Witajcie! ![]()
Jesteście moją ostatnią "deską ratunku", jeśli mogę to tak nazwać.. Rozmawiałam o tym już z mamą i przyjaciółką, przeszukałam różne strony oraz fora internetowe i nic.. Żadna sytuacja nie jest podobna do mojej.
Więc.. Mam chłopaka od niedawna, (jesteśmy razem od 5 miesięcy) ma 21 lat i jest fryzjerem, a co za tym idzie ma mnóstwo koleżanek. Z tym potrafię sobie poradzi, ale nie umiem zaakceptować jego "przyjaciółki". Nie wspominał, o niej często, ale jak już zaczął, to mówi, jak bardzo chciałby się z nią spotkać, że tak dawno się nie widzieli. Od niedawna zaczął mówić o tym coraz częściej, a mnie coraz bardziej bolało. Dowiedziałam się, że jak jeszcze nie byliśmy razem to ona do niego przyjeżdżała na noc. (Dodam, że mieszka sam.) I wtedy.. pękłam wykrzyczałam mu wszystko. Mój chłopak również nie wytrzymał i powiedział mi, że ona jest mu bardzo bliska, że sobie mówią WSZYSTKO,a została u niego na noc, bo nie miała jak wrócić. Spytałam, czy kiedyś coś ich łączyło, albo, któreś z nich żywiło uczucie do drugiego. Odpowiedział, że on nigdy nic więcej do niej nie czuł. Okej, zapytałam: "a ona"? Na co stwierdził, że da sobie rękę uciąć, iż ona też do niego nic nie czuje i nigdy nie czuła. Pytałam, czy kiedyś myślał o tym, że to ta jedyna. I usłyszałam to czego się obawiałam. Jego słowa: "kiedyś przeszło mi to przez myśl, skoro ani ona, ani ja nie mamy nikogo, a jak już jesteśmy w związku to cierpimy, ale szybko się otrząsnąłem". Lecz nigdy jej tego nie powiedział, więc skąd ma pewność, że ona nic do niego nie czuje?
Ta przyjaźń różni się od innych, ponieważ, oni widują się bardzo rzadko, czasem tylko piszą ze sobą. No właśnie nigdy, ale to przenigdy nie grzebałam komuś w telefonie, lecz wtedy coś mnie naszło. Przeczytałam ich widomości. Ona pisze do niego: "Hej przystojniaku, stęskniłam się za Tobą, myśłam o Tobie" itp. A on do niej "kochanie, misiu". Powiedziałam, mu, że nie życzę sobie, żeby jakaś inna dziewczyna tak pisała do niego. A mój chłopak na to, że powie jej to i już nie będzie tak do niego pisała.
Dziwi mnie to, ta dziewczyna też miała chłopaka i on też był zły jak oni tak do siebie pisali. Więc po jasną cholerę po co ona to robi ??
Ja sama nie wierzę w przyjaźń damsko-męską. Może dlatego,że nie znam nikogo, kto by taką przyjaźń zawarł, a ja sama już kilka razy się przejechałam na takiej przyjaźni. Uważam, że zawsze prędzej, czy później taka relacja przeobraża się w coś więcej..
Opisałam w skrócie moją historię i z góry dziękuję za pomoc ![]()
I tu moje pytanie, Co mam robić?
Użytkownik sunnybunny edytował ten post 03 września 2015 - 15:40
















