Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Historia mojego męża


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
4 odpowiedzi w tym temacie

#1 zoja

zoja
  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisano 25 lipca 2014 - 14:42

Dziewczyny w sygnaturce mam odnośnik do historii mojego męża. Staramy się nagłośnić sprawę, aby jak najwięcej ludzi dowiedziało się jak działają sądy w polsce.

 

Mam na imię Ania i jestem żoną Krzyśka. Mamy półtoraroczną córkę.

Gdy się z Krzyśkiem poznaliśmy miał on jeszcze jedną córkę Zosię. Teraz nie wiadomo w jakim czasie o niej mówić. Bo niby jest, ale jej nie ma. Niby jest ojcem, ale jednak nie. Jak do tego wszystkiego doszło? Wystarczyła jedna kobieta oszustka i niezrozumiałe procedury sądowe.

Poznając kogoś nie jesteśmy w stanie przewidzieć do czego osoba jest zdolna. Mój mąż nie przewidział, że ta kobieta, moja imienniczka, wpląta go w jedno wielkie kłamstwo. Byli młodzi, spotykali się, uprawiali seks. W grudniu 2005 roku Anka powiedziała Krzyśkowi, że jest w ciąży. Miał wątpliwości, czy dziecko jest jego, ale Anka śmiertelnie obraziła się, gdy wspomniał o testach DNA.

Zosia urodziła się w sierpniu 2006 r. Została powitana jako córka Krzyśka i wnuczka jego rodziców. Wszystkie wątpliwości Krzyśka zniknęły, gdy poznał Zosię po jej narodzinach.

Gdy pytam się go o rodzaj związku jaki tworzyli z Anką, to ciężko jest mu odpowiedzieć. Niby byli ze sobą, a jednak nie, luźny związek. Po narodzinach Zosi Krzysiek wyjechał zagranicę do pracy, wrócił po pół roku. Oświadczył się Ance, ona oświadczyny przyjęła. Oboje błędnie myśleli, że jak wezmą ślub, to prawna kwestia ojcostwa Krzyśka nad Zosią zostanie uregulowana automatycznie. Po dwóch miesiącach Anka oddała pierścionek Krzyśkowi, mówiąc mu, że go nie kocha.

Krzysiek spotykał się z Zosią kiedy tylko mógł, co drugi, co trzeci dzień. Tak to trwało do sylwestra 2009/2010 roku, kiedy to postanowili do siebie wrócić. Zaczęli planować ślub i chcieli uregulować kwestie ojcostwa, ponownie błędnie myśląc, że ich ślub automatycznie to załatwi. Ten ślub znowu nie doszedł do skutku, ponieważ odezwała się do Anki znajoma Krzyśka. Była to dziewczyną, z którą spotkali się 2-3 razy jeszcze w grudniu i powiedziała, że jest z Krzyśkiem w ciąży. Do Krzyśka również dzwoniła, jednak Krzysiek uznał to jako żart, bo słyszał po drugiej stronie śmiech koleżanek. Dziewczyna zrobiła z siebie ofiarę wykorzystaną przez Krzyśka. Krzysiek uważa, że zrobiła to z zemsty, bo ona pragnęła od niego czegoś więcej, a kiedy dowiedziała się, że on zszedł się z Anką, postanowiła to zepsuć. Oczywiście można się domyślić, że z tego „stresu” poroniła. Po tej sytuacji podpisali razem oświadczenie, że Krzysiek jest ojcem Zosi, i że będzie płacił na nią alimenty. Wcześniej nie płacił alimentów, ale jeździli razem co miesiąc na zakupy i Anka wybierała, a Krzysiek płacił (kwoty między 300-500 zł).Anka wymogła jeszcze na Krzyśku wykonanie badania na HIV. Coś koło tego czasu Krzysiek dowiedział się o Pawle. Facet Anki, poznali się po narodzinach Zosi. Anka była na zmianę z nim i z Krzyśkiem. Choć kto wie, może to on jest prawdziwym ojcem Zosi?

Po jakimś czasie znowu do siebie wrócili i znowu zaczęli planować ślub. Wrócili do siebie dla dobra Zosi, aby miała i matkę i ojca. Krzysiek wtedy pracował już w Warszawie, jeździł codziennie rano z Radomia do Warszawy i po pracy wracał znowu do Radomia. Ślub planowali na sierpień 2011 roku, jednak wszystko zaczęło się psuć, gdy Krzysiek znalazł  zdjęcia Pawła z Zosią, jakieś prywatne wiadomości dotyczące ich spotkań. Był przekonany, że go zdradza. Miał nadzieję, że po ślubie się opamięta, bo nie chciał się rozstawać, dla dobra Zosi. Jednak wszystko rozpadło się, gdy Anka zaczęła stawiać mu różnego rodzaju ultimatum. Doszło do tego, że nie mógł sobie sam kupić koszuli bez spowodowania kłótni. W końcu, gdy zaczęła straszyć, że gdy się jej nie podporządkuje, to nie będzie mógł widywać się z dzieckiem, powiedział dość. Definitywnie się rozstali.

My z Krzyśkiem znaliśmy się już jakieś pół roku. Pracowaliśmy w tej samej firmie. Krzysiek zwierzał mi się ze swoich problemów w związku, a ja próbowałam go jakoś wesprzeć. Przyjaźniliśmy się. W sierpniu 2011 Krzysiek wpadł na pomysł, aby zabrać Zosię do zoo. Poprosił, abym pojechała z nimi. Wtedy rozpętała się prawdziwa awantura, bo Krzysiek zabrał Zosię poza Radom, do „kochanki”. Gdy odwiózł Zosię do domu, Anka powiedziała mu, że ma się więcej nie pokazywać, bo będzie wzywać policję.

Krzysiek nie mógł spotkać się z Zosią kilka miesięcy, więc postanowił ustalić ojcostwo sądownie, aby móc widywać się z córką. Sąd ustalił ojcostwo, nazwisko i alimenty na podstawie ich zgodnych zeznań. Ale Anka dalej utrudniała kontakty. Postanowiliśmy złożyć wniosek o ustalenie kontaktów. Wtedy Anka pierwszy raz napisała, że Krzysiek nawet nie wie czy to jego dziecko, bo nie było testów DNA.

Kolejna taka sytuacja miała miejsce w szpitalu w sierpniu. Zosia miała zapalenie płuc i poszliśmy ją odwiedzić. Z Krzyśkiem byliśmy już wtedy małżeństwem i byłam w 3 miesiącu ciąży. Anka kilka razy życzyła mi poronienia, mówiła, że moje dziecko będzie głupie i wyzywała różnymi epitetami. Wyganiała nas ze szpitala, wzywała ordynatora, zrobiła jedną wielką aferę. I wtedy powiedziała, po raz kolejny, że Krzysiek nie jest nawet ojcem biologicznym Zosi i chodzi jej tylko o alimenty. Wtedy postanowiliśmy zrobić testy DNA. Odkładaliśmy pieniądze i w końcu w grudniu wysłaliśmy próbkę śliny Zosi i Krzyśka do laboratorium.

Wynik otrzymałam SMSem na początku stycznia 2013 roku. Ojcostwo zostało wykluczone w 100%. Nie mogłam uwierzyć, czytałam tego SMSa kilka razy, aby upewnić się, że dobrze rozumiem. Krzysiek był w szoku. Nie wierzył, stwierdził, że musieliśmy zrobić coś nie tak, że laboratorium się pomyliło. Powtórzyliśmy testy, ale w innym laboratorium, w ekspresowym tempie, bo po 3 dniach mieliśmy już wyniki, które tylko potwierdziły pierwszy test. Szok, niedowierzanie i załamanie.

Krzysiek po tych badaniach rozmawiał z Anką przez telefon. Gdy powiedział, jej o testach i o wyniku to jej odpowiedź brzmiała „no i? w takim razie proszę kontaktować się z moim adwokatem”. I zmieniła numer telefonu. Próbowaliśmy się z nią kontaktować, ale bezskutecznie. Gdy rodzice Krzyśka spotkali ją w Radomiu to uciekała, udawała, że ich nie zna. Nie otwierała drzwi, albo w ogóle ich w domu nie było. Myśleliśmy nawet, że się wyprowadziła. Zero kontaktu.

Poradziliśmy się kilku prawników i wszyscy mówili to samo, że trzeba złożyć pozew o ustalenie bezskuteczności uznania ojcostwa. Według polskiego prawa, mężczyzna, gdy dowie się, że dziecko nie od niego pochodzi, ma 6 miesięcy, aby złożyć pozew. Terminu dotrzymaliśmy i czekaliśmy 5 miesięcy na rozprawę. Tylko po to, aby dowiedzieć się, że pozew został odrzucony. Dowiedzieliśmy się, że powinniśmy byli złożyć wniosek o wznowienie postępowania o ustalenie ojcostwa z uwagi na nowe dowody (testy DNA), ale na to jest tylko 3 miesiące od dowiedzenia się o wystąpieniu okoliczności, które miałyby wpływ na wyrok. Jedyne co nam pozostało to prokuratura. We wrześniu 2013 napisaliśmy wniosek z prośbą o pomoc, jednak prokuratura nie bardzo chciała się tym zająć. Ale udało się, w grudniu 2013 prokuratura złożyła skargę o wznowienie postępowania. Na rozprawę czekaliśmy 5 miesięcy. Na tydzień przed rozprawą został zmieniony termin o kilka dni. Nikt z prokuratury nie stawił się na rozprawę, przez co Sąd odroczył ją na sierpień. Tego samego dnia odbyła się też rozprawa o ustalenie kuratora dla Zosi. Przy tego typu sprawach, dziecko musi mieć ustalonego kuratora, aby reprezentował jego interesy w Sądzie, bo rodzice są w konflikcie. Jednak Anka złożyła apelację, gdyż ona chciała, aby kuratorem został ktoś z jej rodziny, a został wyznaczony kurator sądowy. Teraz wszystkie akta są w Sądzie Okręgowym i będzie rozpatrywana apelacja. Termin to grudzień 2014 roku. Sprawa w sierpniu się nie odbędzie, bo bez kuratora dla Zosi i bez akt, nie może. A po apelacji Anka może się w kółko odwoływać, byle by tylko przeciągać sprawę w czasie i otrzymywać dalej alimenty.

Jaką trzeba być bezczelną osobą, aby tak oszukiwać?


Użytkownik Olenka edytował ten post 25 lipca 2014 - 15:21

Opisałam historię mojego męża, przez 7 lat był oszukiwany, nie jest ojcem biologicznym dziecka, które wychowywał. Od półtora roku walczymy w sądzie o zaprzeczenie ojcostwa, jednak matka dziecka ciągle przedłuża rozprawy, aby dalej pobierać alimenty, których nie będzie musiała zwracać. Z dzieckiem zabrania kontaktu. Przeczytajcie i zostawcie komentarz. Chcemy, aby ludzie dowiedzieli się, jak działają sądy w Polsce.

 

 


#2 Olenka

Olenka

    Yeah!

  • Użytkownik
  • 8 138 postów

Napisano 25 lipca 2014 - 15:12

@zoja na forum obowiązuje zakaz linkowania.

 

Wklejam tekst do Twojego postu.


“We all have two lives. The second one starts when we realize that we only have one”

#3 zoja

zoja
  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisano 25 lipca 2014 - 15:40

ok, dziękuję za przekopiowanie :)


Opisałam historię mojego męża, przez 7 lat był oszukiwany, nie jest ojcem biologicznym dziecka, które wychowywał. Od półtora roku walczymy w sądzie o zaprzeczenie ojcostwa, jednak matka dziecka ciągle przedłuża rozprawy, aby dalej pobierać alimenty, których nie będzie musiała zwracać. Z dzieckiem zabrania kontaktu. Przeczytajcie i zostawcie komentarz. Chcemy, aby ludzie dowiedzieli się, jak działają sądy w Polsce.

 

 


#4 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 25 lipca 2014 - 21:53

@zoja a on jest z mała jakos zwiazany czy tak mało go widywał, ze dziecko go nie pamieta ???

 

szkoda dzieciaka, a kobiecie tylko na kasie zalezy :roll:


czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#5 mattika

mattika
  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisano 03 października 2014 - 18:48

Z całym szacunkiem, ale facet sam jest sobie winny, tylko dziecka mi szkoda w tej sytuacji, bo jest przedmiotem idiotycznego sporu.







Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych