Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Problemy w pracy a nasz związek


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
9 odpowiedzi w tym temacie

#1 katyy

katyy
  • Użytkownik
  • 1 postów

Napisano 27 marca 2014 - 13:42

Jak to jest u was z problemami w pracy waszych facetów? Rozmawiacie o nich w domu? W jakiś sposób przekładają się na relacje w waszym związku?

 

Mój K. ma taki zawód że niestety raczej o żadnych problemach mi nie mówi z uwagi etykę zawodową (traktuje ją niezwykle poważnie) ale czasami jak ma nawał pracy to nie dość że zostaje na dość długie nadgodziny w pracy, to jeszcze od razu po jego minie jak przychodzi do domu widzę, że z pracy to on wyszedł ale co najwyżej fizycznie bo głowa cały czas pracuje :( - wtedy w domu jest z nim minimalny kontakt do czasu aż w pracy wszystko wróci do normy.

 

Może nie przekłada się to jakoś bardzo na nasze relacje - staram się być bardzo wyrozumiała ale czasami narasta we mnie taka frustracja, czasami myślę że K. za bardzo się pracą przejmuje.

 

Macie może jakieś sprawdzone sposoby jak wytrzymać w związku takie okresy (poza przeczekaniem)?

 



#2 iwonaryki

iwonaryki

    Prawdziwa miłość , nie zna granic .

  • Użytkownik
  • 1 560 postów
  • Lokalizacja..
  • Wzrost:170
  • Włosy:Są jakie są :-p
  • Stan:Żoneczka.
  • Partner:Mój kochany Mąż :*
  • Nastrój:Zakochana
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 27 marca 2014 - 14:05


Jak to jest u was z problemami w pracy waszych facetów? Rozmawiacie o nich w domu? W jakiś sposób przekładają się na relacje w waszym związku?

 

Mój mąż tak ma że zależy to , od dnia i nastroju czasem mi coś powie .. czasem jest tak że nie potrafi tak sam z siebie , mi powiedzieć czy coś jest nie tak w jego Boże się pracy .. czasem i tak bywa że ja wręcz z niego wymuszam , czasami jest też i na odwrót powie mi co i jak .. przeważnie cały czas o tym rozmawiamy o jego pracy niektórych kolegach , o jego pożal się pracodawcy .. praktycznie to co tam się dzieje nie ma wpływu na nasz związek raczej mnie burzy , i irytuje niektórych tam osób zachowanie . 


Synek 13 lat , córeczka 7 lat , córeńka 6 lat .
[*]Nasz aniołek 04.06.2016r.[*]9tc
iv09vcqgirxd72tg.png
28.09.2013r. Ślub Cywilny ❤❤❤ .
26.11.2017r . Ślub Kościelny ❤❤❤.

#3 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 28 marca 2014 - 20:06

U nas na początku był hardcore. D. nie potrafił zostawić pracy po wyjściu z niej...  :roll:

Pamiętam jak się wkurzałam...

A teraz jest spoko, albo przywykłam częsciowo, albo on nauczył się oddzielać pracę od naszych spraw ;)



#4 Findmysky.

Findmysky.

    słaba, ale udźwignie

  • Użytkownik
  • 1 069 postów

Napisano 04 kwietnia 2014 - 09:29

Pamiętam jak kiedyś połówek miał jakieś problemy w pracy, które się ciągnęły..... Wszystko odbijało się na mnie i na naszym związku. Bywał nieprzyjemny, nieobecny, zdenerwowany. Oczywiście o niczym mi nie mówił, dopiero, gdy przy jednej przykrej sytuacji się popłakałam to usiadł i ze mną porozmawiał. Po jakimś czasie zmienił pracę i jest okej.

Teraz dość często rozmawia o swojej pracy, mówi o problemach w niej i nawet jakichś najgłupszych sytuacjach... ale na szczęście są to luźne rozmowy, a nie na zasadzie, że cały czas o niej rozmyśla.


''W życiu często by­wamy poniewiera­ni, dep­ta­ni, upo­karza­ni i ob­rażani, a mi­mo to wciąż jes­teśmy ty­le sa­mo warci''

#5 plinkq

plinkq
  • Użytkownik
  • 262 postów

Napisano 15 kwietnia 2014 - 16:45

U mnie zazwyczaj niestety skutkuje jedynie przeczekanie - jeśli ma jakiś problem na głowie, to po prostu cały się na nim skupia.Jeśli już mówi mi, o co chodziło to zazwyczaj po tym, jak rozwiąże sprawę.



#6 babeczka

babeczka
  • Użytkownik
  • 210 postów

Napisano 20 kwietnia 2014 - 19:15

Hmm... wszystko zależy od pracy wykonywanej przez naszą połówkę. Mój nie mógł "dogadać"się ze swoim poprzednim szefem, wtedy wszelkie problemy przychodziły razem z nim do domu,ale odkąd zmienił pracę wszystko jest w jak najlepszym porządku.Ale czasami dobrze jest o tychże problemach pogadać z bliską osobą,wtedy wszystko wygląda inaczej. :-)

#7 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 27 kwietnia 2014 - 10:20

Myślę, że mało kto potrafi zostawić problemy z pracy za progiem domu. U mnie ma to duży wpływ. Jak coś nie idzie połowek się nie odzywa tak dużo, widać, że jest przybity albo nerwowy. Nie ma wtedy mowy o miłym wieczorze.

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#8 babeczka

babeczka
  • Użytkownik
  • 210 postów

Napisano 28 kwietnia 2014 - 13:02

Dlatego właśnie należy niestety,albo i stety,pracę i problemy z nią związane zostawiać za progiem własnego mieszkania,bo to przeważnie kończy się problemami,ale w związku.No, chyba, że widzimy kwaśną minę swojego ukochanego,wtedy pytamy i staramy się jakoś pocieszyć,ale to nie może trwać cały czas - wolny od tejże pracy.

#9 eta

eta

    eta

  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisano 04 czerwca 2014 - 14:06

u Nas to różnie, ja w sumie od niego nie ciągne by mi powiedział. Jak chce to mi sam powie


Razem 15.02.2003 r

Ślub 15.01.2011r - Zakopane

Synek 17.12.2012r

 


#10 babeczka

babeczka
  • Użytkownik
  • 210 postów

Napisano 04 czerwca 2014 - 15:07

No niestety, czasami bywa, że ukochanego trzeba ciągnąć za język, bo sam nie może niczego wydusić.Ale chyba można poświęcić jakąś godzinkę na omówieniu wszelkich problemów - w tym i z pracą - aby potem móc spokojnie funkcjonować. ;)







Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych