Na pewno jest to bardzo trudne. Wiem, że niektórzy potrafią. Ja bym nie potrafiła. Miałam kiedyś taką sytuację, że flirtowałam z takim kolesiem, który mieszka w Nowym Yorku... On co pół roku przyjeżdżał do Polski i chwilami naprawdę wierzyłam, że takie coś może się udać

ale bardzo szybko życie zweryfikowało te moje insynuacje

wyjechał w lutym, miał przyjechać jakoś w czerwcu, w tym czasie stwierdziłam, że ja potrzebuję kogoś na miejscu a nie oddalonego o 6000 km

no i poznałam Piotrka przez ten czas...
Inna rzecz, że ja z Piotrkiem od samego początku jesteśmy związkiem na odległość - ja studiuję we Wrocku, więc 4 czy 5 dni w tygodniu się nie widzimy, jak jest dużo nauki czy sesja to nawet 2-3 tygodnie. Na początku nie byłam pewna czy to przetrwa ale jak widać to już ponad 3 lata jesteśmy na takich dojazdach. Na szczęście prawdopodobnie to już ostatni rok

Jeśli tylko ktoś ma sporo determinacji i wystarczająco kasy ( bo trzeba liczyć się z tym, że takie dojazdy to też kasa) to ma duże szanse