Bry 
Dawno mnie nie było, ale nie mam dostępu do kompa to raz, a dwa to zabiegana jestem non stop. Nie dość, że w pracy zasuwam jak szalona, to po pracy zawsze coś do załatwienia, zakupy srupy i wieczorkiem padam na ryj
Ogólnie co u mnie? Love kwitnie, a za tydzień ( mam nadzieję, że zdążymy) przeprowadzka na swoje. Dziś ma przyjść do nas facet od łazienki patrzeć co i jak i oby zaczął remont już w tym tyg, to do następnej soboty grubszą robotę by zrobił.
U mnie ( jeszcze u mamy) też remont chaty, także siedzę w syfie tutaj, to na nowym lekki syf mi nie będzie doskwierał w razie czego 
A dziś muszę trochę ogarnąć pranie, bo się nazbierało od groma i zamierzam odpoczywać.