Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...
Zdjęcie

zdradzam...dlaczego nie umiem żyć jak należy!


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
3 odpowiedzi w tym temacie

#1 szynszylka88

szynszylka88

    szynszyla88

  • Użytkownik bez aktywacji
  • 1 postów

Napisano 04 stycznia 2015 - 01:59

Witam,

Podejrzewam, że mogę zostać potępiona przez Panie, które odpowiedzą na mój temat ale nie boję się żadnych słów krytyki. Mam bardzo fajnego męża, dba o mnie, czuję się przy nim bezpieczna i jest przystojny. Ma sporą nadwagę ale ja zawsze wolałam tych pulchniejszych i absolutnie mi to nie przeszkadza!. Im więcej kochanego ciałka tym lepiej. Wiem, że bardzo mnie kocha i nie wyobraża sobie życie beze mnie. Mi oczywiście to nie wystarcza... tylko nie wiem dlaczego. Niby jestem szczęśliwa ale i tak go zdradzam, ostatnio z naszym sąsiadem, który tak szczerze mówiąc na początku nawet mi się nie spodobał :cry: ale częste spotkania, pogaduchy, podobne problemy ( m.in. obsesyjna zazdrość, zarówno mojego męża jak i jego partnerki) bardzo nas do siebie zbliżyły. Dodam, że oboje jesteśmy seksoholikami. Mój mąż pracuje zagranicą i bardzo często zostaję sama, wykorzystując ten czas na dobrą zabawę i przyjemności. I właśnie w ten sposób trafiłam na imprezę urodzinową mojego sąsiada. Mojego męża nie było a jego kobieta pod koniec imprezki udała się na spotkanie z "Panem klozetem" po czym padła jak mucha w łóżku. Ja nigdy dużo nie piję, więc umysł mam zawsze świadomy. Gdy wszyscy się rozeszli zaczęliśmy gadać. Rozmowa zeszła na zły tor i skończyła się całowaniem i delikatnym macaniem. Wiedzieliśmy, że tej nocy nie może do niczego dojść, więc jakby nigdy nic umówiliśmy się na rano u mnie w domu zanim jego kobieta jeszcze wstanie z łóżka. Gdyby coś to i tak nigdy by nawet nie pomyślała, że on może być u mnie. Oczywiście przyszedł, na początku były jakieś małe opory ale po pierwszym pocałunku jakoś poszło samo. Ten nasz pierwszy raz był szczerze mówiąc średni. Byliśmy troszkę zestresowani itp. Nie zraziło nas to niestety przed sobą bo już na drugi dzień wieczorem znowu wylądowaliśmy w łóżku i tym razem było zajebiście! Pierwszy raz odkąd jestem z moim mężem (8 lat) miałam orgazm  pochwowy! Gdy kocham się z mężem kończy się na łechtaczkowym. Przeżyłam szok, który pozbawił mnie trzeźwego myślenia. Umawiamy się z sąsiadem na sex jak tylko nadarza się okazja i zawsze jest super!. Aktualnie mam trzech partnerów seksualnych licząc mojego męża i ciągle mi mało. Chodzę na terapię o której mój mąż oczywiście nie wie ale pomaga tylko na chwilę. Nie wiem już co mam robić bo strasznie krzywdzę męża;/  Nawet strach przed tym, że wszystko stracę jak to wyjdzie na jaw nic nie daje. Mój terapeuta mówi, że może nie jestem stworzona do życia w związku monogamicznym i sama siebie oszukuję. Gubię się we własnym życiu a chciałabym żeby było normalne. Może któraś Pani była w podobnej sytuacji... ?



#2 malwitka

malwitka
  • Użytkownik
  • 1 213 postów

Napisano 05 stycznia 2015 - 21:58

Biedny mąż, biedana Ty, ale może faktycznie to lubisz? Albo brakuje Ci tego, czego nie doświadczasz z mężem i szukasz wrażeń? Moim zdaniem nie dostałaś jeszcze porządnie w kośc od życia i nie doceniasz tego co masz. Rozumiem, może to byc choroba, pociąg do innych mężczyzn, ciekawośc itd. Ale pomyśl o sobie, o swoim mężu, ranisz jego, oszukujesz, okłamujesz siebie... Egoizm! Dobrze, że chodzisz na terapię, szkoda tylko, że bez efektów... :/ Na miejscu Twojej sąsiadki (jak się dowie!) wywiozła bym Cię do lasu :P



#3 Janina

Janina

    franca

  • Użytkownik
  • 938 postów

Napisano 06 stycznia 2015 - 09:50

Co to za terapia co nie pomaga, może ją zmień?

 

Ja wiem jedno, zdradza się wtedy kiedy czegoś brakuje w związku. I tu nie chodzi o to, że ta druga połowa jest zła i niedobra i to dlatego szukamy pocieszenia, ale często chodzi o nas samych bo często oczekujemy czegoś innego, czego same nie potrafimy wskazać.

 

Dam Ci jedną radę, niech mąż nie wyjeżdża zagranicę to od razu umawianie się z innymi będzie trudniejsze.

A poza tym radzę się przebadać jeśli się nie zabezpieczasz.


Lubię czytać!    <lovam1>  Marcjanna Fornalska "Pamiętnik matki"

 


#4 alicja665

alicja665
  • Użytkownik
  • 17 postów

Napisano 27 lipca 2015 - 16:20

Wiesz co nie chce się wymądrzać ale zmien terapeute, który Ci tak mówi a terapia jest Ci jak najbardziej potrzebna bo masz jakis grubszy problem, który pewnie lezy w podświadomości, wiem bo tez to przechodziłąm i wyleczyłam się polecam tą panią pomoze Ci a jak nie to szukaj kogoś innego ...





Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych