Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Poród


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
648 odpowiedzi w tym temacie

#441 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 19 września 2013 - 12:20

No i takie kursowanie później partnera i rodziny do Ciebie - myśleliście o tym ?


Myśleliśmy. Ale podstawą wyboru jest dobro dziecka, lepsze wyszkolenie personelu i przede wszystkim sprzęt. U mnie w szpitalu porodówka wygląda jakby zatrzymał się tam czas kilkadziesiąt lat temu.

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#442 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 19 września 2013 - 14:13

Ale podstawą wyboru jest dobro dziecka, lepsze wyszkolenie personelu i przede wszystkim sprzęt.


O to to to... Jakos kwestia dojazdów rodziny mnie nie rusza- moga przez te kilka dni nie przyjezdzać, a chodzi o komfort rodzącej.

halynka, ja jechałam do szpitala na drugim koncu miasta- 40 min bez korków. Nie mniej, 3 dni przed porodem już lezałam, ale i tak byłam na niego zdecydowana.

I uważam, że jeśli jest stanowczo bardziej Ci przyjazny niż ten bliżej to nawet nie masz się nad czym zastanawiać :*

#443 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 19 września 2013 - 16:51

zatrzymał się tam czas kilkadziesiąt lat temu.

wyglad to jeszcze pol biedy , wazny jest presonel , jego kompetencje , no i mo odlegolosc czy dojazd do spealistycznego szpitala jakby co .

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#444 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 19 września 2013 - 19:09

wyglad to jeszcze pol biedy , wazny jest presonel

ja jak mialam rodzic znajoma mowila mi ze w Krk wyglad jest kiepski, duzo lozek itp ale personel ok, noi byloby znieczulenie
Ale naszczescie trafilam tu u siebie na personel spoko ;) a ze rodzilam bez znieczulenia to juz inna sprawa;)


Magda czemu nie chcialam z poczatku rodzic u siebie ? bo nie byloby znieczulenia.U nas nie daja.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#445 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 19 września 2013 - 20:25

no i mo odlegolosc czy dojazd do spealistycznego szpitala jakby co .


No własnie o to chodzi. Bo jak coś się dzieje złego to i tak od nas do Poznania kierują. A wole od razu być przygotowana na dojazd niż potem karetką śmigać.

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#446 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 25 września 2013 - 11:34

Dziewczyny mogłyście sobie wybrać pozycje do rodzenia? :->
Czy te,w których rodziłyście były w miarę wygodne ? Czy może teraz wybrałybyście inna?
Czy wam kazano rodzic w jakiejś konkretnie ?

Wczoraj dowiedziałam się od położnej, ze mogę rodzic nawet na worku sako.
I szczerze powiem,ze ta pozycja wydaje się bardzo wygodna tak jak sobie spróbowałam.

Wiem,ze mogę urodzić w jakiej chce pozycji i nikt mi nic nie może zabronić czy kazać

iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#447 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 25 września 2013 - 12:25

Dziewczyny mogłyście sobie wybrać pozycje do rodzenia?

Nie :roll:

Czy te,w których rodziłyście były w miarę wygodne ?

Nie :roll:

Czy może teraz wybrałybyście inna?

Zdecydowanie. Przez moment przyjelam pozycje na kleczaco przy lozku i bylo o niebo lepiej niz na lezaco na plecach :roll:

Czy wam kazano rodzic w jakiejś konkretnie ?

Tak, wlasnie w tej lezacej na plecach :-/

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#448 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 25 września 2013 - 12:39

Melodia19, z tego co ja się dowiadywałam te parę lat temu u siebie, jeśli nie było żadnych przeciwwskazań to możesz rodzić w dowolnej pozycji, do momentu parcia. A potem nigdzie nie ma zmiłuj- na plecy, pod ktg i rodzimy na prawdę <bezradny></span>

Ja też rodziłam w leżącej <bezradny></span> W czasie rozwierania chodziłam, skakałam na piłce- hulaj dusza, mogłam robić co chce. Ale już po znieczuleniu musiałam leżeć pod ktg, ale i tak bym na koniec musiała ;-)

Wiem,ze mogę urodzić w jakiej chce pozycji i nikt mi nic nie może zabronić czy kazać


Melodia19, oczywiście. Jak nie ma przeciwwskazań. Więc zawsze mogą powiedzieć, że muszą podłączyć pod ktg i już nie odłączą bo coś ich zaniepokoi ;-)

Ale mam nadzieję, że się mylę ;-)

#449 iwonaryki

iwonaryki

    Prawdziwa miłość , nie zna granic .

  • Użytkownik
  • 1 560 postów
  • Lokalizacja..
  • Wzrost:170
  • Włosy:Są jakie są :-p
  • Stan:Żoneczka.
  • Partner:Mój kochany Mąż :*
  • Nastrój:Zakochana
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 25 września 2013 - 12:41

Dziewczyny mogłyście sobie wybrać pozycje do rodzenia?


Tak jak nikus nie miałam takiej możliwości wybrania sobie pozycji porodu ..

Przy mojej pierwszej ciąży nie było czasu na eksperymenty , bo już w karetce miałam bóle parte ..

Czy te,w których rodziłyście były w miarę wygodne ? Czy może teraz wybrałybyście inna?


Ja rodziłam na plecach nie jest to zbyt wygodne , ale jak się potem ujrzy główkę dziecka jest to niezapomniane przeżycie <serduszka></span> .

Wczoraj dowiedziałam się od położnej, ze mogę rodzic nawet na worku sako.
I szczerze powiem,ze ta pozycja wydaje się bardzo wygodna tak jak sobie spróbowałam.

Wiem,ze mogę urodzić w jakiej chce pozycji i nikt mi nic nie może zabronić czy kazać


Jak taka pozycja Ci odpowiada i czujesz się dobrze w takiej pozycji to możesz tak urodzić wasze maleństwo ... ;-)
Synek 13 lat , córeczka 7 lat , córeńka 6 lat .
[*]Nasz aniołek 04.06.2016r.[*]9tc
iv09vcqgirxd72tg.png
28.09.2013r. Ślub Cywilny ❤❤❤ .
26.11.2017r . Ślub Kościelny ❤❤❤.

#450 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 25 września 2013 - 12:54

W czasie rozwierania chodziłam, skakałam na piłce- hulaj dusza,

Ja nawet wtedy do cholery musialam lezec :-x . Tylko do wc wychodzilam.

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#451 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 25 września 2013 - 18:08

Dziewczyny mogłyście sobie wybrać pozycje do rodzenia?

nie. Znaczy, na poczatku to ja sobie kucalam, i tak chcialam rodzic bo tak bylo mi super. Ale niestety.Pozniej pod koniec jak parte to glownie rodziłam lezac ...na boku z noga do gory. Koszamarna pozycja. Az mnie skurcz złapał. Nogi oczywiscie. :lol:

ktoras z was tu tez tak rodziła ?? czy tylko na plecach ? bo ja plecach to badana bylam, chyba koncowka tez na plecach jak dziecko wychodzilo, ale dosc dlugo na tym boku. :roll:
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#452 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 25 września 2013 - 18:41

Sajuri, tak i ja miałam - pozycja koszmar <bezradny></span>

#453 Jula

Jula
  • Użytkownik
  • 1 273 postów

Napisano 25 września 2013 - 20:22

ktoras z was tu tez tak rodziła ?? czy tylko na plecach ? bo ja plecach to badana bylam, chyba koncowka tez na plecach jak dziecko wychodzilo, ale dosc dlugo na tym boku.


Też tak rodziłam i dla mnie do był horror. Mi nawet jak parte miałam pierwsze to mi tak kazali przeć :roll:

Końcówka to już na plecach, bo parłam przeszło godzinę, tak nie chciała wychodzić ta maluda.

Przy skurczach mogłam chodzić, skakać, spacerować co tylko chciałam, najlepiej mi było jak kucałam jakoś te skurcze mogłam przeżyć.

Gybym mogła wybierać to chyba bym urodziła kucając bo mi było nawet w miarę wygodnie, no ale u nas w szpitalu tylko leżeć na wznak i rodzić :roll:

er3mjw4zst9mivdb.png


#454 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 21 października 2013 - 08:38

Ja jedyne czego się boję na dzień dzisiejszy to nacinania.. no nie mogę się oswoić z myślą że mogą mi krocze naciąć...

A sam poród... ciekawi mnie strasznie i już się nie mogę doczekać :) 

Jeszcze mocno się zastanawiam nad porodem w wodzie ale na razie nie dowiadywałam się czy u mnie w szpitalach jest taka możliwość.



#455 Jula

Jula
  • Użytkownik
  • 1 273 postów

Napisano 21 października 2013 - 08:47


nie mogę się oswoić z myślą że mogą mi krocze naciąć...

 

Może jestem dziwna, ale ja jakoś o tym za bardzo nie myślałam. Samego nacinania nie czułam, a zeszyte mam wszystko pięknie i nawet żadnych zgrubień nie mam. D. twierdzi, że prawie nic się nie zmieniło  <zebol1>


er3mjw4zst9mivdb.png


#456 iwonaryki

iwonaryki

    Prawdziwa miłość , nie zna granic .

  • Użytkownik
  • 1 560 postów
  • Lokalizacja..
  • Wzrost:170
  • Włosy:Są jakie są :-p
  • Stan:Żoneczka.
  • Partner:Mój kochany Mąż :*
  • Nastrój:Zakochana
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 21 października 2013 - 12:10

krówka17  moja droga jak rodziłam mojego synka to wcale nie czułam nacięcia , a na prawdę profesjonalnie mnie taki pan doktor zszył na wszystkie moje pytania odpowiedział ... 


Synek 13 lat , córeczka 7 lat , córeńka 6 lat .
[*]Nasz aniołek 04.06.2016r.[*]9tc
iv09vcqgirxd72tg.png
28.09.2013r. Ślub Cywilny ❤❤❤ .
26.11.2017r . Ślub Kościelny ❤❤❤.

#457 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 21 października 2013 - 12:24


Może jestem dziwna, ale ja jakoś o tym za bardzo nie myślałam.
Ja tez nie. Czulam jedynie lekkie szczypniecie, jeknelam i tyle. :lol: 

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#458 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 21 października 2013 - 12:41

Ja się tego nacięcia nie boje. 

 

Najbardziej tych bóli skurczowych, i tego uczucia wychodzącego dziecka :lol: . nie wiem czego się spodziewać.

no może jeszcze tych badan tzn mierzenia rozwarcia. Takie badanie ginekologiczne juz teraz jest bardzo nieprzyjemne i dla mnie bolące , bo zawsze mi mówia przy badaniu zebym sie rozluznila i nie była taka spięta. no ale nie za bardzo potrafię i pewnie dlatego mnie boli.

Co dopiero przy porodzie :-/


iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#459 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 21 października 2013 - 18:03

no może jeszcze tych badan tzn mierzenia rozwarcia.


To jest bolesne? pierwsze słyszę o czymś takim. Mnie nigdy badanie ginekologiczne nie bolało...

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#460 Jula

Jula
  • Użytkownik
  • 1 273 postów

Napisano 21 października 2013 - 19:24


Takie badanie ginekologiczne juz teraz jest bardzo nieprzyjemne i dla mnie bolące ,

 

Każda kobieta jest inna. Ciebie boli, a mnie nie bolało, ale kiedy mnie badała na porodówce to za każdym razem czekałam na ból, którego nie było. Pewnie też zależy od lekarza. 


tego uczucia wychodzącego dziecka

Dla mnie to było dziwne uczucie. Najdziwniejsze było jak Młoda już wyskoczyła i nagle taka ulga na brzuchu  :lol:


er3mjw4zst9mivdb.png






Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych