Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Rozstanie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
864 odpowiedzi w tym temacie

#21 Kasiarzyna_31

Kasiarzyna_31
  • Użytkownik
  • 130 postów

Napisano 04 października 2007 - 12:07

Lia

Trzymaj się!

#22 Jewel

Jewel
  • Użytkownik
  • 3 742 postów

Napisano 04 października 2007 - 13:08

Lia 3 mam kciuki. Masz nas :-D :-D :-D :-D

Przesyłam <buzki></span>

Jestem z Tobą
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"

#23 oOmikuniaOo

oOmikuniaOo
  • Użytkownik
  • 430 postów

Napisano 04 października 2007 - 15:51

Atria smutny temat.. bardzo :cry: podpisuje sie pod wypowiedziamy dziewczyn... to głupie że tak poprostu odszedl.. :-/ i tak naprawde bez żadnego konkretnego wytłumaczenia. Nie myśl o najgorszym.. w twoim życiu jest ktoś kto bardzo cię potrzebuje!! ktoś kto bardzo cię kocha... Twój synek.. nie możesz go zostawić! Miej tylko nadzieje że przed toba będą radosne dni... nie załamuj się... wiem że ci ciężko... ale masz synka... pomyśl co on może czuć jak patrzy na twój smutek...
Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...

#24 Nymphadora

Nymphadora
  • Użytkownik
  • 2 636 postów

Napisano 06 października 2007 - 21:53

Lia mam nadzieję, że czas wyleczy rany... <przytul></span>

#25 atria

atria
  • Użytkownik
  • 36 postów

Napisano 07 października 2007 - 11:57

Dużo myślałam, trochę rozmawiałam z innymi.

Najorsze są "furtki", które zostawia nam odchodząca osoba.. Właściwie zostawia też sobie, chyba już tylko z czysto egoistycznych pobudek.

Taka furtka to np. kocham Cię ale odchodzę, jesteś za dobra dla mnie, albo inne tego typu banały.. I mówię to z punktu widzenia osoby zostawionej, jak i osoby która też kiedyś odeszła.

Furtki tylko przedłużają agonie.. Dają złudną nadzieję, że można naprawić wszystko.
Najlepiej szybko podomykać je.. Dla własnego dobra. Ja wiem, ze jest to potwornie trudne ale najwłasciwsze..

Ktoś zapytał mnie czy wiem co należy robić, kiedy jest się na statku i cierpi się na chorobę morską.. Trzeba odnaleźć wzrokiem jakiś stabilny punkt i mocno się go trzymać.
Dla mnie takim punktem jest moje dziecko.. Na razie muszę sama utwierdzać się w tym przekonaniu bo strata K. przysłoniła mi wszystko..

Lia..głowa do góry. Jak to Kaśka Nosowska śpiewa: "Muszę to przespać.. przeczekać, przeczekać trzeba mi.."

#26 oOmikuniaOo

oOmikuniaOo
  • Użytkownik
  • 430 postów

Napisano 11 października 2007 - 15:45

Atria pieknie piszesz... trzymaj się... napewno będzie dobrze ;*
Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...

#27 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 12 października 2007 - 11:43

Beatko kochana!
Twoja historia jest w istocie bardzo smutna. Doskonale Cię rozumiem ponieważ sama to przechodziłam. Moja historia jest trochę inna ale przechodziłam przez ból rozstania kilka razy. Ostatnim razem ( trzy lata temu) kiedy mój były ( mieszkaliśmy razem kilka lat) zostawił mnie dla innej myślałam,że nie będę umiała dalej żyć. Straciłam pracę, opuściłam się na studiach.HORROR!Tęsniłam i cierpiała a pytań typu: "dlaczego" było dużo. Myśłałam,że tego nie da się przeżyć. Nie widziałam sensu życia. Bezsenne noce, opieka psychiatry, leki, itp. Ale...................czas zrobił swoje.
Beatko nikt nie jest Ci w stanie pomóc tylko TY sama i czas. Może teraz trudno w to uwierzyć ale zapomnisz i przestaniesz cierpieć. Twoja reakcja jest naturalna. Jesteś wrażliwą osobą i reagujesz prawidłowo. Teraz ciepisz bo kochałaś. Ja z perspektywy czasu wiem,że to nie był partner dla mnie a Ty też kiedyś zrozumiesz, że skoro zostawił Cię z powodu kilku słów (może różnicy charakterów) to nie miałabyś nigdy silnej podstawy w tym związku, pewności i oparcia w każdej sytuacji. Zauważyłabyś to kiedyś i cierpiała. Może lepiej że odszedł teraz.
Wiem, że to Cię teraz nie pocieszy i nie dotrze do Ciebie ( do mnie też nie docierało) ale Twoje cierpienie kiedyś skończy się. A teraz..............................bądź dla Twojego synka bo to że go masz to cud. Mówi Ci to 33 latka która kiedyś została sama jak palec w 4 ścianach.
Trzymaj się i pozwól sobie na cierpienie i żal. To naturalne. Krytyczny okres przeminie.
Przytulam Cię bardzo mocno:) Mocno:) Dbaj o zdrowie:)

#28 oOmikuniaOo

oOmikuniaOo
  • Użytkownik
  • 430 postów

Napisano 12 października 2007 - 17:02

Dorotko ładnie o tym napisałas... każda przechodzi przez rozstanie.. czasem bardziej boli czasem mniej, ja też nie żałuje że rozstałam się z moim eks, bo mam teraz cudownego mężczyznę i wiem że to ten!! ty też napewno znajdziesz kogos kto odmieni twoje życie. Są związki i rozstania, są małżeństwa i rozwody, czasem porpostu nie da się tego uniknąć.. :-(
Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...

#29 madzia88

madzia88
  • Użytkownik
  • 2 409 postów

Napisano 12 października 2007 - 17:06

az lezka mi poczła pieknie napiasne i podziwiam was dziewczynki:)

#30 atria

atria
  • Użytkownik
  • 36 postów

Napisano 12 października 2007 - 20:41

Dorotea, ze wszystkim co napisałaś oczywiście się zgadzam. Mój rozsądek doskonale wie, że potrzeba czasu by zapomnieć (może nie zapomnieć, a zatrzeć). Jestem niemal pewna, że kiedyś całą historię zobaczę w innych kolorach..
Tylko,że ja nie umiem DZISIAJ przyjąć tego do wiadomości.. Za dużo w tym wszystkim emocji..
Poza tym, brakuje mi potwornie Sz. (jego synka). Dzieciak ma 4 lata.. Przez rok, systematycznie co dwa tygodnie przyjeżdżał do mojego domu.. Jest wyjątkowo kochany..taka przylepa ciągle tuląca się.. Odbiło mi zupełnie w tym temacie. Nie potrafię nawet rozmawiać o nim bez łez. Unikam jakichkolwiek dyskusji na ten temat.

Dziwię się Najwyższemu, że tworząc Człowieka nie pomyślał o funkcji "reset"..

Pozdrawiam, Dziewczyny..

#31 Kasiarzyna_31

Kasiarzyna_31
  • Użytkownik
  • 130 postów

Napisano 14 października 2007 - 08:02

Atria.."Myśli są jak tyranii powracają, aby nas dręczyć". Ale Ty nie poddawaj się złym emocjom i wspomnieniom.Bo mimo wylanych łez i tak przyjdzie nowy dzień....dzień, który może przynieść Tobie zarówno jak wytchnienie jak i nową miłość na całe życie. Miłej niedzieli:)

#32 sezamek

sezamek
  • Użytkownik
  • 18 postów

Napisano 14 października 2007 - 23:16

kiedy mnie zostawił facet po 3 letnim związku bez słowa wyjaśnień mama powiedziała mi tylko jedno. "Nie martw się, nie pierwszy i nie ostatni" no cóż jakoś to przebolałam, nie było łatwo ale te słowa pamiętam do dziś, więc i Tobie atria, je pisze...
NIE MARTW SIĘ, NIE PIERWSZY I NIE OSTATNI :!:
będzie dobrze ;-) trzymam kciuki że dasz radę

#33 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 15 października 2007 - 15:08

Atriu kochana
Rozumiem Cię doskonale. Ja też kiedyś bardzo przywiązałam się do dwójki malutkich uroczych dziewczynek. Nie widuję się z nimi bo nie chcę by tęskniły za mną, cierpiały.Dużo mnie to kosztowało ale musiałam to dla nich zrobić aby mogły żyć dalej. A ja................też żyję choć nigdy już nie będzie w moim życiu tak samo.
Ktoś napisał że "życie jest podróżą, wsiadasz do pociągu, spotykasz ludzi a oni czasem wysiadają na innej stacji niż Ty"
Trzymaj się :-)
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać

#34 atria

atria
  • Użytkownik
  • 36 postów

Napisano 15 października 2007 - 21:37

Dawno temu widziałam ten PPS. Pamiętam go. Smutny jest..

"Train De Vie"


Życie nie jest niczym innym jak podróżą pociągiem składającą się z wsiadania i wysiadania, naszpikowanym wypadkami, przyjemnymi niespodziankami oraz głębokimi smutkami.


Rodząc się, wsiadamy do pociągu i znajdujemy tam osoby, z którymi myślimy być zawsze podczas naszej podróży: naszych rodziców.


Niestety, prawda jest inna.

Oni wysiadają na jakiejś stacji pozbawiając nas swojej czułości, przyjaźni i niezastąpionego towarzystwa..


Jednak to nie przeszkadza, by wsiadły inne osoby, które staną się dla nas bardzo szczególne.

Przybywają nasi braci, przyjaciele i cudowne miłości..

Wśród osób, które jadą tym pociągiem, będą takie, które robią sobie zwykłą przejażdżkę;

Takie, które wywołują w podróży tylko smutek...

oraz takie, które krążąc po pociągu będą zawsze gotowe do pomocy potrzebującym.

Wielu wysiadając pozostawi ciągłą tęsknotę...

Inni przejdą tak niezauważenie, że nie zdamy sobie sprawy, że zwolnili miejsce.

Ciekawe jest, że niektórzy pasażerowie, którzy są przez nas najbardziej ukochani, zajmą miejsca w wagonach najbardziej oddalonych od naszego..

Dlatego będziemy musieli przebyć drogę oddzielnie, bez nich.

Oczywiście, nic nam nie przeszkadza, by w trakcie podróży porozglądać się
-choć z trudnością - po naszym wagonie
i dotrzeć do nich...

Ale niestety, nie będziemy już mogli usiąść przy ich boku, ponieważ miejsce to będzie już zajęte przez inną osobę.

Nie ważne; ta podróż właśnie tak wygląda: pełna wyzwań, marzeń, fantazji, oczekiwań i pożegnań...
Ale nigdy powrotów.

A zatem, odbyjmy naszą podróż w możliwie najlepszy sposób.

Próbujmy zawierać znajomości z każdym pasażerem szukając w każdym z nich ich najlepszych cech.

Pamiętajmy, że zawsze w jakiejś chwili w podróży oni mogą bełkotać i prawdopodobnie będziemy musieli ich zrozumieć…

Ponieważ nam również wiele razy będzie plątać się język, i będzie ktoś, kto nas zrozumie.

Wielka tajemnica na końcu polega na tym, że nigdy nie będziemy wiedzieć na jakiej stacji wysiadamy, ani gdzie wysiądą nasi towarzysze, ani nawet ten, który zajmuje miejsce
przy naszym boku.

Zastanawiam się, czy kiedy wysiądę z pociągu, poczuję nostalgię...
Wierzę, że tak.

Oddzielić się od niektórych przyjaciół, z którymi odbywałem podróż będzie bolesne.
Pozwolić, by moje dzieci pozostały same, będzie bardzo smutne.
Ale chwytam się nadziei, że kiedyś przybędę na stację główną i zobaczę jak przybywają z bagażem, którego nie posiadali przy wsiadaniu.


Uszczęśliwi mnie myśl, że współpracowałem przy tym, by ich bagaż rósł i stawał się
bardziej wartościowy.

Mój przyjacielu, sprawmy, by nasz pobyt w tym pociągu był spokojny i wart starań.

Róbmy tak, by gdy nadejdzie chwila wysiadania, na naszym pustym miejscu pozostała tęsknota i miłe wspomnienia dla tych, co kontyuują podróż.

Tobie, gdyż jesteś częścią mojego pociągu, życzę...
Szczęśliwej podróży!


Dołączona grafika

Coś się rozżaliłam zbytnio dzisiaj..

#35 martula

martula
  • Użytkownik
  • 650 postów

Napisano 16 października 2007 - 09:13

Piękne to atria i jakie prawdziwe.
Trzymaj się kobietko, przesyłam gorące uściski.

#36 oOmikuniaOo

oOmikuniaOo
  • Użytkownik
  • 430 postów

Napisano 16 października 2007 - 11:02

atria dreszcze mi przeszly po całym ciele jak to czytałam, i jeszcze to zdjęcie, jest takie sliczne... nie martw się, głowa do góry, to normalne że tęsknisz, że myślisz, ale idz dalej przez życie z podniesiona głową... bedzie dobrze... ;*
Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...

#37 atria

atria
  • Użytkownik
  • 36 postów

Napisano 16 października 2007 - 13:29

atria dreszcze mi przeszly po całym ciele jak to czytałam


To nie ja.. To Dorotea ;-)

#38 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 16 października 2007 - 13:55

ja tylko myśl przewodnią podałam :-)
A tak na marginesie to czasami mam ochotę zaśpiewać " niech ktoś zatrzyma świat, ja wysiadam" :-)
Atriu cały czas myślę o Tobie ale wiem,że cierpienie przejdzie. U mnie trwało to trzy lata ale PRZESZŁO!
Człowiek ma w sobie więcej siły niż mu się z początku wydaje :-)
Trzymaj się kobieto
A jak nie dajesz rady to pisz-jesteśmy tu z Tobą :-)

#39 atria

atria
  • Użytkownik
  • 36 postów

Napisano 16 października 2007 - 14:09

Trzy lata..? :roll: 1095 dni.. 26280 godzin.. Nie wytrzymam tyle..

#40 madzia88

madzia88
  • Użytkownik
  • 2 409 postów

Napisano 16 października 2007 - 15:56

Teraz przyszła kolej na mnie.. :-? Z tym,ze u mnie to juz raczej nie kryzys a koniec.. Czuje się fatalnie.. Własciwie koszmarnie.. Nie będę Was zanudzać historią. Chciałam tylko powiedzieć to komuś..i tyle.

bardzo przykre ale jezeli sie naprawde kochacie to sie zejdziecie a to wszystko co sie stałao w waszym zwiazku bedzie wielka nauczka pozwolcie za soba zateskniec czasem tak bywa ze trzeba nabrac sił by pozniej było znacznie lepiej :mrgreen:




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych