Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.


2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Związki na odległość


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
436 odpowiedzi w tym temacie

#1 kayen

kayen
  • Użytkownik
  • 870 postów

Napisano 12 wrzesień 2007 - 02:08

Co myślicie o byciu razem na odległość? Czy według Was mają szansę na przetrwanie w związku osoby żyjące na dwóch krańcach Polski (nie daj Boże świata :-P) Poradziłybyście sobie z czymś takim?

Ja osobiście myślałam że jest to niemożliwe. Jednak moja siostra (Szczecin) jest z chłopakiem z Bielska- Białej (północ i południe, morze i góry). Są ze sobą już długo. Wiadomo, że widząc się raz w miesiącu przez zaledwie kilka dni było im bardzo trudno. Wymaga to naprawdę ogromnego zaufania w stosunku do partnera. Na przyszły rok jednak planują ślub.
Mnie z resztą też dzieli od Kuby 150 km kiedy jest na uczelni od niedzieli do czwartku. Całe szczęście że Niemki nie należa do najpiękniejszych :-P
Jeśli jest ci dobrze, dwa razy lepiej jest mi!

#2 zabcia

zabcia
  • Użytkownik
  • 76 postów

Napisano 12 wrzesień 2007 - 09:41

ja sadze, ze to ma przyszlosc! sama jestem w takim zwiazku, dzieli nas 1500 km i jakos znajdujemy sposoby, zeby sie widziec przynajmnej raz w miesiacu!jeszcze tylko 6 miechow i bedziemy na stale razem! mysle, ze to jest dobry sposob na sprawdzenie czy milosc jest prawdziwa.

#3 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6640 postów

Napisano 12 wrzesień 2007 - 09:48

Jest ciezko na pewno... :-/ ja osobiscie nie bylam w takiej sytuacji, pomijajac tylko ze kilka razy moj Mis wyjezdzal sam za granice na miesiac.
Jesli taki zwiazek przetrwa to jestem pelna podziwu.

Wyobrazam sobie tylko jak musi byc ciezko...bo wiadomo czlowiek jest tylko czlowiekiem ;-) i wszystko sie moze zdazyc.
Nie wierze ze facet (czy kobieta) bedacy np. za granica pol roku, rok czy bedacy tam na stale a przyjezdzajacy do domu raz co iles lat na kilka dni czy tygodni...nie spotkal sie z kims innym na sex ;-) Nie wierze :!:

#4 zabcia

zabcia
  • Użytkownik
  • 76 postów

Napisano 12 wrzesień 2007 - 09:57

Ja ufam w pelni mojemu facetowi,bo rozstajemy sie najwyzej na 2-3 tygodnie sa takie momenty, ze caly czas jestesmy razem przez 3 miesiace! masz racje Madzia: znam wiele takich przypadkow- maz lub zona za granica i jego partner sypia z kims innym!

#5 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6640 postów

Napisano 12 wrzesień 2007 - 10:00

zabciu, to jest oczywiste przy dluuuuugich rozstaniach ;-) nie ma innej opcji....
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#6 zabcia

zabcia
  • Użytkownik
  • 76 postów

Napisano 12 wrzesień 2007 - 10:10

my nie mamy przed soba tajemnic- nie przeszkadza mu jak przegladam jego telefon lub komunikator- kochamy sie regularnie- kilka razy w tygodniu i ostanio mi powiedzial,ze nie chcialby mnie nigdy stracic i boi sie, ze moge znalezc sobie mlodszego, bo dzieli nas 9 lat ! jezeli milaby mnie zdradzac to robilby to miedzy 24 a 7 rano, rozni sa ludzie, ale jego zamilowanie do spania ... poza tym pracuje od 8 do 17 a potem jesesmy caly czas ze soba przed kompem i kamerka

#7 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 12 wrzesień 2007 - 10:12

Na pewno jest to bardzo trudne. Wiem, że niektórzy potrafią. Ja bym nie potrafiła. Miałam kiedyś taką sytuację, że flirtowałam z takim kolesiem, który mieszka w Nowym Yorku... On co pół roku przyjeżdżał do Polski i chwilami naprawdę wierzyłam, że takie coś może się udać :mrgreen: ale bardzo szybko życie zweryfikowało te moje insynuacje :D wyjechał w lutym, miał przyjechać jakoś w czerwcu, w tym czasie stwierdziłam, że ja potrzebuję kogoś na miejscu a nie oddalonego o 6000 km :!: no i poznałam Piotrka przez ten czas...
Inna rzecz, że ja z Piotrkiem od samego początku jesteśmy związkiem na odległość - ja studiuję we Wrocku, więc 4 czy 5 dni w tygodniu się nie widzimy, jak jest dużo nauki czy sesja to nawet 2-3 tygodnie. Na początku nie byłam pewna czy to przetrwa ale jak widać to już ponad 3 lata jesteśmy na takich dojazdach. Na szczęście prawdopodobnie to już ostatni rok ;D
Jeśli tylko ktoś ma sporo determinacji i wystarczająco kasy ( bo trzeba liczyć się z tym, że takie dojazdy to też kasa) to ma duże szanse :D

#8 zabcia

zabcia
  • Użytkownik
  • 76 postów

Napisano 12 wrzesień 2007 - 10:21

nie mowi ile wydaje na to, zeby zobaczyc sie z moim ukochanym- cale i kazde stypendium naukowe i jeszcze kasa od rodzicow- kwote trzeba liczyc w duzych tysiacach!!!

#9 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7470 postów

Napisano 12 wrzesień 2007 - 10:35

ja poznałam kiedys chłopaka który mieszka w Białymstoku a ja prawie z Poznaniu więc troche było km ..utrzymujemy kontakt do dzisiaj ale od samego początku znając siebie wiedziałam , że związek nie wchodzi w grę. Ja sie po prostu nie nadaje do zycia na odleglosc <bezradny></span>
Wydaje mi sie więc , że to tez zalezy od charakteru człowieka ;-)
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#10 Jewel

Jewel
  • Użytkownik
  • 3742 postów

Napisano 12 wrzesień 2007 - 10:39

Jak dla mnie takie związki z reguły nie mogą prztrwać chociaż takowe się zdarzają. Ja to przerabiałam i niestety a raczej teraz stety, że nie daliśmy rady. Myślę, że po jakimś czasie w życiu coś pęka i ma się dosyć czekania. Człowiek jest tylko człowiekiem i ma czasem ochotę si ę do kogoś przytulić i czasami nie ma zami8aru czekać na to kilka tygodni. Z drugiej strony moja kolżanka tak żyje z chłopakiem już 2 lata ( on pracuje w Hiszpani) i wiem jak jej jest ciężko, chodzi przybita bo się często kłócą przez skypa lub gg- nie mogą pogadać na żywo, wyjaśniać sobie spraw na bieżąco. Ja nie zazdroszczę ludziom takigo układu, bo wiem jakie to jest trudne.
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"

#11 Nymphadora

Nymphadora
  • Użytkownik
  • 2636 postów

Napisano 12 wrzesień 2007 - 11:00

Dokładnie, to na pewno baaaardzo trudna sprawa - sama osobiście nie doświadczyłam, ale bynajmniej nie żałuję :P Mój przyjaciel ma dziewczynę w Szczecinie, niby trzymają się już ponad rok razem, ale jakiś taki dziwny jest według mnie ten związek...
Moja najlepsza przyjaciółka też teraz została skazana na związek na odległość, bo jej chłopak jest w wojsku... ale dobrze sobie radzą i jeszcze tylko (i aż) 4 miesiące ;-)
Znam jeden związek, który przez długi czas był na odległość, a teraz przerodził się już w szczęśliwe małżeństwo. Ale tu odległość nie była duża, bo Płock-Warszawa.

#12 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 12 wrzesień 2007 - 11:34

Wydaje mi się, że w takich związkach dla ich przetrwania bardzo ważne jest określenie sobie czasu, ile taka sytuacja będzie trwała... Bo na pewno łatwiej jest, jak się ustali, że np to będzie trwało powiedzmy nawet 2 lata, a później już będzie się razem - jeśli zaś termin to bliżej nie określona przyszłość to wtedy nie ma takiej motywacji...
zabcia, a gdzie ten Twój men mieszka?

#13 zabcia

zabcia
  • Użytkownik
  • 76 postów

Napisano 12 wrzesień 2007 - 11:41

nad sekwana :D my sobie taki wlasnie termin ustalilismy i jeszcze nam zostalo 6 miesiecy

#14 Wiolka

Wiolka
  • Użytkownik
  • 31 postów

Napisano 12 wrzesień 2007 - 12:22

a mnie sie wydaje ze jesli ktos jest dla siebie..to poprostu bedzie..i ani adleglosc , ani wiek, ani wzrost..ani nic i nikt w tym nie przeszkodzi:)i tyle:)
jestem szczęśliwa:)

#15 Viagra

Viagra
  • Użytkownik
  • 4711 postów

Napisano 12 wrzesień 2007 - 12:34

No można powiedzieć, że ja z Pawłem jesteśmy przykładem takiego związku. Studiowaliśmy w dwoch roznych miastach, niestety tak sie ulozylo :-/ ale spotykaliśmy się w każdy weekend, bo oboje przyjeżdzaliśmy do domu. Przez ostatni rok Pawel był w Anglii a ja w POlsce, na szczęście był to czas gdy musiałam pisać prace mgr, robić do niej badania i takie tam przyjemne rzeczy <rzygi></span> no ale oczywiscie bylam u niego 3 razy a on w Polsce raz, wiec nie bylo tak źle. Teraz juz jestesmy razem i tak będzie juz na zawsze ;-)

#16 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4508 postów

Napisano 12 wrzesień 2007 - 16:12

nie doświadczyłam i nie żałuję. ale wierzę, że jest to możliwe. ale tak jak napisałyście - nie może to trwać w nieskończoność. bloskość i bycie razem buduje, nie widzenie się - niestety oddala.

mysle, ze to jest dobry sposob na sprawdzenie czy milosc jest prawdziwa.

a z tym to się nie zgadzam - byliśmy z Marcinem rozdzieleni na miesiąc - on siedział w Anglii, kiedy ja już wrciłam do Polski i nie wydaje mi się, żeby właśnie wtedy był czas na sprawdzenie prawdziwości uczucia :roll: to, czy ono jest prawdziwe czy nie można się bardzo łatwo dowiedzieć widząc się 24h/dobę.

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#17 oOmikuniaOo

oOmikuniaOo
  • Użytkownik
  • 430 postów

Napisano 15 wrzesień 2007 - 15:39

tez podziwiam takie związki które mimo tylu kilometrów przetwają...
ale osobiście tez nie wierze że pary które są tak daleko od siebie na kilka miesięcy się nie zdradzają... przykre ale taka prawda... ja nie wytrzymałabym bez mojego faceta tyle czasu, potrzebowałabym go, brakowałoby mi jego pocałunków, dotyków i poprostu wszystkiego...
Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...

#18 kayen

kayen
  • Użytkownik
  • 870 postów

Napisano 17 wrzesień 2007 - 17:58

Po raz pierwszy od dwóch miesięcy Kuba wyjechał na dłużej do Niemiec, na poprawki. Przez ostatni czas widywaliśmy się codzienne a teraz 4 dni bez niego :-( Wiem że to niedługo, niektórzy czekają miesiącami. Drugiego dnia spędziliśmy 4 godzimy na telefonie, nie sądziłam że mogę aż tak odczuć jego brak przez zaledwie kilka dni. Niestety muszę się zacząć przyzwyczajać do takiego stanu rzeczy, bo od października znów większość tygodnia będzie spędzał we Frankfurcie <bezradny></span>
Jeśli jest ci dobrze, dwa razy lepiej jest mi!

#19 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 17 wrzesień 2007 - 22:46

kayen, ja mam tak samo...w ciągu roku jakoś się przyzwyczajam do takiego stanu rzeczy, ale tak jak teraz po wakacjach, po codziennym widzeniu się też będzie mi ciężej jakoś <bezradny></span> taki urok związków na odległość :P

#20 Guest_niki_*

Guest_niki_*
  • Gość

Napisano 19 wrzesień 2007 - 10:03

zwiazek na odleglosc jest dosyc trudny. zdecydowanie trzeba miec troche kasy na dojazdy, fajnie tez zainwestowac w kamerke, trzeba bardzo ufac partnerowi, bo jednak wiadomo, ze nie bedzie ciagle siedzial w domu, brak przytulania, wsparcia na biezaco.maly problem sie pojawia jak oboje maja swoje zycie zawodowe, znajomych, rodzine w swoich miastach i ktos jednak musi z tego zrezygnowac. mi byloby ciezko, ale z milosci... kto wie





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych