Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Nastolatka w ciąży


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
15 odpowiedzi w tym temacie

#1 gogi

gogi
  • Użytkownik
  • 627 postów

Napisano 22 maja 2014 - 08:14

Sama jestem byłą nastolatką w ciąży.Moja córka jest już 14-letnią pannicą.Zastanawiam się nad tym w jaki sposób dziś patrzy się na ten problem?Co sądzicie na ten temat? <co>

Wiadomo,że aby było idealnie to powinno być najpierw ,,chodzenie"z chłopakiem,potem zaręczyny,w dalszej kolejności ślub a potem dopiero dziecko.Oczywiście w międzyczasie skończenie szkoły,znalezienie pracy i mieszkania.jednak życie to tylko życie.Mamy oczywiście wpływ na to jak je przeżyjemy ale jesteśmy ludźmi z całym bagażem człowieczeństwa.

Moja wczesna ciąża przypadła na 17 rok życia(urodziłam jako pełnoletnia 18-latka),zakochałam się po uszy i to ze wzajemnością.Pierwszy raz był po 1,5roku ,,chodzenia" i ciąża nie była po pierwszym razie tylko, po którymś z kolei <flow1> .Dziś po wielu rozmowach z psychologiem,upływie lat wiem,że moja ciąża i małżeństwo tak wczesne to nic innego jak ucieczka z domu.Rodzice nie wylewali za kołnierz a ja to typowe DDA.Pragnęłam miłości,troski,szacunku,akceptacji i zainteresowania moją osobą i dostałam to od swojego chłopaka a powinnam to mieć najpierw od rodziców.Dziś to historia ale...często rozmawiałam z synami na te tematy i teraz z córką.Nie chciałabym,aby historia się powtórzyła.Doskonale pamiętam ciążę,poród i całe to zamieszanie.Nie byłam wtedy szczęśliwa a przerażona, tylko to było lepsze niż życie w domu rodzinnym,bo dla rodziców ważne było  ...co ludzie powiedzą i jaki straszny im wstyd przyniosłam.W miarę upływu czasu przyszła miłość do synka i wszystko weszło na właściwe tory.

Zastanawiam się nad tym wszystkim w momencie,kiedy widzę kolejną nastolatkę w ciąży.Przecież dziś są większe możliwości,dostępne środki antykoncepcyjne,szersza wiedza,WDR w szkole...a jednak tak niewiele się zmieniło od tych  28lat <bezradny> . Ja dziś wiem,że gdyby historia jednak się powtórzyła pomimo uświadomienia córki to może ona liczyć na moją bezgraniczną miłość,pomoc i nigdy jej nie odrzucę.Dla mnie ważne byłoby zdrowie mojej córki i jej przyszłość, i przyszłość jej dziecka  a nie zdanie innych ludzi.I jest mi bardzo żal takiej nastoletniej mamy bo doskonale rozumiem przez co przechodzi.

I jeszcze jedno...jesteście za tym,aby nastolatki rodziły dzieci czy może usuwały ciążę?No i czy może lepiej byłoby,aby taka mama oddała dziecko na wychowanie?Temat  delikatny i raczej trudny.Ale jestem na tym etapie jako mama nastolatki...dziś stoję po drugiej stronie.Ciekawi mnie zdanie innych kobiet młodszych i starszych.Nie znalazłam takiego tematu ale jeśli jednak jest to sory. :mrgreen:



#2 iwonaryki

iwonaryki

    Prawdziwa miłość , nie zna granic .

  • Użytkownik
  • 1 560 postów
  • Lokalizacja..
  • Wzrost:170
  • Włosy:Są jakie są :-p
  • Stan:Żoneczka.
  • Partner:Mój kochany Mąż :*
  • Nastrój:Zakochana
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 22 maja 2014 - 09:59

Ja podobnie jak ty urodziłam mojego synka jak byłam nastolatką , i wcale tego nie żałuję wszak było mi trudno pogodzić naukę plus opiekę nad dzieckiem i młodszym rodzeństwem , był nawet taki moment kiedy miałam dość ale jednak dzięki pewnej osobie nie poddałam się , skończyłam szkołę .. wychowałam samotnie synka .. a dziś mam cudownego męża i trójkę cudownych dzieci , patrzywszy na moje doświadczenia mnie też to wręcz dziwi dla czego po mimo zabezpieczeń .. uświadamiania młodym ludziom o anty itp to nic to nie daje .. coraz to młodsze nastolatki są w ciąży .. 

 


I jeszcze jedno...jesteście za tym,aby nastolatki rodziły dzieci czy może usuwały ciążę?No i czy może lepiej byłoby,aby taka mama oddała dziecko na wychowanie?

 

Ja jestem oczywiście za tym , aby taka młoda matka jaki ojciec wzięli się za odpowiedzialność  .. bo tu nie chodzi już o nich tylko o te maleństwo ..  to że jest w ciąży  nie burzy zaraz od razu świata  .. nie jest tak różowo i wesoło jak czasami się takim młodym ludziom wydaje .. jak jest oczywiście taka możliwość lepiej urodzić i ,  oddać czy do okna życia .. czy aby w rodzinie ktoś odchował niż żałować przez całe życie że się usunęło .. 


Synek 13 lat , córeczka 7 lat , córeńka 6 lat .
[*]Nasz aniołek 04.06.2016r.[*]9tc
iv09vcqgirxd72tg.png
28.09.2013r. Ślub Cywilny ❤❤❤ .
26.11.2017r . Ślub Kościelny ❤❤❤.

#3 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 22 maja 2014 - 20:19

@gogi z tego co wiem większość ciąż w takim wieku to nie wpadki... Znam kilka osób które zdecydowały się na dziecko bardzo wcześnie, bo chciałby w końcu mieć kochającą rodzinę, kogoś kogo kochają i kto je będzie kochał. 

 

Smutne to... 

 

Znam też ciąże, które są wpadkami oczywiście, ale te pierwsze też istnieją i trzeba o tym pamiętać.



#4 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 22 maja 2014 - 21:07


Znam kilka osób które zdecydowały się na dziecko bardzo wcześnie, bo chciałby w końcu mieć kochającą rodzinę, kogoś kogo kochają i kto je będzie kochał. 

to nie jest smutne, to jest idiotyczna nieodpowiedzialność


<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#5 Findmysky.

Findmysky.

    słaba, ale udźwignie

  • Użytkownik
  • 1 069 postów

Napisano 22 maja 2014 - 22:17

Nie każda nastoletnia ciąża musi okazać się porażką, nie każda nastolatka w ciąży jest nieodpowiedzialną gówiniarą... Nieważne w jakim wieku urodzi, ważne jaką będzie matką i jak podoła. To samo tyczy się chłopaków, którzy zostają tatusiami jako nastolatki. chociaż wiadomo... dla takiej 15latki to zdecydowanie jeszcze nie pora.

 

Wiele też zależy od charakteru dziewczyny, jej chłopaka, tego czy potrafią dorosną i wziąć odpowiedzialność. Ważna jest też rola rodziny, ich wsparcia i pomocy. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której dziewczyna zostaje z tym sama.

 

Miałam w liceum w klasie dziewczynę, która niemal po rozpoczęciu pierwszej klasy zaszła w ciążę. Doskonale sobie poradziła i nadal spełnia się w roli matki, chociaż przed ciążą dziewczyna była nieodpowiedzialna, imprezowa itp. Dziecko bardzo ją zmieniło, na plus oczywiście. Nie było u nich "ślub, bo dziecko", odchowali i dopiero po dwóch latach wzięli ślub. Chociaż znam też takie dziewczyny, które potrafią dziecko podrzucić babci i jazda na imprezę w prawie każdy weekend.

 


.jesteście za tym,aby nastolatki rodziły dzieci czy może usuwały ciążę?No i czy może lepiej byłoby,aby taka mama oddała dziecko na wychowanie?

Zdecydowanie jestem za oddaniem dziecka w dobre ręce. Dziecko wywraca świat do góry nogami, a szczególnie świat nastolatki... dlatego jeśli nie podoła, lepiej niech odda, bo prędzej czy później może mieć wyrzuty sumienia o to, że zabiła swoje dzieciątko.

 


Ja dziś wiem,że gdyby historia jednak się powtórzyła pomimo uświadomienia córki to może ona liczyć na moją bezgraniczną miłość,pomoc i nigdy jej nie odrzucę.Dla mnie ważne byłoby zdrowie mojej córki i jej przyszłość, i przyszłość jej dziecka a nie zdanie innych ludzi.

Super podejście... pewnie każde dziecko chciałoby to usłyszeć od swojej mamy.


''W życiu często by­wamy poniewiera­ni, dep­ta­ni, upo­karza­ni i ob­rażani, a mi­mo to wciąż jes­teśmy ty­le sa­mo warci''

#6 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 24 maja 2014 - 18:18


to nie jest smutne, to jest idiotyczna nieodpowiedzialność

Nie wiem czy taka idiotyczna. W kazdym razie wg mnie częściowo uzasadniona.

Nie zawsze marzenia ich się spełniają, ale zdarza się tak, że dostają to czego chciały i wszystko obraca się o 180 stopni.

Moim zdaniem gorsze są matki, które zaniedbują dzieci dzięki czemu myślą one w ten sposób, decydują się na tak ważny życiowy krok jakim jest ciąża. 


Użytkownik Wisienkowa edytował ten post 24 maja 2014 - 18:19


#7 Findmysky.

Findmysky.

    słaba, ale udźwignie

  • Użytkownik
  • 1 069 postów

Napisano 24 maja 2014 - 20:34


to nie jest smutne, to jest idiotyczna nieodpowiedzialność

A dla mnie to smutne, że ktoś decyduje się na dziecko, bo aż tak brak mu miłości... Tak sobie myślę - jak bardzo musi tej miłości brakować, żeby zdecydować się na taki, można powiedzieć, desperacki krok?


''W życiu często by­wamy poniewiera­ni, dep­ta­ni, upo­karza­ni i ob­rażani, a mi­mo to wciąż jes­teśmy ty­le sa­mo warci''

#8 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 24 maja 2014 - 20:43

Ja nadal uważam, że to nieodpowiedzialność. Nie oszukujmy się - wiele jest takich osób, których rodzice się nie sprawdzili, ale w takim razie należy postąpić inaczej, a nie na tyle niedojrzale, żeby robić sobie dziecko. To bardzo egoistyczne podejście - żeby mnie ktoś kochał... :-/ a wystarczy dojrzały związek - po co powoływać na świat dziecko, kiedy samym nie jest się jeszcze dorosłym?

Egoizm i nieodpowiedzialność.

 


W kazdym razie wg mnie częściowo uzasadniona

Czym uzasadniona? To są w większości dziewczyny, które nie mają pracy, żadnej stabilizacji i może nawet mieszkają nadal z rodzicami - a to oznacza, że mogą wcale nie uwolnić się z domu. I czy to, że tak młoda dziewczyna chce dziecka bo tak, bo chce mieć kogoś tylko dla siebie to naprawdę uzasadnienie? Wątpię.


<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#9 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 24 maja 2014 - 21:09


... dlatego jeśli nie podoła, lepiej niech odda
chyba ze chce podolac, chce byc mama, chce sie postarac. Do tego moze liczyc na wsparcie bliskich 

 

 

Co do


z tego co wiem większość ciąż w takim wieku to nie wpadki... Znam kilka osób które zdecydowały się na dziecko bardzo wcześnie, bo chciałby w końcu mieć kochającą rodzinę, kogoś kogo kochają i kto je będzie kochał. 

to wedlug mnie jest to nieodpowiedzialne myslenie. Czyli zgadzam sie z Eli.

Nie jedna nastolatka milosci od rodzicow nie dostala ( w mojej rodzinie jest taka osoba.) dziecko pojawilo sie dopiero po slubie. Najpierw szkola poszla do pracy i to szybko byle sie usamodzielnic i byc na swoim 


Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#10 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 26 maja 2014 - 13:47


A dla mnie to smutne, że ktoś decyduje się na dziecko, bo aż tak brak mu miłości... Tak sobie myślę - jak bardzo musi tej miłości brakować, żeby zdecydować się na taki, można powiedzieć, desperacki krok?
Dokładnie. Myślimy tak samo.

 

Jeśli chodzi o wpadki to załamała mnie pewna para. Trochę ze sobą już byli. Oczywiście wszystko ładnie, dopóki ona mnie przestała brać tabletek i mu o tym nie powiedziała. A on nie wiedział i poszli na całość. Nie rozumiem jak można być z kimś w związku i decydować się na seks nie gadając o tym, wgl zlewając temat anty. Takie podejście: Co będzie to będzie?  :roll:



#11 gogi

gogi
  • Użytkownik
  • 627 postów

Napisano 27 maja 2014 - 09:55

Ale fajna dyskusja...podoba mi się. :-D

 

Co do odpowiedzialności czy raczej nieodpowiedzialności,braku miłości itp.Mnie brakowało miłości i akceptacji i nie jest tak,że w desperacki sposób ,,zrobiłam" sobie z chłopakiem dziecko...to nie tak.poprostu przelałam wszystkie swoje uczucia i emocje na chłopaka,który pokochał mnie szczerze,szanował i troszczył o mnie.Nie było też tak,że ja w tę ciążę poszłam ot tak sobie.Poprostu kochając chłopaka oddałam mu całą siebie tak jak i On oddał mi siebie.W planach był ślub po szkole i założenie rodziny...zabezpieczaliśmy się tak ,jak umieliśmy...czyli nie tabletki,bo trzeba było iść z mamą do lekarza po te tabletki a jak powiedzieć mamie,że chce się tabletki?Jeszcze mojej mamie,w tamtych czasach?No jak?Oczywiście moja ciąża to typowa wpadka...nie musieliśmy brać ślubu,można było rozstać się,żyć bez ślubu(moi rodzice nie zgadzali się na to)ale chcieliśmy,nie mogło być inaczej.Nie wyobrażaliśmy sobie innego scenariusza.Można było legalnie,jawnie usunąć ciążę co zaproponował mi lekarz na pierwszej wizycie...i bardzo się zdziwił,że wybałuszam na niego oczy i chcę urodzić.Miałam 17lat i 10miesięcy jak brałam ślub,18lat i miesiąc ja urodziłam syna.Uważam,że mimo nieodpowiedzialnego zajścia w ciążę zachowałam się odpowiedzialnie  nosząc ciążę i rodząc syna.Pogodziłam bycie mamą i żoną z dzienną szkołą,którą skończyłam z niezłym wynikiem.Wychowałam syna na dobrego człowieka...dziś ma 27lat.

 

O tym,że moja ciąża i małżeństwo było typową ucieczką od rodziców dowiedziałam się po wielu,wielu latach od psychologa na terapii DDA.Moje życie było bardzo nieszczęśliwe,pełne dziwnych emocji i zachowań, i wpędziło mnie to w nerwicę, i stąd wizyta u psychologa.Sama tego nie wymyśliłam i nigdy w ten sposób nie myślałam,było to zachowanie podświadome...tak to nazwał psycholog.


Użytkownik gogi edytował ten post 27 maja 2014 - 09:59


#12 Findmysky.

Findmysky.

    słaba, ale udźwignie

  • Użytkownik
  • 1 069 postów

Napisano 27 maja 2014 - 12:29

@gogi podziwiam i jestem dumna, że tak dobrze sobie poradziliście z mężem. Tym bardziej, że prawdopodobnie gdy Ty byłaś w ciąży to były to czasy, kiedy całkiem inaczej patrzyło się na nastolatkę z brzuszkiem. Jesteś dobrym przykładem, że wszystko da radę zrobić i wszystko jakoś pogodzić, a dziecko w młodym wieku to nie tragedia.

 

 

Mam podobne doświadczenia w rodzinie, do twoich. Marzę o dziecku, małżeństwie, a rodzina to mój najważniejszy cel w życiu. Być może, podobnie jak u ciebie, jest to pewnego rodzaju chęć "ucieczki". <hmm>

 

 


Jeśli chodzi o wpadki to załamała mnie pewna para. Trochę ze sobą już byli. Oczywiście wszystko ładnie, dopóki ona mnie przestała brać tabletek i mu o tym nie powiedziała. A on nie wiedział i poszli na całość. Nie rozumiem jak można być z kimś w związku i decydować się na seks nie gadając o tym, wgl zlewając temat anty. Takie podejście: Co będzie to będzie?

O matko, to dopiero nieodpowiedzialność... "nabrać" faceta na dziecko. ;-) Nie wyobrażam sobie nie gadać na ten temat i jeszcze rzucić wszystkie zabezpieczenia bez obustronnej wiedzy i zgody.


''W życiu często by­wamy poniewiera­ni, dep­ta­ni, upo­karza­ni i ob­rażani, a mi­mo to wciąż jes­teśmy ty­le sa­mo warci''

#13 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 27 maja 2014 - 20:07


O matko, to dopiero nieodpowiedzialność... "nabrać" faceta na dziecko. Nie wyobrażam sobie nie gadać na ten temat i jeszcze rzucić wszystkie zabezpieczenia bez obustronnej wiedzy i zgody.
Ale co najdziwniejsze ona nie chciała tego dziecka. On nalegał żeby je razem wychowali. 

 


Jesteś dobrym przykładem, że wszystko da radę zrobić i wszystko jakoś pogodzić, a dziecko w młodym wieku to nie tragedia.
Tak, szacun dla gogi!

#14 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 27 maja 2014 - 20:37

podejscie : zrobie sobie dziecko, aby mnie ktoś kochał to idiotyzm. a co jak ono tez nas nie bedzie kochac ???

to jest istota zywa a nie zabawka.


czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#15 awangarda

awangarda
  • Użytkownik
  • 7 postów

Napisano 11 grudnia 2015 - 09:29

W moim mieście pełno jest takich nastolatek.... powoli to staje się normą...



#16 Wegan.Marta

Wegan.Marta
  • Użytkownik
  • 22 postów

Napisano 13 grudnia 2015 - 13:06

Myślę, że mimo że dużo mówi się w tych czasach o metodach antykoncepcyjnych to jednak jest to za mało, Rozmowy powinny być prowadzone nie tylko z dziećmi na zajęciach WDR, ale i z rodzicami by ich także uświadomić, że rozmowy są potrzebne. Oni także muszą być przygotowani do rozmowy w tej kwestii. Przygotowani do tego jak zacząć rozmowę, jak ją poprowadzić by dziecko nie czuło się skrępowane jak i oni sami oraz to co mają powiedzieć. Co z tego, że dziecko będzie wiedziało, że ma się zabezpieczyć jak mimo to nie będzie miało dostępu do środków antykoncepcyjnych bo nie będzie miało na to pieniędzy, albo będzie bało się trzymać je w domu z obawy, że których z rodziców zobaczy. I rodzice i dzieci powinni być uczeni jak przełamać wstyd w tej kwestii. 







Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych