mam sąsiadów na górze 2+ 3 dzieci - mąż obcokrajowiec ( Zjednoczone Emiraty Arabskie).
Mieszkają na ostatnim piętrze i są bardzo uciążliwi dla wszystkich.
Dzieci wracając do domu mega głośno wchodzą po schodach - wręcz tupiąc, krzyczą przy tym.
Wszędzie porozwalane są ich hulajnogi, rowerki i wózki.
Matka swego czasu podrzucała dzieci sąsiadom w opiekę niby na godzinę a znikała na pól dnia.
Każdy z nas już się na tym poznał i odmówił - teraz jesteśmy niewdzięczni bo jak cytuję "to nasz psi obowiązek pomagać innym"
Robi awantury sąsiadom, gdy ktoś zwróci uwagę żeby posprzątała swoje rzeczy, albo uciszyła dzieci, do tego stopnia że wzywa policję pod pretekstem rasizmu w stosunku do Jej męża...
Dzieci są niegrzeczne i pyskują sąsiadom.
Maż tej sąsiadki mieszka z nią nie mając karty pobytu i nie pracując nigdzie.
Nie wiadomo z czego żyją, bo nie pracują oboje...
Gdzie udać się po pomoc?
Ostatnio nawet ten mąż tej Pani przeszedł do rękoczynów w stosunku do sąsiada, gdy ten zwrócił uwagę żeby nie palił na klatce papierosów.
Zgłoszono sprawę na policję i do dzielnicowego, będzie sprawa w sądzie, ale zrobili się po tym jeszcze gorsi, złosliwi.
Co robić i gdzie się udać?
Co zrobić z takim cudzoziemcem?
Poradźcie bo bliska jestem szukać mieszkania z dala od nich...
















