Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Mniej znaczy więcej


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
26 odpowiedzi w tym temacie

#1 Violettyna

Violettyna
  • Użytkownik
  • 57 postów

Napisano 24 kwietnia 2014 - 16:35

Pewnie wiele razy słyszałyście już to motto, które jakoś dla mnie może nie do końca było tak istotne, dopóki nie trafiłam na artykuł na Hellozdrowie, a w nim takie ciekawe zasady odnośnie uproszczenia swojego życia. Naprawdę mi się to podoba, mam nadzieję, że i Wy jakoś zastosujecie te porady w swoim życiu :-)

mniej-wiecej.png



#2 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 24 kwietnia 2014 - 17:12

7 to mój punkt życiowy numer jeden. Jak mam trochę kasy do wydania na tzw. "pierdoły", wolę za nią zjeść dobrą kolację z Bucem, pojechać gdzieś na weekend, zabrać Zuzu do zoo albo coś w ten deseń. Zależy czy do przeszastania mam 5 dych czy 3 stówki ;-)

Wolę kolekcjonować wspomnienia w głowie niż rzeczy na półkach, które zbierają kurz.

 

A jedyne rzeczy, które lubię kolekcjonować to książki - kasy, które na nie wydaję nie żałuję, i zajmują na tyle miejsca, że nie ma gdzie stawiać pierdół :lol:

 

Generalnie od kiedy pojawił się pomysł zamieszkania razem z Bucem, sukcesywnie co parę tygodni robię porządki i wyrzucam rzeczy, których nie będę potrzebować w nowym miejscu, bo tylko "zaśmiecają" moje życie. W jednej szafce zostało mi tylko jedno pudełko ze starymi kartkami jeszcze z podstawówki i zdjęcia szkolne i te z dzieciństwa. Reszta poszła z dymem. Kuuuupa śmieci.


“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#3 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 24 kwietnia 2014 - 18:19


7 to mój punkt życiowy numer jeden

Wolę kolekcjonować wspomnienia w głowie niż rzeczy na półkach, które zbierają kurz.

ja też :-) ale patrzę na to też pod kątem ciuchów- kupuję torebkę jak aktualna jest znoszona- pod co mi 5 różnych skoro nie mam gdzie tego wynosić ;-)

Lepiej gdzieś wyskoczyć, zrobić pamiątkowe zdjęcie, które zastąpi zwożenie bibelotów z podróży :-)

 


Generalnie od kiedy pojawił się pomysł zamieszkania razem z Bucem, sukcesywnie co parę tygodni robię porządki i wyrzucam rzeczy, których nie będę potrzebować w nowym miejscu, bo tylko "zaśmiecają" moje życie

świetny pomysł! ja już wystarczająco zagraciłam się bibelotami pracując w sklepie niemieckim :roll: część jest użytkowa, część to kurzołapacze- ciężko widzę wyprowadzkę z domu <bezradny> bo szkoda mi tego, ale po co mi np 10 donic jak mam 3 kwiaty <bezradny>

Raz trzeba będzie się wziąć za siebie i coś z tym zrobić :->


Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#4 Findmysky.

Findmysky.

    słaba, ale udźwignie

  • Użytkownik
  • 1 069 postów

Napisano 24 kwietnia 2014 - 20:06

Jeśli chodzi o punkt 2 to tak mam, szczególnie jeśli chodzi o kosmetyki. Nie rozumiem dziewczyn, które mają 5 podkładów, 10 tuszy do rzęs, 15 palet z cieniami i wszystko otwarte. Przecież wiadomo, że wszystkiego naraz nie zużyją. :-P Kupuję dopiero, gdy coś mi się kończy albo jest na promocji, ale wtedy nie otwieram, tylko wykańczam opakowanie. :-)

 

Co do punktu 4 to czasem nie warto przepłacać, jeśli owa podróbka potrafi dorównać oryginałowi. :-)

 

 

U mnie ciężko z tym pozbywaniem się rzeczy. Jestem typem zbieracza i "wszystko może mi się jeszcze kiedyś przydać", np. robiąc porządek w szafie połowy rzeczy nie wyrzucam, chociaż nie chodzę w nich już od dłuższego czasu, bo się łudzę, że jeszcze kiedyś założę i szkoda mi to wywalać. Muszę to zmienić, no. :-P

 

 

Też u mnie będzie ciężko wyprowadzić się z domu, do wszystkiego mam sentyment. :P


Użytkownik Findmysky. edytował ten post 24 kwietnia 2014 - 20:12

''W życiu często by­wamy poniewiera­ni, dep­ta­ni, upo­karza­ni i ob­rażani, a mi­mo to wciąż jes­teśmy ty­le sa­mo warci''

#5 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 24 kwietnia 2014 - 20:09

Wg mnie te punkty się wykluczają chyba... No dobra kupię sobie buty jakościowe ze skóry zamiast podróbek ale muszę o nie dbać, bo po to kupiłam takie żeby mi służyły, a wiadomo, że nawet skórę można zajechać przez zaniedbanie. A jest wyżej napisane, żeby nie dbać o rzeczy. Chyba, że mam  to bardziej lajtowo rozumieć ;)



ciężko widzę wyprowadzkę z domu
Ostatnio własnie doszłam do takiego samego wniosku. Tyle mam wszystkiego. Każda rzecz to wspomnienia... Nie umiem tego wyrzucić. Ciuchy to chociaż mama weźmie, bo ten sam rozmiar nosi. 

#6 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 24 kwietnia 2014 - 20:31

@Wisienkowa są rzeczy, że tak powiem "niezbędne" do życia, które warto mieć lepszej jakości jak np. właśnie buty czy ciuchy, i jeśli będziemy o nie dbać będą nam długo służyły. Chodzi też o to, że jeśli dajmy na to lubisz słuchać muzyki i niezbędne do tego są Ci słuchawki to lepiej zainwestować w jedne lepsze aniżeli co chwilę kupować nowe, nie wyrzucając starych, bo "mogą się przydać jak się nowe popsują". Potem po szufladach wala Ci się 8 par słuchawek ;-)

 

I są rzeczy, które kupujemy "bo tak", pamiątki z wycieczek, nowe świeczniki, nowy zegar na ścianę, jakieś kurzołapy na komodę - przy czym chociaż stare rzeczy nam się "przejadły", zmienił nam się gust czy coś, to nadal zagracamy sobie nimi życie - a można wystawić chociażby za 5 złotych na tablicy czy gdzieś, oddać koleżance, która się daną rzeczą zachwycała albo zwyczajnie wyrzucić. 

 

Taka mała różnica między rzeczami ;-)

 


ja też ale patrzę na to też pod kątem ciuchów- kupuję torebkę jak aktualna jest znoszona- pod co mi 5 różnych skoro nie mam gdzie tego wynosić

o, to też mam. aktualnie w sumie donaszam torebkę od siostry, jej się znudziła, mi szkoda kasy na nową, wyrzucę ją chyba dopiero jak się rozpruje całkowicie :lol:

i mam tylko 4 pary butów <lol> kupuję nowe jak rozwalę stare, za to moja siostra chodzi w 4 może 5 parach a ma ich ze 30. ja bym przynajmniej połowę wywaliła. ona trzyma, cholera wie po co <bezradny>

 


Raz trzeba będzie się wziąć za siebie i coś z tym zrobić

jak sie wywali jedno to już idzie z górki :lol: w pewnym momencie chciałam nawet zdjęcia klasowe wywalić :shock: ale mi sie przypomniało jak fajnie oglądało mi się te od rodziców i ostatecznie zostawiłam :lol:


“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#7 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 24 kwietnia 2014 - 21:07


Jestem typem zbieracza i "wszystko może mi się jeszcze kiedyś przydać", np. robiąc porządek w szafie połowy rzeczy nie wyrzucam, chociaż nie chodzę w nich już od dłuższego czasu, bo się łudzę, że jeszcze kiedyś założę i szkoda mi to wywalać.
jakbym czytała o sobie ;-)


wyrzucę ją chyba dopiero jak się rozpruje całkowicie
z torebkami tez takmam, w zyciu chyba ze 2 nowe kupowałam.

 

ja kocham lumpeksy wiec mam mnostwo rzeczy. no i sentymenciara jestes okropna :P 


czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#8 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 24 kwietnia 2014 - 21:21


"przejadły"

ja mam te rzeczy zakupione w starym miejscu pracy pochowane w kartonach, zawinięte i jak mnie weźmie to je odwijam i taka nowa miłość- 

niby już to widziałam, ale mnie zachwyca, natomiast to co dałam mamie i cały czas stoi w kuchni- przejadło mi się zupełnie i tak się zastanawiam- czy jak raz się coś schowa, a innym razem wyciągnie to też jest jakaś metoda- ale trzeba mieć gdzie to trzymać :->

 

Tak to jest jak wywalić szkoda a nikt nie chce :lol:

 

Każdy chyba ma coś nie potrzebnego, mniej lub wcale nie używanego- wystarczy (pozostając w temacie kuchni) że zajrzę do szafki z kubkami i szklankami- każdy pije w swojej ulubionej, kilka neutralnych dla gości, a z pozostałych nikt nic nie pił może kilka lat :lol: walają się gdzieś tak z tyłu- takie wyobrażenie, że musi być więcej chyba <bezradny> to samo talerze, sztućce....

 


jak sie wywali jedno to już idzie z górki

coś w tym musi być- chyba jutro zacznę działać w temacie ciuchów i pierdółek, które może kuzynka przygarnie :-)

 

Dobrze, jest sobie czasem przypomnieć i uświadomić, że jest tego za dużo, a takie odgracenie ułatwi wiele i może uszczęśliwić innych ;-)


Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#9 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 25 kwietnia 2014 - 08:54

@Madź, ja to rozumiem, ale powinno się dbać o rzeczy. O ludzi bardziej - owszem. Ale tam jest napisane, żeby nie dbać o rzeczy. Ja czy drogie czy tanie coś szanuję. Często jak lubię ciucha jakiegoś to mi szkoda w nim chodzić  :lol:  :lol:  :lol:


Moja mama też tak kolekcjonuje buty... I to są takie, które już 20 lat temu wyszły z mody. Moda wraca niby ale po co to trzymać.



#10 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 25 kwietnia 2014 - 09:15

@Wisienkowa jest dbanie i dbanie. Pierwsze to zajmowanie się czymś, drugie to przywiązywanie wagi do czegoś. Przecież jeśli mówisz" nie dbam o to co ludzie o mnie mówią" to nie mówisz, że nie wiem... nie czyścisz tego czy co ;-) 

 

Nie patrz na życie przez pryzmat przedmiotów, będzie Ci łatwiej. 


*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#11 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 25 kwietnia 2014 - 09:54


Nie patrz na życie przez pryzmat przedmiotów, będzie Ci łatwiej. 
zgadzam sie, choć czasem przedmioty mimo wszystko są potrzebne ;) 

 


Wolę kolekcjonować wspomnienia w głowie niż rzeczy na półkach, które zbierają kurz.
z tym się zgadzam absolutnie - w życiu nie zamieniłabym worka wspomnień ze stopa na pełna pamiątek z Hiszpanii półkę. Czy zdjęć - choć z drugiej strony pamiętam jak mi szlag trafił dysk i 40 gig zdjęć - w tym cały rok Hiszpanii - poszły się je***ać - chwilę strasznie to przebolewałam, ale... w końcu przeszło, coś tam zostało, ale to co pamiętam jest ;) 

 

U mnie ilość przedmiotów potrzebnych do życia zmniejszyła się z powodu wielu przeprowadzek - systematycznie coś wypieprzałam, i w rezultacie został worek ubrań, karton  z fotograficznymi betami, farbami etc, trochę pierdół plus książki. Więcej nie mam właściwie, i wcale ie cierpię z tego powodu ;)

nowych ubrań nie kupowałam od prawie roku chyba, ostatnie buty chyba w zeszłe wakacje. Aa torebkę mam jedną, w dodatku od 3 lat :D 


"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#12 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 25 kwietnia 2014 - 11:33


z tym się zgadzam absolutnie - w życiu nie zamieniłabym worka wspomnień ze stopa na pełna pamiątek z Hiszpanii półkę. Czy zdjęć - choć z drugiej strony pamiętam jak mi szlag trafił dysk i 40 gig zdjęć - w tym cały rok Hiszpanii - poszły się je***ać - chwilę strasznie to przebolewałam, ale... w końcu przeszło, coś tam zostało, ale to co pamiętam jest
No jasne, że wspomnienia są w głowie. Ale jak jest coś co je dodatkowo budzi to też jest fajnie.

 

@nie(d)oceniona, wg mnie nie dbanie o to co ludzie powiedzą, nie jest nie przywiązywaniem wagi do tego, tylko nie robieniem rzeczy pod czyjeś widzi mi się, nie robienie czegoś żeby się przypodobać. A dbanie o rzeczy to nie tylko czyszczenie, ale też po prostu zwykły szacunek do nich. Od małej byłam uczona, żebym szanowała rzeczy. 

 

Ja owszem, darzę  przedmioty strasznym sentymentem, choć po pewnym czasie się to nieco zmieniło np. z zabawek przeniosło się na książki, kosmetyki i taki tam. Sama staram się nie ruszać czyichś rzeczy, nie pożyczać, bo strasznie mnie boli jeśli ktoś mi coś zniszczy. 

 

Nie próbowałam zmienić swojego podejścia, ale gdybym chciała to by to strasznie bolało ;)



#13 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 25 kwietnia 2014 - 21:54


czy jak raz się coś schowa, a innym razem wyciągnie to też jest jakaś metoda
tak sie dzieciom zabawki chowa i mysla, ze ciagle maja nowe zabawki.


pamiętam jak mi szlag trafił dysk i 40 gig zdjęć - w tym cały rok Hiszpanii - poszły się je***ać - chwilę strasznie to przebolewałam, ale... w końcu przeszło, coś tam zostało, ale to co pamiętam jest
czyli musisz tam znów jechac i zrobic foty.

 

 

co do wspomnien to ja lubie przedmioty, ktore przypominaja mi osoby , wydarzenia...


czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#14 iwonaryki

iwonaryki

    Prawdziwa miłość , nie zna granic .

  • Użytkownik
  • 1 560 postów
  • Lokalizacja..
  • Wzrost:170
  • Włosy:Są jakie są :-p
  • Stan:Żoneczka.
  • Partner:Mój kochany Mąż :*
  • Nastrój:Zakochana
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 28 kwietnia 2014 - 12:20

Mi odpowiada punkt numer 6 i 8  :-)  Ogólnie to są mądre słowa mniej znaczy więcej nawet parę razy w moim życiu słyszałam te słowa , i można tak powiedzieć że maja spore znaczenie w moim życiu  :-) mnie też rodzice nauczyli szacunku do rzeczy przedmiotów , a szczególnie szacunku do ludzi  :-) .

 


wg mnie nie dbanie o to co ludzie powiedzą, nie jest nie przywiązywaniem wagi do tego, tylko nie robieniem rzeczy pod czyjeś widzi mi się, nie robienie czegoś żeby się przypodobać.

 

Popieram  :mrgreen: .


Synek 13 lat , córeczka 7 lat , córeńka 6 lat .
[*]Nasz aniołek 04.06.2016r.[*]9tc
iv09vcqgirxd72tg.png
28.09.2013r. Ślub Cywilny ❤❤❤ .
26.11.2017r . Ślub Kościelny ❤❤❤.

#15 gogi

gogi
  • Użytkownik
  • 627 postów

Napisano 28 kwietnia 2014 - 13:35

Bardzo słuszne i mądre zasady...niby nic takiego a jednak...

Od niedawna stosuję podobne zasady...wcześniej różnie to bywało...być może do niektórych spraw trzeba poprostu dojrzeć.Zafascynował mnie punkt nr8... motto,muszę je zapamiętać.Punkt nr3 też daje do myślenia...a przy okazji powstanie więcej przestrzeni.

A ogólnie...JESTEM NA TAK! <ookk>



#16 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 28 kwietnia 2014 - 16:39


być może do niektórych spraw trzeba poprostu dojrzeć
  <bravoo>  <bravoo>  <bravoo>

To jest najprawdziwsza prawda!

 

Mam tak z zeszytami z podstawówki, gimnazjum i liceum. Kiedyś nie miałam serca ich wywalić, a teraz pozbyłam się dużej cześci a książki zamierzam sprzedać (o ile ktoś kupi jeszcze)... Dojrzałam do tego. 

 

Z ciuchami jest gorzej, ale myślę, że i do tego dojdę ;)



#17 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 01 maja 2014 - 22:35

Bardzo mądra filozofia, ale trudniej wcielić w życie. Odkąd wprowadziłam się do M. przestałam sukcesywnie wyrzucać rzeczy, bo u niego sporo miejsca. Jak nie u nas w pokoju, to zajęłam garderobę na dole itd... Na dodatek mam teraz mnóstwo ciuchów w kilku rozmiarach bo sprzed ciąży (na pewno się niedługo zmieszczę) i ciążowe (przydadzą się na kolejną) i takie które noszę teraz. Szkoda słów. Miałam też problem z pamiątkami, ale w końcu 'dojrzałam' do uporządkowania ich.

To prawda, że człowiek nie uzależniony od przedmiotów jest wolny. Ja gdybym miała się teraz wyprowadzić sama zajęłabym całe mieszkanie.


201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#18 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 02 maja 2014 - 12:44

Sarzeczy ktore ciagle trzymam w domu. Pamietnik pierwszy...listy od meza. Z sentymentu. Ale nie lubie chomikowac

Ostatnio w ramach porzadkow duzoooooooooooooo rzeczy poszlo do kosza a ja poczulam sie lzejsza

pkt 8 zdecydowanie najlepszy. ;)


Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#19 Findmysky.

Findmysky.

    słaba, ale udźwignie

  • Użytkownik
  • 1 069 postów

Napisano 02 maja 2014 - 12:46

Tak sobie uświadamiam, że jak w przyszłości przyjdzie mi się wyprowadzać, to chyba będę musiała dwa tiry zamówić, bo z wszystkim ciężko mi się rozstać. :lol: Ale może jeszcze do tego dojrzeję. :P


''W życiu często by­wamy poniewiera­ni, dep­ta­ni, upo­karza­ni i ob­rażani, a mi­mo to wciąż jes­teśmy ty­le sa­mo warci''

#20 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 02 maja 2014 - 12:50


Ale może jeszcze do tego dojrzeję.
z doświadczenia Ci powiem, że jak będziesz miała ograniczone możliwości "pakowawcze", to i pozbywanie sie głupot i innych pierdół szybciej pójdzie. Okaże sie też że połowa ulubionych ciuchów wcale taka ulubiona nie jest, a ilość butów można zredukowac o połowę :P 

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 






Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych