@
magdaaaaa, spałam z dobre 1,5-2 godziny

mimo, że drzemek w ciągu dnia nie cierpię.
Witam z pracy:) Gorąco mi tu strasznie, piję już kolejną wodę i delektuję świeżym wiaterkiem, który co jakiś czas do mnie dociera

Wczorajszy wieczór był tak świetny, że na pewno musimy go niebawem powtórzyć

najpierw lody, potem piwo, bilard, w którym robię coraz większe postępy, kręgle, a na koniec najlepszy w mieście szaszłyk, po którym byłam tak przejedzona, że z trudem doszlam do domu

I znów się nie wyspałam i znów zasnęłam dopiero w momencie, kiedy słońce wstawało, tramwaje jeździły, a ludzie szli już do pracy

na razie, po dwóch kawach jest nawet ok, ale wieczór może nie być tak kolorowy.