Witam witam w lipcu
Pogoda nie zachęca do niczego ale u nas i tak dzień wypełniony po brzegi. Dzieciaki za wyjątkiem najmłodszego jeszcze śpią ja zaraz kończę pić kawę i się biorę za domowe obowiązki.
Dzisiaj po raz pierwszy jestem zmuszona skorzystać z usług opiekunki do dzieci. Nikt akurat z nimi nie może zostać a ja jak dziś nie urwę się z domu to psychiatryk murowany. Mam w planach udać się do kosmetyczki na kompleksowe upiększanie. Manicure pedicure, maseczka na twarz i takie pierdoły.
Jutro u nas małe spotkanko rodzinne. Będzie całe rodzeństwo moje i męża wraz z dziećmi więc ludu co niemiara ale wszystko pod kontrolą i wdążę na czas.






Temat jest zamknięty











